dzieci na nutramigenie

10.04.07, 19:08
Witam, moja 4,5 mc córeczka od 6 tyg zycia jest na nutramigenie ( niestety
nie była karmiona piersią) wskazanie lekarza alergia pokarmowa. Po ostatniej
wizycie dostałam pozwolenie na rozszezenie diety małej ( jabłko, marchewka,
zupka) i wszystko ok. Mala jabłko wcina super potrafi zjesc poł jabłuszka
dziennie, marchewki nie bardzo. Natomiast postęp zupke ( marchewka,
pietruszka, ziemniaczek oliwa z oliwek) łyżeczką nie chce jeśc natomiast po
zmiksowaniu i po kilku probach sukces wczoraj zjadła 60 mlsmile dostawała tez
soczki jabłko , malina, jabłko czerwona pozeczka od 4 mc. I nie wiem po czym
ale mala ma bardzo czerwone policzki i strasznie suche. Zastanawiam sie czy
to nie po jabłku ablo malinach??!! Czy któraś z Was tez miała tak u swoich
dzieci??No i druga rzecz co gotowac dla dzieci z alergia pokarmowa??
chciałabym jeje dać ziemniaczki z masełkiem ale chyba nie bardzo. Ciagle taka
sama zupka to chyba nie bardzo, od kiedy brokuły itp. Prosze o przepisy może
macie dla dzieci z alergią , było by super.
Pozdrawiam
Ola mama Zuzi
    • atopik Re: dzieci na nutramigenie 11.04.07, 18:07
      A lekarz nie uprzedził cie, że dziecko może uczulać się też na inne pokarmy, nie tylko na białko krowie ?
      Alergikom wprowadza sie nowości do diety bardzo ostroznie i pojedyńczo. Mniej wiecej jeden nowy pokarm na tydzień. Podajesz przez 5 - 7 dni jeden nowy składnik i obserwujesz czy dzieje sie coś niepokojącego czynie. Musisz dokładnie czytać etykiety wszystkich gotowych produktów.
      Dziecko jest jeszcze malutkie więc możesz spokojnie odstawic wszystkie nowości, przeczekać kilka dni aż zmiany na skórze ustąpią i powoli pojedyńczo zacząc wprowadzać pokarmy od poczatku.
      Dla ułatwienia obserwacji można sobie zapisywać co i kiedy sie wprowadzało i jak dziecko na to reagowało.
      • olaska80 Re: dzieci na nutramigenie 11.04.07, 18:28
        Witam,
        dzieki za opinie i odpowiedz. Wiem, że mała może być uczulona nie tylko na
        mleko krowie ale takze na inne pokarmy. Zastanawiam się czy te suche policzki
        lekko czerwone sa wynikiem alergii ( innych obiawów nie ma- wczesniej byla
        biegunka, wysypka i straszne marudzenie ale to w 6 tyg zycia) czy moze jest to
        wynik sloneczka ktore podczas spacerku gdzies dopadlo moja córeczke ( chociaz
        unikam bezposrednio slonca bo to malo zdrowe dla takiego dziecka czy moze to
        efekt wyzynajacacyh sie w zółwim tempie ząbków. No i badz tu madry.
        • andziulindzia Re: dzieci na nutramigenie 11.04.07, 21:43
          Na to pytanie nikt nie zna odpowiedzi. Wycofaj wszystko co wprowadziłaś i od
          początku, po jednym nowym składniku na tydzień. Alergikom można rozszerzanie
          diety opóźnić i zacząć dopiero w szóstym miesiącu życia (nawet tym butelkowym
          alergikom). Maliny bardzo często uczulają, jabłka i marchewka też potrafią
          uczulić.
    • aa.zz Re: dzieci na nutramigenie 11.04.07, 21:59
      Czerwone i suche policzki to najbardziej pradopodobne objawy alergii
      pokarmowej.Jak na 4,5 m-cznego malca i to z podejrzeniem alergii,myslę, że
      zbyt szybko i zbyt dużo na raz dostał nowych pokarmów. Dziecko może uczulać
      wszystko, nawet sam nutramigen czy np. vigantol czy cebionmulti -
      niestety.Maliny bardzo często uczulają, jabłko nieraz też może uczulić czy
      nawet marchew, ziemniaki. Dziecko może najpierw tolerować jakiś produkt, po
      czym zareagować alergią. Mój syn ma 14 m-cy i jeszcze nie odważyłabym się
      eksperymentować i podać malinek, a na masło musi jeszcze poczekać. Do 6 m-ca
      życia był tylko i wyłącznie na nutramigenie. Wprowadzanie nowych stałych
      posików rozpoczęłam od warzyw (był grubiutki,zawsze miał du,zy apetyt),
      najpierw ziemniak, dynia, marchew, potem brokuły, itp. , z owoców jabłko (nie
      surowe),gruszka, kleik kukurydziany później sinlac a soczki na samym końcu,
      oczywiście na pół z wodą. Nowości wprowadzałam pomału, jedna na tydzień,
      zapisywałam reakcję synka i posiłki kombinowałam z tego, co mógł juz jeść.
      Indyka i kurczaka musiałam wycofać. Przyjął się królik i jagnięcinka.Żółtko
      wprowadziłam po skończeniu okrągłego roczku, zaczęłam od ćwiartki ugotowanego
      do zupki.
      Naprawdę uważam, że nie ma się co spieszyć z wprowadzaniem nowych pokarmów do
      diety tak małego dziecka ze skłonnością do alergii. Alergolog, która leczyła
      mojego synka jak był malutki powiedziała mi, że to, co choroba u dziecka
      wyrzuca na zewnątrz (krostki i uczulenie na buzi), tak samo wyrzuca wewnątrz.To
      taka niby przenosnia,ale bardzo podziałała na moja wyobraźnię.
      Pozdrawiam
      zycze zdrowia dla córeczki
      mama Filipka
Pełna wersja