jak przechować wielki garnek barszczu?

13.02.07, 23:35
zaczęłam gotować i choć Mała ma już 11 miesięcy to i tak nie wiem czy to dobry
pomysł... wink zaczęłam ambitnie (chociaż właściwie to nie wiem czy ambitnie) od
barszczu ukraińskiego, przepis z dziecka, myślę sobie zrobię wszystkie
składniki razy dwa, będzie więcej więc na kilka obiadków, no i oczywiście
wyszedł wielki gar przy czym wygląda to tak że garnek jest pełen warzyw
pokrojonych w kostkę a gdzie nie gdzie (naprawdę mało tych przestrzeni) gdzie
warzyw nie ma jest barszcz (woda), więc liczba porcji o takiej "konsystencji"
jeszcze wzrasta... pytanie, ile może taka zupa stać w lodówce? czy można
zamrozić? albo po prostu co z tym zrobić żeby przechować i nadawało się do
jedzenia? z góry dziękuję za odpowiedzi! smile pozdrawiamy! smile
    • vanilla.an Re: jak przechować wielki garnek barszczu? 13.02.07, 23:48
      proponuję zjeść świeżą zupkę razem z dzieckiem.Zupa w lodówce wg mnie góra 48
      godz. i to nie każda.Chyba nie warto gotować na zapas ,bo przecież dziecko też
      potrzebuje mieć urozmaicony jadłospis. Po dwóch dniach jedzenia tej zupki może
      mieć już jej dość.Ja niegdy nie mroziłam zup ,ale można zapasteryzować,jednak i
      to nie gwarantuje długiego terminu przydatności.Pozdrawiam i życzę smacznego.
      • jolantusia1 Re: jak przechować wielki garnek barszczu? 13.02.07, 23:58
        zgadzam się vanilla. Zjedzcie razem z dzieckiem trochę, w lodówce - max dwa
        dni. Resztę spokojnie zamroź - możesz trzymać do 3 miesięcy.
    • brunette23 sama nie chciałabym jeść tego samego obiadu dłużej 14.02.07, 00:04
      niż przez dwa dni, stąd właśnie moje pytanie co z tą resztą, żeby za kilka dni
      znów dało się ją zjeść... nigdy więcej nie bedę podwajać ilosci składników... wink
    • d.ziarkowska A resztą poczęstuj sąsiadkę 14.02.07, 11:00
      troche możesz zamrozic a reszta poczęstuj, nie czesto gotuje sie przepyszny
      barszczyk ukrainski.. ale narobilas mi smaka.. szkoda ze nie mieszkasz na moim
      pietrze ja zjadlabym barszczyk a ty pierogi ruskie
      • pyzula3 Re: A resztą poczęstuj sąsiadkę 14.02.07, 12:50
        mozesz zawekowac. zapakuj ta zupe w sloiki, potem wstaw je do garnka z gotujaca
        woda i pogotuj ze 20 min a potem wyjmij i postaw do gory dnem. Nie wiem ile
        najdluzej moze stac , ale 2 tygodnie napewno.
        • zuzia412 Re: A resztą poczęstuj sąsiadkę 14.02.07, 13:39
          ja też pakuje w słoiczki i zagotowuję.
    • mamajulki080506 Re: jak przechować wielki garnek barszczu? 14.02.07, 14:05
      Ja bym poporcjowała i zamroziła.
      Jak już gotuje, to większe porcje, dzielę i zamrażam. Zeby małej się nie
      znudziło, to nie daje tego samego każdego dnia...zwylke mam kilka róznych zup w
      zamrażalniku, dodatkowo co jakis czas cos ugotuję...część zjadamy na świeżo, a
      reszta...do zamrażalnika (no, nie wszystko da sie zamrozic, dlatego bez
      przesady)...dzieki temu, nie musze gotować co drugi dzień (my z mężem jemy w
      pracy) a tylko np. w sobotę i niedzielę...a dziecko i tam ma codziennie cos
      innego na obiadek...tylko muszę pamiętać, żeby nie trzymać tego za długo w
      zamrażalniku...
      Robię tak odkąd mała skończyła 3,5 mca...

    • gosika78 Brunette 14.02.07, 14:39
      Ale czas leci smile
      Właśnie sobie skojarzyłam, że czytałam kiedyś Twoje posty w temacie dodawania
      kleiku do mleka żeby dziecko dłużej spało smile A tu już barszcz big_grin
      pozdrawiam
      • brunette23 gosika78... :) 14.02.07, 14:48
        ten barszcz to nie już a dopiero wink - matka bez zdolnosci kulinarnych zaczyna
        gotować (albo ze zdolnosciami tylko nie ujawnionymi bo ujawnić sie nie miały
        kiedy wink... co do kleiku to fakt, dodawałam do swojego mleka i dziecko tez
        miałam mało śpiące - ale musiałam być wtedy zielona wink teraz wiem że nic nie
        skutkuje, jak chce to śpi, jak nie to nie, jak je to je, jak nie chce to nie je
        (raczej nie chce wink... czas leci a człowiek nabiera doświadczenia (albo tylko
        tak mu się wydaje wink... pozdrawiamy serdecznie! smile
        • gosika78 Re: gosika78... :) 14.02.07, 15:28
          No jakoś w pamięci mi utkwił ten kleik i Twoje straszliwe dylematy smile
          A z czasem faktycznie człowiek wrzuca na luz i godzi się z "przeciwnościami
          losu" które szykują nam nasze podstępne niemowlaki smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja