jestem,,be''bo nie daję mleka krowiego ani chleba

18.12.06, 11:11
Byłam ostatnio w odwiedzinach u kuzynki, która ma córeczkę 6,5 miesięczną,
młodszą od mojej Ali (9 miesięcy)i czułam sie dość dziwnie.Sprawa dotyczy
karmienia.Moja mała jest drobniejsza niż kuzynki, od początku na karmię
piersią, teraz zupki, warzywka z mięskiem, soczki, kaszka z owocami, owoce no
i pierś. Natomiast z jaką satysfakcją kuzynka chwaliła sie jak pięknie jej
mała zajada chlebek z wędlinką drobiową,miodkiem, makaron z rosołem, kaszę
mannę na mleku krowim (z kartonu).W domyśle jak wspaniale jej córka sie
rozwija w odróżnieniu od mojej drobniutkiej.No tak ona jest mądrzejsza od
lekarzy i innych, bo kiedyś niby wszyscy chowali sie na mleku krowim itd.Jej
mała od poczatku była na sztucznym mleku, bo kuzynka wspaniałmyslnie od
początku dokarmiała interpretujac płacz dziecka jako z głodu i tym sposobem po
2 tygodniach straciła swój pokarm.
Spoko mogę nie reagować, ale trochę mnie to rusza.
    • mafilka Re: jestem,,be''bo nie daję mleka krowiego ani ch 18.12.06, 11:17
      tia... leczenie nadwagi jest baaaardzo drogie. A obawiam się, że w przyszłości
      będzie to miało miejsce u Twojej kuzynki.
      IMO na wszystko jest czas.
    • tuniatunia Re: jestem,,be''bo nie daję mleka krowiego ani ch 18.12.06, 11:20
      W ogole sie nie przejmuj. Po pierwsze - to ze Twoja corcia jest drobniejsz nie
      swiadczy przeciez - na Boga - ze sie gorzej rozija. Przeciez moze mniec taka
      wlasnie urode, taka sylwetke. A poki miesci sie w "ramkach wzrostowych i
      wagowych' - wszystko ok.

      A po drugie - zycze Twojej kuzynce, a wlasciwie jej dziecku, zeby nie beknelo za
      tak zroznicowana diete, bo roznie bywa. A Ty rob to, co sluzy Twojej malej i co
      Ci serce i rozsadek podpowiadaja. I lekarz, do ktorego masz zaufanie smile

      Z takich kwiatkow powiem Ci, ze ostatnio tez mnie spotkala przykrosc - moja
      bratowa stwierdzila, ze zapalenie uszu, ktore niestety wlasnie przechodzi moja
      coreczka (6 tyg.), jest przeze mnie zawinione bo -uwaga - nie karmie jej piersia
      (na butelke przeszlysmy po 3 tyg.). I na nic zdalo sie tlumaczenie, z chcialam
      karmic tylko - okazalo sie to niemozliwe z przyczyn niezaleznych ode mnie. To
      moja wina, jestem zla matka, przeze mnie moje malenstwo jest chore bo pozbawilam
      ja uodporniajacej sily mleka kobiecego i to z premedytacja. Coz... Jakbym miala
      sie nad tym dluzej zastanawiac i nie daj Bog - przejmowac, to albo bym juz byla
      w psychiatryku albo sie pociela. Wiec - nie ma sily - GLOWA DO GORY a uszy
      zamkniete na takie glupoty.

      Tunia
    • elik_78 Re: jestem,,be''bo nie daję mleka krowiego ani ch 18.12.06, 11:21
      mysle ze kolo 10 miesiaca mozna powoli wprowadzac juz chlebek
      • phantomka Re: jestem,,be''bo nie daję mleka krowiego ani ch 18.12.06, 11:26
        A co Cie tak bulwersuje, ze karmila dziecko mlekiem modyfikowanym?? To jakas
        zbrodnia w dzisiejszym swiecie?!
        A poza tym, czym sie przejmowac? Kazdy karmi jak lubi, ew. konsekwencje bedzie
        ponosila ona a nie Ty - to ze Twoje dziecko jest drobnej budowy ciala, to
        niestety dla wielu wciaz powod do wstydu, bo w koncu otyle dzieci sa takie
        slodki(?!)
        • aga55jaga Re: jestem,,be''bo nie daję mleka krowiego ani ch 18.12.06, 11:31
          autorka napisała iż karmi 6 miesięczne dziecko kaszą manną na mleku z kartonu
          • aga55jaga Re: jestem,,be''bo nie daję mleka krowiego ani ch 18.12.06, 11:31
            ta kuzynka znaczy big_grinDD
        • tuniatunia Re: jestem,,be''bo nie daję mleka krowiego ani ch 18.12.06, 11:31
          phantomka napisała:

          > A co Cie tak bulwersuje, ze karmila dziecko mlekiem modyfikowanym?? To jakas
          > zbrodnia w dzisiejszym swiecie?!

          Autorki watku nie bulwersuje - jak zrozumialam - to, ze kuzynka karmila mlekiem
          modyfikowanym tylko to, jak komentowala sposob odzywiania i sylwetke dziecka
          autorki.

          > A poza tym, czym sie przejmowac? Kazdy karmi jak lubi, ew. konsekwencje bedzie
          > ponosila ona a nie Ty

          No i super, tylko po co ona komentuje dziecko autorki w taki sposob?

          - to ze Twoje dziecko jest drobnej budowy ciala, to
          > niestety dla wielu wciaz powod do wstydu, bo w koncu otyle dzieci sa takie
          > slodki(?!)

          Hm... Sugerujesz, ze autorka wstydzi sie swojego dziecka / jego budowy? Chyba
          sie zapedzilas.

          Tunia
          • phantomka Re: jestem,,be''bo nie daję mleka krowiego ani ch 18.12.06, 11:48
            Napisala pod koniec swojego postu, ze kuzynka "wspanialomyslnie" dokarmiala
            corke i przez to niby stracila pokarm - tez dokarmialam i nie czuje sie winna,
            nie stracilam rowniez pokarmu
            • phantomka Re: jestem,,be''bo nie daję mleka krowiego ani ch 18.12.06, 11:50
              Czy Ty umiesz czytac tekst ze zrozumieniem? Napisalam, ze dla wielu ludzi
              szczuple dziecko to powod do wstydu, bo widocznie jej kuzynka tak sugeruje,
              chwalac sie dieta swojej corki.
              • tuniatunia Re: jestem,,be''bo nie daję mleka krowiego ani ch 18.12.06, 11:55
                Owszem,potrafie, a czy Ty potrafisz formulowac swoje wypowiedzi w taki sposob,
                by nie pozostawialy watpliwosci co do Twoich intencji? Bo najwyrazniej sie nie
                zrozumialysmy.

                Tunia
                • phantomka Re: jestem,,be''bo nie daję mleka krowiego ani ch 18.12.06, 12:30
                  Ty nie zrozumialas mojej wypowiedzi a nie ja Twojej. Nie zrozumialas, bo z gory
                  zalozylas, ze skoro zaczelam swoja wypowiedz ostrzej, to i dalsza czesc rowniez
                  bedzie miala na celu zarzucenie czegos autorce watku - a wyraznie napisalam, ze
                  dobrze rozumiem syt. w ktorej ktos sugeruje matce, ze jej dziecko jest za chude.
                  • tuniatunia Re: jestem,,be''bo nie daję mleka krowiego ani ch 18.12.06, 12:44
                    Masz calkowita racje - tak zalozylam. I na tym polega niedoskonalosc tej formy
                    komunikacji. Peace smile

                    Tunia
                    • phantomka Re: jestem,,be''bo nie daję mleka krowiego ani ch 18.12.06, 12:51
                      To fakt, ciezko odczytac intencjesmile
      • tuniatunia hm.. 18.12.06, 11:27
        Zdaje sie ze nie o to chodzilo autorce watku... Chyba ze sie myle.

        Tunia
        • gosiab10 Re: hm.. 18.12.06, 11:45
          Dobrze mnie zrozumiałaś wink
    • aga55jaga Re: jestem,,be''bo nie daję mleka krowiego ani ch 18.12.06, 11:40
      niby tak - kiedyś karmiło się mlekiem krowim- karmiło ale po pierwsze - mleko
      krowie było kiedyś inne niż mleko od dzisiejszej krowy, karmionej paszami
      odpowiednio modyfikowanymi. Trawa, którą żywią się krowy także często jest
      zanieczyszczona odpadami cywilizacji.. Poza tym mleko, aby trafić do sprzedaży
      zostaje odpowiednio przyrządzone a także zaszczepione odpowiednimi szczepami
      bakterii. I tak dalej ...

      Po drugie - moja koleżanka, niespełna rok temu pracowała jeszcze na oddziale
      internistycznym w pobliskim szpitalu. Trafiało tam mnóstwo ludzi w wieku naszych
      mam, z przeróżnymi gastrycznymi problemami - a to jelitami zniszczonymi przez
      długie lata, a to bólami żołądka, o nieustalonych źródłach i z wieloma innymi
      mniej przyjemnymi sprawami. Otóż tym pacjentom pobierano wycinki ze śluzówek
      jelit - i wiecie jakie były najczęstsze diagnozy? Gluten i mleko - po prostu
      zniszczenie jelit przez dziesiątki lat trwającą dietę, która zapoczątkowana była
      w niemowlęctwie - tymi składnikami diety.
    • mia44 Re: jestem,,be''bo nie daję mleka krowiego ani ch 18.12.06, 12:25
      Za parę lat jej nastoletnia otłuszczona córeczka będzie jej bardzo dziękować za
      tą dietę, która doprowadzi małą do otyłości. Bądź mądrzejsza.
    • sabko Re: jestem,,be''bo nie daję mleka krowiego ani ch 18.12.06, 13:31
      Ja karmiłam swoją córeczkę podobnie jak twoja kuzynka. Piersią też w ogóle nie
      karmiłam ( z innej przyczyny). Nie twierdzę, że jestem mądrzejsza od lekarzy bo
      akurat moja lekarka akceptowała mój sposób karmienia małej.Zresztą w kwestii
      karmienia maluchów jest wiele teorii a co kilka lat zupełnie się one zmieniają.
      Moim zdaniem ani ty ani kuzynka nie jest "be" macie po prostu inne podejście do
      karmienia maluszków.
      Pozdrawiam
    • sabko Re: jestem,,be''bo nie daję mleka krowiego ani ch 18.12.06, 13:36
      aha i jeszcze jedno, teraz ma małą ma 2 latka i ma idealną zgodnie z siatką
      centylową masę ciała do wzrostu. Oczywiście wiele zależy od dziecka i do ilości
      jakie mama podaje smile
    • annnac Re: jestem,,be''bo nie daję mleka krowiego ani ch 18.12.06, 13:40
      Nie przejmuj się takimi uwagami. Mój mały też ma 9 mieś i też jest drobnym
      dzieckiem ale za to starsznie ruchliwym - wazy 7,8kg. Prawie od początku jest na
      sztucznym mleku (ja nie mogłam karmić niestety), a teraz to już dużo innych
      rzeczy zjada. Krowiego mleka też jeszcze nie odważyłam się podać, ale
      chlebek,wędlinkę, jogurty, serki, cytrusy owszem, chociaż z tym chlebkiem mały
      sobie jeszcze nie radzi, bo ząbków brak.
      O tym czy podać już coś dziecku czy nie sama decydujesz bo przecież twoje może
      mieć skłonność do alergi a kuzynki nie.
      A uwagami w stylu "moja młodsza a waży więcej" nie zaprzątaj sobie głowy. Jeśli
      dobrze przybiera na wadze i jest zdrowa to tyko jej to na zdrowie wyjdzie.
      Niektóre dzieci mają taką budowę i nawet bardziej kaloryczne jedzenie tego nie
      zmieni.
    • tatko1 Re: jestem,,be''bo nie daję mleka krowiego ani ch 04.01.07, 23:54
      a ja to... to uwielbiam słodycze i mogę je prawie bez przerwy jeść, zwl ze
      ostatnio przyjmuję Cerazette. Waga idzie w górę, ale co tam, to co słodkie
      smakuje. Do czego zmierzam - wiem że powinnam jeść normalne jedzenie bo rozsądek
      mi o tym mówi a słodycze są tylko jako deser-przyjemność.
      A jeśli chodzi o moje dziecko 8,5 mies to staram się mu dawać jedzonko raczej
      zgodnie z kalendarzami zalecanymi przez pediatrów, a niektóre rzeczy nawet
      później niz wcześniej, czyli najlepiej wg tego co wiem pod kątem dobra dziecka a
      nie na szczęście z innych wzgledów/na forum się dokształcam tak jak inne mamy
      zresztą/.- chociaż wiem, że by niejedno sprzątnął z mojego talerza, to uważam,
      że na mleko krowie i kaszę manną ma jeszcze czas i będzie tego jadł ile dusza
      zapragnie -ale w swoim czasie. A skutki nieprawidłowego żywienia nie zawsze są
      widoczne gołym okiem i od razu po posiłku. Myśę na zdrowy rozum, że tak jak
      dziecko rozwija się pięknie i stopniowo fizycznie i pychicznie i intelektualnie,
      tak też rozwija się stopniowo jego przewód pokarmowy i zdolność przyswajania
      nowego pożywienia, i nie ma co tu robić skoków - za bardzo przyspieszać. Jak nie
      jest dojrzały do pierogów z kapustą,albo sernika, albo czekolady, to po co mu one.
      Aha, jak byłam mała to dostawałam mleko zagęszczane mąką pszenną lub kaszą
      manną, tak robiło wiele matek nie tylko moja.Jak mój mały mial 3-4 mies już
      dostawałam rady zeby mu mleko zagęścić tą mąką żeby lepiej tj dłuzej spał. Nie
      jestem okazem zdrowia niestety, ale nie będę za to winić zywienia w
      niemowlęctwie ani mojej mamy, która jest zresztą wspaniała, bo ważne jest też
      odzywianie później i inne rzeczy.
    • vial Re: jestem,,be''bo nie daję mleka krowiego ani ch 05.01.07, 07:43
      ja nie zamierzam dawać swojemu dziecku mlaka z krowiego z kartonu jak najdłuzej
      się da, tzn do końca 3 roku życia. Mlako krowy ma zupełnie inny skład niż mleko
      modyfikowane. To drugie jest jakościowo zbliżone do składu mleka kobiecego. A
      zresztą- mleko z kartonu- przecież to woda nie mleko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja