margonik
26.02.07, 12:14
Witam!
Czy są tu jakieś mamy, które postanowiły odwlekać moment podania dziecku
mięsa lub nie podawać w ogóle?
Moja córeczka ma ponad 6 m-cy i nadszedł moment, że teoretycznie powinnam
wprowadzać już mięso (zgodnie z zaleceniami pediatry). Mi jednak mięso wydaje
się zbyt "dorosłym" jedzeniem, obciążającym metabolizm. Dodam, że nie mam nic
przeciwko mięsu, bo sama jem, zastanawiam się jednak, czy nie odwlec tego w
czasie u swojej córeczki. Dietetyka chińska (żywienie wg 5 przemian) zaleca
nawet wstrzymywanie sie z mięsem do 3 roku życia.
Podejrzewam, że europejskie zalecenia, co do mięsa, wynikają z troski o
właściwy poziom żelaza, profilaktykę anemii itp. Z pewnością ma to swój sens
przy ubogim odżywianiu dziecka - słodzonymi kaszkami itp. Ja jednak zamierzam
podawać pełnowartościowe zboża i całkowicie wykluczyć cukier, który czyści
organizm z mikroelementów i witamin. Czy w takiej sytuacji jestem w stanie
zapenić dziecku (niemowlęciu) zdrową, pełnowartościową dietę bez mięsa?
Jak jest u Was? Może są tu np. wegetarianki? Jak z morfologią u Waszych
dzieci? Co na to Wasi pediatrzy? Czy w ogóle istnieją tacy, którzy nie
wyrzucą mamy z gabinetu za takie pomysły?