Mój roczny synek je prawie wszystko na mleku...

13.06.08, 17:17
Tzn.:-rano kaszka ok 150ml
-na 2 śniadanie jakis serek
-na obiad pure na mleku ok. 150ml
-na kolację mleko z butli lub kaszka ok 150ml, no a w międzyczasie
cos podjada, raz od nas obiad (bardzo niechętnie) a raz kanapkę pare
kęsów.
Boje się, że to za dużo mleka a za mało urozmaicenia. Jest
niejadkiem.Teraz pogniewał się na pure march. z groszkiem! : (
    • deela Re: Mój roczny synek je prawie wszystko na mleku. 13.06.08, 18:27
      ekhm
      > pure march. z groszkiem! : (
      a moze on che nie pure?
    • mart.a.m Re: Mój roczny synek je prawie wszystko na mleku. 13.06.08, 20:57
      a dlaczego nie urozmaicasz posiłkow? Taki wybredny? Mam też rocznego
      syna i jego dieta jest rozszerzona. Ratuj sie owocami warzywami itp
      wykorzystując sezon
      • saha_ra Re: Mój roczny synek je prawie wszystko na mleku. 14.06.08, 09:17
        sorry ale jestem zdruzgotana... Dla mnie to dieta malego
        niemowlęcia, które dopiero co rozpoczyna przygodę z poznawaniem
        nowych smaków. Inna sprawa to małe porcje. Twoje dziecko jest takie
        drobniutkie czy chore, że tak malo je???? Czy po prostu sama dajesz
        takie małe porcje?
        Roczne dziecko zjada 180-220 ml mleka czy czegoś innego, a moja 13mc
        córeczka na śniadanie wciąga do 270ml. Poza tym od kilku miesięcy ma
        podawne produkty z warzyw, mięska, owocowe deserki, jogurty,
        gotowane jajka, w obiadkach ryż, makaron, kuskus, kaszę itd.
        Porównaj sobie to ze swoim dzieckiem. Szok, prawda? Roczne dziecko
        powinno umieć zjeść produkt mniej rozdrobniony niż jakiś mus czy
        purre. Co jest grane? A mleko wystarczy dwa razy, przecież kaszka
        tez jest z reguły na mleku modyfikowanym.
        • mart.a.m Re: Mój roczny synek je prawie wszystko na mleku. 14.06.08, 10:00
          to prawda. mleko nie jest absolutną podstawą w diecie roczniaka.
          Może on dlatego wydaje ci sie niejadkiem bo je ciągle to samo.
          urozmaicaj posiłki i zobaczysz zmiany. powodzenia
        • blekitnymotylek Re: Mój roczny synek je prawie wszystko na mleku. 14.06.08, 23:57
          Ja również jestem w szoku.Ja mojej córci od 6 miesiąca(a mamy,które
          nie karmią powinny już od 4) oprócz karmienia piersią zaczęłam
          wprowadzać warzywka oczywiście najpierw papki.A od tego czasu
          stopniowo wprowadzałam różne pokarmy.Teraz jejuż obiad 2
          daniowy:zupka i mięsko z warzywami, uwielbia pulpeciki,kluski
          śląskie, brokuły , jajko je gotowane,czy jako jajecznica na parze,
          różne rodzaje kasz:jaglana,kukurydziana jęczmienna,gryczana,płatki
          owsiane,ryż,makaron,jogurty,serki,różne warzywa i owoce oczywiście
          nic nie miksowane,ewentualnie rozdrobnione trochę widelcem.Papki już
          w 9 miesiącu nie chciała,nie zachęcał jej już sam widok takiej paki
          na miseczce.A gdy można coś dotknąć wziąć w paluszki to jest
          frajda.Dziecko roczne powinno już potrafić zjadać nie miksowane
          rzeczy.Do dzieła szybciutko,ale oczywiście nie wszystko na raz
          (alergia) zacznij wprowadzać nowe produkty i urozmaicaj je.Dziecko
          codziennie chciałoby np.inną zupkę ,a nie to samo.
    • mandolyna Re: Mój roczny synek je prawie wszystko na mleku. 14.06.08, 11:20
      u mnie to samo smile
      mleko z kaszką z butli ;/ 3 razy dziennie, 1 raz śliwki z jablkami
      ze słoika, i kilka kęsów z obiadu (mięso i ziemniaki)
      po prostu nie chce jeść więcej, nie daje się karmić, chce sam jeść
      ale niestety nie potrafi i nic do buzi nie trafia... po czym wyrzuca
      wszystko na podłogę...
      • anja0123 Re: Mój roczny synek je prawie wszystko na mleku. 14.06.08, 15:16
        alez mandolyna, jak Twoje dziecko moze chciec jesc cos wiecej, skoro
        3 razy dziennie zapychasz go kasza?!?!?!? przeciez toz nie dziwota,
        ze nie jest glodne. nie chce nikogo pouczac, ale dieta dziecka
        rocznego powinna byc tak samo urozmaicona, jak doroslego. Warzywa,
        owoce, mieso, weglowodany. To wcale nie musi byc zmiksowane,
        wystarczy drobno pokroic. I dlaczego nie dajecie dzieciom chleba? Po
        pierwsze potrzebuja blonnika, a po drugie w ten sposob dzieci ucza
        sie gryzc. Ponizej posilki mojego synka (teraz ma poltora roku, ale
        je w ten sposob juz od paru miesiecy):
        - sniadanie: kubek mleka plus kanapka
        - przekaska: owoc
        - obiad: to, co my plus deser (jogurt, serek itp)
        - podwieczorek: ciasteczko lub cos w tym stylu
        - kolacja: kanapka plus kubek mleka
        Poranne mleko daje mu jeszcze czesto z butelki, bo szkoda mi sie
        rozstac z tym momentem rannego przytulania smile ale coraz czesciej moj
        synek juz nie ma na to ochoty wink
    • bj32 Re: Mój roczny synek je prawie wszystko na mleku. 14.06.08, 13:57
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=579
      • saha_ra Re: Mój roczny synek je prawie wszystko na mleku. 14.06.08, 22:10
        obiad -pure na mleku , obiad - mleko w butli z kaszką. ????? Halo,
        Ludzie. Sami sobie zacznijcie serwować takie specjały na obiad.
