cukiereczek4444
30.11.07, 12:47
hej moj synek za 3 tyg skonczy 2 latka a my mamy z nim ogromny
problem jesli chodzi o jedzenie. Najchętniej jadłby jogurty typu
monte,danio, danonki, frytki, paczki i ogolnie slodkie(ale nie
wyglada na takiego co to je takie rzeczy wazy 11,50 kg i jest chudy
jak patyk). w wyjatkowy dzien zje kanapke z ogorkiem (chociaz to sie
przewaznie konczy tym ze zjada samego ogorka)no i jajecznice,czasami
jakas zupke. ale nie ma dnia zeby on zjadl sniadanie,obiad i
kolacje, probowalam juz nawet nic mu nie dawac miedzy posilkami
zadnych jogurtow czy nawet owocow, to nic nie daje. Mowi nie i nie
chce jesc tego co zrobie. Gdy jestesmy na miescie i przechodzimy
obok jakis fast foodow to krzyczy "tam" a gdy powiem nie to jest
wielka histeria.Jakie potrawy robic takiemu dziecku by jadlo? Czy
dla niego zjedzenie jabłka to jak jeden posilek? Starmy sie w
weekendy jadac wspolne posilki z mezem i Olim przy stole ale to go
jakos specjalnie nie motywuje do jedzenia,czy ja mam go porzadnie
wygldzic i dopiero pozniej dac cos do jedzenia?Jestem w 8 miesiacu
ciazy i az sie boje ze drugie dziecko tez mogloby byc takim
niejadkiem. a co do mleka to pije "Łaciate". Po odstawieniu go od
piersi po 9miesiacach robilam mu kaszki na mleku modyfikowanym to
jadl je z poł roku i na tym sie skonczylo. i jedzenie kaszek i
jednoczesnie mleko modyfikowane, mieszkam w anglii i pojscie tutaj
do lekarza i rozmawianie z nim na temat jadlospisu dziecka nie jest
dobrym pomyslem a w polsce bede dopiero w marcu.moze ktoras z mam ma
podobne problemy i jakos sobie z tym radzi? bylabym wdzieczna za
kazda rade.
Mama Oliwiera