Dodaj do ulubionych

Ile mleka i mięsa dla dziecka 19 m-cy!!!

29.07.03, 11:48
Kuba ma 19 m-cy i dokarmiam go jeszcze piersią. Dokarmiam tzn. dostaje pierś
wieczorem do spania, jeden raz w nocy, rano po przebudzeniu i w dzień do
spania po obiedzie. Dodatkowo na II śniadanie je 2 Danonki po 50g. Na
kolację kaszkę mleczno-pszenną, albo mleczno-ryżową, na gęsto z owocami ze
słoiczka - ale czasami zje tylko kilka łyżeczek i domaga się kanapki.
Czasami na podwieczorek zjada jogurt. Czy powinnam podawać mu dodatkowo
mleko, np. kakao na śniadanie. Dodam, że butli nigdy nie pił, nawet soki i
herbatki od dawna pije z kubeczka.

A jak jest z mięsem?
Na śniadanie synek zjada do wyboru:
- kanapkę z masełkiem i chudą wędlinką, albo cienkim plasterkiem pieczonego
mięsa
- jajecznicę z 1 jajka z wędlinka i np. szczypiorkiem lub startym żółtym
serem + pieczywo z masłem
- paróweczkę Morlinki + pieczywo z masłem i jakimś serkiem
Obiad to:
- zupka ze słoiczka 190 g (sporadycznie)
- zupa ogórkowa, kalafiorowa, pomidorowa itd. z mięskiem
- pulpet, albo filet rybny, albo miesko drobno posiekane z sosikiem +
ziemniak/ kaszka kuskus/ makaron + gotowane warzywa
Ile tego mięska do zupy, żeby nie dopuścic do braku żelaza. A jak pulpety -
to jakiej wielkości - taki wielkości mandarynki wystarczy? Dodam, że synek
nie zje dwoch dań, dlatego do zupy dodaję mu mieso i dużo warzyw (taka zupa
bardziej na gesto).

Będę wdzięczna za wszystkie sugestkie, dotyczące diety półtoraroczniaka, nie
tylko dotyczące mleka i mięsa.

---
Pozdrawiam
Ewa, mama Kubusia (19 m-cy)
Obserwuj wątek
    • majah76 Re: Ile mleka i mięsa dla dziecka 19 m-cy!!! 31.07.03, 02:28
      Ewa, jeśli twój Kubuś je to wszystko, co piszesz, to jest super-dobrze-
      odżywionym chlopczykiem smile))

      Mleka z butli (kubeczka) już nie musisz mu dawac. Jeśli faktycznie dużo
      korzysta z cycusia (a jak piszesz, to tak). I zjada serki i jogurty. Możesz
      faktycznie czasem dać mu budyń czy kaszkę mannę, jeśli chcesz.

      Moja córka jest na piersi do dziś, ma 28 mcy. Tak kolo 20 mca zaczęłam jej
      wprowadzać mleko z kubeczka-buteleczki z dzióbkiem. I wypijała najpierw 30 ml,
      (2 łyki wink) ), potem 50, potwm 100 aż doszłyśmy teraz do niesamowitej ilości
      240 ml!!). Co za tym idzie cycuś mocno ograniczony. Gł jak "śmietanka do kawy",
      w takiej ilości chyba, ale zawsze to coś, i Ola nie potrafi sie odstawić
      całkiem, a ja nie za bardzo chcę, bo po co na razie?

      Więc co do mleka to nie musisz, aczkolwiek, jeśli myślisz o ograniczaniu
      twojego mleczka lub o odstawianiu, to radzę po troszkę wprowadzać. Nawet po te
      50 ml..

      Jesli chodzi o mięso, to niewiele ci pomogę. Ja nie jem mięsa od 11-12 lat. co
      za tym idzie nie jestem w stanie go przyrzadzac. Ani nawet kupować, choć
      niejednokrotnie próbowałam. Trudno.
      Teoretycznie dziecko nie potrzebuje az tak dużo mięsa jak myślimy. Wystarczą
      bardzo małe porcyjki i lepiej niech zje do tego warzywa, kasze, makaro, a nie
      duża porcja mięsa ale nic więcej. Tu, twój Kubuś znów ma świetną dietę, jeśli
      je tak jak opisujesz. Tak trzymaj. Ja nawet może trochę zmniejszylabym
      proporcje mięsa do reszty (nie chodzi tu o mój wegetarianizm, już nie taki
      zupełny bo ryby czasem jem). Może rybka częściej. Może jeśli już na śnaidanko
      wędlina, a zupa z mięsem to na drugie i kolację coś innego? To moje propozycje.
      Kiedyś czytałam bardzo dużo na ten temat, nie wiedziałam jeszcze jak będę
      odżywiać moje dziecko... Człowiek, dorosły, dziecko, potrzebuje białka, ale nie
      aż tak dużo jak dawniej sądzono. Z mięsa człowiek otrzymuje gł właśnie białko.
      Nawet nie żelazo (choć i niektórzy lekarze zdają sie ten fakt ignorować).
      Żelaza dużo jest tylko w niektórych gatunkach mięsa. Tych "czerwonych" typu
      wołowe (ale tu już więcej ci nie napiszę, bo gatunkowo się nie znam) i w
      wątróbce. A źródła żelaza są bardzo różne. W sumie jest w prawie wszystkim
      tylko w małych ilosciach. Jesli mały je dużo warzyw, kasz, to nie powinien mieć
      anemii, i nie potrzeba mu bardzo dużo mięsa. Moze ci coś skopiuję za chwilę, z
      innego wątku, gdzie napisałam o źródłach naturalnych żelaza właśnie.
      Tyle mieska, co dostaje Kubuś, jest ok w każdym razie nie za mało.

      Widzę że Kuba je wszystko, bardzo ci zazdroszcze bo moja Ola nie je nic. Pije
      to mleko (dobrze że modyfikowane) rano i wieczorem (po 240 ml), potem w ciągu
      dnia czasem jogurt, czasem ćwiartka jabłka, czasem rybka, czasem kotlecik
      sojowy, czasem makaron, jakaś kasza, jajko (ale jajecznica już nie), do
      niedawna brokuły (jeśli już je jedno, to drugiej rzeczy nie tknie w tym samym
      dniu!!!), sucha bułka albo z masłem taka pełnoziarnista obowiazkowo lub graham
      (innych nawet nie kupuję), parówka sojowa (do niedawna).
      I chyba tyle. Zup nie, ziemniaków nie, marchewki nie, innych warzyw w sumie
      nie, owoców raczej nie (do niedawna ze słoiczka i tylko 2 rodzaje), fasolki
      baaardzo rzadko, surówek nie, ryzu nie... No mozna by tu długo wymieniać...
      Acha, i płatki kukurydziane, czasem kółeczka zbożowe. Do niedawna rodzynki. A
      najczęsciej obiadów nie je. Jeśli zje śnaidanie (coś), to potem już tylko
      jogurt, wieczorem mleko i spac.
      Lekarze nic nie mówia. Wyniki ma super. Wazy tak sobie a wyglada na dużo
      więcej, kazdy się dziwi. Nie wiem co to oznacza, taki typ, geny... Póki jest
      zdrowa jest oki. A nie choruje w ogóle. Nawet anginą się ode mnie nie zaraziła
      ostatnio (a jestesmy same i skazene na siebie wink)) ). Energi tez ma duzo i
      chyba za dużo wink))


      A jeszcze co do diety Kuby, to nie przeliczysz wszystkiego. Ja kiedyś dawno coś
      znalazłam, ale już nie pamiętam - ile gramów mięsa potrzebuje dziecko (w
      różnych mcach życia) i to przeliczone na łyżeczki (ilość) i wychodziło tyle że
      moja mama mało zawału nie dostała że tak malutko wink)) A u nas wciąż mit panuje
      że dziecko powinno jak najwiecej jeść mięsa właśnie, nawet moze "zostawiać
      resztę", znasz coś takiego? A w zdrowym żywieniu chodzi o to, zby
      wypośrodkować. Troszkę mięska, trochę warzyw i kasz i inne produkty. A nie
      mięso plus reszta. Nawet można dziecku robić dni bezmięsne. Tyle jest przecież
      możliwości komponowania wartościowych posiłków.

      Acha, Ola je mięso raz w tygodniu, gdy jest u jej taty. I baaardzo długo byla
      na słoiczkowych zupkach, ze względu na mięso własnie.. sad ale tez i już dawno
      jej przeszło. Przestawiamy się na sojowe wariacje wink))


      Zyczę ci dalej abyś tak dobrze komponowała menu Kubysmile

      I jeśli Kubuś pożegna się z cycusiem, to dobrze by było by wypijał ok 500 ml
      mleka na dobę, najlepiej wg mnie modyfikowanego (znasz już moje zdanie), to
      moze być kakao rano, a wieczorem kaszka, to może być danie śniadaniowe np
      płatki kukurydziane na mleku (myślę, ze jadłby już z chęcia), to nie musi być
      po prostu "czyste" mleko, choć mojaOla takie właśnie lubi najbardziej
      (absolutnie bez dodatków). Czasem oszukuję ją i dodaję troszkę kaszki
      kukurydzinej i dosypuję zarodków pszennych i do kubeczka (taki zakrecany, coś a
      la niekapek) i wypija aż milo wink)))). Na niektórych mlekach nawet (modyf) jest
      info żeby podawac max 500 ml/dobę, ale nie na wszystkich.
      Tyle w każdym razie dziecko w tym wieku potrzebuje.

      Być może nie rozwiałam twoich wątpliwosci, ale moze coś z tego co napisałam ci
      pomoże. Nie przejmuj się, żywisz dziecko bardzo dobrze. I dobrze że twój
      chłopczy lubi jeść. Jesli jeszcze nie dajesz mu słodyczy, chipsów to jest
      idealnie. I pomyśl nad tym zmnijeszaniem proporcji mięsa do reszty. Oczywiście
      nie musisz wink Wiele dzieci je chyba nawet i więcej mięsa (tylko oprócz wartosci
      jego nadmiar pociąga za sobą ryzyko różnych chorób, co wiesz na pewno).

      Pozdrawiam
      Majka

      • majah76 Re: Ile mleka i mięsa dla dziecka 19 m-cy!!! 31.07.03, 02:41
        .........................

        Źródła żelaza: (z ktorejś dzeckowo-rodzicowej gazety, parę ładnych numerow
        temu, też skadś to brali)

        [ilość w mg/100g]

        a. kakao 11-16
        b. wątroba 11-12
        c. mąka sojowa 7-12
        d. nasiona fasoli i soczewicy 7-8
        e. żółtko jajka 6-8
        f. rzeżucha 7
        g. czekolada 5-6
        h. pietruszka 5-7
        i. suszone morele 4-5 (zajadałam się nimi w ciąży wink))
        j. migdały 4,5
        k. SZPINAK 4,5
        l. orzechy laskowe 4
        m. mięso 3-4 (!!!tylko!!!)

        Właściwie mniejsze ilości żelaza są i w mleku (i w jego przetworach)i w innych
        produktach. Ale w tych powyżej najwięcej.

        Majka.

        ........................

        To ci skopiowałam z innego wątku. Tu są gł źródła żelaza. To tak przy okazji.


        A jeśli chodzi o to że Kubuś nie jada obiadow z dwoch dań, to wcale nie musi...
        Wystarczy mu zupka z mięsem, lub "drugie" mięsne lub bezmięsne. Jeśli tak jada,
        to mięsa ja akurat, tyle ile potrzebuje. Naprawdę ciesz sie, bo moja córka na
        obiad je np makaron z masłem... sad (sama sobie dietę narzuca wink)

        M.


      • ewbal Re: Ile mleka i mięsa dla dziecka 19 m-cy!!! 31.07.03, 14:26
        Dzięki!!! Wiesz, ja też uważam, że Kuba jest dobrze odżywiany, świadczy o tym
        fakt, że wspaniale się rozwija, nie choruje, rośnie, nie jest ani za gruby,
        ani za chudy - taki w sam raz...
        Ale przeczytałam ostatnio w Wydaniu specjalnym "Mamo, to ja" przykładowy
        jadłospis dziecka w 2 i 3 roku życia i się przeraziłam. Dlatego napisałam ten
        post, żeby się dowiedzieć jak inne mamy karmią swoje pociechy.

        W skrócie ten jadłospis:
        śniadanie: zupa mleczna lub jogurt, do tego kanapka
        II śniadanie: mały jogurt albo koktajl mleczno-owocowy, do tego mała kanapka
        obiad: zupa; 2 danie (mięso lub ryba), ziemniaki/kluski/ryż i surówka lub
        gotowane warzywa; deser - sok lub owoce
        podwieczorek: kisiel lub budyń lub ciasto/herbatniki
        kolacja: gotowane warzywa z dodatkiem pieczywa lub kanapka; mogą tez być
        nalesniki, pierogi leniwe (!!!)

        Zawrotne ilości (nawet jak dla mnie, a do niejadków nie należę), nie wiem czy
        Kuba zdołałby to zjeść w ciągu trzech dni. Może dlatego, że ciągnie jeszcze
        swojego cycusia.
        U niego kanapka (chlebek u nas tez tylko ciemny) na śniadanko to czasami pół
        kanapki, a zupka na obiad to czasmi mała miseczka, a czasami tylko pół. Jeżeli
        jest drugie danie (zamiast zupy)to zje kawałek ziemniaczka, albo łyżkę lub
        dwie kuskus/makaronu z sosikiem, kawałek mięska/ryby i gotowane warzywa
        (surówek wogóle). Danonki i jogurty pochłania bez oporów, kaszkę wieczorem
        zależy od dnia (ostatnio raczej zjada), ale to też jest mała miseczka. Owoców
        nie za bardzo (oprócz tych ze słoiczka dodanych do kaszki), ewentualnie
        kawałek jabła lub arbuza podanego do rączki. Dobrze,że soczki pije, Gerber lub
        BoboVita.

        Do pogryzienia podtykam mu pestki dyni lub słonecznika, albo pieczywo
        chrupkie - dobrze, że lubi. Wiem, też że morele i migdały sa źródłem żelaza,
        ale nie wiem czy młody poradzi sobie z pogryzieniem (może wcześniej namoczone
        w wodzie?). Spróbuję mu podać, jak nie zje synek, to zje mama.

        Chciałabym też urozmaicić mu jedzonko daniami sojowymi, ale mieszkam teraz w
        Inowrocławiu -małym mieście uzdrowiskowym i jest jeden (chyba że jestem
        niezorientowana, mieszkam tu dopiero pół roku) sklep ze zdrową żywnością w
        Parku Zdrojowym. Są tam pyszne ciasteczka pełnoziarniste, orzeszki sojowe,
        pestki dyni, słonecznika i wiele innych pyszności, ale parówek sojowych tam
        nie widziałam (a może muszę zapytać?). Z chęcią spróbowałabym takich
        paróweczek, może moja dzidzia też...W supermarketach to przede wszystkim
        pasztety ,kotlety i budynie sojowe.

        Ach, jeszcze jedno. Słodycze podaję, ale nie codziennie i nie w jakiś
        zawrotnych ilosciach. Nie cukierki i lizaki, tylko raczej ciastka
        pełnoziarniste lub herbatniczki z czekoladą. Chipsów oczywiście synkowi nie
        daję (sama nie jem, to dziecko mam truć...?).

        Jeszce raz dziekuję za opinię i pozdrawiam.
        Ewa
        • majah76 Re: Ile mleka i mięsa dla dziecka 19 m-cy!!! 31.07.03, 15:40
          ewbal napisała:

          >
          > Do pogryzienia podtykam mu pestki dyni lub słonecznika, albo pieczywo
          > chrupkie - dobrze, że lubi. Wiem, też że morele i migdały sa źródłem żelaza,
          > ale nie wiem czy młody poradzi sobie z pogryzieniem (może wcześniej namoczone
          > w wodzie?). Spróbuję mu podać, jak nie zje synek, to zje mama.


          No to możemy sobie ręce podać wink))) Zapomnialam napisać, ze Ola uwielbia pestki
          słonecznika, już chyba od roku... Zawsze mi podbierała, a ja jem tego duże
          ilości wink Inne pestki także. A migdały jednak są dla niej za twarde, nie
          pogryzie, trudno, moze kiedyś. A moreli nie lubi... sad((( (ani na sucho, ani
          namoczone, ani w jogurcie..). Ku mojej rozpaczy bo ja uwielbiam, a w ciąży sie
          nimi zajadałam, moze dlatego nie miałam anemii i świetne wyniki, bo to była
          chyba jedyna rzecz jaką mogłam przełknąć... (tak tak, morele to b dobre źródło
          żelaza). A mój ginekolog nie wiedział nawet że nie jem mięsa (chciałam sobie
          oszczędzić stresów, ja wiedziałm co robię, nie bylam nieświadoma itd), i mówił,
          że cieszy się, bo rzadko mu się zdarza prowadzić tak "książkowa" ciążę,
          wszystko było tabelkowo wink


          >
          > Chciałabym też urozmaicić mu jedzonko daniami sojowymi, ale mieszkam teraz w
          > Inowrocławiu -małym mieście uzdrowiskowym i jest jeden (chyba że jestem
          > niezorientowana, mieszkam tu dopiero pół roku) sklep ze zdrową żywnością w
          > Parku Zdrojowym. Są tam pyszne ciasteczka pełnoziarniste, orzeszki sojowe,
          > pestki dyni, słonecznika i wiele innych pyszności, ale parówek sojowych tam
          > nie widziałam (a może muszę zapytać?). Z chęcią spróbowałabym takich
          > paróweczek, może moja dzidzia też...W supermarketach to przede wszystkim
          > pasztety ,kotlety i budynie sojowe.

          Naprawdę są smaczne te sojowe parówki, polecam! Sa delikatniejsze niz zwykłe, i
          nie "pachną" tak intensywnie (mi zapach przeszkadza bardzo, gdy moja mam sobie
          robi, gdy jestem u nich, ale oni nie jedzą morlinek, tylko takie zwykłe, to
          może inaczej..). Tylko uważaj, bo są różne, tych wędzonych raczej nie kupuj,
          ani ostrych dla małego. Tylko te "naturalne". Pycha (jedna wskazówka, nie mogą
          długo leżeć nie zjedzone bez wody, bo szybko wysuszają się sad )



          > Ach, jeszcze jedno. Słodycze podaję, ale nie codziennie i nie w jakiś
          > zawrotnych ilosciach. Nie cukierki i lizaki, tylko raczej ciastka
          > pełnoziarniste lub herbatniczki z czekoladą. Chipsów oczywiście synkowi nie
          > daję (sama nie jem, to dziecko mam truć...?).

          No to u nas podobnie. I Ola nauczyla się, ze słodycze je tylko w domu, potem
          myje ząbki wink)), a już myślałam, że przy rodzinie jak ta moja, Ola będzie żyć
          wylącznie słodyczami. Niektórzy poobrażali się. Ola trochę poprotestowała. A
          teraz jest super. Poczęstowana czymś słodkim (cukierki i lizaki odpadają od
          razu "niedobre dla ząbków"), sama mi oddaje "zjemy w domku mamusiu" (miodzio).


          ............................


          A tak wracając do tego jadłospisu... Wiesz, mnie zawsze jadłospisy przykkladowe
          przerażały. Ten też czytałam w Mamo to ja, czy też w Dziecku (juz nie
          pamiętam). Ola to zjada chyba w 2 tygodnie, może.. I tym się nigdy nie
          przejmuję. Jadłospisy dla mnie (czytane przykladowe dla mam karmiących, dla
          dorosłych w ogole, też mnie przerazają, gdybym jadła to wszytsko, chyba
          musiałabym czymś przepychać do gardełka wink))), to w niedługim czasie
          wytoczyłabym się z mieszkania, jako piłeczka wink)))

          Te ilości i skład są dla mojego dziecka za olbrzymie. Ona na obiad je makaron
          (wszystko po parę kęsów, łyzeczek), polany masełkiem i tyle. A gdzie zupa,
          gdzie drugie??? Dziś zjadła rybę, sandacza.Chyba jej samkowało, jadła po raz
          pierwszy. Ale już nic więcej!!! A ryby zjadła tyle, co 1/3 normalnej porcyjki
          dorosłej z fileta.

          A ja jestem ciekawa czy są dzieci, które faktycznie zjadają takie ilości
          pożywienia, jak w przykładowych jadłospisach. I jak one wyglądają, czy są
          szczupłe, czy nie chorują itd.
          Naprawdę jestem ciekawa, bo myślę, ze wg takiego jadłospisu dla 2 latka - ja
          najadłabym się na pewno... Z drugiej strony wiem, ze w wielu domach je się i
          zupę i drugie i deser, wszystko jedno po drugim... U nas zawsze było albo jedno
          albo drugie (odkąd ja i moje siostry kategorycznie odmawialyśmy zjedzenia obu
          dań), a deser ewentualnie pod wieczór.. Wiec moze te dzieci tak przy rodzicach
          zjadają??


          Majka



          • joako Re: Ile mleka i mięsa dla dziecka 19 m-cy!!! 02.08.03, 18:36
            Czesc,
            Jestem tu po raz pierwszy i musze Was zdziwic, bo moj
            14-miesieczny synek codziennie zjada 2-daniowy obiad.
            Codziennie jada mieso lub rybe i w zupie i na drugie
            danie. Do tego duzo warzyw i owocow. Glownie sezonowych.
            Potrafi zjesc 2, 3 pomidory dziennie. Wypija 0,5 litra
            mleka. Nie pije mleka z piersi, tylko modyfikowane. Do
            tego serki, czy jogurty dla dzieci.Lubi tez jajka. Do
            chleba Filipek dostaje parowke lub wedline, ser zolty,
            twarog,konfiture albo miod i jest ok. Z jedzeniem nie ma
            zadnych problemow. Je duzo ale jest bardzo ruchliwy.
            Problemow z nadwaga nie ma.
            Pozdrawiam
            Asia
            • majah76 Re: Ile mleka i mięsa dla dziecka 19 m-cy!!! 03.08.03, 05:41
              Ooooooooo!!!!
              No pięknie. I nawet 2,3 pomidory?? Ola zjada ewentualnie plasterek, jeśli ma
              akurat humor... Widać dzieci są bardzo różne. Ale dziwne jest to, ze Ola też
              normalnie wygląda, tzn szczupło, ale nie chudo.
              Zazdroszcze ci Asiu, że nie masz problemow takich, jak u mnie.



              Kiedyś nasza pediatra powiedziała mi tak: Ola je mało, widocznie tyle
              potrzebuje i tak dobrze tym gospodaruje.
              A trudno w to uwierzyć, bo ona naprawdę często nie zje nic. A gdy są upały, to
              już ani nawet jogurtu nie chce...
              • joako Re: Ile mleka i mięsa dla dziecka 19 m-cy!!! 03.08.03, 18:09
                W upaly Filip lubi jesc rzeczy zimne:pomidory, serki,
                jogurty.Pije tez duzo wody mineralnej z lodowki. Na
                poczatku wkurzalam sie kiedy moj maz dawal mu pic wode z
                lodowy, ale pozniej stwierdzilam ze przeciez nie bede jej
                ogrzewac. A dzicko z przyjemnoscia pije taka wode? Czy
                tez Oli dajesz picie z lodowki?
                A jak ze spaniem? Filip w upaly duzo spi w ciagu dnia. W
                czasie obiadu tez ostatnio bywa tak zmeczony ze prawie
                zasypia w trakcie jedzenia.
                • majah76 Re: Ile mleka i mięsa dla dziecka 19 m-cy!!! 03.08.03, 18:22
                  No to nasze dzieciaczki zupełnie się różnią... wink
                  Ola nigdy dużo nie spała, teraz już wcale prawie nie śpi. Gdy jest upał to
                  faktycznie zaśnie na godzinkę, ale nie zawsze, średnio raz na 3 dni...

                  A co do wody...
                  Ola zawsze dostawała napoje (woda mineralne, soki dla niemowląt, herbatka
                  ziołowa) zimne. Nawet kłótnie o to były z babcią ("teściową"), bo jej dzieci
                  nawet soki miały podgrzewane (ohyda!kiedyś jej podgrzali i Ola nie tknęła).

                  Ale nie tak zupełnie z lodówki, szczególnie gdy jest upał. Za duża różnica
                  temperatur. Po prostu wyciągam na stół na chwilę przed podaniem. I tak jest
                  zimne, ale nie lodowate..

                  Ola nawet mleko (rano i wieczorem) woli zimne! I takie dostaje... wink)))

                  Pozdrawiam małego smakosza (on ma 14 mcy? Trudno mi uwierzyć że tyle je...) smile))

                  Majka

                • ewbal Re: Ile mleka i mięsa dla dziecka 19 m-cy!!! 03.08.03, 21:54
                  Kubuś dostaje Danonki i jogurty z lodówki. Soki pije w temperaturze pokojowej,
                  a jeżeli zdarzy mu się nie wypić całego soczku i muszę schowac go do lodówki,
                  to poźniej wyciągam ten sok 10-15 min. przed podaniem.
                  Za to śpioch z niego niesamowity (po mamusi). Jest bardzo ruchliwym i
                  ciekawskim dzieckiem, więc po przedpołudniowym poznawaniu świata jest tak
                  zmęczony, że ok. 13-tej idzie spać na 3-4 godziny. Oczywiście kosztem
                  wieczornego spania (zasypia ok. 21-22).

                  Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki
                  Ewa, mama Jakuba (19 m-cy).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka