Dorosłe jedzenie dla 9miesięczniaka?

19.12.06, 13:57
Witam Wszystkich. Mojej 9 miesięcznej córeczce znudziło się jedzenie dla
maluchów typu zupki zmiskowane, mleko modyfikowane, kaszki itd... na te
wszystkie rzeczy zaciska ustka i koniec jedzenia. Mleka modyfikowanego wypije
60ml i juz ble.. natomiast kaszę manną na zwykłym krowim mleku (ze sklepu) to
wypije i 180ml. Ostatnio buzię otwierała i ładnie zjadłą zupę pomidorową
żurek a nawet kapustę. Juz od ok tygodnia daję jej kaszkę na zwykłym mleku i
nie zauważam żęby miała skazę białkową, ale obawiam się że nie powinnam jej
dawać tych wszystkich rzeczy. NO i zaczęła robic twardsze kupki, bo zawsze
były strasznie rzadkie. Co o tym wszystkim myślicie? Pozdrawiam
    • an_qa Re: Dorosłe jedzenie dla 9miesięczniaka? 19.12.06, 14:02
      Ja Natalii (9 mies i 2 tyg) staram sie podawac jak najwiecej "doroslych"
      pokarmow. Oczywiscie w granicach rozsadku. Czasem zjada kanapki z drobiowa
      wedlinka, drobiowe parowki dla dzieci (ale to raczej zostaje rozdrobnoine i
      porzucone). Zupki je z nami, podziabie je tylko widelcem i podaje. Mleko krowie
      juz podawalam jakis czas temu i Natalie bolal brzuszek wiec zrezygnowalam.
      Mysle ze 9 mies to odpowiedni wiek na wprowadzanie doroslych dan. No moze z
      wyjatkiem gotowcow ze sloikow (sosow do spagetti etc), ja czesto rbie rozne
      wynalazki: kurczak w jakims smiesznym sosie wiec tez jej nie podaje. Ale
      ogolnie duzo "nowosci" ma juz za soba.
    • b.bujak Re: Dorosłe jedzenie dla 9miesięczniaka? 19.12.06, 14:09
      mniej więcej w tym wieku mój syn zacząl jadać z nami rodzinne obiady; na
      początku to było takie dojadanie, bo przed wspólnym obiadem podawalam mu jego
      "niemowlęcy" obiad; stopniowo zjadal coraz więcej i w końcu odmówil calkiem
      jedzenia "niemowlecego" i jemy juz wspolnie;
      faktem, jest, ze odkąd mlody je z nami, staram sie zdrowiej gotowac, mniej
      doprawiam, mniej smażę - wszystkim wychodzi to na zdrowie smile
    • s.poline Re: Dorosłe jedzenie dla 9miesięczniaka? 19.12.06, 14:11
      pewnie zaraz sie posypia wypowiedzi zadowolonych mam, ze ich "dorosle", np 9 miesieczne dzieci slicznie jedza schabowe w panierce, tlusciutkie mieska, paroweczki i w ogole wszystko co dorosli. A moje zdanie jest takie, ze wcale nie ma sie cz6ym chgwalic...wrecz przeciwnie;/
      • an_qa Re: Dorosłe jedzenie dla 9miesięczniaka? 19.12.06, 14:39
        wiesz to jest sprawa indywidualna. Nie podaje dziecku doroslych dan po to by
        wejsc na forum i sie pochwalic tylko uwazam ze do niektorych potraw moja corka
        juz "dorosla" i nie widze powodu zabraniania jej jedzenia tego czy tamtego
        szczegolnie ze widze jak badzo to lubi.
    • mokopi Re: Dorosłe jedzenie dla 9miesięczniaka? 19.12.06, 14:44
      Konrad odmówił jedzenia zmiksowanych potaw jak miał 9 miesięcy. Jak ugotowałam taką samą zupę i nie miksowałam, lekko posoliłam zjadł bardzo chętnie.
      Od tej pory je dorosłe jedzenie. Gotuję na 4 osoby, mało przyprawiam.
      • benignusia Re: Dorosłe jedzenie dla 9miesięczniaka? 20.12.06, 18:22
        ja uważam że dziecko powinno być dieckiem-jeśli chodzi o jedzenie i inne
        rzeczy.dla mnie to nie jest powód do dumy że dziecko zjadło parówke(sama bym nie
        tknęła)czy kotlecika.po to jest jedzenie dla dzieci-dostosowane do jego
        potrzeb-żeby dziecko sie dobrze rozwijało...no ale to moje zdanie...
    • anulkas86 Re: Dorosłe jedzenie dla 9miesięczniaka? 20.12.06, 18:31
      Mój synek ma 7,5 miesiąca i dosyć często je ze mną zupkę. Tylko że jemu odlewam
      jeszcze nim dobrze przyprawie. A małemu o wiele bardziej smakują takie zupki niż
      nawet te gotowane przeze mnie, nie mówiąc już o słoiczkowych, których się nie
      tknie.
      Zdażyło mi się również podać mu troszeczkę schabu z ziemniakami, albo kurczaka.
      Tego samego co mam na objad. Małemu nic przy tym nie jest. A naprawdę o wiele
      chętniej zjada takie "dorosłe jedzonko". I nie uważam żeby przez to nie był
      dzieckiem. Zachowuje się w zupełności jak dziecko, bawi się i nawet mleko i
      kaszkę zjada- dziecięcą.
Pełna wersja