Co może jeść mama karmiąca piersią?

02.05.08, 18:02
Dziewczyny co Wy jecie karmiąc piersią? Dużo czytałam i słyszałam na ten
temat, ale niestety opinie są bardo różne i często sprzeczne. Jestem skołowana.
    • zuzary Re: Co może jeść mama karmiąca piersią? 02.05.08, 20:21
      Ja to dopiero byłam skołowana - jadłam prawie sam chleb z masłem a
      dziecko miało takie kolki że jej....
    • alawuwu Re: Co może jeść mama karmiąca piersią? 02.05.08, 20:32
      Ja jadłam wszystko. Dopiero jak zaczęły się kolki i wysypki, to przez
      dwa tyg zrobiłam dietę eliminacyjną i wyeliminowałam nabiał smile, znaczy
      się diagnoza- skaza białkowa uncertain Potem dalej jadłam wszystko, oprócz
      produktów zawierających mleko. Karmię teraz już ponad 9 miesięcy i jem
      z powrotem produkty mleczne.
    • kamia9 Re: Co może jeść mama karmiąca piersią? 02.05.08, 20:34
      Wiele jest mitów odnośnie karmienia piersią. Osobiście uważam, że im
      niemowlę jest młodsze tym większą ostrożność należy zachować i
      skłaniać się ku diecie lekkostrawnej do ok 3 miesiąca życia dziecka.
      Nie należy spożywać owoców cytrusowych, truskawek, czekolady (kakao)
      i oczywiście alkoholu przez cały okres karmienia piersią. Dieta
      powinna być zróżnicowana i zdrowa. Ważne jest rególarne spożywanie
      posiłków.
      Nie popadajmy też w paranojęsmile)
    • zona_mi Zajrzyj tu: 02.05.08, 20:37
      maas.blox.pl/2006/04/Ciekawe-watki-na-forum-Karmienie-piersia.html
    • helinka Re: Co może jeść mama karmiąca piersią? 02.05.08, 20:37
      Ja jadlam i pilam wszystko no oczywiscie z umiarem.
      Unikalam smazonego i ostrego jedzenia.
      Jak urodzilam starsza w czerwcu to kilogramy czeresnie wcinalam.
      Zaczelo sie od tego, ze wszyscy dookola schizowali ta, ze zero mleka a ta ze
      bawarka dobra na dobra laktacje i tak ciagle......
      W koncu sie poddalam i skonczylo sie na jedzeniu wszystkiego.
      Teraz jest tak samo tzn. bez ograniczen i nic sie dziecince mojej zlego nie dzieje.
      A pierwsza na swiom roczku ze schbem w reku i z usmiechem na buzi chodzila a
      dzis je wszystko z wyjatkiem buraczkow nie wiem dlaczego ale wyglada mi to na
      traume. ,moze ktos ja zmuszal, moze jakas babcia?
      Wiem, ze moze byc tak, ze po prostu moje dziewczynki nie maja sklonnosci
      alergicznych i stad to wszystko ale uwazam, ze trzeba sprobowac i sie nie
      umartwiac bo mama zestressowana to nie jest dobrze ....
      Nie daj sie zwariwac!!!!!!!!
    • ola_wrobel Re: Co może jeść mama karmiąca piersią? 02.05.08, 21:21
      tu gdzie mieszkam - Holandia - mamy karmiące moga jesc wszystko
      oprocz alkoholu oczywiscie. Takie są rekomendacje.
      I uwazam ze jesli Twoje Malenstwo nie ma jakis rekacji alergicznych
      to warto prowadzic jedynie "zdrpwy tryb jedzenia" bez eliminacji
      jakis potraw.

      Ja jadlam wszystko byle zdrowo - duzo z grilla i pieczonego, malo
      smazonego, duzo sałat i owoców, duzo zup. Ale tak lubie i tak jem na
      codzien.
      Na calym świecie rodza się dzieci w różnych kulturach i róznych
      kuchniach stąd przekonuje mnie możliwośc spożywania róznorodnych
      posiłków i tych ostrzejszych i tych słodszych.
    • niusia5 Re: Co może jeść mama karmiąca piersią? 02.05.08, 22:06
      ja jadłam i jem wszystko. małej nic nie jestsmile
    • podwojnamama Re: Co może jeść mama karmiąca piersią? 02.05.08, 22:11
      To wszystko zalezy od dzidzi! Jezeli nie ma kolek, wysypek itp to
      mozna jesc wszystko. Ja z pierwszym dzieckiem(bylo to w PL)
      praktycznie wielu rzeczy jesc nie moglam, dzieko mialo
      kolki,wysypki. Ale w Polsce sie tak tez przyjelo, ze mama
      karmiaca "musi byc na diecie". Nigdy nie zapomne jak pielegniarka w
      szpitalu do mnie "skoczyla" bo na stoliku stal zamkniety jeszcze
      Kubus marchwiowo-jablkowy. Z drugim dzieckiem bylo (i jest) zupelnie
      inaczej, jem wszystko poczawszy od grzybow, kapusty kiszonej a
      skonczywszy na truskawkach a dziecku zupelnie nic nie jest, a karmie
      prawie 6 miesiecy i niczego sobie nie odmawiam, oczywiscie za
      wyjatkiem alkoholu.
      Sama musisz zobaczyc i obserwowac swoje malenstwo, jezeli nic mu nie
      jest to dlaczego masz sobie odmawiac, wiadomo tylko wszystko z
      umiarem. Ja tez jak jeszcze bylam w ciazy bylam przerazona, ale
      dopiero sie przekonalam w szpitalu jak tuz po porodzie dostalam
      zapiekanke z makaronu, warzyw z miesem i to wszystko w ostrym sosie
      pomidorowym, do tego kawa(mocna) i sok pomaranczowy, a na deser
      ciastka z czekolada, paluszki i jogurt truskawkowy. Zwatpilam czy to
      dla mnie czy dla meza, wiec zapytalam sie pielegniarki czy ja moge
      to jesc ona z e zdziwieniem popatrzyla sie na mnie i odpowiedziala
      dlaczego nie.
Pełna wersja