parówka albo nic?

20.11.07, 20:00
Proszę o wypowiedzi - czy lepiej dawać dziecku parówki, które uwielbia czy
absolutnie nic z mięsa, którego nienawidzi w każdej postaci? Zaznaczam, że
parówki cielęce bez konserwantów (niby).
    • kasik2222 Re: parówka albo nic? 22.11.07, 09:39
      ja bym dała parówkę
    • mami7 Re: parówka albo nic? 22.11.07, 10:49
      a ja nie, bo parówka to właściwie nie mięso, ale kupa przemielonych mięsnych
      odpadków.
    • atopik Re: parówka albo nic? 22.11.07, 15:11
      No ja bym tez tej parówki jednak nie dała...
      A w jakim wieku jest dziecko ?
      Na czym polega niechęć do mięsa ? czego konkretnie nie lubi ?
    • julia78 Re: parówka albo nic? 22.11.07, 16:53
      skład parówek wygląda mnie więcej tak-30% mięso, 30% tłuszcz, 30% woda lub
      kruszony lód, 5 % smalec + 5% przyprawy.
      Ja nie dawałam i jeszcze przez co najmniej parę lat nie zamierzam a potem
      sporadycznie.
      A w jakiej postaci mięso próbowałaś podawać? Nie da sie przemycić w zupce?
      Z parówek to więcej szkody będzie niż pożytku, są za tłuste i nie mają zbyt
      wiele wartości.
      • dariafox Re: parówka albo nic? 22.11.07, 19:19
        dziewczyny,ona o prostu nie lubi miesa - tego smaku, konsystencji jakakolwiek by
        nie byla i zadnego sposobu przyrządzania. Je za to chuda indycza wedline. To co
        myslicie?
        • anet77 Re: parówka albo nic? 22.11.07, 21:21
          Ja tez nie daje swojej córce parówek. W ogóle narazie nie daje jej
          kupnych wedlin (ma półtora roku).
        • mami7 Re: parówka albo nic? 22.11.07, 22:28
          parówki to bezwartościowe świństwo, nie łudź się, ze zastąpisz tym dziecku mięso.
          a w jakim wieku jest Twoja córka?
    • marghe_72 Re: parówka albo nic? 23.11.07, 13:36
      nie dałabym parówki
      a mięsa nie musi lubic smile
      zdrowa jest?
      • julia78 Re: parówka albo nic? 23.11.07, 19:23
        można dobrze zbilansować dietę bezmięsną. Wiele dzieci wychowywanych w rodzinach
        wegetariańskich ma bardzo dobre wyniki ale są one wynikiem dobrze ułożonego
        jadłospisu. Zamiast mięsa można podawać inne produkty zawierające białko np.
        amarantus, który ma więcej białka niż mleko.
        • dariafox Re: parówka albo nic? 23.11.07, 22:27
          Moje drogie,corka ma 13,5 miesiaca. Problemu by nie bylo gdybym miala
          jakakolwiek mozliwosc podania jej czegos w zamian - np.soczewicy czy innych
          straczkowych, ktore zaw.duzo zelaza i bialka. Ale ona nie lubi prawie niczego,
          zajada sie tylko chlebem. Porazka totalna.
          Ostatnio faktycznie przytyla bo przez dlugi czas wazyla 8kg (okolo 4 miesiace),
          ale to zadna pociecha, bo generlanie jest wielkim niejadkiem.
          Ale wiem juz jedno - parowek nie bede dawala. Natomiast codzinnie ustalanie jej
          menu wprawia mnie w zalamanie, bo juz nie wiem co jej podawac!
          • marghe_72 Re: parówka albo nic? 23.11.07, 22:48
            a co jada? Napisz moze to coś się wymyśli

            może zupy z wkładką mięsną?
            • anet77 Re: parówka albo nic? 24.11.07, 21:04
              Może czasami daj jej jajko. Tez jest dobrym źródłem żelaza i
              podobnie ajk w przypadku mięsa dobrze przyswajalnym. Jajko mozesz
              nawet dać do kaszki drobno pokrojone. No chyba, ze lubi jajecznicę,
              omlet itp to w takiej postaci. A jada sam chleb, czy kanapki tez? Bo
              moze kanapki z wędlinką, nawet mozesz swoja paste mięsna zrobić an
              kanapke.
            • dariafox Re: parówka albo nic? 24.11.07, 21:28
              Dziewczyny,dzieki za odpowiedzi.
              Jada: mleko (moje), jajka (omlety,jajecznice), owoce ze sloiczka, banany, ten
              nieszczesny chleb uwielbia sam z maslem, z wedlina z indyka, czasem makaron,
              kaszki, chrupki flipsy, serki homog., jogurty nat. Bakoma no i to by bylo na tylesad
              • julia78 Re: parówka albo nic? 24.11.07, 21:46
                to może spróbuj tak: upiecz w folii kawałek chudego schabu delikatnie
                przyprawionego (odrobina soli, pieprzu, czosnku). Po upieczeniu zmiel i utrzyj
                go na gładką masę z masłem. Do takiej pasty można dodać też jakąś zieleninę np.
                koperek lub pietruszkę, albo ugotowane i rozgniecione jajko na twardo. Proporcje
                możesz zrobić jakie chcesz. Na początek może więcej masła i odrobina schabu a
                jak małej zasmakuje to dodawaj coraz to więcej mięsa. Chleba oczywiście masłem
                już nie smaruj wink
                A ryby jada?
                • julia78 Re: parówka albo nic? 24.11.07, 21:48
                  oczywiście zamiast schabu może być równie dobrze indyk
                  • 24asia Re: parówka albo nic? 25.11.07, 15:29
                    Ja bym ci poradziła zrobić gołąbki tylko nie z mięsa mielonego.Kup
                    szynkelub inne mięso zmiel przez maszynke.Naprawde dzieciaki
                    uwielbiają,właśnie te niejadki które nie lubią mięsa.
                  • atopik Re: parówka albo nic? 27.11.07, 16:34
                    A w sklepach ze zdrowa zywnościa można kupic fajne mieszanki ziołowe, pieprze ziołowe, bez dodatku zadnej chemii i poprawiaczy smaku czy zapachu.
                    Zamiast piec mięsko mozna tez je ugotowac i zmielic z niewielką ilością ugotowanych dowolnych warzyw. Z takiej masy mozna uformowac malutkie kukeczki (takie na raz do buzi). Mozna je obtoczyc dodatkowo w mące i chwilę podsmazyć stale obracajac na dobrze rozgrzanej patelni skropionej dobrym olejem lub oliwą.
                    Z mielonego miesa z indyka mozna tez robic kotleciki/pulpeciki z dodatkiem zmiksowanych, ugotowanych warzyw, jak dodasz jajko napewno sie nie rozpadna w trakcie obsmażania czy gotowania a beda miękkie, mokre, łatwe do zjedzenia
              • ania740 Re: parówka albo nic? 27.11.07, 23:48
                ja daje parówki, moje dziecko w porównaniu z twoim nic nie je, tylko
                spija litrami mleko, a ma o wiele więcej lat, robiłam niedawno
                analize kwri i wyniki są dobre, chociaż pora jedzenia jest dla mnie
                niekończącym się koszmarem. pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja