dlaczego jedzenie ze słoiczków?

07.04.07, 19:17
zastanawiam się, dlaczego karmicie dzieci jedzeniem ze słoika? dzieci
przecież z powodzeniem mogą jeść to, co dorośli (z drobnymi wyjątkami
oczywiście). my też nie jadamy na okrągło zup/sosów i innych dań "sklepowych"
tylko gotujemy w domu. wiem, że to wygodne, ale przecież i tak kiedyś
będziecie musiały to odstawić i dawać normalne jedzenie, dlaczego nie od razu?
to nie atak, tylko ciekawość smile
    • ik_ecc Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 19:20
      Bo producent wmowil mamom, ze same nie potrafia myslec.

      No i szybciej odkrecic sloik niz cos ugotowac.
      • wanielka Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 19:22
        dlaczego też tak pomyślałam??? big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • bomba001 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 19:44
      zwyczajnie z wygody...
      ja jak corka miala kilka msc gotowalam, teraz jak ma poltora roku sloiczki
      podajesmile) oczywiscie jako jeden posilek, jada tez "normalnie" z nami. reszte
      posilkow znaczy.
      ale nie do konca masz racje. jaos sobie nie do konca wyobrazam zywienie 6 msc
      niemowlecia tym co my- oczywiscie z wyjatkami. ja w domu nie uzywam vegety
      kostek i zdrowo w miare gotuje, ale nie chcialoby mi sie dostosowywac
      jadlospisu rodziny do niemowlecia. inna sprawa jest taka, ze jak gotowalam dla
      niemowlecia, to staralam sie gortowac z warzyw ekologicznych, co najmniej
      gdzies do ok 10 msc, potem juz w wakacje z nami w knajpie jadla (niechec do
      sloiczkow przszla do niej w najmniej odpowiedniej porze), do tej pory jednak
      przepuszczalnosc uklady pokarmowego jest duza.
      kilkumiesieczne niemowle, tak jak napisalam gdzies do 10 msc moze tylko
      dostawac niewiel rzeczy z rodzinnego stolu,
    • kami75 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 19:54
      ja tam nie jestem za sloiczkami, uwazam ze co jest masowo produkowane raczej
      nie jest dobre... ale.. jesli mialabym gotowac dziecku ze zwyklych warzyw, tzn
      tych na chemii i pryskanych, to juz wolalabym sliczki, bo np hiektore produkty
      hippa maja testy ekologiczne, tzn sa bez chemii. i raczej wiekszposc firm dla
      dzieci uzywa zdrowych, naturalnych warzyw. ja kuouje w sklepie ekologicznym i
      sama gotuje.
      • esima Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 21.04.07, 11:15
        Ja gotuję zupki dla maluszka, kupuję warzywa ze sklepu ze zdrową żywnością z
        certyfikatem upraw ekologicznych, np. 2.90zł za kg marchwii.Robię zupki nakilka
        dni, średnio na pięć, zamykam w małe słoiczki. Roboty niewiele, a mam pewnośc
        że jedzenie zdrowe, a dodatkowo tanie w porównaniu do słoiczków.Polecam.
        Mała ma 8 miesięcy, jeszcze nigdy nie jadła jedzenia ze słoiczków.
    • sja75 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 20:23
      z czystego lenistwa i chorego urojenia ze to jest zdrowsze
    • luschka Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 20:31
      bo są dzieci, które po prostu nie chcą jeść... i to słoikowe jeszcze jako tako
      jedzą
      • agaruda1 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 21:04
        A moze dlatego, ze to jedzenie jest zdrowe i nie pryskane? Wyobrazacie sobie, co
        by bylo, gdyby jakies dzieci zatruly sie jedzeniem sloikowym? Jaka bylaby afera?
        A moze dlatego, ze niektore dzieci (np tak jak moj synek) sa takimi diabelkami,
        ze trzeba je pilnowac i zabawiac? Jak mlody jest grzeczny, to ja wole sie troche
        zajac sama soba zeby nie wygladac jak lajza przed soba, mezem i znajomymi? Moze
        nie mam ochoty byc non-stop zmeczona min. sleczeniem nad garami? A moze dlatego,
        ze pediatrzy zalecaja podawanie jedzenia ze sloikow bo zdrowsze?
        A moze dlatego, ze poprostu jest to wygodne i po co sobie zycie utrudniac?
        Ani ja, ani moje dziecko NIE jestesmy z tego powodu nieszczesliwi!!!!!!!
        Pozdrawiamy,
        Aga i Dominik
        • ik_ecc Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 21:06
          agaruda1 napisała:

          > A moze dlatego, ze to jedzenie jest zdrowe i nie pryskane? Wyobrazacie sobie,
          c
          > o
          > by bylo, gdyby jakies dzieci zatruly sie jedzeniem sloikowym? Jaka bylaby
          afera
          > ?


          Moja corka rzygala po kazdym sloiczku. Jadla chetnie, poczym robila sie zielona
          i wymiotowala. Ma delikatny zoladek, wykrywa swinstwa.
          Od domowego nie rzygala.
          • agaruda1 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 21:11
            Moj natomiast rzygal jak mu ugotowalam z warzyw ekologicznych.. Na prawde!
            Ugotowane na parze bylo..
            • gosika78 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 21:20
              Hehe, obranie kilku warzyw, ugotowanie ich i pociskanie to ślęcznie nad garami?
              Dla mnie to żaden problem smile
              Daję też słoiki, owszem, jak mam totalnego lenia, jak nie mam w domu produktów albo dla urozmaicenia.
              Młoda po niczym nie rzyga, ale woli domowe.
              • agaruda1 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 22:40
                A dla mnie problemsmile
                No coz, tez widocznie w oczach niektorych jestem wyrodna. Oczywiscie, ze sloiki
                wychodza taniej, a dostawy do sklepu ekologicznego sa raz w tygodniu. Miesa typu
                krolik, jagniecina nie ma. A probowalam kilka razy sama gotowac, i mu nie
                odpowiada. Poza tym mam wrazenie, ze jesli chcialabym przechowac to jedzenie, to
                na pewno nie w tak dobrych warunkach niz to w sloiczkach. Nie gotuje mu jeszcze
                i bardzo mi z tym dobrzesmile A pediatre mam w rodzinie i tez uwaza, ze sloiczkowe
                lepsze. Przynajmniej mam wieczej czasu dla siebie i synkasmile
                I co mi tam ze nie jestem "matka polka"smile
                • asinek68 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 23:25
                  1) Mieszkam w W-wie i nie dam warzyw sprzedawanych na straganie na rogu
                  skrzyżowania, te ze sklepów też nie wiem skąd są i gdzie i w jakich warunkach
                  były przechowywane,
                  2) W warzywa ekologiczne ze sklepów ekologicznych nie wierzę,
                  3) Mam możliwość podawania mojemu dziecku codziennie innego dania (a
                  najbardziej lubi jagnięcinę z ryżem i królika z warzywami - gdzie kupię świeże
                  mięso i to kawałeczek ???),
                  4) Nie tracę czasu na gotowanie tylko dla niej - my lubimy kuchnię smażoną i na
                  ostro,
                  Moja lalka ma 13 m-cy i coraz częściej próbuje z naszych talerzy.
                  Swoje słoiczki uwielbia.
                  Nie uważam, że dając słoiczki jestem gorsza mamą od tej co gotuje sama.
                  • 3xmama do asinek68 10.04.07, 11:24
                    Brawo! Jesteś chyba pierwszą rzeczowa mamą w tym temacie! Popieram w 100%! Ja
                    mam trójkę dzieci (najmłodsze ma 9 miesięcy, średnie 9 lat a najstarsze ma 12
                    lat), cała trójka na początku dostawała wyłącznie słoiczki. I nie wynikało to z
                    mojego lenistwa, ale wyłacznie kierowałam się radami pediatry. Dziaciaki nie
                    maja problemów zdrowotnych, maja zdrowe zęby (to miedzy innymi efekt jedzonka
                    bez soli i cukruwink) i z wielkim zaufaniem podaję słoiczki najmniejszej mojej
                    dzidzi. Też na początku gotowałam 1/4 marchewki z 1/4 ziemniaka.... bawiłam sie
                    w przecieranie i inne takie. Moja pediatra zadała mi pytanie: a z jakiego
                    źródła sa warzywa? Dziewczyny! Słoiczki to nie lenistwo! To zdrowy rozsądek i
                    nie wmawiajcie mi, że Wasze dzieci jadaja wyłacznie to co ugotujecie same lub
                    to, co podajecie reszcie rodziny. Bzdura! Niewykonalne! Nie wierzę! Owszem
                    można uzupełnić dietę maleństwa o cos "ze stołu" ale przecież nie powinno
                    obciążać sie maleńkich organizmów przyprawami czy niezbyt chudym mięskiem
                    kotletowymwink Mądrzyć się każdy potrafi!
            • ik_ecc Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 21:48
              agaruda1 napisała:

              > Moj natomiast rzygal jak mu ugotowalam z warzyw ekologicznych.. Na prawde!
              > Ugotowane na parze bylo..

              A ile razy probowalas, tak z ciekawosci?

              Bo moja mama, pomimo moich prosb by tego nie robila, bezustannie
              eksperymentowala z coraz to nowszymi sloiczkami. Bo moze mloda rzyga tylko ten
              produkt, a moze tylko ta firma jej nie odpowiada. Zdarzylo sie ze dwa razy ze
              NIE rzygnela, ale powtorzenie tego samego sloiczka (nie fizycznie tego samego,
              tylko produkt tej samej firmy) juz byl z rzygiem.

              Ja sama, bedac z nia w Stanach, w przyplywie desperacji kupilam najdrozdzy
              mozliwy ekologiczny sloiczek z suszonymi sliwkami, bo mloda miala zatwardzenie.
              Pomoglo. Rzygala, ale tez i dostala sraczki, a o to w koncu chodzilo. wink
            • joanna.gr Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 08.04.07, 17:36
              Moj mial biegunke po ekologicznych.Po sloiczkach jest w porzadku.Poza tym mojemu
              dziecku nie jest potrzebna np. sol i cukier (a gotujac dla doroslych uzywam
              przypraw).
          • gabi_10 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 08.04.07, 11:36
            Wymiotowała zapewne dlatego, że słoiczkowe zupki są bardzo gęste. Z moją miałam
            ten sam problem. Ale odąd rozcienczam wodą jest ok.
    • czarny.kot997 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 21:17
      bo mieszkam w miescie i nie mam mozlwosci trzymania wlasnych zwierzat na mieso
      i chodowania roslin w ogrodzie, a produkty w sloiczkach, ktore kupuje musza
      spelniac bardzo wygorowane normy. bo krotkie gotowanie w bardzo wasokiej
      temperaturze i pod cisnieniem niszcza znaczaco mniej witamin niz tradycyjne
      gotowanie w garnku; bo jest taniej, bo z nami dziecko bedzie jadlo dopiero
      majac okolo roku, a my nie mamy czasu gotowac dwoch obiadow, a poza tym my jemy
      obiad dopiero po pracy kolo 20-tej i nie wydaje mi sie, zeby dziecko chcialoby
      tak dlugo czekac smile-jestesmy ludzmi zapracowanymi, a otworzenie sloiczka i
      podgrzanie go w mikrowelli trwa jakies 2 min, no i teraz drogie panie uwaga-bo
      jestem wyrodna matka a nie matka polka smile
      • wanielka Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 21:21
        bo jest taniej?? a to dobre smile
        • bomba001 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 22:12
          owszem, warzywa ekologiczne, a mieso organiczne sa bardzo drogie, trzeba ich
          poszukac, nie sa dostepne w supermarketach i osiedlowych sklepach. ale twoja
          reakcja mi sie nie podoba, naprawde, swiadczy o tym, ze teze masz juz ustalona.
          • wanielka Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 22:16
            nie mam, wbrew pozorom smile pytanie zadałam z ciekawości i może troszkę
            podpuszczam smile jestem ciekawa poglądów i reakcji, nic poza tym.
            • czarny.kot997 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 22:23
              widzisz, dla mnie jest taniej, bo jak policze cene produktow ekologicznych,
              (jak juz je dostane), prad i moj czas, ktorego mam bardzo malo to mnie wychodzi
              taniej, a czas wole spedzic z dzieckiem na zabawie, wspolnym spacerze itp
              • wanielka Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 22:25
                tylko dlaczego tak się wszystkie upieracie przy produktach ekologicznych? fakt,
                dziecko ma delikatniejsze "flaczki", ale nie przeszkadza mu to jeść zwykłych,
                nieekologicznych produktów. ekologicznie, sterylnie, dlaczego??
                • czarny.kot997 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 22:38
                  bo nie mam ochoty zeby moje dziecko jadlo warzywa pryskane pestycydami i
                  innymi "swinstwami", mieso "odswierzane" i ze zwierzat, ktore zarly pasze z
                  mozgow i disla- ja wiem, ze przerysowuje teraz, ale nie jest to fikcja, bo
                  takie przypadki juz niestety mialy miejsc i nie mow, ze to nie w Polsce, bo w
                  Polsce tez byly i sa przypadki BSE i to na pewno nie z ksiezyca. w dzisiejszych
                  czysach naprawde nie wiadomo co sie kupuje-moja mama zeszlego lata kupila na
                  targu od "baby" truskawki-zapytala czy swojskie; baba, ze owszem z ogrodu.
                  Tylko, ze moja mama przaplacila to wymiotami, rozwolnieniem i strasznymi bolami
                  brzucha-okazalo sie , ze te swojskie truskawki byly z chin, a o stanie ekologii
                  w chinach chyba nie musimy rozmawiac? o alergogennym i rakotworczym wplywie
                  pestycydow chyba tez nie?
                  dodam, ze moje dziecko uwielbia sloiczki wszelkie smile
                • bomba001 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 22:39
                  sterylnie nie, daleka jestem od tego, ale ekologicznie TAK! zreszta my czesto
                  tak jemy, moj 6 latek tez dostaje wiele ekologicznych "potraw". dlaczego?
                  poczytaj troche o dzieciach, to bedzeiesz wiedziec. nerki sa jeszcze nie do
                  konca wyksztalcone,nie daja rady filtrowac toksyn. kazdy czlowiek powinien jesc
                  ekologicznie, wiekszosc problemow zdrowotnych bierze sie z ogolnie rzecz
                  ujmujac "chemii" w jedzeniu. u dzieci np czesto alergie. chce im tego
                  oszczedzic, chce zeby zdrowe byly, ot tyle.
                • gabi_10 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 08.04.07, 11:39
                  Dlatego, że udowodniono, że po produktach pryskanych lub- tu szczególnie po
                  drobiu faszerowanym hormonami wzrostu, zdarzają się przypadki, że np. u
                  dziewczynek powiększają się gruczoły piersiowe i zbyt wczesnie zaczyna się
                  proces dojrzewania.
            • gosikc Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 22:25
              Moim zdaniem jest to indywidualna sprawa każdego dziecka i każdej matki. Ja
              podaję małemu słoiczki, ale nie krytykuję dziewczyn, które same gotują.
              Rozmawiałam na ten temat z pediatrą i podobają mi się jego argumenty podawania
              słoiczków. Producenci żywności bardzo często poddawani są kontroli i żywność
              przechodzi szereg testów. Produkty na bazie, których są robione muszą spełniać
              najwyższe normy. Fachowcy wiedzą co jest w danym miesiącu życia mojego dziecka
              dla niego najlepsze. Wiedzą ile musi być białka, węglowodanów itp w każdym
              posiłku. Ja sama tego nie odmierzę. Dodatkowo dobierają odpowiednią
              konsystencję do wieku. Im dziecko starsze, tym mniej rozdrobniony pokarm. Jeśli
              miałabym gotować, to na ekologicznej włoszczyźnie. Marchew z bazaru może
              zawierać azotany. Ekologiczny sklep mam najbliżej 15 km. Ale tak jak wcześniej
              napisałam - to wybór każdej mamy.
              • ik_ecc Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 23:36
                gosikc napisała:

                > Fachowcy wiedzą co jest w danym miesiącu życia mojego dziecka
                > dla niego najlepsze.

                O, to, to. Fachowcy wiedza lepiej, bo mamy sa przeciez glupiutkie... Moj
                ulubiony argument. Bo skad ja mam wiedzic cokolwiek o zywieniu, ja taka mala i
                glupia...

                Dodam, ze fachowcy wiedza lepiej w kazdym kraju inaczej. Inne sa sloiczki w
                Polsce, inne w Hiszpanii, Francji, a jeszcze inne w Am.Pn czy Pd.

                Ale zgadzam sie ze to wybor kazdej mamy.
                • czarny.kot997 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 08.04.07, 00:11
                  mamusie tez moga wiedziec sporo jesli sa w tym kierunku wyksztalcone, czy moze
                  uwazasz, ze ciaza zastepuje studia- na zasadzie "co tam mozg, wazna macica".
                  czesto slysze, ze matka wie co jest najlepsze dla dziecka, a ja sie pytam a
                  niby skad? nie jestem alpfa i omega we wszystkim, poczawszy od medycyny a
                  skonczywszy na dietetyce mimo, ze mam dwoje dzieci. Oczywiscie, ze mam pewna
                  wiedze z racji zawodu, doswiadczenie i intuicje, ale kiedy mam konkretny
                  problem wole porozmawiac z fachowcem.
                  podam ci przyklad, kiedys mamy myslaly, ze to super dawac dziecku smoczek
                  zamoczony w cukrze, bo dziecko to lubi i jest wtedy takie spokojne... Na
                  szczescie naukowcy zweryfikowali ta metode stosowana "od zarania dziejow".
                • kasiapfk Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 09.04.07, 13:37
                  ik_ecc, to bardzo dobrze, że masz świadomosc swojej głupoty i niedouczenia.
                  Serio. Świadomosc to bardzo dużo. Jeszcze jak coś z nią zaczniesz robić -chylę
                  czoła. Podziw i szacunek.
                  pzodrawiam
                  k.
                  p.s. nie gotuję -bo nie lubię gotować i mi się nie chce. Obu dawałam słoiczki
                  po tym, jak raz kolega, pracownik sanepid dał mi testy do sprawdzneia
                  zawartości metali ciężkich, azotynow (albo azotanów-nie pamiętam) i jakiegoś
                  pestycydu w warzywach z warzywniaka. Podziękowałam i zrobiłam taki sam zestaw
                  ze słoiczkowych. Wynik mnie uspokoił jeszcze bardziej. A mięsa oirganicznego na
                  naszej wsi nie jestem w stanie zodbyć za żadne pieniądze.
                  Też nie uważam się za gorszą mamunię, bo nie jestem matką Polką i nie gotuję
                  (zresztą do dzisiaj w domu rzaaadko gotuję a dzieci w szkole lub przedszkolu
                  jedzą). Wręcz odwrotnie - jestem bardzo zadowloną z życia wystarczająco dobrą
                  mamą smile))))) ALe rozumiem, że są mamy, które czują się fantastycznie
                  dowartościowane jak się narobią w domu. Mają do tego święte prawo. I to nie
                  jest sarkazm.
            • monnap Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 09.04.07, 22:07
              Po pierwsze - nie kazdy lubi gotowac, jedzenie ze sloiczkow jest przystosowane
              dla maluchow - bez duzej zawartosci soli i tluszczow, niektore mamy pracuja i
              ugotowanie zupki dziecku nie jest szczytem ich codziennych ambicji. Jedzenie,
              ktore gotujecie i zachwalacie - takie dobre i zdrowe tez nie wiadomo skad
              pochodzi, a poza tym co komu do tego jak ja karmie moje dziecko jak obydwoje
              jestesmy zadowoleni i zdrowi.
              Tak wiec pomyslcie czasem, a poza tym co to za glupie pytanie. Kazdy karmi
              swoje dzieci tak aby byly zdrowe i najedzone, a nie mam na to jednej recepty.
        • siostra_grimm Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 10.04.07, 20:30
          wanielka napisała:

          > bo jest taniej?? a to dobre smile

          Dobre, dobre!
          Regularnie gotuję dla młodej zupki sama z warzyw ekologicznych.
          Kupuje je w CH Plaza w Poznaniu w sklepie ze zdrową żywnością, dla
          zainteresowanych mogę przytoczyć cennik, dla nie wierzących gwarantuję, że
          koszt ugotowania jednego dania wielowarzywnego ok 150g nie przekracza 1zł!
          Smacznego!
    • denea Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 07.04.07, 23:40
      Oj, Wanielka, chyba przeginasz. Nie mogą jeść tego, co my. U nas na ten
      przykład je się porządnie przyprawione i często smażone rzeczy. Mój 8-
      miesięczniak jest na takie delicje jednak zbyt młody a ja przewrażliwiona nie
      jestem smile
      Słoiczki są po prostu wygodne i tyle. Myślę że to najważniejszy argument,
      zwłaszcza dla zapracowanych, zabieganych mam.
      Co do ich ekologiczności i tego że są takie zdrowe - nie jestem do końca
      przekonana, gdzieś głęboko siedzi we mnie myśl taka że co w domu zrobisz to
      lepsze... Ale może tak się sama przed sobą usprawiedliwiam bo ja osobiście
      gotuję. Głównie ze względów finansowych. Póki co z mrożonek, które teoretycznie
      powinny być dobre jakościowo i też przebadane, ale jak przyjdzie sezon będę
      normalnie kupować jarzyny.
      W każdym razie młody póki co rąbie wszystko aż mu się uszy trzęsą i nijakiego
      rzygania nigdy jeszcze nie było...
      • sebaga Autorko wątku 08.04.07, 11:14
        Wejdź w wyszukiwarkę, temat jest przerabiany kilka razy w miesiącu.

        Po drugie, nie przekonuje mnie to co napisałąś w pierwszym poście, ze nie
        atakujesz. Właśnie to robisz w kolejnych wypowiedziach, tylko po co????

        Po trzecie, nudna jesteś.
        • dorota.skupa Re: Autorko wątku 08.04.07, 11:27
          Bo po prostu nie chce mi się gotować i przecierać zupek.Nie ukrywam tego, bo po
          co?I tak każda z mam "wie swoje".
          Mam wystarczająco dużo innych zajęć w domu.A "słoiczkowe" mu smakuje i nie szkodzi.
    • gabi_10 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 08.04.07, 11:35
      1. Córka ma pół roku i na wszystko, co ja ugotuje reaguje odruchem wymiotnym,
      myślę, że z tego wyrosnie,ale póki co musi dostawać jakieś zupki, deserki-
      pozostają słoiczki
      2. To produkty specjalnego przeznaczenia zywieniowego, nie konserwowane
      chemicznie, z warzyw z rolnictwa ekologicznego- myslę, że zdrowsze, niż mające
      5 cm średnicy marchewki, które mogę dostać w sklepie, czy pasternak, nazywany w
      sklepie pietruszką... Ale jak już zacznie się sezon na warzywka (ok. czerwca,
      lipca) i będę mieć juz swoją marchewkę, pietruszkę na grządce, na pewno nie
      będę kupować. Po prostu lubie wiedzieć, co daję mojemu dziecku...
    • ewcia1980 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 08.04.07, 12:16
      Ja jestem przeciwniczka podawania dzieciom jedzenia ze słoiczków.
      Jednak podaje córce od czasu do czasu gotowe danie, tylko dlatego, zeby znała
      ich smak i nie było problemu podczas wyjazdów gdy nie ma mozliwosci gotowania.

      Sama nie chciałabym jesc takiego jedzenia i wcale nie dziwie sie, ze moja corka
      tez niezbyt chetnie je dania ze słoiczków.
      "Domowa" zupke natomiast uwielbia i pozera w ogromnych ilościach.

      A juz najbardziej mnie śmieszy podawanie dzieciom deserków ze słoiczka typu
      starte jabłuszko czy banan.
      Ale kazdy robi jak jemu wygodniej i lepiej.
      pozdrawiam
      Ewelina
      • eliszka25 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 08.04.07, 15:00
        przede wszystkim jest wygodniej i tyle. moze jestem wyrodna matka, ale nie
        ukrywam, ze po prostu wygodniej mi jest otworzyc sliczek niz gdybym miala
        obierac warzywa, kroic na kawaleczki, gotowac, potem miksowac czy przecierac,
        studzic do odpowiedniej temperatury i dopiero potem podawac. na dodatek gdyby po
        tym wszystkim babel zjadl lyzeczke czy dwie i wiecej nie, to chyba by mnie szlag
        trafil. z jedzeniem innym niz mleko dopiero zaczynamy i czasem zje caly
        sloiczek, a czasem wypluwa i koniec. jak zacznie jesc lepiej i pojawia sie
        warzywa sezonowe, to raczej zaczne gotowac, bo przeciez nie bede mu podawac
        takiej papki do konca zycia smile

        deserki gotuje sama, bo te sloiczkowe po pierwsze bablowi nie smakuja, a po
        drugie wszystkie zawieraja ryz badz maczke ryzowa, co zatwardza kupy. babel ma
        problem z kupkami i owoce ma jesc dla rozluznienia. surowych nie chce. poki co
        je tylko gotowana gruszke maminej roboty i pije "kompot" gruszkowy, czyli wode z
        gotowania tejze gruszki.

        a co zdrowsze? moznaby sie spierac. kupujemy sloiczki w sklepie ze zdrowa
        zywnoscia, nie jest to zadna popularna w polsce firma, ale zdaniem naszej pani z
        poradni sa to najlepsze dania. no i przede wszystkim w sloiczku sa tylko
        warzywa, bez zageszczacza w postaci maczki ryzowej, co jest dla nas glownym atutem.

        kazda mama robi, jak jej wygodniej i nie ma sensu dorabiac do tego ideologii.
    • komyszka Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 08.04.07, 14:32
      korzystam ze słoiczków poniewaz:
      - w szczególności porą zimowo- jesienną za chiny ludowe nie zrobie mixów typu-
      owoce leśne, morele, gruszka, karotka itp. owoców nie mroże bo zwyczajnie nie
      mam gdzie tego przechowywac w ilości hurtowej.
      - wybór jest przebogaty i przeciekawy ( jesli chodzi o desery) a mnie nie chce
      sie paprac i zastanawiac co danego dnia przygotowac, co ewentualnie wcześniej
      rozmrozić, co kupić aby dodać i uatrakcyjnić danie. ktoś napisał że to nie jest
      "czasochłonne" -cóż - dla mnie jest. gotuje tylko dania obiadowe (mimo wszystko
      własna produkcja wychodzi mi tutaj dużo taniej uwzględniając ilosci jakie moje
      dziecko pochłania)i mam tego serdecznie dość. mycie, krojenie, mixowanie,
      pilnowanie garnka na gazie zajmują mi ok 40 minut, jest to męczące i
      niekreatywne, monotonne do bólu. wole w tym czasie (zamiast pitraszenia) wyjsc z
      dzieckiem na spacer, poczytac ksiazke czy zajac sie sobą i swoja pracą. dlatego
      kupuje choć deserki aby oszczedzic sobie podwójnej nudy i marnotrawstwa cennego
      czasu.
      • phantomka Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 08.04.07, 16:56
        A co to kogo obchodzi, co jada moje dziecko?
        Czy ja zagladam Twojemu do spodni z pytaniem, a dlaczego jednorazowe pieluchy a
        nie tetrowe?
        I nawet jak ktos daje z lenistwa, to i swietnie, wazne zeby wszyscy byli
        najedzeni i zadowoleni.
        • sebaga Phantomko 08.04.07, 18:24
          Nic dodać nic ując smile
          • zuzalus Autorka wątku ma za dużo..... 09.04.07, 21:35
            ....czasu jak widać żeby ot tak z "ciekawości" zakładać takie wątki, które
            rozrastają się do gigantycznych rozmiarów i niczego nie wnoszą na forum oprócz
            zamętu. Każda Mama decyduje sama czy chce gotować czy dawać słoiczki i już.
            Proponuję zakończyć milczeniem ten wątek i mam nadzieję, że "ciekawość" autorki
            została zaspokojona.
            Pozdrawiam wiosennie
            Ola
    • mika_p Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 08.04.07, 17:15
      Wanielko wyobrażasz sobie rodzinę jedzącą codziennie przez miesiąc gotowaną
      marchewkę. Bo ja nie. A moja córka przez pierwszy miesiąc rozszerzania diety
      jadała tylko marchewkę, ze słoiczka, a jakże.
      Ręcznego przecierania groszku przez sitko tudzież innych metod zdejmowania zeń
      łupinki, którą dziecko sie dławiło, próbowałam 2 razy i mi przeszło.
      • wanielka Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 08.04.07, 19:33
        nie przypominam sobie, żebym pisała, że można dostosować jedzenie dorosłych do
        dziecka. nie wiem tylko gdzie problem, żeby robiąc obiad obrać marchewkę czy
        jabłko i zrobić dziecku przecier? bo chyba nie jest sztuką przetrzeć jabło
        przez tarkę i podać dziecku?
        • bomba001 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 09.04.07, 08:04
          wanielka napisała:

          > nie przypominam sobie, żebym pisała, że można dostosować jedzenie dorosłych
          do dziecka. zastanawiam się, dlaczego karmicie dzieci jedzeniem ze słoika?

          a tu? twoje slowa: dzieci przecież z powodzeniem mogą jeść to, co dorośli (z
          drobnymi wyjątkami oczywiście). popadasz w schizofrenie!
        • agni71 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 09.04.07, 17:13
          wanielka napisała:

          > nie przypominam sobie, żebym pisała, że można dostosować jedzenie dorosłych
          do
          > dziecka. nie wiem tylko gdzie problem, żeby robiąc obiad obrać marchewkę czy
          > jabłko i zrobić dziecku przecier? bo chyba nie jest sztuką przetrzeć jabło
          > przez tarkę i podać dziecku?

          Ale to zajmuje duzo więcej czasu niz otworzenie i ew. podgrzanie słoiczka. Nie
          wiem, jak ty, ja mam trójke dzieci i lubie ułatwiac sobie zycie. Marchewek z
          pestycydami niemowlakowi nie lubie podawać. Acha, co innego przygotować
          warzywko lub owoc, a co innego bardziej zlożoną zupkę z mięsem (żebym nie wiem
          jak się starała, nie umiem tak dokładnie rozetrzeć miesa, jak w gotowych
          daniach).

          aga
        • benignusia Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 10.04.07, 11:19
          nie umiem nigdzie znalezc tarki innej niz metalowa,a ta jest nie zdrowa....wiec
          jest tom sztuka.
          • asinek68 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 10.04.07, 11:33
            A mięso ze sklepów też takie zdrowe ???
            Kurczaki pędzone hormonami a reszta też pozostawia wiele do życzenia. Oglądałam
            parę programów w TV o odświeżaniu mięsa, nacieraniu jakąś chemią, żeby było
            różowe, moczeniu w jakiś cieczach, żeby straciło zapaszek, itd. Dziękuję !
            Karmienie dziecka to wybór każdej mamy i nie ma sensu dalej się podniecać, bo
            słoiczkowa zostanie przy słoiczkach a "samosia" przy swoim.
            A za poparcie dziękuję smile)
            • peresia Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 10.04.07, 16:14
              Koza, jestem tego samego zdania.smile
              Zaraz będziemy miały jazdę...wink

              Pozdrawiam.
              • peresia Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 10.04.07, 16:16
                Sorki, cos mi się poprzestawiało, mialo byc do Kozy_w rajtuzach
            • pirania78 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 10.04.07, 23:46
              Bardzo często mięsko po prostu odświeżają popularnym "Ludwikiem". Kabanosy przepieknie i świeżo wyglądają po natarciu oliwą itd, itd. Daje córce narazie jedzenie ze słoiczka. Później zamierzam robić sama. Co do ekologicznych warzyw itp. w słoiczkach pozbyłam się ostatnio jakichkolwiek złudzeń. Pewna duża firma produkująca właśnie to jedzonko zaopatruje się w warzywka niedaleko mojej miejscowości. "Ekologiczne" warzywka i owocki, a dookoła parę kopalń. Hmmmm...mniammmm sad
    • taylorhayes Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 08.04.07, 18:40
      Bo jeszcze mnie nie popier...
      • czarny.kot997 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 08.04.07, 19:26
        dokladnie, nic dodac nic ujac smile))
        • joan2705 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 08.04.07, 22:10
          Bo tak
        • taylorhayes Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 08.04.07, 23:08
          He he - widzę, że nie jestem jedyną cyniczną do bólu i wredną matką. smile
    • big__mama Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 08.04.07, 22:24
      Bo mają fajne etykietki wink
      • ashby1 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 08.04.07, 23:01
        Nie wiem co śmiesznego jest w podawaniu deserów ze słoiczka. Owszem nie jest
        sztuką zetrzeć jabłko na tarce i czasami to robię. Ale samo jabłko czy
        marchewka nie wystarczą. Po dłuższym jedzeniu takiego deserku dziecko by nie
        mogło patrzeć na te produkty. Dzięki słoiczkom mam wybór raz gruszka raz banan
        raz owoce leśne raz owoce z jogurem itd. Dziecko dzięki takiemu urozmaiceniu
        nie tylko deserków ale i innych dań w słoiczkach wyrabia sobie smak i potem nie
        będzie się krzywiło jak coś nowego dam mu do jedzenia. Poza tym bardziej nie
        ufam produktom rynkowym niż słoiczkom. Jak będą u mamy w ogródku to spróbuję
        gotować sama. Tym czasem z apetytem wcina słoiczki.
    • figrut Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 09.04.07, 00:31
      Moi NIESTETY słoiczków wcinać nie chcieli, a szkoda. Byłoby mi dużo łatwiej
      odkręcić słoiczek, wstawić do ciepłej wody i podać gotowy obiadek, ale
      słoiczkowym żarłem młodsza dwójka pluła potwornie. Pozostało mi obieranie -
      marchewka sztuk jedna, pietruszka sztuk jedna, kawałek selera który po czterech
      dniach robił się miękki i obrać się już dobrze nie chciał, starcie na tarce
      jakiegoś kiszonego ogórka, pokrojenie na potwornie drobno jakiegoś mięsa,
      obranie małego ziemniaka - to wszystko jeszcze precyzyjnie rozgniecione widelcem
      [warzywka mam swoje lub od rodziców specjalnie dla dzieci, ale marketowymi jak
      innych brak też nie gardzę]. Z tych pojedynczych, malutkich rzeczy robiła się
      pokaźna ilość którą na trzeci dzień trza już było wyrzucić, bo taki mały bajtel
      zjadł kilka małych łyżeczek, a zupki było tych łyżeczek o kilkanaście więcej niż
      potrzebował. W tym czasie młody wył, a ja zestresowana próbowałam się z tym
      wszystkim jak najszybciej uwinąć i bardzo szybko rezygnowałam zamieniając żarcie
      specjalne dla bajtla na żarcie robione dla nas dorosłych. Słoiczki to wygoda bez
      dwóch zdań, o ile dziecię je lubi, bo jak nie, pozostaje tylko ślęczenie nad tym
      małym garnuszkiem lub dawanie tego, co się je samemu. Nie chce mi się wierzyć,
      żeby słoiczkowe żarcie nie było ze specjalnie sprawdzonych plantacji, bo żadna
      firma w razie jakiegoś zatrucia nie chciałaby płacić wysokiego odszkodowania
      rodzicom, których dziecię zjadło słoiczkowe danie i rozchorowało się z powodu
      nadmiaru chemii. Słoiczki wychodzą całymi partiami, a odszkodowanie dla choćby
      części wrażliwszych dzieci które rozchorowałyby się po danej partii zniszczyłoby
      firmę doszczętnie, bo nie tylko o odszkodowanie tu chodzi, ale przede wszystkim
      o renomę i zaufanie dla danej firmy.
      • gabi_10 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 09.04.07, 12:47
        Otóż to! A pamiętacie aferę z Bebilonem Pepti? Media tylko czekaja na
        najmniejsze potknięcie firm produkujących np. żywnośc dla dzieci, aby ją
        rozdmuchać i zarobic na niej. Żadna z firm nie będzie więc ryzykować... Poza
        tym, jeżeli któraś z was robi przetwory to wie, że bez żadnej chemii można
        zapasteryzowac słoik tak, aby był dobry przez rok, a nawet dłużej. Jeżeli
        natomiast chodzi o deserki, to- szczególnie na poczatku, gdy rozszerza się
        diete- łatwiej dzieciom zaakceptować słoiczki, przynajmniej mojej córce. Jak
        jej tarłam jabłuszko, czy przecierałam przez sitko marchewkę miała oduch
        wymiotny. A słoiczki jej smakują. Co nie znaczy, że jestem przeciwnicza
        gotowania. Sama będe gotować, ale tylko ze sprawdzonych produktów,
        ekologicznych, a nie sztucznie pędzonych. Bo nikt mi nie wmówi, że marchewka
        czy "pietruszka" z supermarketu, które maja średnicę jak główka noworodka są
        zdrowsze dla dziecka, niz marchewka w słoiczku, pochodząca z ekologicznego
        gospodarstwa, produkowana przez firmę, która na zaufanie mam pracowała przez
        lata...
        • kaania80 A widziałyście te mega-giga marchewki w sklepach? 24.04.07, 11:37

          Właśnie dlatego daję słoiczki.
    • exylia Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 09.04.07, 13:04
      Bo nienawidzę gotować tongue_out.
    • peresia Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 09.04.07, 14:50
      Gotowałam sama, bo młoda słoiczkowym jedzeniem pluła dalej jak widziała i
      krzywiła się strasznie, czemu się nie dziwię - jak raz spróbowałam, to wszystko
      podeszło mi do gardła, w smaku było to obrzydliwe. Ze słoiczkow tolerowała
      jedynie deserek Hippa - gruszki Wiliamsa.
      Dzisiaj ma dwa lata i dobry apetyt, nie jest wybredna.
      • czarny.kot997 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 09.04.07, 15:47
        tobie to jedzenie nie smakowalo bo ono jest bez przypraw, bez soli, pieprzu
        itp. badania z dziecmi wykazaly, ze maluchy majac do wyboru najrozniejsze
        potrawy wybieraja te, ktore maja mdly smak. naturalnie jesli wczesniej podalas
        swojemu dziecku przyprawione potrawy to nic dziwnego, ze te sloiczkowe jej nie
        smakowaly. duzo sie teraz pisze i mowi na temat soli w jedzeniu dla dzieci. A
        wiesz, ze przeciez nawet kartofle ugotowane bez soli smakuja jak trawa.
        • peresia Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 09.04.07, 16:29
          Gotowałam córce bez przypraw do ok. pierwszego roku życia i wszystko ze smakiem
          zjadała, z konieczności sama próbowałam - według mnie smak o wiele lepszy niż
          słoiczkowy. W międzyczasie probowałam podać rożne słoiczki z gotowymi daniami -
          wszystkimi pluła i odmawiała zjedzenia.
          • lechmiki Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 09.04.07, 22:15
            Nierozumiem dlaczego podając jedzenie ze słoiczka mam nazywać siebie wyrodna
            matka ,kocham moje dziecko jak napewno każda z mam tu piszących i wszystkie
            chcemy dla swojego dziecka jak najlepiej ale każda z nas ma inne zdanie na
            temat wychowania swojego dziecka i tak ma byc .To jest normalna rzecz że jedna
            mama gotuje a druga podaje słoiczki nierozumiem dlaczego któras z nas ma czuć
            sie gorsza od tej drugiej tylko dlatego ze robi inaczej?Ja podaje słoiczki bo
            tak mi wygodniej i szybciej i wierze ze to jedzenie nie zaszkodzi mojemu
            dziecku i tyle smilePozdrawiam mamy gotujace i te które podaja gotowe jedzeniesmile
    • lenpol Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 10.04.07, 09:10
      bo nam wmówiono,że to słoiczkowe jedzenie jest z najlepszej jakości warzyw i
      owoców...ja na początku wierzyłam w to bo nie myślałam,dałam sobie wmówić,że to
      jest najzdrowsze dla mojej niuni.Ale jeśli gotujemy zdrowo,lekkostrawnie i nie
      używamy dopalaczy typu Vegeta to czemu nie,nasze dziecko może jeść to,co my z
      wyjątkami oczywiście.Moja znajoma nie karmiła synka piersią,nie chciał nic
      mlecznego więc od 5 miesiąca jadł bigos nawet...nie bede wymieniać co
      jeszcze,wiem to jeden przypadek ale nasze babki też tak karmiły nasze mamy i
      ojców.Ogólnie rzecz biorąc te słoiczkowe rzekomo zdrowe jedzenie to
      marketingowy wymysł a my się jemu poddajemy...ja częściowo bo daję małej oprócz
      świeżych owocków te ze słoiczka bo wiem że wtedy dostaje różne owocki a chcę
      aby próbowała wszystkie...reszte jedzenia gotuję zdrowo i sama...polecam
      • zuzalus daj jeszcze schabowego.... 10.04.07, 09:19
        żenada....bo nasze mamy i babcie- a uważasz że naprawdę było lepiej???- ja nie.
        Motto wątku: każdy karmi dziecko tym co uważa za stosowne i już.
        Ola
        • asinek68 Re: daj jeszcze schabowego.... i bigos :)) 10.04.07, 09:47
          naprawdę dziwne, że niektóre mamy uważają, że żołądek malucha zniesie wszystko.
          Po za tym nasze mamy i babcie żyły trochę w innych czasach, gdzie warzywa
          podsypywane były naturalnym g... a nie kilogramami pestycydów, dopalaczy i
          ulepszaczy.
          Ale jak napisała zuzalus: każdy karmi tym co uważa za stosowne.
          Nie dajecie słoiczków to nie ale nie twierdźcie, że są złe a warzywa, które
          kupujecie czasami ze straganu na ulicy są zdrowsze.
          • asinek68 Re: daj jeszcze schabowego.... i bigos :)) 10.04.07, 09:50
            no i skąd te kolejki u gastrologów, zgagi i inne żołądkowe problemy, na które
            cierpią nasze mamy i ojcowie - skoro byli tak zdrowo karmieni przez nasze
            babcie...
            • lenpol Re: daj jeszcze schabowego.... i bigos :)) 10.04.07, 19:32
              kolejki są do każdego specjalisty-pewnie to zauważyłaś.Taki system-niestety.
        • lenpol Re: daj jeszcze schabowego.... 10.04.07, 19:29
          sama napisałaś,że niech każdy karmi dziecko czym chce,a mnie radzisz abym dała
          jeszcze schabowego-nie ja nie dam schabowego ani również bigosu,o którym
          wspominałam...i wcale nie uważam,że było lepiej tylko stwierdzam fakty,a jak
          wiesz z nimi się nie dyskutuje...jedno wiem napewno-ja swoją malutką karmię
          bardzo zdrowo,na początku dawałam słoiczki kilka razy ,od 6 mies.zaczęłam sama
          jej gotować,teraz ma 11 miesięcy i je to co my od ponad miesiąca,a ze słoiczka
          dostaje owoce...i nie żadna żenada...a prawda.
    • mamajulki080506 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 10.04.07, 10:23
      Córeczka dostawała ze słoiczka pierwszą zupkę z marchewki Gerbera...bo jakos
      nie wyobrażałam sobie gotowania w mikroskopijnych ilościach...smile))
      Po pierwszej zupce (pluła jak szalona) pozostało gotowanie...i jakoś się
      udało...jak nie mam warzyw od mamy, to pozostaje supermarket...jedynie na mięso
      bardzo uważam (odkąd małej powiększyły się gruczoły sutkowe po kurczakach z
      hormonami wzrostu), wieprzowina, cielęcina od sprawdzonego rzeźnika sprowadza
      mama...

      Gotuję raz większą ilość, baza to ziemniaki, marchew, pietruszka, seler,
      mięsko...a potem dodaję: groszek, fasolkę, kalafior, brukselkę, kiszone ogórki,
      szpinak, brokuły...tak, żeby były różne zupki, porcjuję i zamrażam...co jakieś
      dwa tygodnie mam ok. godzine gotowania...to chyba nie dużo?
      Jak jestem w pracy niania karmi małą i wszyscy jestesmy zadowoleni...
      Poza tym je mnóstwo z naszego talerza...a gotujemy w miarę zdrowo, bez kostek,
      Veget itp...ale oczywiscie posolone plus różne zioła, czosnek, cebula...

      I tak, odkąd skończyła 5 mcy, nie wszystko naraz oczywiście, ale stopniowo...

      Co jakis czas mam zapędy i kupuję jakieś fajne (wg mnie) dania słoiczkowe,
      którymi ona regularnie pluje...a podczas jazdy samochodem (bardzo dużo
      jeździmy, bo mieszkamy z dala od rodziny, mała jest przyzwyczajona i nie ma
      choroby lokomocyjnej), jak tylko dostanie słoiczek, to mamy pewne, że zarzyga
      samochód...(a ja głupia ciągle próbuję, bo na drogę to jest
      najwygodniejsze)...Potem mąż ma ubaw, jak wyjadam z tego słoiczka...

      Wczoraj po serku Danio (spałaszowała cały) nic jej nie było...


      Jeśli chodzi o zgagę, czy inne problemy gastryczne (post powyżej), to
      nabawilismy sie tego w dorosłym życiu, a nie w dzieciństwie...

      A jest obecnie mocne parcie na wszystko, co słoiczkowe, modyfikowane (mleko),
      bo to jest REKLAMOWANE jako zdrowe, bezpieczne, a na nas to działa...cóż siła
      reklamy...

      Ale gdyby moje dziecko jadło ze słoiczków, to pewnie częściej bym kupowała, bo
      miałaby bardziej zróżnicowaną dietę, chociaż nie zaprzestałabym gotowania...

      Wybór każdej mamy i tyle...
      • asinek68 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 10.04.07, 10:39
        na problemy gastryczne pracuje się latami... A zaczyna się od nawyków
        żywieniowych z dzieciństwa. Na placyku zabaw widzę parolatki pałaszujące
        chipsy, nasze mamy i babcie próbują wciskać 4 mies. maluchom czekoladę -
        boniech spróbuje, tak też można.
        Moje dziecko je słoiczki od początku, bo mam do nich większe zaufanie niż do
        warzyw ze straganu lub supermarketu. Teraz owszem próbuje dużo od nas ale jest
        już ponad roczna i wiadomo, że nie będzie jadła słoiczków stale.
        A co do reklamy i parcia na słoiczkowe i mleko modyfikowane to się nie zgadzam,
        bo one były już bardzo dawno tyle, że za naszych czasów w Pewexie i nie każdy
        miał możliwość kupić.
        • mamajulki080506 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 10.04.07, 11:03
          Zgadzam się, że pracuje się latami, ale słoiczki nie mają tu nic do rzeczy,
          mozna dawać zdrowe jedzenie, które nie jest ze słoiczków... a mozna dawać
          słoiczki, a na deser kawał czekolady, a wieczorem pake chipsów...

          też podaję słoiczki ale sporadycznie...dawałbym częściej (dla urozmaicenia
          diety), ale mała nie chce... chipsów, słodyczy nie daję, bo nie widzę żadnej
          korzyści z ich podawania (ok, dziadkowie chcą małej wciskac, jak nie widzę, a w
          rodzinie męża uchodzę za dziwaczkę, bo jak to odmawiać dzieku takich
          przyjemności, jak kinder czekolada , szok...zła mama)

          Zgadza sie, że słoiczki i mleko modyfikowane były wcześniej, ale jak napisałaś
          w Pewexie...zero reklamy, trudna dostepność, oczywiście brak kasy..
          teraz na każdym kanale są reklamy ze szczęśliwymi dzieciaczkami pałaszującymi
          słoiczki z wagoników "ciuchci" i zadowolony "prezes" zajadający kaszkę smile))
          no przecież każda mama chciałaby takiego zadowolonego "prezesa" smile

          Chodzi mi tylko o to, że może za pewien czas naukowcy (może Ci sami, którzy
          uznają słoiczki za takie cudo) stwierdzą, że to jednak nie jest najlepsze dla
          dziecka...

          Z glutenem było podobnie...samo zło, wprowadzać, jak dziecko skończy 9
          mcy...albo jeszcze później, teraz nagle po "naukowych badaniach" zmiana
          zdania....
          • asinek68 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 10.04.07, 11:10
            być może masz rację smile Ale ja dalej twierdzę, że warzywa z marketu lub ze
            straganu na ulicy mogą być bardziej szkodliwe. Wszystkie korzenne niestety
            najwięcej ciągną z ziemi różnego świństwa.
            • 3xmama KONIEC 10.04.07, 11:30
              Na tym kończymy rozmowę "o niczym" Mamom podającym jedzonko w słoiczkach życzę
              wielu promocji w sklepach a mamom gotującym samodzielnie, by miały zawsze
              dostęp do świeżych i zdrowych warzyw. Wychowujmy i karmmy dzieci tak jak
              uważamy za słuszne i nie krytykujmy innych (czasem jedynie dla podniesienia
              temperatury na forum). Każda własna racja jest słusznawink) Czas na spacer!
        • figrut Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 10.04.07, 17:17
          Asinek, bez przesady smile)) Ja byłam karmiona według starych zasad i mimo swego
          "sędziwego" wieku 36 lat nie mam żadnych problemów gastrycznych, kręgosłupowych
          czy innych takich. Owszem, zęby mam niektóre plombowane, ale przyznasz chyba, że
          w tym wieku wszystkie zęby idealnie zdrowiutkie bez żadnej skazy to ewenement na
          skalę światową [cukier owszem, jadłam i to w ogromnych ilościach, a i czekoladą
          mnie w wieku niemowlęcym karmiono, potrawy solono itp.- nerki też mam w porządku
          smile].
    • koza_w_rajtuzach Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 10.04.07, 15:50
      Nie daję córce świństwa słoiczkowego. Sama jej gotuję odkąd zaczęła żywić się
      czymś innym niż pierś wink.
      • peresia Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 10.04.07, 16:17
        Koza, jestem tego samego zdaniasmile
        Zaraz będziemy mialy jazdęwink

        Pozdrawiam.
        • mamand Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 10.04.07, 16:37
          > Zaraz będziemy mialy jazdęwink

          nie przeceniaj się suspicious
    • 3xmama Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 10.04.07, 16:22
      Ależ Wy jesteście uparte, temat zamknięty! Niech każdy karmi swoje dziecko tak
      jak chce.
      • ellana1 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 10.04.07, 16:28
        Oj bo chciały napisać że słoiczki to świństwo to napisały .
        • 3xmama Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 10.04.07, 16:36
          Zobaczymy jak to będzie w wakacje wink Wiekszość mam przeciwnych słoiczkom
          popedzi do najblizszego marketu, żeby mieć gotowe jedzonko dla dzidzi kiedy
          będzie opalać ciałko na plaży wink)))))
          • koza_w_rajtuzach Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 10.04.07, 16:40
            > Zobaczymy jak to będzie w wakacje wink Wiekszość mam przeciwnych słoiczkom
            > popedzi do najblizszego marketu, żeby mieć gotowe jedzonko dla dzidzi kiedy
            > będzie opalać ciałko na plaży wink)))))

            Eee tam. Pójdę do restauracji i zamówię dla wszystkich obiad. Wątpię, żebym nie
            znalazła nic nadającego się do jedzenia dla swojej córeczki smile. Moje dziecko ma
            15 miesięcy i je już prawie wszystko.
      • koza_w_rajtuzach Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 10.04.07, 16:38
        > Ależ Wy jesteście uparte, temat zamknięty! Niech każdy karmi swoje dziecko tak
        > jak chce.

        Ale wątek nie Ty zakładałaś, więc to raczej nie Ty powinnaś osądzać, że czas
        zakończyć dyskusję. Autorka wątku pewnie cieszy się, że znowu ktoś na jej post
        odpowiedział smile.
        • ellana1 Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 10.04.07, 16:46
          Taki wątek można ciągnąć miesiącami . Są mamy które będą się upierać przy
          słoiczkach i takie które uważają ze słoiczki to świństwo.
          Niech każdy robi jak uważa .
          Ja mojemu synkowi nie dałabym nic z restauracji . No ale on ma 10 m-cy .
          Ja sama w restauracjach rzadko jadam bo tam dopiero można znlazc niezłe
          świństwa . Nawet w tych lepszych (mam taki żołądek jaki mam). Co innego znajoma
          smażalnia ryb .
        • 3xmama Re: dlaczego jedzenie ze słoiczków? 10.04.07, 16:58
          >
          > Ale wątek nie Ty zakładałaś, więc to raczej nie Ty powinnaś osądzać, że czas
          > zakończyć dyskusję. Autorka wątku pewnie cieszy się, że znowu ktoś na jej post
          > odpowiedział smile.
          >Bo denrwuje mnie głupie gadanie. Nie mozna przekonywac na siłę, cze tak będzie
          lepiej niz inaczej, skoro każda z nas jest pewna, że daje dzieciom to co
          najlepsze. To juz przepychanka a nie miła dyskusja, dlatego uważam, że lepiej
          ja skończyć. Koza - fajna z Ciebie dziewczyna, czytam często, że masz do
          powiedzenia wiele fajnych rzeczy. Pozdrawiam!
          • wanielka ... 10.04.07, 18:04
            i pomyśleć, że pytanie zgoła niewinne, zadałam z ciekawości smile
            potem, przyznam, trochę podpuszczałam smile

            nie ma mam idealnych, każda wychowuje dziecko jak chce, karmi czym chce, mnie
            ciekawiło dlaczego wybieracie słoiczki i otrzymałam odpowiedzi - szokuje tylko
            jedno:

            z założenia mamy świadome, ale nie potrafiące powstrzymać ciętego jeżyka...

            każdy ma swoje racje i ma prawo je wyrazić - jak to zrobi to już inna bajka smile

            pozdrawiam,
            w.
            • sebaga Re: ... 10.04.07, 18:33
              a mnie ciekawią osoby take jak Ty, które jak to napisałaś "podpuszczają". Po co?
              Nie lepiej czymś pożytecznym się zając?
              Ostatnie zdanie w Twojej wypowiedzi jet bardzo prawdziwe. Ja do tego dodam:
              każdy może forumować, poziom jednak tego forumowania bywa rózny ( moje zdanie na
              temat Twojego jest chyba jasne). A w kwestii podpuszczania to Ci się chyba fora
              pomyliły, to nie jest od tego.
            • ellana1 Re: ... 10.04.07, 18:34
              A czyli Ty jesteś taki psycholog podpuszczacz .
              Taki fajny spryciarz który niewinnym pytaniem robi awanturę na forum i zaciera
              ręce czytjąc jak się kobiety awanturują .

              Wiadomo było od początku jak się sprawa rozwinie . Takie tematy jak słoiczki ,
              pieluchy tetrowe a zwykłe , kupowanie używanych ubranek itd itp . Zawsze to
              wygląda podobnie .
Pełna wersja