Jak nakłonić do jedzenia łyżeczką

15.12.07, 20:39
Jak nakłonić niemowlę 6 mieś do jedzenia łyżeczką?Córka jadła
jabłuszko,marchewka,a ze słoiczka a jak jej dałam takie własnoręcznie utarte
to od tamtej pory jak tylko zobaczy łyżeczke to zaciska usteczka i nie ma mowy
żeby coś z łyżeczki zjadła .Jak ją zachęcić do jedzenia .Już 3 łyżeczek próbowałam
    • 1alicja580 Re: Jak nakłonić do jedzenia łyżeczką 15.12.07, 22:06
      MAM 9 miesięczną córeczkę, od 5 m-ca karmię ją łyżeczką.
      Czasami było trudno gdyż Małą zdecydowanie odmawiała.
      Aby ją nakarmić, musisz odwrócić jej uwagę od jedzenia i zrobić
      dobrą zabawę. Ja czasami tak błaznowałam, ale na szczęście nikt nie
      musiał na to patrzeć.
      Kup jej jakieś organki i odwracaj jej uwagę.
      A i podawaj jej produkty które lubi, posiłki robione przeze mnie
      Mała zaczęła jeść dopiero niedawno.
      • andziulindzia Re: Jak nakłonić do jedzenia łyżeczką 15.12.07, 23:54
        Na otwarcie buzi w przypadku moich dzieci pomagało dotknięcie
        łyżeczką policzka lub dolnej wargi i połaskotanie delikatne.
        Odwracanie uwagi nie jest chyba najlepszym pomysłem, no ale jak juz
        nic nie pomoże.....
        • 1alicja580 Re: Jak nakłonić do jedzenia łyżeczką 16.12.07, 20:35
          Czytałam, że nie można karmić dziecka "na siłę".
          Sukces, to podobno połączenie karmienia z dobrą zabawą.
          Dlaczego uważa Pani, że w dobrej zabawie z maluszkiem podczas
          jedzenia jest coś nie tak???
          Proszę o odpowiedź.
          • andziulindzia Re: Jak nakłonić do jedzenia łyżeczką 16.12.07, 21:55
            To prawda, że dziecka nie można zmuszać do jedzenia, zgadzam się z
            tym w 100%. Ale też nie można robić z jedzenia zabawy. Jedzenie ma
            być przyjemne samo w sobie, a nie dlatego, że mama urządza teatrzyk
            kukiełkowy, gra na różnych instrumentach i błaznuje tylko po to by
            maluszek raczył zjeść dwie łyżeczki. Najlepszy jest złoty środek i
            jednocześnie najtrudniejszy do osiągnięcia. Z moich osobistych
            obserwacji wynika, że dzieci mają przejściowe okresy lepszego i
            gorszego apetytu i trzeba zwyczajnie te trudne dni przetrwać,
            proponując inne smaki, barwy potraw, inną konsystencję (np jedzenie
            do rączki zamiast papki). Łatwe to nie jest ale wykonalne
Pełna wersja