Mleko kozie

13.04.08, 14:14
Hej!Pisałam juz wcześniej o czerwonych policzkach mojej
córci.Wydawało sie ,ze to antybiotyku , bo dość szybko wszytsko
zniknęło.Jadła masło , serki i inne przetwory mleczne.Wczoraj na
kolacje dostała kaszke na mleku krowim i czerwone policzki znowu sie
pojawiły.Dziś kupilam jej mleko kozie (obrzydliwe zresztą),ale jej
smakowało.Chciałam zapytac czy ktoś zna jakie właściwości ma to
mleko i czy moze spokojnie zastapić (chodzi i zawartość wapna)mleko
krowie.Cos niecos wiem na ten temat, bo sobie poczytałam,ale
chciałam wiedziec coś od osób, które maja jakieś doświadczenie z tym
mlekiem.Z góry dzieki.
    • aurita Re: Mleko kozie 13.04.08, 22:05
      Włączenie mleka koziego daje poprawę u wielu dzieci mających objawy alergii na
      białko mleka krowiego. Tym niemniej należy pamiętać, że jest to mleko, którego
      skład nie odpowiada potrzebom dziecka. W stosunku do składu mleka ludzkiego (a
      co za tym idzie w stosunku do zapotrzebowania niemowlaka i małego dziecka) mleko
      kozie zawiera zbyt wiele składników mineralnych, co nadmiernie obciąża nerki
      dziecka. Ponadto karmienie mlekiem kozim powoduje powstanie niedoborów wielu
      ważnych witamin, takich jak: kwas foliowy, witamina B6, B12, C i D3. Grozi to
      zaburzeniami prawidłowego rozwoju fizycznego i intelektualnego dziecka. W
      przeciwieństwie do mleka koziego wszystkie dostępne na rynku nowoczesne
      preparaty mlekozastępcze (hydrolizaty kazeiny lub serwatki) mają skład
      "humanizowany" (upodobniony do mleka ludzkiego), czyli dostosowany do
      zapotrzebowania rozwijającego się organizmu dziecka. Należy również pamiętać, że
      mleko kozie zawiera antygeny białkowe podobne do mleka krowiego i część dzieci
      nie odnosi zupełnie żadnej korzyści w zakresie objawów alergicznych. Ponadto
      wykazano, że u pewnej części dzieci, po początkowej poprawie, z upływem czasu
      dochodzi do powstania alergii krzyżowej i nawrotu objawów. Efektu tego nie
      wykazują hydrolizaty wysokiego stopnia, które sumarycznie dają poprawę u
      znacznie większego odsetka dzieci z alergią na mleko krowie.


      to powyzej to z forum pediatrycznego. Wydaje mi sie ze jezeli coreczka je
      przetwory mleczne to nie musi pic juz mleka. Albo dawaj jej nutramigen?
      • gabrysia5 Re: ;-))) 13.04.08, 23:20
        Mała ma prawie 2 lata i nie sadzę by nutranigen wzięła do
        ust.Ohydztwo gorsze od mleka koziego.Bardzo ci dziekuję za
        informacje o mleku kozim , w sumie wyczerpała moje pytania - te nie
        zadane. Dzidzia wcina serki , jogurty az miło ,ale uwielbia mleko i
        chciałabym by piła.Zobaczymy .Moze zaczne kupować jakąś modyfikowana
        mieszankę.Dzięki raz jeszcze.
        • mamciulka-nikulka Re: ;-))) 14.04.08, 08:40
          jeśli dziecko może spokojnie jeść przetwory mleczne to super, mleko
          jest zbędne. Jeśli córcia lubi pić mleczko to spróbuj mleko ryżowe
          albo migdałowe, są naprawdę smaczne, a wapnia też mają sporo smile
          • gabrysia5 Re: Mamciulku!!! 14.04.08, 14:36
            Gdzie mam kupic to mleko migdałowe??I jeszcze z jakiej "beczki" ono
            jest:modyfikowane, krowie, kozie, owcze czy jakie??
            • mamciulka-nikulka Re: Mamciulku!!! 14.04.08, 15:55
              z beczki EKO smile
              www.marii.pl/index.php/cPath/108_159
              Ja kupowałam w carefourze mleko ryżowe za 8,60.
    • bj32 Re: Mleko kozie 14.04.08, 11:20
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=579

      Zastąpić może. Moja młoda miała uczulenie do dwóch chyba lat i na
      krowie i na sojowe, które zresztą było wybitnie paskudne. Leciała
      zatem wyłącznie na kozim. Też moze uczulać, ale generalnie jest
      zdrowsze niz krowie i te jakieś tam związki w nim są łatwiej
      przyswajalne. Zresztą są też i takie sery, jogurty itd, tyle, ze to
      już trzeba od hodowcy sprawdzonego brać.
    • viola01 Re: Mleko kozie 14.04.08, 16:47
      Moje dzieci wychowały się na mleku kozim (podejrzenie alergii). W smaku dla nich
      było lepsze od krowiego. Dostawały je po pierwszych urodzinach.
Pełna wersja