cytrynka3 16.06.03, 21:54 Podzielcie się przepisami. Barszczyk zazwyczaj wychodzi mi taki sobie, a kopytek jeszcze nie robiłam, no i może pierogi leniwe. Pozrawiam Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
alicjaso Re: Zjadłabym kopytka i barszczyk czerwony, mniam 17.06.03, 14:46 Barszczyk, mniam. Lubię i to bardzo. I nawet, jako kiepska kucharka, znalazłam sposób na zrobienie wreszcie czegoś co barszcz nie tylko przypomina, ale nawet super smakuje. Gotuję wywar np. z warzyw, mięsno-warzywny lub na kości - co tam akurat mam. Doprawiam tylko solą. A następnie do gotowego wywaru dolewam sok Hortexu - Barszczyk czerwony (sok burakowo-jabłkowy). Mniej więcej litr soku na tyle samo wywaru. Podgrzewam - i podaję jako czysty do uszek (kupnych() lub krokiecików, lub zabielam i jest świetny z ziemniaczkami. Można doprawić do smaku pieprzem, albo czym tam chcesz. Uważaj, aby nie zagotować, bo wtedy traci nieco na smaku. A na wigilię przygotowuję na wywarze z warzyw (które gotuję na sałatkę warzywną), dodaję podsmażone grzybki i pieprz - świetny i szybki postny barszczyk. Smacznego! Alicja Odpowiedz Link Zgłoś
anlenki Re: Zjadłabym kopytka i barszczyk czerwony, mniam 18.06.03, 09:42 Ja jestem kucharką dobrą, ale bardzo leniwą. Barszcz uwielbiam i robię go dosyć czesto ale mam genialny półprodukt. Moja mama robi buraki do słoików, dwa rodzaje :gotowane tarte, i surowe w plsterka w zalewie octowej. Potem trzeba tylko zrobić wywar( w wersji leniwej z kostki rosołowej) i dodać sloik buraków gotowanych i do smaku dodać buraczki w occie. Jak akurat nie mam słoików to gotuję buraki w całości, trę na tarce i dodaję do wywaru warzywno-mięsnego, zakwaszam octem lub cytryną, przecedzam i jest pycha. Taką "bazę buraczaną " przerabiem potem w zależności od zapotrzebowania: czysty barszczyk z pasztecikiem, zabielany z ziemniakami pure, i barszcz z pokrojonymi w grubą kostkę ziemniakami, fasolką z puszki i koperkiem i pietruszką.Pycha. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
adzia_a Re: Zjadłabym kopytka i barszczyk czerwony, mniam 24.06.03, 09:24 Ja jestem fanką barszczyku, to moja ulubiona zupa. Ortodoksyjna jestem i nie dopuszczam żadnych półproduktów A robię go tak: Buraczki obieram i kroję na kawałki, do tego dodaję włoszczyznę - marchew, pietruszkę, por, cebulę, kawałek selera - zalewam wodą i od razu zakwaszam sokiem z połówki cytryny (jak jest go mało, to z całej). No i oczywiście solę. Gotuję ok. 45 minut do godziny. Potem wyławiam jarzynki, zagęszczam barszczyk mąką zmieszaną z zimną wodą, na koniec dodaję śmietany (im więcej, tym lepiej - motto mojej babci, pewnie, że to niezdrowe, ale jej barszczyk jest najlepszy na świecie ) A jarzynki z barszczyku można też zutylizować - wystarczy utrzeć na grubej tarce, dodać dwa - trzy jajka na twardo, można też marynowaną paprykę ewentualnie kukurydzę i mamy pyszną sałatkę buraczaną Kopytka, też lubię. Sprawa jest prosta, tylko że ja robię na oko - mąka na stolnicę, przeciśnięte ziemniaczki i jedno jajko. Ugniatam, kroję i gotuję. Najlepsze są z przyrumienioną bułką tartą Odpowiedz Link Zgłoś
adzia_a Re: Zjadłabym kopytka i barszczyk czerwony, mniam 24.06.03, 09:25 Aha, byłabym zapomniała - podawać z ziemniaczkami i słoninką! Odpowiedz Link Zgłoś