agatgu
18.12.06, 22:21
Mam 10 miesięczną córkę. Przez 6 m-cy karmiłam ją piersią. Od czasu gdy
zaczęłam wprowadzać pokarmy- zaczęłam od soku marchowiwego jabłka i marchweki-
pojawiła jej się i utrzymuje wysypka. czasem jest bardziej nasilona czasem
mniej. początkowo miała postać jakby pokrzywki drobnych nieswędzacych krostek
na rączkach w zgięciach i na łokciach oraz na ramionach. teraz od tygodnia na
zagojonych miejscach pojawiły się czerowne krostki ( wyrażne, czasem z biłym
łepkiem)
w tej chwili po tygodniach obserwacji i eliminacji wszystkich "podejrzanych"
produktów podejrzewam właśnie marchewkę!
po wizycie u lekarza alergologa smaruję jej te zmiany sterydem- bardzo
ostrożnie 2 razy w tygodniu jest poprawa.Lekarka "naciągnęła" nas też na testy
alergiczne z krwii. w nich nic nie wyszło.
ja nadal karmię córkę piersią, nie jem żadnych znanych mi alergenów typu
nabiał, orzechy, ryby, cytrusy itd nawet zrezygnowałam z mojej kochanej
kawy.... Córka oprócz piersi je sinlac, zupki - już teraz bez marchwi (
ziemniak, ew. ryż, królik,indyk)oraz jabłko. Chciałabym jej rozszerzyć dietę
ale ponieważ ciągle ma tą wysypkę boję się.
Jeśli ma ktoś jakieś doświadczenia w tym zakresie proszę o pomoc.