gosiab10
18.12.06, 11:11
Byłam ostatnio w odwiedzinach u kuzynki, która ma córeczkę 6,5 miesięczną,
młodszą od mojej Ali (9 miesięcy)i czułam sie dość dziwnie.Sprawa dotyczy
karmienia.Moja mała jest drobniejsza niż kuzynki, od początku na karmię
piersią, teraz zupki, warzywka z mięskiem, soczki, kaszka z owocami, owoce no
i pierś. Natomiast z jaką satysfakcją kuzynka chwaliła sie jak pięknie jej
mała zajada chlebek z wędlinką drobiową,miodkiem, makaron z rosołem, kaszę
mannę na mleku krowim (z kartonu).W domyśle jak wspaniale jej córka sie
rozwija w odróżnieniu od mojej drobniutkiej.No tak ona jest mądrzejsza od
lekarzy i innych, bo kiedyś niby wszyscy chowali sie na mleku krowim itd.Jej
mała od poczatku była na sztucznym mleku, bo kuzynka wspaniałmyslnie od
początku dokarmiała interpretujac płacz dziecka jako z głodu i tym sposobem po
2 tygodniach straciła swój pokarm.
Spoko mogę nie reagować, ale trochę mnie to rusza.