mamaagaforever 01.02.07, 12:17 moja mała płacze jak nie chce jej dac spróbować chlebka z szynka,ziemniaków,mieska z naszego talerza.daję jej polizac,ale ona chce wiecej!co wy na to .mogę jej dawać wiekszą porcję(oprócz produktów z glutenem) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
emilly4 Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 01.02.07, 12:48 Zapewne twoje miesko na talerzu bylo doprawiane przed gotowaniem/smazeniem;oblane sosem itd. Ziemniaki tez chyba solisz,a przyprawy takie jak sol,pieprz podajemy dzieciom ok 12 miesiaca WIEC JA JESTEM NA NIE,a jesli zal ci malej ze tak patrzy tymi swoimi wielkimi oczetami w twoj talerz,to moze daj jej do lapki kawalek ugotowanej marchewki,flipsa,czy ziemniaka..tylko uwazaj zeby nie ugryzla za wielkiego kawala...my tak robimy Odpowiedz Link Zgłoś
asiakal Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 01.02.07, 13:22 A ileż ona może tego zjeść! Bez przesady! Ugryzie 2 razy ziemniaczka, pomemla kawalątko mięska to ile tam jest tych przypraw? Jeśli nie jest alergikiem to myślę, że to jej nie zaszkodzi. Pozdrawiam! Mama Emilki Odpowiedz Link Zgłoś
benignusia Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 01.02.07, 13:28 ja tez nie daje.dziecko powinno jesc jedzenie dostosowane do swojego wieku!! moja córa jak widzi ze my cos jemy tez sie rwie.ale jak na urodzinach ktoś piwo pił to tez się rwała,wiec wychodze z założenia że ważniejsze jest jej zdrowie.nie chce jej dawac bo potemnie bedzie chciala jeść swojego jedzenia,bo słoiczki nie solone,bez cukru,chrupki kukurydziane-dla mnie bez smaku itd... Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 02.02.07, 14:29 też uważam że nie i to zdecydowanie!!!! Perzecież te maleństwa nie sa jeszcze dostosowane do normalnego jedzenia i są wrażliwsze na smaki!to tak jakby dorosly który nigdyw życiu nie jadł surowizny miałby ją zjeść to pene rozwolnienie i inne sensacje> Przyjdzie cza to się nawcina tego po uszy. Odpowiedz Link Zgłoś
kathia_25 Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 01.02.07, 13:32 ja też nie dawałam z tego względu że układ pokarmowy nie jest przystosowany od razu do takiego pokarmu,po coś to wszystko wprowadza się stopniowo,a nie od razu np schabowy z frytkami Odpowiedz Link Zgłoś
monikzy Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 01.02.07, 13:35 Mój synek też patrzy z zaciekawieniem na nasze jedzenie. Sięga rączkami itd. Nawet czasami sie oblizuje jak my jemy. Ja mu nie daję naszego. Tylko daje mu coś jego i on jest zadowolony że tak jak reszta on tez je )))). Odpowiedz Link Zgłoś
mamajulki080506 Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 01.02.07, 13:51 A ja daję jeść ze swojego talerza...mała nie zje mdłych rzeczy, pierwsza zupka jarzynowa tez musiała byc dosolona (wg mojego smaku)... daję ziemniaki pogniecione z sosem, marchewkę z groszkiem (taką, jak się robi do obiadu), chleb z masłem (od 6 mcy, bo przepada nawet za suchym chlebem, nie przesadzajmy z tym glutenem), zupy takie, jak gotuję dla nas: pomidorowa, krupnik, rosół z ziemniakiem i marchewka, jarzynowa (je już bardzo duzo warzyw)...to wszystko jadła, jak skończyła 7 mcy... jedyne, na co powinnam uważać (wg alergolog) to mięso z kurczaka, bo podobno jest pędzone hormonalnie...mam dawać raczej z indyka...do reszty się nie przyczepiła...mała nie jest alergiczką, ale pediatra, do którego chodzimy jest alergologiem... Ja bym pozwoliła próbować...tylko nie sypałabym tyle przypraw, co normalnie..raczej sól, pieprz, papryka słodka..zioła.. Ale każdy robi, jak uważa Odpowiedz Link Zgłoś
