wracam do pracy....

17.05.07, 14:06
witam!
wracam do pracy za 3 tyg., powoli wprowadzam jedzenie , nadal karmie piersia.
Dziecko ma 4 ponad 4 m-ce. Czy, jak bede w pracy to mają mu podawać wode albo
herbatke?Bedzie jadl deserki, obiadki,moze kaszke, no i moje mleko (jesli uda
mi sie sciagnac, jesli nie to mloeko modyfikowane).
pozdrawiam
    • anulka.1 Re: wracam do pracy.... 17.05.07, 14:57
      Dokładną dietę dzidzi powinnaś ustalić z pediatrą.

      Ja wodę lub herbatkę stosowałam gdy dokarmiałam Bebiko GR2 - kleik, aby nie
      dostał zatwardzenia. Jak będzie gorąco to też mozna dopajać.

      Jak będziesz karmić zciągniętym mleczkiem to na razie nic mu więcej nie
      potrzeba.

      Jako pierwsze wprowadziłam jednoskładnikowe słoiczki i soczki.
      W 6 mż wprowadziłam jarzynową z mięskiem i po tym czasie zaczęłam
      eksperymentować z różnymi smakami.( oczywiście dostosowanymi do wieku maleństwa)
    • mloda-ac Re: wracam do pracy.... 18.05.07, 09:36
      ok. Dziekuje za odpowiedz.
    • yvi Re: wracam do pracy.... 18.05.07, 10:33
      Ja wrociłam do pracy od maja. Synek skończył 6 m-cy. Tak gdzieś od kwietnia
      zaczełam go uczyć jesć łyzeczka deserki i zupki jarzynowe. W miedzyczasie
      dopajałam soczkami i herbatkami hippa. Nadal jest karmiony piersią.
      A moj schemat zywienia wyglada tak:
      rano po obudzeniu dostaje cyca. Pożniej jedziemy do babci. Babcia daje mu
      kaszkę na moim mleku, sciągniętym poprzedniego dnia w pracy. Przed spacerkiem
      dostaje deserek. Po spacerku obiadek. A pożniej to już ja wracam z pracy i
      dostaje znowu cyca. Na kolację rownież jest moje mleko. W ciągu dnia, pomiędzy
      tymi posiłkami dostaje soczek i herbatki hippa. Musisz pamiętać aby dużo
      dopajać dziecko jak już wprowadzisz stałe pokarmy aby np. dzidziuś nie miał
      zaparc.
      • mloda-ac Re: wracam do pracy.... 03.06.07, 22:16
        super! dzieki za odp. smile
      • krztyna Re: wracam do pracy.... 04.06.07, 08:23
        yvi - czy Ty to ja?
        Czytałam post i zastanawiałam się czy ze mną już tak źle, że nie pamiętam co
        napisałam? U mnie schemat dnia i posiłków wygląda tak samo. Z jedną różnicą -
        mój młody dostaje na moim mleku kleik zamiast kaszki, ale nazywam to kaszką.
        Zajada łyżeczką, a co zdąży zrobić się płynne zanim zje, to wciąga wprost z
        miseczki.
        Pozdrawiam!
        smile
        ------------
        Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
Pełna wersja