zaloiw
15.06.07, 10:50
mój synek ma skończone 9 m-cy, około półtora tygodnia temu pojawiło się u
niego charczenie, tak jakby miał katar, na początku myślałam że znów sie
przeziebił ale nic z noska nie cieknie, a charczy czasami bardzo, nieraz w
nocy mi się budził bo go nawet zatykałao i nie mógł oddychać, teraz jakby się
troche uspokoiło, tzn. nie charczy tak bardzo i jakby rzadziej.
Myślałam że to od wody którą mi się zakrztusił podczas kąpania (bawił się
miseczką i jak tylko odwróciłam głowę to łyknął dosyć sporo wody, aż mu
noskiem wyszło). Ale ostatnio ktoś mi powiedział że to może być objaw
alergii....fakt że ostatnio też zaczął próbować truskawki, poziomki i
czereśnie, ale w niewielkich ilościach.
Proszę poradźcie, czy to rzeczywiście może być objaw alergii (dodam że go nie
obsypało tylko kupki były bardziej zielonkawe i miały ostrzejszy zapach). Nie
wiem czy moge mu podawać te owoce czy lepiej się wstrzymać??
Czy to charczenie to jest tzw. sapka??
Proszę podzielcie się ze mną swoimi doświadczeniami, bo wszyscy u mnie w domu
najchętniej by wszystko wpychali mojemu synkowi i nie pomagają tłumaczenia na
temat alergii.
Pozdrawiam serdecznie
Wiola