sandrinah777 Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 01.02.07, 14:01 Ja uwazam,ze jesli Twoja dzidzi chce jesc i nic jej po tym nie jest to niech je.Nawet uwazam,ze powinno powoli przyzwyczajac sie dziecko do normalnego jedzenia,zeby pozniej nie mialo problemow z brzuszkiem jak zje cokolwiek.Poza tym nie przesadzajmy,ze to jedzenie w sloiczkach jest takie zdrowe i przystosowane do potrzeb,nie uwierze w to.Moja pierwsza corka szybko zrezygnowala z mleka dla dzieci (miala 5 miesiecy),nie chciala go jesc tylko normalne rzeczy i juz jak miala ok 8 miesiecy to jadla WSZYSTKO doslownie,lacznie ze sledziami,ktore uwielbiala,i niegdy nie bolal jej brzuszek ani nie miala zadnych problemow jelitowych.Druga corka ma 9 miesiecy i tez je normalne obiady z nami,nie daje tylko smazonego miesa.Ona ma dosc jedzenia sloiczkowego.same byscie to jadly?Bo ja nie,jest ochydne.Mala na sniadanie i kolacje zjada kanapki z wedlinkom czy z czyms tam innym ijest ok.Nie dajmy sie zwarjowac.Zapytajcie swoich babc czy gotowaly kiedys specjalnie dla swoich dziedzi czy jednak dzieciaki jadly to co rodzice.PPozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jolantak5 Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 01.02.07, 14:29 Moje zdanie jest też takie, jeśli chce to niech je i się przyzwyczaja. Mój synek ma 9 miesięcy i tez już je to co my (chlebek,wędliny, obiady) nic mu po nich nie jest a je chętniej niż ze słoiczków Odpowiedz Link Zgłoś
anulkas86 Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 01.02.07, 14:33 Podzielam zdanieże dziecko które nie ma alergii może zacząć próbować "normalnych" objadków. Mój synek (9m) często je nasze zupki- pomidorową, rosół, krupnik, jarzynową, czy np jakieś mięsko z objadku i ziemniaczki. Oczywiście wszystko w miarę zdrowego rozsądku. Nie dostaje jakiś bardzo przyprawionych dań, ani jedzonka którego absolutnie nie powinien- bigos, flaczki itp. Nie daję mu też mięska smażonego na oleju, ryb i frytek. Ale z powodzeniem pałaszuje naleśniki z jabłkami, czy pierogi z truskawkami. Odpowiedz Link Zgłoś
koruz Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 02.02.07, 13:24 dla mnie to co napisałaś - to jakiś koszmar po prostu 8 miesięczne dziecko - zjada kanapki , śledzie ??? porażka totalna, pewnie zje wszystko co mu dasz, tylko czy to dla niego jest właściwe, by się dobrze rozwijać ?? ja bym się 3 razy zastanowiła nad takim postępowaniem Odpowiedz Link Zgłoś
pati986 Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 02.02.07, 14:23 napisałam kanapkę z szynką bez konserwantów, nie śledzie. do tego córka ma 9 i pół miesiąca, nie 8. napisałam też, co je, jakie zupki. nie rozumiem, dlaczego nie może jeść kanapek-chleb dostaje już od dawna i nie jest uczulona, na masło także, więc dlaczego nie mogłabym jej dać kanapki? pediatra wie, co je mała i nie ma nic przeciwko, a tutaj inne mamusie napadają-ciekawe-mądrzejsze od lekarza, bo po co jest 5 lat studiów i kilkunastoletnia praktyka-mądrzejsze matki roczniaków. to dopiero koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
pati986 Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 02.02.07, 14:25 tylko czy to dla niego jest > właściwe, by się dobrze rozwijać ?? a rozwija się bardzo dobrze-zaczyna chodzić, jeśli chodzi o ścisłość, nie ma nadwagi, jest wysoka po 2-metrowym tatusiu-ma 75 cm i waży 10,100 kg. więc wszystko w porządku-nie zabijam własnego dziecka... Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 02.02.07, 16:35 koruz napisała: > dla mnie to co napisałaś - to jakiś koszmar po prostu > 8 miesięczne dziecko - zjada kanapki , śledzie ??? > > porażka totalna, pewnie zje wszystko co mu dasz, tylko czy to dla niego jest > właściwe, by się dobrze rozwijać ?? > > ja bym się 3 razy zastanowiła nad takim postępowaniem Dla mnie natomiast totalną bzdurą jest takie ograniczanie dziecku dostępu do jedzenia. Z racji tego, że moje dzieci już bardzo dawno wyrosły z wieku niemowlęcego [17 lat , 4,5 roczniak i prawie 3 latek], oraz z racji tego, że za czasów mojego dzieciństwa [71 rocznik] częściowo dorosłe potrawy jak zupa ogórkowa, pomidorowa, ziemniaki [z sosem łomatko !], mięso krojone na drobniutkie kawałeczki były na porządku dziennym i wszyscy moi znajomi oraz ja, jak i moje dzieci mamy się dobrze twierdzę, że dzisiejsze tabelkowe żywienie można o kant d... roztrzaskać. Nie znam tylu ludzi z "tamtego" okresu mających tyle alergii i problemów po zjedzeniu czegokolwiek, co dzieci z dzisiejszych czasów na które się tak bardzo uważa i karmi tak PRZESADNIE ostrożnie. Przejrzyjcie sobie roczniki i same oceńcie które dzieci były zdrowsze - te dawne, czy te dzisiejsze. Wiem, wiem, zaraz na poparcie swoich racji tabelkowego żywienia naskoczy na mnie kilka mam, które stwierdzą, że ona sama, jej rodzeństwo, kuzynostwo i całe tabuny rocznikowych znajomych mają mnóstwo problemów z alergiami, chorobami żołądka i otyłością, co będzie tylko przesadnym naciągactwem na poparcie swoich teorii. Owszem, jeżeli ktoś ma celiakię, czy też inną chorobę polegającą na nietolerancji jakiegoś produktu, to jak najbardziej powinien trzymać dietę, ale czy 80 % dzieci forumow cierpi na nadwrażliwość układu pokarmowego ? Dla mnie sprawa jest jasna, takie trzymanie dzieci pod ścisłym, żywieniowym kloszem, podobne jest do trzymania dzieci pod sterylnym kloszem. Przesada w żadną stronę nie jest dobra jak już tu wspomniała mądrze jedna z dziewczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
emilly4 Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 02.02.07, 18:43 sandrinah777 napisała: .Moja pierwsza corka szybko > zrezygnowala z mleka dla dzieci (miala 5 miesiecy),nie chciala go jesc tylko > normalne rzeczy i juz jak miala ok 8 miesiecy to jadla WSZYSTKO > doslownie,lacznie ze sledziami,ktore uwielbiala,i niegdy nie bolal jej brzuszek > > ani nie miala zadnych problemow jelitowych.Druga corka ma 9 miesiecy i tez je > normalne obiady z nami,nie daje tylko smazonego miesa.Ona ma dosc jedzenia > sloiczkowego.same byscie to jadly?Bo ja nie,jest ochydne.Mala na sniadanie i > kolacje zjada kanapki z wedlinkom czy z czyms tam innym ijest ok.Nie dajmy sie > zwarjowac.Zapytajcie swoich babc czy gotowaly kiedys specjalnie dla swoich > dziedzi czy jednak dzieciaki jadly to co rodzice.PPozdrawiam A wiec watek o sledziach byl,a szczeka najwiecej ten kto o tym nie pisal. ...szkoda gadac!!! Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 02.02.07, 19:11 > A wiec watek o sledziach byl,a szczeka najwiecej ten kto o tym nie pisal. > ...szkoda gadac!!! Co takiego złego i chorobotwórczego jest w śledziach ? Z tego co wiem, morskie ryby mają bardzo cenny odżywczo tłuszcz. Nie widzę też nic złego w przyprawach typu papryka słodka [o ile nie uczula], papryka ostra [mój najmłodszy od niemowlaka lubi pikantne potrawy z ostrą papryką], pieprz, czosnek, cebula. Od kiedy to dzieciom należy ograniczać przyprawy, o ile źle na nie nie reagują, a wręcz je uwielbiają. Nie mogę też pojąć tej schizy na punkcie tłuszczów - chude mięsko, surówka z jogurtem zamiast śmietany, masła broń Boże za dużo bo tłuste [uwaga, nie piszę tu o naszpikowanych chemią margarynach]. Odpowiedz Link Zgłoś
pati986 Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 02.02.07, 22:01 no ja właśnie nie rozumiem, dlaczego wszystkie nagle napadają i mówią coś o śledziach, piwie, czy nawet drinku-po prostu mają chyba troszkę zbyt dużą wyobraźnię... ryb nie daję, daję mięso i jajko. piwa nie daję, mimo że wyciągała po nie już nie raz łapki-ja piwa nie piję, bo nie lubię, ale widziała je u znajomych. nie dałam. i nie dam. koniec i kropka. ps. szczekają psy-nie ludzie Odpowiedz Link Zgłoś
emilly4 Czy wam sie w glowach PoPrzEwRaCaLo??? 03.02.07, 13:13 pati986 napisała: > no ja właśnie nie rozumiem, dlaczego wszystkie nagle napadają i mówią coś o > śledziach, piwie, czy nawet drinku-po prostu mają chyba troszkę zbyt dużą > wyobraźnię... Kolezanka "Figurt" wyraznie pisala o sledziach,a inne dziewczyny pisaly o chlebie z dzemem i sosikach!! Czytaj wszystkie wypowiedzi,a nie czepiasz sie tylko mnie!! ryb nie daję, daję mięso i jajko. -Wszystkie dajemy dzieciom jajka i mieso,ale bylo do mies pieczonych i smazonych. piwa nie daję, mimo że > wyciągała po nie już nie raz łapki-ja piwa nie piję, bo nie lubię, ale widziała -A GDYBYS PILA TO BYS DALA?? > > > ps. szczekają psy-nie ludzie-CZASAMI IM SIE ZDARZY dZiewczyny ja nie mam pewnosci,czy my sie dobrze tutaj zrozumialaysmy. Rozmawiamy o niemowletach,czy o dzieciach kilkuletnich?? "Dobrym" przykladem jest tutaj historia jednej z forumowiczek,ktora za szybko zaczela podawac dziecku stale pokarmy-na poczatku wszystko bylo ok,ona zadowolona ze dziecko zdrowe...do czasu az corka dostala wysypek za wysypkami i okazalo sie ze ma alergie na pokarmy,ktore dostawala-BIALKO,CYTRUSY,JAJKA. Tutaj nie chodzi o to,aby byc od kogos madrtzejszym,tutaj chodzi o bezpieczenstwo dzieci,naszych dzieci. Dlatego dajemy maluchom do jedzenia zoltko,a cale jajo po roku. Dlatego nie daje sie do picia mleka krowiego po urodzeniu,tylko po 3 roku zycia!!Cytrusy po roku-sa silnie uczulajace..itd A pytanie na samym poczatku dotyczylo dawaniu dziecka swojego jedzenia z talerza-bo ona/on tak patrzy-jak juz powiedzialam..to raczej ciekawosc malucha,a nie chec jedzenia. Dzieci w tym wieku wszyyyyyyystko interesuje,co nie znaczy ze dam corce czekolade bo akurat ja jem. Pozdrawiam i zycze zdrowka! Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Czy wam sie w glowach PoPrzEwRaCaLo??? 03.02.07, 14:42 Zonk. To nie koleżanka figrut napisała o śledziach a Sandrach [przepraszam, jeśli login napisałam niepoprawnie]. Ja tylko podzielam zdanie Sandrach i też nie widzę niczego złego w śledziach, o ile dziecko nie ma na nie alergii i lubi ich smak. A drzemy - jak najbardziej daję. Wszystkie drzemy, kompoty i soki które mam, zrobione są z owoców z mojego ogrodu [mam wstręt do kupnych, bo dobrze wiem z czego są robione]. Odpowiedz Link Zgłoś
denay KOleżanko Emily4 03.02.07, 16:08 Jeśli kogoś cytujesz to proszę Cię podaj linka do postu bo muszę uczynić małe sprostowanie nie alergia a nietolerancja (jest różnica) nie na białko a na mleko, wieprzowinę i jaja kurze (białka w innej postaci może jeść jak najbardziej) I w tamtym wątku była mowa o 3miesięcznym osesku a nie o 9miesięcznym brzdącu. a poza tym chyba jest małe nieporozumienie między mamami co do określenie co wchodzi w skład "stałych pokarmów" to raz dwa inaczej będzie się podchodziło do żywienia dziecka które nie ma absolutnie żadnych obciążeń rodzinnych które dobrze toleruje nowości a inaczej to takiego, którego sypie po wszystkim. np. takie mięso. Alergolog powiedziała, że rybę można wprowadzić wcześniej niż w 12mcu ale, żeby np. z taką wieprzowiną poczekać (chociaż o wiele lepiej dać malcowi kawałek polędwiczki ze swojskiej świni niż kurczaka ze sklepu) Tak samo oleje Oliwa, chociażby z pierwszego tłoczenia jest o wiele mniej korzystna niż np. olej lniany czy z pestek dyni. Tak samo rodzice "nie uważają" kasz (proso, gryka, amarantus) skupiając się głównie na tych słodzonych z torebek. btw Dżemy domowej roboty nie wymagają takiej ilosci cukru jak te, które są w sprzedaży. Pomimo diety mojej córki nadal uważam, że ogólne zalecenia co do diety dzieci nalezy traktować umownie jako ramy w których należy się poruszac bez skrajności w żadną ze stron. ps. LINK forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=56633233&a=56647536 Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 01.02.07, 14:35 Dawałam nasze [dorosłych] obiady od kiedy dzieciaki skończyły jakieś 7-8 miesięcy [dokładnie nie pamiętam, bo najmłodszy ma niecałe 3 lata]. Zawsze posolone, aczkolwiek bez vegety itp.[ bardzo mało wogóle tego stosuję] i z przyprawami takimi jak czosnek, papryka ostra, pieprz. Dzieciakom zamiast sosu kładłam na ziemniaki płatek masła i surówkę najczęściej robiłam tartą na bardzo drobno. Odpowiedz Link Zgłoś
pati986 Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 01.02.07, 15:06 dzisiaj natalka dostała moją kanapkę z szynką na śniadanie-bo chciała. szynka bez konserwantów, bo tylko taką jemy. pomidorowa z makaronem, ryżem, rosół, krupnik, ryżanka, kartofle z sosem-ona to je, bo jej nie szkodzi. a zaczęła jeść przed skończeniem 5 ms, bo chciała. troszkę mi to przypomina takie "książkowanie"-karmić tylko od 6 miesiąca, bo wcześiej dziecko nie potrzebuje-nawet, jak wyciąga łapki??? no błagam-bez przesady... Odpowiedz Link Zgłoś
benignusia Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 01.02.07, 22:33 wiesz co,to ty troszke przesadzasz....w piątym miesiącu dawać swój obiad??no masz racje jak łapki wyciąga to co zrobić...a jak piwa bedzie chciało to tez dasz??a moze drinka zrobisz??no bo przeciez ręce wyciąga.... Odpowiedz Link Zgłoś
pati986 Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 01.02.07, 23:51 > wiesz co,to ty troszke przesadzasz....w piątym miesiącu dawać swój obiad??no > masz racje jak łapki wyciąga to co zrobić...a jak piwa bedzie chciało to tez > dasz??a moze drinka zrobisz??no bo przeciez ręce wyciąga.... źle może napisałam-zaczęła jeść pokarmy inne niż mleko w 5 miesiącu, nie nasze obiady-to zaczęła próbować (czyli kilka kropel na łyżeczce dla smaku) w 7 miesiącu, i były to po prostu coraz większe "dawki". nie widzę powodu, by być tak cynicznym-bo wszyscy inni chyba zrozumieli, że nie chodzi o prawdziwe obiady u 5-miesięcznego dziecka-a ty musiałaś się uczepić-no gratuluję Odpowiedz Link Zgłoś
benignusia Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 03.02.07, 14:08 ale tak to napisałaś-i tak to zrozumiałam.jeśli nie właściwie-przepraszam,ale mamy różnych ludzi,dziś widziałam w sklepie kilku miesięczne niemowle któremu mama dawała polizać lizaka starszego dziecka.... Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 03.02.07, 14:44 dziś widziałam w sklepie kilku miesięczne niemowle któremu > mama dawała polizać lizaka starszego dziecka.... No i stała się jakaś tragedia z tego powodu, że dałaś na końcu ten wielokropek ? Odpowiedz Link Zgłoś
kathee Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 01.02.07, 16:59 to zależy co jesz i jak doprawiasz my np: praktycznie nie używamy sol, rosołków w kostce, czy vegety dzieciak dostawał-ziemniaki, brokuły, kalafior, marchew, groszek, czasem kawałek chleba, wędliny, czy odrobinę gołąbków, kawałki kurczaka pieczonego(takie ze środka Ogólnie odkąd zaczęłam (ok. 10 m-ca) dzieciakowi gotować normalne zupy na mięsie rzadko gotuje oddzielne posiłki dla dzieciaka.Np: jak my mamy smażone mieso do obiadu, on dostaje mięso, na którym gotowałam zupę. Odpowiedz Link Zgłoś
emilly4 I pomyslec ze.... 01.02.07, 18:30 ..jedna z bohaterek programu na tvn "Super Niania",podawala swoim 4-latkom papki zamiast normalnego jedzenia ....i dziwila sie ze sa niejadkami hahaha!! A tu prosze..ja to bym jednak uwazala z tymi smazonymi mieskami,sosikami itd..chyba ze chcemy przyzwyczaic dzieci do "zlych" pokarmow i szybko doprowadzic ich do otylosci. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagaforever Re: I pomyslec ze.... 01.02.07, 22:37 dzięki dziewczyny,macie rację po trochu.a jak wyjdą ząbki to dam więcej.dodam,że nasze jedzenie jest ze sprawdzonych zródeł,także tym bardziej nie mama odaw.myślę,że jest to zgodne z naturą-dziecko też słucha swojego organizmu,który widocznie "mówi",ze czegoś potrzebuje.pozdrawiammm Odpowiedz Link Zgłoś
marcelkowamama ja daje 02.02.07, 08:57 maly ma teraz 8,5 miesiąca ale chyBA JAK MIAL 6.5 to zaczelam mu dawac nasze jedzenie, oczywiscie nie jakies tam fryty czy kielbase ale to co sie nadawalo. Ja gotuje duzo na parze, bez soli albo z niewielka iloscia wiec tak strasznie mu nie szkodzi. Ostatnio nawet jadl nalesniki z dżemem a kiedys nawet dwa male placuszki ziemniaczne, ale wszystko to smazone na kropelce tluszczu. Chleb tez mu daje do gryzienia. U nas jest tak ze maly nie da sie zapchac np chrupkiem jak widzi ze my mamy cos innego. No i staram sie juz coraz mniej rozdrabniac, mieso tylko mu rozdrabniam, bo pomimo tylko dwoch zabków to nieźle nimi operuje.daje banana do raczki, ziemniaczka, marchewke ugotowaną lub twarda surowa do skrobania, kiwi Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2705 Re: rwie sie do "normalnego"jedzenia/8ms/może jes 02.02.07, 10:52 Wszystko sie sprowadza do zdrowego rozsadku. Przeciez jesli jecie chilli con carne to wiadomo, ze dziecku go dac nie powinniscie, ale jesli jecie kotlety schabowe lub inne miesko to kawalek chudego miesa bez panierki z kapka sosu, warzywkiem i rozgniecionym ziemniaczkiem, jesli dziecko ma ochote, moze tylko sprawic frajde i nauczyc nowych doznan a nie zaszkodzic. Nie popadajmy w skrajnosci! Smacznego Wam i Waszym dzieciom kasia, mama Olafa - 9-miesiecznego wielbiciela jedzenia ) Odpowiedz Link Zgłoś
lidek0 Stanowczo za wczesnie na takie jedzenie 02.02.07, 14:59 i argumenty, że dziecku nic po tym nie jest to wręcz śmieszne, bo alergi amoże wyjśc w póxniejszym wieku. Układ pokarmowy takl małego dziecka nei jest przystosowany do jedzenia tego co dorosły człowiek. A że mała wyciaga rączki to inna sprawa. jak do piwa wyciągnie to też dasz spróbować/ Po prostu miej pod ręką coś odpowiedniego dla niej i już. Odpowiedz Link Zgłoś
pati986 Re: Stanowczo za wczesnie na takie jedzenie 02.02.07, 15:19 tak, jak pisałam-jajko mądrzejsze od kury, mamuśki od lekarzy...ech, świat schodzi na psy... ciekawe, kiedy dacie maleństwu noramlne jedzenie i jak ono na nie zareaguje-bo przecież nie będzie przyzwyczajone do żadnych przypraw, tylko do mdłych smaków... ja sama nie stosuję vegetty, maggi, ani innych kostek-co najwyżej sól i pieprz i nie widzę powodów, dla których moje dziecko nie miałoby zjeść tego, co ja jem. a uczepiłyście się tego piwa... czyli, że karmiąc piersią też nie piłyście alkoholu? bo ja czasami napiłam się lampkę wina i to też jak na razie nie zaszkodziło. to braczej wasze argumenty bawią mnie Odpowiedz Link Zgłoś
denay moment moment 02.02.07, 17:03 czy 9miesięcznemu dziecku stanie się coś jak mu się da kawałek ziemniaka marchewki, czy innego ugotowanego warzywa?? Czy stanie mu się coś jeśli dostanie kawałek pieczonego mięsa, ryby, drobiu?? (oczywiscie bez glutaminianu) Nie sądze, żeby cokolwiek Poza tym takiemu brzdącowi można już zacząć przyprawiać nie tylko solą (odrobinę), ale i majerankiem, tymiankiem, kminkiem (wspomagają trawienie). Dałabym nawet odrobinę skórki od chleba gdyby nie to, że mojemu dziecku wyszła nietolerancja m.in. na gluten a alergo powiedziała, że rodzice stanowczo za wcześnie dają dzieciakom pieczywo i z tego same problemy są. Aczkolwiek dziecka z dzieckiem nie porównasz do konca Odpowiedz Link Zgłoś
emilly4 Re: moment moment 02.02.07, 17:56 Moim zdaniem taki maluch jest bardziej zainteresowany tym co jemy i co robimy,a nie ma ochoty na ziemniaki z sosem i pieczonym miechem!!! I tak jak juz mowilam- uczymy dzieci zlych przyzwyczajen. Maluch chce cos z twojego talerza,a ty mu siup do dzioba-"A co niech ma". Po to ci dietetycy slecza nad menu dla niemowlat,aby wlasnie nie bylo balaganu. A pozniej tylko alergie i otylosc. A jak ktos jeszcze napisze,ze nasze babunie to napewno dawaly dzieciom pajdy chleba z dzemem(maka+cukier) i sosy to go zabije smiechem-chcialam przypomniec,ze kiedys WSZYSTKO to byly produkty EKOLOGICZNE-bez dodatkow..teraz dziecko moze dostac uczulenia od glupiego jablka bo tyle syfu jest we wszystkich spryskiwaczach. Dlatego drogie mamusie,bez takich epitetow,ze matka madrzejsza od lekarza-bo po pierwsze dzisiejsi lekarze sa sobie nierowni-a wiekszosc z nich nie powinna wykonywac swojego zawodu. A po drugie,matka zawsze powina miec dobry instynkt i troche oleju w glowie-dawanie dziecku/NIEMOWLECIU chleba,sledzi,sosow,dzemow (czyt,cukier,syf,maka,sol)to nienajlepszy sposob na jego rozpieszczanie! p.s ten dodatek o alkoholu pitym w czasie karmienia piersia to tez "swietny"argument HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pati986 Re: moment moment 02.02.07, 18:30 chleba,sledzi,sosow,dzemow > (czyt,cukier,syf,maka,sol nie daję śledzi, ani dżemów-chyba wszystkie mamusie mają jednak skłonności do przesady-a daję za to skórkę od chleba i sosy-warzywne itp-cukrów, syfów, itp. nie daję. kiedy dziecko się rusza, zawsze się spoci-potrzebuje soli, tak, jak dorosły, tyle, że w mniejszej ilości. p.s ten dodatek o alkoholu pitym w czasie karmienia piersia to > tez "swietny"argument HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!! to nie jest argument-nie mam tu czego argumentować, podkreślam tylko, jka dzisiejsze matki trzymają swoje dzieci pod kloszem. moje dziecko próbuje prawie wszystkiego i nie ma żadnych alergii-a że nowości daję pojedyńczo, wiem, jeśli coś jej jednak zaszkodzi. > Dlatego drogie mamusie,bez takich epitetow,ze matka madrzejsza od lekarza-bo po > > pierwsze dzisiejsi lekarze sa sobie nierowni-a wiekszosc z nich nie powinna > wykonywac swojego zawodu a to mi się podoba najbardziej-specjalistka od siedmiu boleści, która ma wiedzę lepszą niż lekarz. idę na instynkt, dając dziecku jeść-czyli nie daję jej tego, co moim zdaniem jej może zaszkodzić-kwaśnych zup, na śmietanie, czy panierowanych lub smażonych rzeczy. naprawdę żal mi tych wszystkich zestresowanych mam, bojących się podać cokolwiek dziecku-patrzące tylko w tabele dietetyków a tak z ciekawości-pewnie jeszcze mielicie jedzenie swoim dzieciaczkom, na papkę, żeby nie musialy gryźć? bo moja Natalka je sama i gryzie sama. tylko jabłko dostawała kiedyś starte- teraz sama je gryzie Odpowiedz Link Zgłoś
denay Re: moment moment 02.02.07, 23:10 emilly4 napisała: > Moim zdaniem taki maluch jest bardziej zainteresowany tym co jemy i co robimy,a > nie ma ochoty na ziemniaki z sosem i pieczonym miechem!!! a przepraszam a co szkodzi jeść dziecku (przypominam, że piszemy o 9miesięcznym) obiad razem z rodzicami?? czy rodzice muszą się odżywiać zgodnie z "tradycyjną kuchnią polską", czyli kluchy i tłusto?? NIE jesli gotuję ziemniaki, solę je po ugotowaniu, po odłożeniu dla młodej kilku. Jeśli piekę mięso w rękawie to doprawiam je tak, że dziecko też może zjeść. Jeśli duszę to jw. albo odkładam do osobnego rondelka. a sos powstaje nie tylko w wyniku zastosowania zasmażki do tłustego wywaru. Poza tym część zaleceń dietetyków można o tzw. kant dupy rozbić bo gluten powinno się wprowadzać jak najpóźniej Dodaje ponownie - dziecko dziecku nierówne. Odpowiedz Link Zgłoś
emilly4 Re: moment moment 02.02.07, 23:45 denay napisała: > bo gluten powinno się wprowadzać jak najpóźniej > To przepraszam o co ci chodzi?? Odpowiedz Link Zgłoś
denay Re: moment moment 02.02.07, 23:47 nie tylko chleb jest "normalnym" jedzeniem Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter Zaraz 02.02.07, 23:54 W 8 miesięcu dziecko może jeść gotowane warzywa np. marchewkę, brokuły, ziemniaka. Mięso gotowane drobiowe. Na chleb jeszcze bym się nie zdecydowała, tak samo jak na mięso smażone, cytrusy, truskawki, ryby itp. Czyli produkty, które generalnie nie powinny uczulać - tak, silne alergeny - nie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś