Ile mam samych robi posilki dla swoich maluszków ?

15.04.07, 12:41
Są dobre i złe strony słoiczkowego jedzenia. Czy zgadzacie się z opinią, że
1.) Jak się przyzwyczaji do sloiczków, to domowego jedzenia nie ruszy ?
2.) mniejszy koszt jedzenia domowego
3.) Czasochłonne jest robienie
4.) Niby "bezpiecznijsze" jest to co sloiczkowe, aczkolwiek nie wiadomo, czy
myję urządzenia przygotowujace " słoiczki", ale też slyszałam, że uprzednio
zamrozone warzywa, owoce są już pozbawione alegrenów???!!!!

Podzielnie sie swoimi uwagami
    • ameraa Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 15.04.07, 12:44
      Robię sama
      1)nie
      2)tak
      3)tak
      4)nie
    • d.ziarkowska Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 15.04.07, 13:18
      robie i sprawia mi to frajde
    • siostra_grimm Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 15.04.07, 18:17
      Robię sama, młoda równie chętnie łupie słoiki. Nie zabiera mi to dużo czasu bo
      gotuję raz na miesiąc kilka różnych opcji i zamrażam, a gotowanie dla córy
      sprawia mi ogromną przyjemność. W mojej kalkulacji wychodzi to o wieeeeele
      taniej (ok. 1zł/porcja) Co do ostatniego pytania to nie wierzę w to, że
      wszystkie warzywa w słoikach pochodzą z superkontrolowanych upraw ekologicznych
      ponieważ aby obsłużyć wszystkie słoiczki wiodących, krajowych producentów
      uprawy ekologiczne musiałyby pokrywać znaczny kawałek Polski. Nie mniej nie mam
      nic przeciwko słoiczkom. O teorii z "zamrażaniem alergenów" nigdy wcześniej nie
      słyszałam.
    • akerl Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 15.04.07, 18:45
      gotuje sama,co drugi dzien,i jakie to pracochlonne?
      2 marchewki,pietruszki,ziemniaczek,buraczek czy cos innego,samo sie gotuje,a
      miksuje sie minutke
    • justynaz2010 Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 15.04.07, 19:01
      Ja tez robie sama, czasem tylko daje sloiczki.
    • honoratawww Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 15.04.07, 20:17
      mówiłam że nigdy nie dam słoika, ale kiedy pierwszy raz dałam jabuszko starte
      mały dostał wysypki, lekarka powiedziała, że na początek mam dawać słoiki a
      potem powoli wprowadzać swoje. Dawałam słoiki ale jak miałam czas to gotowałam.
      Teraz daje tylko swoje, oczywiście bez soli i cukru.
      Taniej wcale nie jest policz ile różnych żeczy musiałabyś kupić np.
      jagnięćinke , królika, cielęcinke nie mówiąc o takich rzeczach jak kukurydza z
      marchewką albo musli. Słoiki ti fajna sprawa.
    • noovaa Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 15.04.07, 21:14
      Gotuje co 2 dni.. mala nie lubi obiadków ze słoiczka, za to uwielbia moją zupkę
      z zielonego groszku smile.
      • 3xmama Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 15.04.07, 21:26
        Domowe na zmiane ze słoiczkowym. W zalezności od tego ile mam czasu i co mam w
        lodówce. Mała je równie apetycznie jedne i drugie posiłki.
    • iwo78 Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 15.04.07, 21:29
      Ja robię sama. Mały od małego nie chciał jeść słoiczkowych dań.
    • dominika0808 Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 16.04.07, 06:22
      1.) pomimo ze gotuje synkowi codziennie ,zdazalo mi sie podac mu sloiczkowe
      danie (np.na wyjazdach, badz w samolocie) i mojemu zarloczkowi smakowalo i
      jedno i drugie, z takim samym apetytem jadl krupniczek sloiczkowy co domowa
      jarzynowa smile

      2.)co do kosztow to zalezy co sie przyrzadza na obiadek... raz wychodzi duzo
      taniej a czasami odwrotnie...ja gotuje dzien w dzien wiec zamrozenie lub
      ugotowanie calego garnka zupy nie wchodzi w gre...

      3.)a tu sie nie zgodze...wkladam miesko i warzywa do garnka,... i zupa sie sama
      gotuje a ja w tym czasie bawie sie z synkiem...co do drugiego dania to nic nie
      przyrzadzam dluzej niz pol godziny...a gotuje roznorodnia: mieska duszone a do
      tego ryz,kasze lub ziemniaczki,ryby na parze,owoce morza, kopytka, leniwe,
      nalesniki, knedle...moglabym tak wymieniac bez konca...moj syek ma bardzo dobry
      apetyt i lubi poznawac nowe smaki wiec gotowanie dla niego to sama
      przyjemnosc...

      4.)uwazam,ze sloiczkowym daniom nic nie brakuje nie mniej jednak nie ma to jak
      samemu przyrzadzic posilek...choc i tu pewnosci nie mam ze bedzie zrobiony ze
      swiezego towaru...
      pozdrawiam

    • mw144 Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 16.04.07, 07:45
      1. Młody był na słoiczkach do 5-mca, potem zaczęłam gotować sama. Odkąd
      spróbował domowego jedzenia, na słoiczki patrzy z umiarkowanym obrzydzeniem i
      je je tylko w czasie dalszych podróży do krajów, w których jest inna flora
      bakteryjna i nie chcę ryzykowac z podaniem tamtejszego jedzenia.
      2. Koszt jest zdecydowanie niższy.
      3. W moim wypadku nie jest czasochłonne, bo gotuję raz na tydzień i zamrażam.
      4. Nie słyszałam o tej teorii.
    • ewcia1980 Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 16.04.07, 07:46
      1- moze tak byc. ale i moze byc w druga strone. jak sie przyzwyczai do domowego
      jedzenia to "słoiczkowego" nie bedzie chciało jesc. dlatego ja gotuje córce
      obiadki sama ale raz w tygodniu podajej jej obiadek i deserek ze słoiczka

      2- troche tak, ale nie jest to jakas astronomiczna róznica

      3- dla mnie nie. ja gotuje raz na 3-4 dni i nie jest to dla mnie zaden problem.

      4- dla mnie nie. w słoiczkach jest jednolita breja która podajesz dziecku i tak
      naprawde nie wiesz co tam jest. ja gotujac zupki wiem co je moja córka. wiem,
      ze marchewka jest niepryskana, z ogródka tesciowej, królik bez hormonów z
      hodowli od zaprzyjaznionego gospodarza

      pozdrawiam
      Ewelina
    • kowalikm Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 16.04.07, 08:26
      W przeważającej większości słoiczkowe.
      Argumenty za:
      - różnorodne
      - (uważam że) bezpieczne
      - nie psuje się
      - mały je gotowane, ale tak na prawdę nie mogę mu ugotować na jeden dzień,
      a w zamrażalniku nie mam miejsca

      Wady
      - jest droższe niż tradycyjne, ale bez przesady
      - nie mam co robić z tymi słoiczkami wink
      • lankal84 Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 16.04.07, 09:50
        gotuje sama raz na kilka dni od czasu do czasu dam sloiczkowe ale musze je
        posolic bo innaczej Kacper tego nie tknie

        co do tego ze sloiczkowe jest roznorodniejsze to sie nei zgodze patrzcie na
        sklad a nie na nazwy
        uwazam ze moje dziecko je roznorodniej anizeli bym mu podawala te sloiczki
        sklad maja identyczny w wiekszosci a nazwy wymyslne
        moj syn je wszytskie warzywka w roznych kombinacjach a to dodam mu do zupki
        ryzu a to kluski lane za innym razem kaszy mannej makaronu

    • malina222 Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 16.04.07, 10:00
      Ja gotuję sama bo Bartek nie chce tknąć zupek ze słoika. Kupuję natomiast
      gotowe deserkismile
    • mamajulki080506 Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 16.04.07, 10:11
      Gotuję sama, córka nie lubi słoiczków...

      Nie jest czasochłonne, jest tańsze...

      Co do słoiczków, kto chce to daje, ja sama w niektórych sytuacjach (dużo
      jeździmy)małej daje, ale ona tego nie chce ....
    • mama_frania Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 16.04.07, 10:50
      Na początku synek był na słoiczkach, ale mniej więcej jak skończył roczek to
      gotuję mu sama. Moim zdaniem nieprawda, ze jak się przyzwyczai do słoiczków to
      domowego nie ruszy- synek nie chce słoiczków wcale a odstawiłam je z dnia na
      dzień. Koszt domowego jedzenia oczywiście jest mniejszy, ale przygotowanie
      trochę zajmuje i bywa problemem przy biegającym i bardzo żywotnym maluchu.
    • kichigai_ushi Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 16.04.07, 10:51
      robie sama i mroze w porcjach.
      wychodzi o wiele taniej.
      sloiki tylko na wyjsciach.
      owoce tez sama przecieram i daje.
      jakbym miala policzyc to by mi na sloikach wyszlo mniej wiecej 8 zl. 5 zl danie
      zmieskiem i 3 zl deser.
      bez sensu.
      a jak sama gotuje to mam kontrole nad tym co podaje dziecku.
      gotuje raz na 2 tyg wieeeelki gar i mroze.
      pozatym jedzenie sloiczkowe jest najczesciej zmielone na "papu" a dziecku od 7go
      miesiaca nalezy podawac jedzeznie w malymi kawalkami zeby nauczylo sie jedzenie
      przeciera\c dziaslami a pozniej zebami.
      • malina222 Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 16.04.07, 11:11
        Ja kupiłam mięso z królika - zmieliłam z warzywami, zrobiłam kotleciki i
        zamroziłam. Co drugi dzień gotuję na wodzie takiego kotleta i daję z
        ziemniaczkiem a co drugi dzień gotuję zupkę warzywną z żółtkiem. Wcale nie jest
        to pracochłonne - trzeba umieć sobie wszystko jakoś zorganizowaćsmileNo i wychodzi
        taniej. Co do deserków to ciężko teraz przecierać owoce bo i skąd je mieć?
        Kupuję frutapurę o różnych smakach (6,50 za 4 sztuki).
        • piedor Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 17.04.07, 00:35

          Ja gotuje sama bo jest taniej. Podobno lepiej przyzwyczajac takze do sloiczkow
          bo sa sytuacje ze bardzo wygodnie jest miec pod reka sloik, na razie nie daje.
          A ugotowanie dla malca zajmuje niewiele czasu.
    • jkl13 Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 17.04.07, 08:41
      Na początku kupowałam słoiczki, aby sprawdzić czy synkowi będzie w ogóle
      odpowiadało jedzenie łyżeczką, konsystencja i smak potraw (nie chciało mi się
      gotować jednej marchewki, wolałam kupić słoiczek). Ale po ok. miesiącu
      stwierdziłam, że jest to zupełnie nieekonomiczne, zwłaszcza że Kuba doszedł do
      2 słoiczków dziennie. Zaczęłam gotować sama. Gotowałam większą porcję i
      mroziłam w małych kubeczkach po jogurcie. Starczało na 2 tygodnie. Czasem do
      takiego obiadku dodawałam słoiczek dyni lub brokułów, aby zmienić smak zupy.
      Kuba jak tylko poczuł smak domowych obiadków (od początku lekko przyprawiałam),
      przestał jeść słoiczki. Nie chciał i już. Dawał się przekonać jedynie podczas
      dłuższego spaceru lub wyjazdu, ale tylko wtedy, gdy bardzo zgłodniał.
      Natomiast do ok. roku kupowałam mu deserki w słoiczkach, bo je po prostu
      uwielbiał.
      Producenci słoiczków twierdzą, że warzywa są specjalnie selekcjonowane i przez
      to bezpieczniejsze. MOże faktycznie tak jest. Natomiast Kuba nigdy nie miał
      żadnych sensacji po moich obiadkach, a warzywa i mięso kupowałam w zwykłym
      sklepie.
    • antosiczek co to oznacza? 17.04.07, 09:07
      Zapis na etykiecie słoiczka z zupką; nie zawiera konserwantów, barwników itp
      zgodnie z przepisami prawa. To oznacza, że są jednak jakieś konserwanty czy
      sztuczne aromaty, które prawo dopuszcza dodawać do posiłków dla dzieci?
      I do mam z Warszawy; gdzie można kupować zdrowe warzywa do gotowania zup samej
      w domu, jaką mam gwarancję, że kupując na pobliskim ryneczku kupuję nie
      pryskane świństwami warzywa na zupę dla małego dziecka. A w supermarketach?
      Jaka gwarancja, że nie faszerowane są marchewki czy jabłka jakimiś ulepszaczami?
      Nie mam własnego ogródka ani rodziny od której mogłabym się zaopatrywać w
      zdrowe produkty. Więc co bezpieczniejsze; warzywa ryneczkowe czy ze słoiczka?
    • jufalka Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 17.04.07, 11:05
      ja robię sama, nie wiem czy ze słoiczków jest lepsze, no chyba że hipp, bo z
      tego co wiem to ma atest, że ekologiczne, inne to niewiadomo
      • gosia06 Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 17.04.07, 20:30
        A możecie trochę przepisów wrzucić? Bo ja koncepcji nie mam żadnej. A gotowac
        mi się chce...
    • jkw2006 Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 17.04.07, 21:28
      ja robie sama
      mój jest alergikiem i przynajmniej wiem co wkładam do zupki, a jeśli coś uczuli
      jestem w stanie szybko to wyeliminować...
      • yukayuka Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 15.05.07, 14:08
        witam
        chciałam zabrać głos ponieważ temat mnie bardzo interesuje. Mój syn ma już 6
        lat więc temat słoików go juz nie dotyczy, ale nie tak dawno to
        przerabialiśmy smile)) i pewnie przy drugim dziecku ten temat sie pojawi. No więc
        jak mój Kubuś był mały to dawałam mu coś tam ze słoika, ale szybko dałam sobie
        spokój z kilku powodów. Pierwszy to taki, ze jak otwarłam taki słoiczek z zupką
        czy czymś tam, to nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że on tak samo śmierdzi jak
        karma w puszcze dla psa, raz tego spróbowałam i miałam ochotę zwymiotować, smak
        niedosolonej konserwy albo innej mielonki, no po prostu ohyda. Po drugie lubię
        gotować, żaden problem, a jak stwierdziło wiele pań tutaj obecnych ugotowanie
        marchewki, ziemniaka i kawałka mięska albo dyni czy kalafiora, zajmuje 20
        minut, mozna to wygospodarować. Powiedziałam sobie, ze nie będę tymi papami o
        nieokreślonym smaku i zapachu karmić mojego syna, a to że reklamuje to prasa i
        telewizja, no trudno, ja jestem odporna na reklamę.

        Jedna z pań stwierdziła, że po podaniu przetartego jabłuszka jej dziecko
        dostało wysypki, nie jestem lekarzem, ale tak myślę, czy aby przyczyną alergii
        nie było samo jabłko tylko np. srodki używane do opryskiwania lub nawożenia
        jabłek.

        Ogólnie coraz bardziej skłaniam się do przyznania całkowitej racji mojemu ojcu
        który twierdzi, że im bardziej coś jest reklamowane, tym bardziej jest to
        podejrzane. Przecież to są straszliwe pieniądze i cały marketing i reklama
        jedzenia w słoikach nie ma na celu polepszenia jakości życia naszych dzieci,
        tylko czysty zysk firm produkujących słoiki. Manipuluje się uczuciami matek,
        cynicznie wmawiając im, że jeśli kochają swoje dzieci i chcą ich dobra to
        powinny natychmiast pognać do sklepu i zakupić parę słoików.

        Zadaję sobie pytanie, jak poradziły sobie dziesiątki pokoleń matek i dzieci,
        bez słoików, bez hippów, gerberów i innych tych wynalazków, sądzę że były
        zdrowsze i napewno nie nękało ich tyle alergii i uczuleń co naszych dzieci.

        Mój syn jak już wspomnniałam ma teraz 6 lat, jest największy w swojej grupie,
        od ponad dwóch lat nie zapadł na żadną poważną infekcję poimo tego, ze przebywa
        na co dzień z różnymi dziećmi, nie pamiętam kiedy ostatnio przyjmował
        antybiotyk, uprawia sport, w domu raczej ma chłodno niż za ciepło, wcina
        wszystko na co ma ochotę a apetyt ma naprawdę wielki, ale nie jadamy chipsów,
        nie pijemy coli i jej pochodnych i nie łazimy do mc'donalds. z tego co widzę,
        obrałam słuszny kierunek i myślę, że jeśli pojawi sie na swiecie moje drugie
        dziecko, to też będę go karmić piersią i obędzie się bez słoiczków.

        Nie chcę powiedzieć, że słoiczki to jakiś diabeł wcielony, absolutnie nie, w
        końcu sama jeśli nie mam zupełnie czasu na gotowanie to czasem kupię gorący
        kubek albo zupkę chińską i dobrze. Nie wiem natomiast, jak czułabym się i
        wygladała, gdybym jadła tylko gorące kubki. Dla mnie słoiczki to takie własnie
        chińskie zupki dla dzieci, mozna to podać w sytuacji awaryjnej, ale to by było
        na tyle. Pozdrawiam
    • kleolili Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 15.05.07, 17:18
      Gotuję sama i spawia mi to przyjemność. Pokarm dla malucha robiony samamu można bardziej kontrolować, dodać więcej fantazji i nie zajumuje dużo czasu. Zawsze staram się się zrobić coś pysznego, a nawet dodaję czasem zioła. Mój maluch uwielbia moje zupki, które też mrożę bo zawsze robię dwie lub trzy porcje.
      A słoiczki to ostateczność, kiedy nie mam zupełnie czasu i mrożonki też się skończyły, słoiczek stoi w zapasie.
      • red08 Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 15.05.07, 18:22
        A co z jakością warzyw (pod kątem używanych nawozów i środków ochrony roślin), z
        których przyrządza się obidy dla malucha?? Te z bazarów często nie są polecane
        dla dzieci a nie każdy ma własny ogródek.
        • andziulindzia Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 15.05.07, 21:17
          Są jeszcze warzywa i owoce ekologiczne, które można kupic w sklepie eko (zwróć
          uwagę na certyfikat) lub bezpośrednio w gospodarstwie ekologicznym.
          • basiadn Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 17.05.07, 16:11
            Sama gotuję, słoiki tylko awaryjnie. Zupa pomidorowa ze słoika pachnie jak
            paprykarz szczeciński sad i daję małej buraka (taki barszczyk pochłania
            błyskawicznie)a w słoikach to jeszcze sie nie spotkałam
    • aga_sama Re: Ile mam samych robi posilki dla swoich malusz 18.05.07, 21:46
      Deserki przeważnie kupuję, chociaż staram się, aby codziennie były jakieś
      "nie-słoiczkowe" owoce - jabłko, banan, maliny mrożone.
      Zupki raczej gotuję, czasem daję gerbera groszek lub kukurydzę z pietruszką.
      Danie mięsne robię sama, mam wiejskie mięso z królika, czasem zmianę daję
      cielęcinę/ wieprzowinę z supermarketu, ale unikam, poza tym raz na jakiś czas
      sięgam po "pasztetową" gerbera.
      Zaczęłam gotować, bo syn był pomarańczowy po obiadkach słoiczkowych, które
      składają się przede wszystkim z marchwi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja