marciocha23 27.05.08, 14:33 witam wszytkie mamy. bardzo dobrze napisany artykul. moja corcia ma 8 miesiecy i juz od 5tego miesiaca zaczelam wprowadzac sloiczki. Mala je uwielbia. Polecam wszytkim serdecznie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
evelinee Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 29.09.08, 22:39 moje dziecko też uwielbia słoiczkowe zupki - ostatnio przebojem jest łosoś w warzywach z menu smakosza - to taka zupka dla starszych dzieciaczków. Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 09.10.08, 08:34 Moja cała trójka "chowała" się na słoiczkach do roku. Fajnie, wygodnie i niekoniecznie trzeba podgrzewać- to wg. uznania. Odpowiedz Link Zgłoś
monia02115 Nie jestem taka przekonana... 20.10.08, 23:03 Ja nie jestem taka przekonan jak wy drogie mamy... wole sama mu ugotowac jedzonko i uwazam ze wcale nie jest gorsze niz sloikowe. ten artykul jest tak przeslodzony ze maskra... nie wierze w to ze bez konserwantow jedzenie wytrzyma tyle czasu.. poza tym te sloiczki sa zwyczajnie bezsmakowe. jak gotuje sama nie doprawiam to wychodzi lepsze. jestem pewniejsza kiedy gotuje synkowi sama ze swiezego mieska i wlasnych chodowanych warzywek. kazdy ma swoje zdanie a moje jest wlasnie takie, pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
pacynka27 Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 09.10.08, 09:05 Mój synek też był słoiczkowy ale jednak sceptycznie podchodzę do tego artykułu. Na kilometr widać, że ktoś zapłacił, żeby tak dania słoiczkowe wychwalać pod niebiosa. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 21.10.08, 11:16 szukanie wszędzie teorii spiskowych nazywa się paranoją. Radzę poszukać pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
pacynka27 Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 21.10.08, 13:27 Naiwna wiara, że koncerny kierują się dobrem konsumenta nazywa się głupotą. Radzę nie szukać pomocy. Na to nie ma lekarstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 21.10.08, 15:06 ja mam jakieś zaufanie do prawa, które reguluje te sprawy, jak się w nic nie wierzy i w dodatku wszędzie się szuka spisku, to rzeczywiście można mieć problemy z życiem i konsumpcją. No i oczywiście z trzeźwym osądem swojego stanu emocjonalnego... Odpowiedz Link Zgłoś
gosia-zosia Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 20.10.08, 22:14 moje dziecko od początku, czyli od 5 miesiąca dostawało słoiczkowe jedzonko (zaczęłam od jabłka gerbera) i świetnie sie chowa. a ja wcale nie czuję się jak wyrodna matka, że mu takie jedzonko podaję. sama lepiej bym nie skomponowała i nie dobrała składników do zupki, a firmy produkujące słoiczki od lat robią to świetnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ikostorz Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 21.10.08, 07:01 Moja dzidzia tez dostaje czasem sloiczkowe jedzonka. Sa ona na prawde wygodne. Uwielbia z nich kozystac na spacerze, czy w czasie jak ide na odwiedzinki. Chodz lubie taz bardzo samam przygotowac malemu jakis obiadek i deserek, a malemu domowe jedzenko tez bardzo smakuje. przeciez nie trzeba wybrac to albo to Odpowiedz Link Zgłoś
kasiajotka Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 24.10.08, 21:16 I właśnie dlatego słoiczki są rewelacyjne. Pakujesz słoiczek do torby i nie musisz być uwięziona w domu w porze obiadowej. Teraz to spacery średnio są długie, ale w lecie nie trzeba wracać z parku na obiad, tylko można gerberka jakiegoś podać i dalej się cieszyć świezym powietrzem. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 21.10.08, 07:55 no sprytny artykulik "Zawierają dokładnie to, czego niemowlę w danym momencie potrzebuje. Nad ich składem czuwa cały sztab specjalistów." "Pić mleko (mamy lub modyfikowane), jeść kaszki, a także od czasu do czasu próbować tego, co jedzą na obiad rodzice. Te niewielkie ilości "dorosłego" jedzenia wzbogacają jadłospis i pozwalają poznawać nowe smaki" sugerujemy mamusiom, ze zarcie komercyjne to jedyny sluszny sposob zywienia dziecka, a to je na codzien jego rodzina to szkodliwe i egzotyczne, co mozemy sprobowac od swieta jak koka kole nie podoba mi sie na tej samej zasadzie moglabym uznac, ze golabki pudliszki albo sos pomidorowy ze sloika bedzie lepszy od mojego - bo czuwa sztab specjalistow, dba o szczelne zamkniecie, starannie dobiera receptury i spelnia normy unijne jak rowniez umieszcza informacje o skladzie i dacie waznosci a ja i tak wole domowe oczywiscie wygoda sloiczkow jest nie do przecenienia w podrozy czy na dlugich spacerach ale wzbudzanie w matkach przekonania, ze to co zrobi dla ich dzieci fabryka jest lepsze niz to co one same jakos mnie nie przekonuje i nie podoba mi sie no chyba ze ktos gotowac nie chce i nie umie, o zdrowym zywieniu pojecia nie ma i na codzien jada fasfoody - wtedy tak, to najlepsze wyjscie Odpowiedz Link Zgłoś
monia02115 Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 21.10.08, 09:32 moofka zgadzam sie w stu procentach, lepiej bymtego nie ujela wlasnie o to mi chodzilo piszac wczesniej... ale ile matek tyle zdan.. teraz bedziemy kupowac gotowe mielone czy golabki bo ja robie zle a nad tamtymi czuwa sztab specjalistow, dobre hehe, pozdrawiam papa Odpowiedz Link Zgłoś
mama_miko Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 21.10.08, 10:57 ja również się podpisuję pod moofka! Chociaż obecnie daję słoiczki moim małym dziewczynom z powodu czystego wygodnictwa i oszczędności czasu. Natomiast mój trzyletni syn, odkąd skończył rok nie tknął żadnego dania ze słoika Gerbera, Hipp, nie mówiąc już o niesmacznej i śmierdzącej BoboVicie. Gotowałam mu sama. Jest zdrowy i szczęśliwy. I ja jako mama, jestem bardziej uśmiechnięta, jak widzę z jakim apetytem zjada moją zupę ogórkową Myślę sobie: "no! udała mi się! niech je chłopak". To jest jeden z bardzo przyjemnych dla mnie powodów, dlaczego sceptycznie podchodzę do artykułów sponsorowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 21.10.08, 11:25 Dziewczyny! Przecież nie chodzi o teorię spiskową a o wygodę i zdrowie! Jak się ma dostęp do ekologicznej żywności, to ok, ale w większości nie mamy i doprawdy dziwi mnie przekonanie o dobrej jakości marchewki niewiadomego pochodzenia a budowanie teorii spiskowych wokół dań słoiczkowych. Szkoda, że tak samo nie podchodzicie do złych rolników, którzy nie dbają o Wasze dzieci i sprzedają hodowaną przy drodze marchewkę! Dlaczego wierzycie rolnikom a producentom słoiczków już nie? Z takim podejściem nie powinnyście ufać nikomu! Sprzedawcy pestycydów Wam wmawiają, że wszystko jest zdrowe! Odpowiedz Link Zgłoś
monia02115 Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 21.10.08, 12:06 ja np mam dostep do swoich warzywek i jestem zadowolona ze sama mu gotuje i nie robie sie wygodnicka jak niektore mamy ktore patrza tylko jak ulepszyc sobie zycie kosztem dziecka... to po co wogole chcialyscie dziecko?? dziecko to obowiazki ktore trzeba spelniac. napewno nawet kupiona marchewka jest zdrowsza niz taki sloiczek, i nikt mojego przekonania nie zmieni... mamy ktorym sie nie chce ruszyc kupuja sloiczki, ciekawe czy same chcialybyscie to jesc... Odpowiedz Link Zgłoś
bweiher Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 21.10.08, 12:38 A mi bardzo smakują deserki ze słoiczka.I jak byłam po operacji to też wcinałam dania w słoiczkach,bo były lekkostrawne i miałam je pod ręką.A niestety nie byłam w owym czasie w stanie gotować.Wogóle nie byłam w stanie nogą ruszyć. Ale nie o tym.Daję obiadki ale oprócz tego dodaję swoich "obiadowych" ziemniaków albo warzyw.I też uważam że można podawać i to i to a nie trzymać się tylko jednej wersji. Odpowiedz Link Zgłoś
luka2007 Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 21.10.08, 12:43 tak ,chcialabym widziec czy naprawde mu codziennie gotujesz!!! takie pierdoly to wypisuj gdzie indziej! cieszymy sie wszyscy ze masz dostep do swoich warzywek... ja nie jestem zadna wygodnicka i nie ulepszam sobie mojego zycia kupujac sloiczki!!!wypraszam sobie!!! sloiczki kupuje i bede kupowala dopoki maly nie skonczy roku bo jestem zdania ze sa dla mojego dziecka najlepsze! i wyobraz sobie gotowac potrafie (gotuje codziennie dla mojego meza...)i chce mi sie ruszyc zeby porzadnie sie moim dzieckiem zajac!!! masz jednak racje sama bym takiego sloiczka nie zjadla.,ale tu nie chodzi o mnie tylko o mojego synka.jemu smakuje! bardzo nie lubie jesli ktos zna sie lepiej na rzeczy i wie lepiej ode mnie ze ulepszam sobie zycie kosztem mojego dziecka! nie zmieniaj swojego przekonania-o to mi tutaj nie chodzi! tylko nie pisz takich bzdur o innych matkach! milego dnia zycze... Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 21.10.08, 13:42 ja nie jestem zadna wygodnicka i nie ulepszam sobie mojego zycia kupujac > sloiczki!!!wypraszam sobie!!! > sloiczki kupuje i bede kupowala dopoki maly nie skonczy roku bo jestem zdania z > e > sa dla mojego dziecka najlepsze! ktos skutecznie pracuje nad tym, zebys tak uwazala Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 21.10.08, 15:17 moofka napisała: > ja nie jestem zadna wygodnicka i nie ulepszam sobie mojego zycia kupujac > > sloiczki!!!wypraszam sobie!!! > > sloiczki kupuje i bede kupowala dopoki maly nie skonczy roku bo jestem zd > ania z > > e > > sa dla mojego dziecka najlepsze! > > ktos skutecznie pracuje nad tym, zebys tak uwazala > Mnie nikt nie wmawia tego. Ja np. wiem, że jestem wygodnicka. Po to mam pralkę, a nie tarę, po to mam zmywarkę, a nie miskę w zlewie, po to mam odkurzacz, samochód itd. Osobiście uważam, że kosztem dziecka się gotuje, bo nie dość, że się traci czas, to jeszcze nierzadko trzeba słuchać zdzierania strun głosowych malucha. A oprócz tego wszystkiego jestem totalnie ześwirowana na punkcie zdrowia dziecka, zdrowego odżywiania i prawidłowej higieny (straszne dla niektórych ale myję dziecku zęby 2x dziennie!!! ). A na domiar wszystkiego moi profesorowie na studiach nie omieszkali podzielić się z nami ciekawostkami z hodowli warzyw i zwierząt. Nikt mi nie wpierał, że sloiczki są lepsze, BO MYŚLĘ!!! Rozwalam wszystko na czynniki pierwsze, nawet u lekarza zadaję 100 pytań do, zanim zgodzę się na jakieś lekarstwo. Ja podchodzę rozumowo do wszystkiego, może w poczuciu spisku dziejowego, zapomniałaś już co to znaczy? Odpowiedz Link Zgłoś
luka2007 Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 21.10.08, 15:19 tak?kto?swiety mikolaj??? nikt nade mna nie pracuje... Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 21.10.08, 15:56 luka2007 napisała: > tak?kto?swiety mikolaj??? > nikt nade mna nie pracuje... > swiete mikolaje nie czerpia zyskow ze sprzedazy sloiczkow zalecam lekture to zawsze oczy otwiera troszke szerzej Odpowiedz Link Zgłoś
luka2007 moofka 21.10.08, 16:04 nie czepiaj sie prosze bo nie mam ochoty z toba dyskutowac czy ktos z tego czerpie zyski czy nie-nic mnie to nie obchodzi! bede mojemu dziecku sloiczki kupowac i koniec! lektur na ten temat i na wszystkie inne dotyczace dzieci ,ich odzywiania i zdrowia mam w domu mnostwo... co mam jeszcze przeczytac twoim zdaniem??? Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 21.10.08, 18:16 O Matko!!!!!!!!!!!! Mamy kapitalizm!!!!!!!!!!!!!!! Jak ktoś coś kupuje, to ktoś inny ma zysk!!!!!!!!!!!!!!! Rysio - rolnik, czy Hipp -producent żywności dla niemowląt )))))) Zresztą idąc teorią spiskową, to na pewno producenci pestycydów próbują wmówić Wam, ze słoiczki są beeeeeeeee )) A jaką lekturę zalecasz (ja dużo czytam, dziękuję. Może Luka też lubi np. beletrystykę )? Czy to już objaw braku argumentacji? Odpowiedz Link Zgłoś
monia02115 Dziewczyny to nie ma SENSU!!! 21.10.08, 19:56 Słuchajcie kochane, wasza wymiana zdań jest bezsensowna, mamy które są za będą się kłóciły i obrażały te mamy które są przeciw i odwrotnie.. i tak nikt nie zmieni zdania przez to że my napisałyśmy tak czy inaczej niektóre są za, niektóre przeciwko i nic tego nie zmieni. Każda ma mieć prawo do swojego zdania! Po co tracić nerwy kłótniami na forum, mamy chyba ważniejsze sprawy.. Moim zdaniem tak naprawdę są plusy i minusy czy dań domowych czy słoiczkowych. Ale i tak obstawiam na swoim PS. Jeszcze raz przepraszam Mamy które obraziłam, ale każdy popełnia błędy i musicie mi wybaczyć, poniosło mnie i się bardzo zdenerwowałam... przestańcie się już kłócić... Odpowiedz Link Zgłoś
lady_sphinx oj dziewczyno 21.10.08, 13:23 A mięsko też sama chodujesz??? Taka jesteś eko? Co to za brednie wypisujesz o wygodnictwie. Chcesz się jakoś dowartościować, być postrzegana jako matka roku? Nie tędy droga - twoje myślenie nie imponuje. Ze swoimi przekonaniami a tym bardziej podejściem do posiadania dziecka przez inne osoby pokazujesz tylko i jedynie własną zaściankowość i wąskie horyzonty, żeby nie powiedzieć jawną głupotę. Ja owszem kupowałam słoiczki (do 1 roku życia córki), bo w przeciwieństwie do Ciebie, nie uważam że marchewka czy inne warzywo z bazaru od przykładowago Pana Heńka jest zdrowe. Nie znam pochodzenia tych warzyw, nie wiem nawet czy zostały dopuszczone do sprzedaży, nie mówiąc o tym, czy nadają się dla niemowlęcia. To samo tyczy się mięsa. Wolałam kupić słoiczek - bo mimo wszystko te potrawy przechodzą jakieś badania jakości i przydatości do spożycia przez małe dzieci. Ktoś tu też pisał, że nie wierzy, żeby słoiczki nie miały konserwatów przy tak długim okresie przydatności do spożycia - jeśli nigdy nie robiłyście przetworów domowym sposobem i nie macie bladego pojęcia o co chodzi w pasteryzowaniu to czemu snujecie teorie spisku? "napewno nawet kupiona marchewka jest zdrowsza niz ta > ki sloiczek" - skąd ta pewność? Przeprowadzałaś badania, masz jakies potwierdzone wyniki? Nie bredź dziewczyno. "mamy ktorym sie nie chce r > uszyc kupuja sloiczki, ciekawe czy same chcialybyscie to jesc..." - owszem nie raz, nie dwa i nie dziesięć jadłam z córką "taki słoiczek" jak raczyłaś okreslić i nigdy nic mi po nim nie było, w przeciwieństwie do bazarkowej marchewki, czy mięska ze sklepu. A na koniec - a propos chcenia. Mnie się juz odechciało czytać jakiekolwiek Twoje wypociny i bredzenia zaściankowego umysłu. Odpowiedz Link Zgłoś
conny25 Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 21.10.08, 14:59 monia02115 napisała: > robie sie wygodnicka jak niektore mamy ktore patrza tylko jak ulepszyc sobie z > ycie kosztem dziecka... to po co wogole chcialyscie dziecko?? dziecko to obowia > zki ktore trzeba spelniac. napewno nawet kupiona marchewka jest zdrowsza niz ta > ki sloiczek, i nikt mojego przekonania nie zmieni... A wlasnie tydzien temu byl program o gdzie byly porownane warzywa, mieso.. ktore sa dawane do sloiczkow a ktore jemy my dorosli z sklepu. I uwierz ze w marczewce dla doroslego jest do 100 razy wiecej nawozu jak w marczewce dla dziecka, a w niektorych warzywach nawet do 500 razy wiecej. Warzywa dla dzieci sa zupelnie inaczej traktowane, sa zupelnie inne standarty jak dla warzyw dla doroslych. Jesli umiesz niemiecki to ci chetnie dam link, moze troche zmeniesz swoje nastawienie. Nikt cie nie chce przekonac, ale nie pisz glupot jesli nie masz zadnych dowodow. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monia02115 Sory dziewczyny 21.10.08, 15:39 przepraszam nie myslalam ze to tak zabrzmi nikogo nie chcialam obrazac ja mam swoje zdanie a kazda inna mama m,oze miec swoje. to ze ja sobie napisze ze nie daje sloiczkow i ze wyraze swoje zdanie nie znaczy ze kazdy ma tak robic. po to jest forum aby napisac swoje opinie chyba tak... wiec jesli jest ona odmienna od waszych to juz trzeba kogos zaraz pojezdzac tak... k\nikogo nie obrazilam, nie napisalam ze jestescie leniwe poprostu wygodne i tak powie kazdy.. ja wiem co mam na dzialce dlatego gotuje sama- wy nie macie takiej mozliwosci to ok. a ten artykul jest napisany przez kogos kto zostal niezle obdarowany wiec coz mial napisac. nie wierze ze tyle trzymaja bez zadnych konserwantow i prosze jesli macie swoje zdanie to nie obrazajcie mnie za to ze mam swoje zdanie.. i kto nie chce niech nie czyta moich "wypocin", nikt was do tego nie zmusza... powodzenia w podawaniu dalej i wierzenia w te spoty reklamowe. i zeby bylo jasne nikogo nie obrazam i nie ma sie zaraz po co tak bulwersowac... skoro ja mam udowodnic ze kupione warzywa sa zdrowsze niz sloiczki to niech mi ktos udowodni na tej samej zasadzie ze jest odwrotnie. tylko nie sugerujcie mi ze tak mowia czy pisza w mediach bo tak samo jest z danonkami i innymi rzeczami ktore podobno sa zdrowe... pozdrawiam wszystkie zbulwersowane na mnie mamy Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Sory dziewczyny 21.10.08, 15:50 > skoro ja mam udowodnic ze kupione warzywa sa zdrowsze niz sloiczki to niech mi > ktos udowodni na tej samej zasadzie ze jest odwrotnie. tylko nie sugerujcie mi > ze tak mowia czy pisza w mediach bo tak samo jest z danonkami i innymi rzeczami > ktore podobno sa zdrowe... Tak jest napisane w przepisach prawa nie wierze ze tyle trzymaja bez zadnych konserwantow i prosze jesli ma > cie swoje zdanie to nie obrazajcie mnie za to ze mam swoje zdanie.. nikt nie próbował przekonać, tylko douczyć ignorantkę. Mojej mamy słoiki kilka lat bez szwanku w piwnicy stały... Takie proste a tyle kontrowersji. Wekowanie, pasteryzacja... A konserwantem często jest witamina C - bo też ma takie działanie. Odpowiedz Link Zgłoś
malunia_pl Re: Sory dziewczyny 22.10.08, 12:52 "A konserwantem często jest > witamina C - bo też ma takie działanie." Kwas askorbinowy (witamina C)nie jest toksyczny, ale przyjmowany w nadmiarze może wywoływać dolegliwości żołądka, nudności, biegunkę, wymioty, wysypkę skórną, a u osób mających problemy z nerkami przyspieszać tworzenie się kamieni nerkowych, obniżać odporność po radykalnym zmniejszeniu dawki. Jednak mimo tego wszystkiego zazwyczaj jego nadmiary wydalane są z organizmu wraz z moczem. Wszędzie zalecany jest umiar. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Sory dziewczyny 22.10.08, 13:04 chciałaś tak rozszerzyć wiedzę o witaminie C, czy przypomnieć, że zalecany jest umiar? W skrajnych przypadkach wit. C nie jest wysikiwana , ale generalnie jest nieszkodliwa (bo usuwany jest nadmiar). Dawki stosowane w żywności są tak minimalne, że łącznie są i tak znacznie mniejsze niż zalecane dzienne spożycie. Odpowiedz Link Zgłoś
malunia_pl Re: Sory dziewczyny 22.10.08, 13:10 Dokładnie tak jak mówisz. Czasami jednak zdarza się, że alergika wysypie po słoiczkowym jedzeniu. I nie ma to związku z ew. konserwantami, jakością jedzenia czy przeterminowaniem. Winna jest chyba właśnie witamina C. No i zależy też ile dziecko dostaje tych "słoiczków" dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Sory dziewczyny 22.10.08, 14:13 wszystko może powodować nietolerancję Nie ma w sumie znaczenia ile się czegoś je, szczególnie jeżeli chodzi o dodatki, bo są w minimalnych ilościach. Dzieci i tak biorą cebion multi Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 21.10.08, 15:32 Może ułatw sobie troszkę życie, bo Twoje podejście jest najszybszą drogą do zgorzknienia i frustracji. Dziecko nie wymaga poświęcenia. "to po co wogole chcialyscie dziecko?? " Pytanie śmieszące mnie niezmiennie wobec zakazu aborcji, braku wychowania seksualnego i małego dostępu do antykoncepcji. Jak czujesz misję, to może zadbasz najpierw o zapewnienie każdemu świadomego rodzicielstwa Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 21.10.08, 15:49 Na poczatku dokarmiania mojej corki, a wiec gdy miala 5 miesiecy, z wygody (nie chcialo mi sie gotowac cwiartki ziemniaka) dawalam jej sloiczkowe jedzenie, ktore polubila od razu. A dlaczego ? Bo niestety prawie wszedzie tam jest cukier, albo jakis inny dosladzacz. A oprocz tego jakis zaklejacz w postaci ryzu, ktory tak ja skutecznie zakleil, ze dziecko dostalo strasznego zatwardzenia. Odkad wrocilam z Polski do Francji, od trzech tygodni gotuje sama. Fakt, ze nie pracuje i mam na to czas. Gdybym pracowla, najpewniej bym spasowala i dawala dziecku sama, super sprawdza sie baby cook. Warzywa i mieso kupuje w zaprzyjaznionym sklepie, gdzie znam ich pochodzenie od producenta. Kosztuje to co prawda wiecej, ale i tak ponad dwa razy mniej niz zywienie pociechy jedzonkiem sloikowym. Mala sie juz przestawila i uwielbia swieze zupki oraz desery, bez dodatku jakichkolwiek sztucznych witamin i cukru. Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 21.10.08, 16:01 sie przejezyczylam.... mialo byc: "Gdybym pracowala, najpewniej bym spasowala i dawala dziecku jedzenie ze sloiczkow. Na razie daje jej sama, super sprawdza sie baby cook" Odpowiedz Link Zgłoś
luka2007 monia 21.10.08, 15:50 wlasnie ze obrazilas wszystkie sloiczkowe mamy swoja wypowiedzia i oskarzylas ze sa wygodne...dlatego tez taki odzew jesli chodzi o twoj post... szanuje twoje zdanie-masz racje ,masz do tego prawo aby wyrazic tutaj swoja opinie.ty jednak poszlas troszke za daleko... naprawde sie zdenerwowalam jak przeczytalam to co napisalas! Odpowiedz Link Zgłoś
anga1976 Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 16.04.09, 23:47 monia02115 napisała: > ...niektore mamy ktore patrza tylko jak ulepszyc sobie z > ycie kosztem dziecka... to po co wogole chcialyscie dziecko?? dziecko to obowia > zki ktore trzeba spelniac. Matka Polka się znalała, pewnie wymagasz od wszystkich wokoło aby bili przed tobą pokłony i czcili twoje poświecenie dla dziecka? napewno nawet kupiona marchewka jest zdrowsza niz ta > ki sloiczek, i nikt mojego przekonania nie zmieni... A wiesz że te marchewki nie widziały ziemi? Wiesz dlaczego są takie czyste i nie przypominają marchewek z ogródka babci? BO rosną zamoczone w wodzie pełnej pestycydów. Samo zdrowie - gratuluję rozsądku. Odpowiedz Link Zgłoś
peresia Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 16.04.09, 07:59 Szkoda, że tak samo nie > podchodzicie do złych rolników, którzy nie dbają o Wasze dzieci i > sprzedają hodowaną przy drodze marchewkę! Dlaczego wierzycie > rolnikom a producentom słoiczków już nie? Bo producenci skupują tę sama marchew rosnącą przy drodze. Mam wujka na wsi to wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
echo1978 Re: o co chodzi z terminami przydatności? 22.10.08, 09:21 Witam, Podłączę się pod ten kontrowersyjny wątek. Sama karmię dzieci słoikowym jedzeniem (abstrahując od tego czy to lepiej czy gorzej). Ale koleżanka pokazała mi pewien katalog i pojawiły się tam dwa terminy: całkowity termin przydatności do spożycia oraz gwarantowany termin do spożycia. Ten pierwszy to około 20-22 miesiące,a ten drugi 7-9 miesięcy. Czy ktoś potrafi wytłumaczyć o co chodzi? Napisałam do producenta i czekam na odp, ale może któraś z forumowiczek się orientuje? PS. Nie wiem jak przykładową stronę skanu tu zamieścić, ale mogę do którejś forumowiczki wysłać żeby umieściła link. Odpowiedz Link Zgłoś
malunia_pl Re: o co chodzi z terminami przydatności? 22.10.08, 12:55 Sądzę ze termin gwarantowany to taki, że jedzonko jest 100% dobre i wartościowe. Całkowity termin -pewnie też będzie OK, ale producent dopuszcza możliwość np. zepsucia, pojawienia się pleśni, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 spryskane ekologiczne warzywa 22.10.08, 10:12 Nie lubię takich tematów.Ale chcę się z wami podzilić pewną historią.Spędzałam wakacje u mojej rodziny (na wsi).Sąsiad mojej babci miał całe pole marchewek.Zapytałam babci na co mu tyle.A ona,że sąsiad ma podpisaną umowę z firmą X produkującą żywność dla niemowląt.Babcia mówiła,że te warzywa niby są ekologiczne,"niby" bo na własne oczy widzi jak sąsiad je czymś spryskuje.Rozmawiała o tym z sąsiadem a on tylko się uśmiechnął i powiedział że wszyscy tak robią... Ja gotuję sama ze swoich warzyw.Nie przeczę,kilka razy dałam słoiczkowe jedzenie.Jednakże nikt mnie nie przekona że słoiczki są aż tak zdrowe jak zapewniają jego producenci. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: spryskane ekologiczne warzywa 22.10.08, 10:31 pryska... Mogłabyś zgłosić to firmie X, żeby zrobili kontrolę. Nam ta informacja jest potrzebna o tyle, że daje do myślenia co dopiero jest w marchewce, której nikt nie kontroluje... Z nieuczciwościa trzeba walczyc a nie pomstować do nieba. Dlaczego nikt z takimi sprawami nic nie robi? Przecież jeżeli koleś działa nieuczciwie, to właściwie podtruwa końcowych konsumentów! Jakby wsypywał trutkę do soków sąsiadów, to też nic byś z tym nie zrobiła? Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: spryskane ekologiczne warzywa 22.10.08, 11:26 Jestem niemalże pewna że firma X dobrze wie co kupuje (przecież zapewniają że badają te warzywa).Napisałam firma X bo babcia jak to babcia,nazwę firmy usłyszała tylko raz z ust sąsiada.Ogląda reklamy i teraz już sama nie wie czy to była firma gerber,bobovita czy jeszcze inna. Dodam jeszcze że znajomy mojego męża sprzedaje do sklepów ekologiczne ziemniaki,również spryskane.Tak więc nie wiem czy gdziekolwiek znajdziemy coś naprawdę zdrowego.Chyba że we własnym ogródku. Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: spryskane ekologiczne warzywa 22.10.08, 12:25 Właśnie obierałam warzywa na obiad (z własnego ogródka) i jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia..Zauważyłam że prawie każde "moje" warzywko jest lekko nadgryzioe czy to przez ślimaka czy inne zwierzatko.Dla mnie jest to oznaką że warzywo jest zdrowe.Starannie okroję nadryzione miejsce i jest ok. A jak to jest w masowej produkcji (żywności dla dzieci)? Jeśli warzywa do produkcji są ekologiczne to z pewnością też są nadgryzione czy wręcz robaczywe. Czy każde warzywo jest starannie oglądane i okrawane z nadryzionych miejsc? Jakoś nie umiem sobie tego wyobrazić... Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: spryskane ekologiczne warzywa 22.10.08, 12:35 lepszy ślimaczek niż metale ciężkie, azotany i azotyny. I nie wiadomo co jeszcze. Ja nie mam własnego ogródka, mieszkam na terenie zanieczyszczonym. Nie mam alternatywy. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: spryskane ekologiczne warzywa 22.10.08, 12:32 ale pryskać można, tylko należy przestrzegać okresu karencji po stosowaniu środków. Może znajomy używa rozwodnionego gówienka, zwanego nawozem naturalnym? Tak naprawdę nie da się stwierdzić, czy dany płód rolny wystarczająco długo rósł po "pryskaniu". Dlatego trzeba mieć zaufanych dostawców a kontrola tak naprawdę powinna polegac na obserwacji hodowli Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: spryskane ekologiczne warzywa 22.10.08, 15:17 betty842 napisała: > Jestem niemalże pewna że firma X dobrze wie co kupuje (przecież > zapewniają że badają te warzywa).Napisałam firma X bo babcia jak to > babcia,nazwę firmy usłyszała tylko raz z ust sąsiada.Ogląda reklamy > i teraz już sama nie wie czy to była firma gerber,bobovita czy > jeszcze inna. ale zadna z tych firm nie ma w ofercie dan z upraw ekologicznych, wiec facet moze sobie byc dostawca i hodowac jak mu sie podoba i oszustwa w tym nie ma z upraw ekologicznych pochodza jedynie warzywa do dan hippa tych z oznaczeniem bio - duzo drozsze niz gerberki czy bobovity cala reszta korzysta ze zwyklych konrolujac ich jakosc przy zakupie, co zreszta robia inni producenci - nie tylko sloiczkowi Odpowiedz Link Zgłoś
bweiher Re: spryskane ekologiczne warzywa 22.10.08, 16:33 betty842 napisała: > Nie lubię takich tematów.Ale chcę się z wami podzilić pewną > historią.Spędzałam wakacje u mojej rodziny (na wsi).Sąsiad mojej > babci miał całe pole marchewek.Zapytałam babci na co mu tyle.A > ona,że sąsiad ma podpisaną umowę z firmą X produkującą żywność dla > niemowląt.Babcia mówiła,że te warzywa niby są ekologiczne,"niby" bo > na własne oczy widzi jak sąsiad je czymś spryskuje.Rozmawiała o tym > z sąsiadem a on tylko się uśmiechnął i powiedział że wszyscy tak > robią... > Ja gotuję sama ze swoich warzyw.Nie przeczę,kilka razy dałam > słoiczkowe jedzenie.Jednakże nikt mnie nie przekona że słoiczki są > aż tak zdrowe jak zapewniają jego producenci. Ciesz się że masz swoje warzywa.Ja nie mam miejsca na kwiata a co dopiero na ogródek.Ale równie dobrze owy sasiad może sprzedawać warzywa do sklepu eko(albo na bazarze),potem jakaś "nawiedzona mamuśka" kupująca u owego pana albo jemu podobnych chwali się że robi obiadek z samych dobroci,bo od sprawdzonego dostawcy albo ze sprawdzonego sklepu.Logiczne jest to że nie uchronimy dzieci przed złem tego świata,a jeśc dać trzeba.A więc niech mi tu żadna nie pisze że jedzenie słoiczkowe albo gotowane w domu z kupnych warzyw jest NAJLEPSZE.Bo nie jest.Ale powtarzam,jeść musimy wszyscy i głupotą jest wywyższać sie pisząc kto jak karmi i kto robi to lepiej.Jak już pisałam szybciej ja mieszam zawartość słoiczka z "normalnymi" warzywami które gotuję na obiad.I jakoś nie mam mutantów w domu ani po słoiczkach ani po sklepowych ziemniakach. Odpowiedz Link Zgłoś
woi.mi Re: spryskane ekologiczne warzywa 22.10.08, 17:50 Dla niemowląt to słoiczki są dobre ale po roku to dzieci muszą dostawać mniej papkowate to jedzenie.Jakie np. dajecie tzw. drugie danie? Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0000 czy królik to królik? 22.10.08, 18:13 czy danie z królika jest naprawdę królikiem? skąd to wiecie skoro to papka? jak się samemu zrobi to wiadomo z czego danie się składa a tu wciskają kity mamom, że ich dzieci są cudownie i mega ekologicznie odżywione. Że marcheweczki z uprawy ekologicznej, że gotowane na parze, że cielęcinka jest w środku. Jak to sprawdzić? nijak. Odpowiedz Link Zgłoś
bweiher Re: czy królik to królik? 22.10.08, 19:07 alicja0000 napisała: > czy danie z królika jest naprawdę królikiem? skąd to wiecie skoro to papka? jak > się samemu zrobi to wiadomo z czego danie się składa a tu wciskają kity mamom, > że ich dzieci są cudownie i mega ekologicznie odżywione. Że marcheweczki z > uprawy ekologicznej, że gotowane na parze, że cielęcinka jest w środku. Jak to > sprawdzić? nijak. A skąd wiesz że buty ze skóry są naprawdę ze skóry?Że gacie bawełniane są naprawdę bawełniane?Że masło jest masłem? Że Woda mineralna butelkowana nie jest zwykłą kranówą? Że płyta CD jest oryginalna a nie piracka? Że Reeboki to "prawdziwe Reeboki a nie podróbki? Otóż moja droga,po to są certyfikaty,dyplomy,badania itp. A słoiczki mają właśnie takie certyfikaty i dyplomy. Odpowiedz Link Zgłoś
emilka_x Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 22.10.08, 19:19 Moja córcia nie chce jeść jedzenia słoiczkowego,nie licząc deserków,a tak z jednej strony szkoda bo jest to wygodne,oczywiście nie twierdzę że mamy podające swoim maluszkom takie jedzenie są leniwe i wygodnickie,ale wiem że pozwala to zaoszczędzić mnóstwo czasu,ja swojemu dziecko,gotuje mrożę i ogólnie mam przy tym trochę pracy.Słoiczki posiadają niestety konserwanty,obok napisu jest "bez konserwantów" jest gwiazda na dole słoiczka opisana drobnym maczkiem,ale każde jedzenia ma konserwanty i w tych czasach nie da się tego uniknąć,niestety.Mój mąż ostatnio przez przypadek schował otwarty słoiczek zamiast do lodówki to do szafki,znalazłam go po dwóch tygodniach,ani nie było pleśni ani nie zmienił się smak,danie bez konserwantów już po kilku dniach by się zepsuło Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 23.10.08, 15:44 Jest konserwant- witamina C. Poza tym rozwój bakterii na początku jest niewidoczny dla oka. Dlatego są mikroskopy. Zanim pleśń się wytworzy najpierw rozwija się niewidzialnie. Końcowym etapem jest puszczenie "owłosienia" A co do gwiazdki, to ja czytałam co tam jest napisane. Weź w końcu lupę, skoro masz problem ze wzrokiem i przeczytaj to w końcu. Tam jest napisane: zgodnie z przepisami prawa (ode mnie: nie ma czegoś tam, czy jest coś tam co jest deklarowane). Przeczytaj! Odpowiedz Link Zgłoś
agerr Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 24.10.08, 11:25 Moje dziecko też na gerberku wychowane i zdrowo się chowa, choruje rzadko, żadnych alergii itp. Odpowiedz Link Zgłoś
agata51881 Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 16.04.09, 00:22 Wszystko pieknie i kolorowo... Moj kuzyn pracuje w jedenj w firm w ktorej produkuja to cudowne jedzenie dla dzieci. I te wszystkie warzywka nie roznia sie niczym od zwyklych wrzyw ktore spozywamy... Niestety wszystko to tylko piekna reklama. Ja od jedzenia zwyklych warzyw nie umarlam, dlatego zawsze gotuje dziecku sama bo prawda jest taka ze nie ma zadnej roznicy miedzy jednym a drugim. Na spacer tez moge zabrac wlasne ugotowane jedzonko... A dla mnie wygodniej jest przyrzadzic wszytsko od podstaw we wlasnej kuchni. Takie mam zdanie na ten temat... Odpowiedz Link Zgłoś
atucapijo Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 16.04.09, 17:43 Ja wlasnei zaczynam sloiczkowo- zuokowa droge, i tak sobie wlasnie przypomnialam, ze ktostam zostal zlinczowany na forum za kupowanie dla dziecka marchewki czy czegostam w supermarkecie. u mnie nawet w Lidlu jest kacik z warzywami BIO, czy takie mozna??? bo ja tez nie bardzo wierze, ze w tych sloiczkach to samo zdrowie... zrobilam probe na osobniku zywym ( na sobie) - wynk: przecier jablkowy mojej siostry, z dzialkowych jablek, pasteryzowany 100 lat w garze ma totalnie inny smak niz taki gotowiec... a jakos mi sie nie chce wierzyc, ze nasz domowy jest gorszy. poza tym, mieso w sloiczkach widzialam tylko w postaci kremu rzadszego niz pasta do zebow, czy tam naprawde jest mieso, tak homogenizowane? probowalyscie jak to smakuje, czy faktycznie jak kurczak czy krolik? bo marchewki jak marchewki, ale nie moge wyhodowac mieska, bylibysmy skazani na wegetarianizm, bo ja siekiery do reki nie wezme i za kurakiem nie bede ganiac ... Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 16.04.09, 19:55 Jadłospis oparty w głównej mierze o gotowe dania dla niemowląt dobrze jest zmienić najpóźniej pod koniec drugiego roku życia dziecka. Już wcześniej oprócz posiłku ze słoiczka maluch powinien dostawać inne potrawy. Pić mleko (mamy lub modyfikowane), jeść kaszki, a także od czasu do czasu próbować tego, co jedzą na obiad rodzice. Te niewielkie ilości "dorosłego" jedzenia wzbogacają jadłospis i pozwalają poznawać nowe smaki. Dwulatek powinien już jeść tak jak reszta rodziny. Co oczywiście nie znaczy, że od czasu do czasu nie może dostać ulubionego deseru ze słoiczka. Wiekszej bzdury jak koncowka tego artykulu jeszcze nie czytalam, dania gotowe sa wygodne i to wszystko, lekarze i dietetycy specjalizujacy sie w zywieniu niemawlat i dzieci odradzaja je a doradzaja karmienie posilkami przygotowywanymi w domu (dostosowanymi do wieku dziecka)tak jest na calym swecie ale oczywiscie nie w Polsce, tu jak zwykle interes fim najwazniejszy a wiele mam i tatusiow daje sie nabrac na ta cudowna moc mleka modyfikowanego i jedzenia z tzw. sloiczkow. Dzieci po 12 m-cu zycia powinny jesc to cala rodzina (chyba ze wzgledy zdrowotne daja ograniczenia), a nie dwuletnie. Zgroza. Odpowiedz Link Zgłoś
glu-sia Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 17.04.09, 09:31 Dziewczyny, takie tematy nakręcają do sporów. Jedne mamy gotują same, inne podają słoiczki. Każda z nas ustawia sobie życie wg własnego uznania. Ja daję córeczce słoiczki (czasem też sama gotuję - jak dziadkowie podrzucą warzywka i mięsko wiejskie), ponieważ moim zdaniem jest ono na pewno zdrowsze, niż warzywa i mięso kupione w zwykłym sklepiku miejskim. Skoro na słoiku jest etykieta BIO, to myślę, że to jedzonko jest ekologiczne - w końcu są specjalne komisje nadzorujące takie produkcje. Moje dziecko jada głównie gerbery i hippa - nie wierzę bobovicie - nie podobają mi się ich dania. Gdy córeczka skończy roczek, będę intensywnie przestawiała Ją na jadanie wspólnie z nami - rodzicami Odpowiedz Link Zgłoś
zonkastonka Re: Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 17.04.09, 10:05 Moja opinia: słoiczki nie są zdrowsze niż to co ja jem, ale za to wygodniejsze. Co do warzyw "ekologicznych": pracowałam kiedyś w firmie, która dostarczała warzywa może nie dla dzieci, ale dla sieci restauracji o bardzo wyśrubowanych standardach jakości. Były potrzebne certyfikaty, zaświadczenia i Bóg wie co. Jak nie było to się "dorabiało". Jestem przekonana, że firmy produkujące dziecięcą żywność robią to samo, czyli że nie jest ona hiper zdrowa, niepryskana itp. Wszystko można "podrasować". Dla mnie argument, że słoiczki są bezpieczne odpada. BEZPIECZNE (czyt. zdrowe) jest tylko to co sama wyhodujesz. Może też hodować mama, babcia lub sąsiadka, ale wiesz że NAPRAWDĘ nie było to pryskane (dotyczy też królików i drobiu - hodowanie, nie pryskanie). A ile z nas mam, ma taką możliwość? Ja karmię dziecko słoiczkami z wygody. 8 godzin w pracy, dojazdy i 150 m2 domu do posprzątania - nie mam kiedy gotować osobnych posiłków dla Młodego. A nie dam mu przecież smażonej karkówki (mniam!) Ale jak jemy np. jarzynówkę,rosół czy ziemniaki - synek zawsze dostaje porcyjkę. Zwłaszcza że dostałam cały wór ziemniaków od babci ze wsi i wiem, że są bezpieczne p.s. bardzo mądre to co wyżej jest napisane o ślimakach i innych żyjątkach - natura mądra jest i chemii nie tknie Agnieszka i Pawełek - 11 mcy bez 2 dni i Julka (*) Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d ulatwiaja zycie:) 17.04.09, 10:14 bo nie trzeba walic w domu garami. chociaz mus z jablek robie sam Odpowiedz Link Zgłoś
pepperonia Co trzeba wiedzieć o jedzeniu w słoiczkach 12.10.10, 22:52 a ja jestem maniakiem teorii spiskowych i mam taką: gdyby Firma X zrobiła kontrolę słoiczka Firmy Y lub Z (a robią tak na pewno) i okazałoby się, że potrawy zawierają toksyczne substancje, metale ciężkie itd, to na pewno nie omieszkaliby tego nagłośnić. Więc chyba producenci starają się pilnować jednak tych założeń, bo efekt końcowy jest łatwo dostępny dla każdego - także wroga no i jak, Mamy, przekonane troszkę, że słoiczki nie trują? na razie poszukuję zdrowych warzyw dla mojego Smyka, tj zdrowych, a nie zdrowo wyglądających )) wtedy dopiero zastąpię nimi słoiczki Odpowiedz Link Zgłoś