Czy 9 miesieczne dziecko musi jesc kleik? I kilka pytan o diete.

IP: *.* 28.11.02, 17:16
No wlasnie. Moja 9 miesieczna panna za nic nie chce! Niemozliwie sie wykrzywia, wypluwa i placze, jak jej probowalam dac. Kiedys jakla przez jakis czas codziennie odrobine kleiku na moim mleczku, gdzies tak jak miala 7 miesiecy. Potem odpuscilam. Dosc pozno wprowadzialm inne pokarmy poza piersia. Ola nie jest zarloczkiem, bywaja dni, ze tylko je cyca. Nie zmuszam jej do jedzenia. Jest zdrowa, bardzo pogodna, tryska energia i chociaz jest raczej drobna,dobrze wyglada :-)Wlasciwie jej jadlospis wyglada tak. Mleczko na zadanie i 3 razy dziennie sloiczek, 2 razy owoce 1 zupka (ostatni najbardziej lubi z krolikiem). Nie zawsze zjada caly, przewaznie pol lub trzy czwarte. No i codziennie troche chrupek kukurydzianych, bardzo lubi.Wlasciwie w karmieniu jej kieruje sie intuicja, bo mala ma skonnosci alergiczne, jak dotad zaszkodziklo jej tylko surowe jablko.Zastanawiam sie czy powinnam jej dawac cos weglowodanowego zamist kleiku?Czasem daje jej ugotowane ziarenka ryzu, maka ryzowa jest tez w jej ulubionym sloiczku : gruszka z jablkiem Bobovity no i zupkach ze sloiczka. Slyszalam tez o biszkoptach bezglutenowych. Jaka firma je robi, gdzie sie kupuje a moze robi sie samemu. jesli tak, to jak?Bede wdzieczna za odpowiedzi.
    • Gość edziecko: halina Re: Czy 9 miesieczne dziecko musi jesc kleik? I kilka pytan o diete. IP: *.* 28.11.02, 19:10
      E, chyba nie musi, jak nie lubi. Weglowodany, zwlaszcza te zlozone, niby sa wazne, ale i tak zawsze sa w sloiczkowych zupkach, w chrupkach, ziemniakach. Albo moze sprobujesz gotowac kasze, moja w tym wieku sie na gotowe kaszki i kleiki obrazila, a dosc (tez niejadek :) ) chetnie jadla gotowanan kasze kukurydziana na wodzie z owocami.Biszkopty bezglutenowe robi firma Glutenex, mozna kupic w sklepach ze zdrowa zywnoscia i w niektorych hipermarketach. Ale przy dzieku ze sklonnoscia do alergii to bym sie nad tym dluzsza chwilke zastanowila. One sa wprawdzie bez glutenu, ale za to z bialkiem jajka(a np. moje dziecko gluten wcina, a po odrobince zoltka wyglada, hmm, nienajlepiej). Jesli wprowadzilas juz zoltko, to wydaje mi sie, ze kiedys byl na forum przepis na biszkopty na samych zoltkach, ale gdzie, kiedy? :)Pozdrawiam
      • Gość edziecko: halina Re: Czy 9 miesieczne dziecko musi jesc kleik? I kilka pytan o diete. IP: *.* 28.11.02, 19:12
        O tutaj:http://forum.edziecko.pl/view.php?site=edziecko&bn=edziecko_jedzenie&key=1028535126
    • Gość edziecko: Aluc Re: Czy 9 miesieczne dziecko musi jesc kleik? I kilka pytan o diete. IP: *.* 28.11.02, 19:43
      Maksio (9 miesięcy) wybredniak je tylko to co lubi (konkretnego dnia, bo żadnej rzeczy nie lubi tak generalnie :lol:), kleiku nie znosi, tak samo jak nie znosi kaszek, zupek i innych paskudztw :lol: wsuwa tylko deserki, jogurt, chrupkie pieczywo, dwa rodzaje gęstych soczków, a ostatnio wędzonego pstrąga, choć tylko z czystego łakomstwa, bo pierś w zasadzie by mu wystarczyła :D moja pierś, nie pstrąga :lol:węglowodanów złożonych masa jest właśnie w kaszkach, Hipp robi owocowe bezcukrowe, możesz spróbować zwykłej kukurydzianej albo ryżowej kaszki BoboVity z owocami ze słoiczka, na mleku modyfikowanym, poza tym jest ekstra deserek BoboVity owoce z płatkami owsianymi, Maksio bardzo lubi, a to u niego rzadkość ;)możesz ugotować ziemniaka i rozgnieść z marchewką albo słoiczkiem jabłko+marchewka albo jabłko+dynia (Maksio ziemniaka do buzi nie weźmie, ale wiem, że inne dzieci lubią)dobre jest muesli Gerbera z jogurtem, ale ma w składzie ananasa, więc dla alergika jest takie sobiewięcej grzechów nie pamiętam, sami dopiero robimy badania rynku w tym zakresie :) Maksio na szczęście nie jest alergikiem jedzeniowym, przetestowaliśmy go zarówno na gluten, jak i na krowie mleko (jogurt), okazało się, że nic mu nie szkodzi, więc wprowadziliśmy wcześniej, niż piszą w różnych tabelach, bo inaczej nic by nie jadł :D na szczęście wcina z apetytem rzeczy bezcukrowe, a na punkcie cukru mam coś na kształt obsesji :crazy:
    • Gość edziecko: altro1 Re: Czy 9 miesieczne dziecko musi jesc kleik? I kilka pytan o diete. IP: *.* 29.11.02, 11:35
      Witaj!Myślę, że intuicja jest dobrym doradcą. Mój mały 9,5 miesiąca nie je kleiku, ani kaszki wszelkie próby podania kończyły sie katastrofą i odmową współpracy. Nie spożywa także pieczywa, nawet biszkopty bezglutenowe (mój wypiek, bo te ze sklepu ze zdrową żywnością zawierają cukier) delikatnie mówiąc nie wzbudziły entuzjazmu. Nie zainteresowały go żadne chrupki itp. Na razie się nie martwię, bo węglowodany są w deserkach owocowych pod postacią maki ryżowej, no i w zupkach jarzynowych, kóre mały jada. Jego jadłospis to cycuś do woli i mniej więcej try słoiczki. Jeden jarzynka sama lub z mięsem lub jajkiem oraz dwa słoiczki owoce lub owoce z warzywami.aga
      • Gość edziecko: q1313q Re: Czy 9 miesieczne dziecko musi jesc kleik? I kilka pytan o diete. IP: *.* 29.11.02, 14:41
        Dzienx :-)Chyba pozostane w takim razie przy takim sposobie zywienia, jak dotad i poczekam na dalszy rozwoj wypadkow, to jest apetytu :-)Z biszkoptow sie takze narazie wyluzuje, bo Olka zoltko zna tylko z rysunku z ksiazeczki :-) Do niedawna sama nie moglam jesc jajek (chyba, ze byly skladnikiem czegos upieczonego), wiec na razie nie probuje. No i cukru tez jej nie chce podawac poki co.Ale kaszke kukurydziama sprobujemy.Pozdrawiam :-)
        • Gość edziecko: gonya Re: Czy 9 miesieczne dziecko musi jesc kleik? I kilka pytan o diete. IP: *.* 01.12.02, 14:07
          Czesc!Jak Mila miala 8-9 m-cy, robilam takie zupki-kremy:Wrzucalam na wrzatek pokrojona wloszczyzne (marchew, pietruszke, seler, por, troche cebulki - w zaleznosci od wieku i preferencji), czasem brokulki, czasem dynie lub cukinie lub pomidorka (w zaleznosci od tego, jaka miala byc zupka), do tego dolewalam lyzke dobrej gatunkowo oliwy oraz wsypywalam troche (lyzke, dwie w zaleznosci od ilosci wywaru) ZMIIELONOEGO ZBOZA np. brazowego ryzu, prosa (kasza jaglana - super!), kaszy kukurydzianej. Choc kasza kukurydziana akurat nie jest do konca pelnowartosciowym zbozem, tzn. nie posiada tych wszystkich wartosci, co normalne zboze (np. ryz czy proso). Zboze mielilam w zwyklym mlynku do kawy na zapas do sloiczka - sloiczek do lodowki. Taki kremik ze swiezo zmielonym zbozem musi pogotowac sie ok 15-20 min. na malenkim ogniu, mieszajac. Potem wszystko zmiksowac. Mozna dodac posiekany koperek, pietruszke, maselko i troche soli kamiennej (z mikroelementami) dla smaku. Konsystencje trzeba sobie wypraktykowac - zobacz, co maluszek woli... By zaoszczedzic troche czasu, robilam jej zupki na dwa dni.Fajnym sposobem bylo dla mnie tez gotowanie zmielonego zobza na wodzie osobno, a kremu z warzyw osobno. Wtedy jesli ma byc danie warzywne - dodajesz do warzyw tyle kleiku zbozowego, ile chcesz, a jesli chcesz zrobic cos na owocach, dodajesz do owocow ten sam ugotowany wczesnie zbozowy kleik. Czyli w lodowce masz 2 garnki i wiecej mozliwosci.W miare uplywu czasy mielilam jej inne gatunki zboz - owies w ziarnach, pszenice, zyto oraz orzechy i pestki - te swiezo mielone rzeczy sa o niebo lepsze i maja wiecej smaku, nie mowiac o wartosciach niz gotowe. Oczywiscie wymaga to wiecej czasu - ale "oplaca sie".Milka wogole nie chorowala, a ze czasem nie chciala nic oprocz cyca? To normalne, poki dziecko dobrze sie rozwija.Pozdrawiam serdcznie! gonya
          • Gość edziecko: q1313q Gonya, jeszcze jedno pytanko :-). IP: *.* 01.12.02, 15:05
            Dziekuje za fajne pomysly, Gonyu :-), wykorzystam. Bardzo mi zalezy na zdrowym jedzeniu dla malej (i siebie) a pomysl z dodawaniem zboz wlasnorecznie mielonych jest swietny. Jezeli nie spotka ich los kleikow, ma sie rozumiec :-)Wiem, ze Ty i Twoja coreczka jestescie wegetariankami, mam wiec do Ciebie jeszcze pytanie.Zauwazylam, ze moja Ola nie lubi miesa. Wyjatkowo nie znosi indyka, jedyne, co toleruje to krolicze zupki (ze sloika). Nie uwazam, ze dziecko musi jesc mieso codziennie. Poza tym, maluchy czesto instynktownie czuja, co jest dla nich dobre. Sama nie jestem zwolenniczka czestego jedzenia miesa, jem je okolo 3 razy w tygodniu. Sadze, ze preferencje Oli sa podobne :-)Co zamiast mozna dawac dziecku w tym wieku?Czy dobrym pomyslem jest np. krem z soczewicy?A co innego jeszcze mozna?Bede wdzieczna za sugestie.Pozdrawiam.
            • Gość edziecko: gonya Re: Gonya, jeszcze jedno pytanko :-). IP: *.* 03.12.02, 23:23
              Witaj Cynamoonku,Mysle, ze bez miesa mozna sie obyc. Malemu dziecku wogole nie jest potrzebne mieso. Jest ono zbyt ciezkostrawne dla jego dopiero rozwijajacego sie ukladu pokarmowego, a gwaltowna energia miesa jest za mocna. Starsze dzieci, ktore sa wyraznie oslabione, maja blada cere i sklonnosci do przemarzania, moga od czasu do czasu dostawac male ilosci miesa (domowej kuchni drobno pokrojona duszona wolowina). Mozna tez podawac takiemu dziecku swieza, duszona rybe bez osci. Jest lzej strawna i dostarcza waznego jodu i bialka. Mozna tez przyrzadzac potrawy z tofu - zwiera ono pelnowartosciowe bialko roslinne. (soje lepiej podawac po 12. m-cu) To wszystko a propos troche starszych dzieci.Co dawac maluchowi, aby jego dieta byla zrownowazona? Przede wszystkim jak najwiecej Twojego jedzenia. Domowego. Najlepiej jak najmniej sloiczkow. Jesli chce tylko ze sloiczkow - sprobuj swoje jedzenie wkaldac do sloika i "oszukiwac" w ten sposob.Poza tym tajemnica tkwi w laczeniu pokarmow w jednym posilku: Zboze+Nabial, Zboze+Straczkowe, Straczkowe+Nasiona. Wtedy dostraczasz pelny zestaw aminokwasow. Produkty powinny byc najlepiej z jakiegos pewnego zrodla - jesli masz mozliwosc ze sklepu ze zdrowa zywnoscia, gotowane na dobrej wodzie.Oprocz tego, co polecilam Ci w pierwszym poscie (polaczenia zbozowo-warzywne), dobre sa tez polaczenia owocowo-zbozowe: do kaszy kukurudzianej (jaglanej, ryzu) na wodzie dodajemy utarte jablko, rozgniecione morele, brzoskwinie czy inne lokalne owoce. Poza posilkami - cos do raczki - ale nie slodkie ciacha czy biszkopty, ale kawalek surowej lub lekko ugotowanej marchwi, jablko, suszony owoc bez pestki (wczesniej dobrze namoczony i uwaga na konserwownae chemicznie owoce), skorka z chleba razowego itp. To wszystko pomaga na wyrzynajace sie zabki. Pod koniec 9-tego m-ca mozesz dodawac zoltko jaja kurzego (o ile bedzie tolerowane). Do picia: herbatki ziolowe: koperkowo-rumiankowe, latem - owocowe, i najlepsza ciepla woda. Ja swoja mala przyzwyczajalam do cieplej wody od poczatku - teraz jest tojej ulubiony napoj, soki tez rozcienczam przegotowana ciepla woda. A oto kilka przykladow dan (od 9 do 12 m-ca), ktore mozesz przetestowac:ryz z marchewka (mielony ryz gotowany razem z marchewka i zmiksowane), zupa brukselkowa z prosem (wloszczyzna+brukselka+mielone proso=zmiksowane razem), soczewica z orzechami (mielona czerwona soczewica gotowana 20 min., zmiksowana ze zmielonymi w mlynku orzechami wloskimi), zupa warzywna ze zmielonymi pestkami slonecznika, kasza jeczmienna z suszonymi sliwkami i rodzynkami (mielony peczak+dodane wczesniej namoczone i zmiksowane sliwki i rodzynki) itp. Soczewica, jeczmien, orzechy czy pestki podawaj moze dopiero po ukonczeniu 10.m-ca. Pamietaj - jesli dziecko ma sklonnosci alergiczne o odstepach miedzy nowymi produktami. Soczewice lepiej podawac na poczatku czerwona - jest lzej strawna - mozna dodac troche mielonego kminku. Musisz sama sprobowac. Wazne jest wprowadzenie mielonych nasion - sezamu (wspaniale zrodlo wapnia), dyni, slonecznika, orzechow. Juz teraz natomiast mozesz podawac maluszkowi BROKULKI - ale nie mrozone - zrodlo wapnia i zelaza. I ostroznie z iloscia nabialu. Lepiej zeby podawac go mniej niz wiecej. Zbyt duzo bialka w diecie paradoksalnie wyplukuje wapn z organizmu i jest przyczyna wielu chorob.Moja corcia (16 m-cy) z nabialu je tylko jaja i od czasu do czasu troche twarozku koziego. Miesa nie je. Palaszuje za to kasze (lubi poslugiwac sie przy tym paluszkami), warzywka, zupy, miedzy posilkami przegryza pestki dyni, slonecznika, orzechy, rodzynki, chrupy kukurydziane itp. Czasem chce "siasio" i wtedy nie odmawiam jej, ale dbam, aby bylo z ciemnej maki i w miare mozliwosci slodzone slodem zbozowym lub miodem. Na polkach jest wiele towaru - wszystko jest kwestia naszego wyboru.Zycze powodzenia, w razie czego jest pare dobrych ksiazek o zdrowym zywieniu...Pozdrawiam i trzymam kciuki. gonya
Pełna wersja