        Smacznego!
        A w ogole dlaczego piszecie, że wasze dzieci jedzą czy nie jedzą
        czegoś. Nazywajmy rzeczy po imieniu i piszmy prawdę. Czyli tytuł
        tego wątku powinien brzmieć : "Podaję mojemu synkowi prawie
        wszystkie posiłki na mleku". Maluszek nie prosił przecież mamy takie
        menu, to mama mu je zaserwowała.
        I doradzam zmianę pediatry. Bo to on jest wykształcony w zakresie
        zywienia i pielęgnacji małych dzieci, a więc ma obowiązek pytać
        rodzica o dietę dziecka, doradzać, czuwać. U mnie w zwykłej i wcale
        nie rewelacyjnej państwowej przychodni co i rusz pytają czy dziecko
        już dostaje mięsko, jajka itp.
        • dzidziusiek Re: Mój roczny synek je prawie wszystko na mleku. 14.06.08, 22:24
          Niestety nic innego nie dotknie! Może i przyzwyczaiłam go do mleka i
          jego przetworów ale daję to co my jemy (oczywiście rozsądnie) a on
          ucieka.I tak z każda nowością. Rano parę kęsów chleba zje. Raz
          zajadał się kurczakiem-piersią lekko doprawiona z radością na drugi
          dzień mu podałam a mały w długą.Nie wiem co źle robię.Może za mało
          kolorowe.
          Kaszą jaglaną dodałam do słoiczka i ble! Krztusił sie a potrafi
          kawały zjeść!Np.jabłaka.Nie ma z kawałkami problemów.Deserki je,
          owoce też.marchewkę surową pochrupie, biszkopty i parę dań i zupek
          ze słoiczków. Zauważyłam,ze odkąd raczkuje nie ma on czasu na
          jedzenie.Ucieka do zabawek.A ja latam za nim żeby coś zjadł.
        • dzidziusiek Re: Mój roczny synek je prawie wszystko na mleku. 14.06.08, 22:25
          Dodam,że synek ładnie je z łyżeczki i pije z kubka. Odzwyczajam go
          od piersi dlatego daję mu czasem possać z butli. Ale tylko mleko.
          • saha_ra Re: Mój roczny synek je prawie wszystko na mleku. 14.06.08, 22:35
            a widzisz, czyli umie pochrupać coś większego tylko nie koncentruje
            się na jedzeniu i czmycha. A słuchaj próbowałaś może zmienić nieco
            grafik karmień? U wielu dzieci jest to konieczny zabieg kiedy stają
            się mobilne. Złotej porady ci nie udzielę, bo to bardzo indywidualna
            kwestia, ale część dzieci zje coś dopiero jak zglodnieje i nie
            należy im podtykac niczego w "międzyczasie". Głodny roczniak wciąga
            butlę mleka z kaszką i jest najedzony przez 3,5 - 4,5 godziny.
            Podobnie po sytym obiedzie. Ja karmię córeczkę 5 czasem nawet tylko
            4 razy dziennie, a pomiędzy tylko woda lub chrupek od kolegi. Jak
            próbuję ją karmić częściej, to zjada mała porcję i wygłupia się na
            krzesełku, próbuje wstać itp. Wcześniej bywała glodna po 3 nawet 2,5
            godziny. Ale teraz uczy się chodzić i ma inne potrzeby. Naszą rolą
            jest za nimi podążać.
            • reteczu hej,hej,radykalne mamy! 15.06.08, 08:21
              Zaufajcie mi, każde dziecko jest inne. Synek autorki wątki upodobał
              sobie posiłki mleczne tak jak moja roczniaczka. Ona też najchętniej
              piłaby mleko, wcinała jogurty, kaszkę na mleku. Rozumiem zatem ten
              problem.
              Nasza rola matki sprowadza się zatem do tego, żeby zachęcić dziecko
              do jedzenia czegoś innego, a to naprawdę niełatwe. Żartowałam
              ostatnio, że do karmienia naszej roczniaczki najbardziej przydatne
              byłyby dyby. Nasza równie ochoczo co mleko zje czasem rosół lub
              surową czerwoną paprykę. Jakąś tam motywacją dla niej jest siostra;
              mała chce jeść to co 5-letnia siostra, ale bez przesady - jednej
              piątej porcji starszej siostry nie zje.
              Tak, ja też cuduję i wcale nie podtykam co godzinę. Czekam kilka
              godzin i najwyraźniej małej wystarcza tych parę łyżeczek zupy. A
              mała ma słuszne gabaryty-12 kg, wysoka (ciuszki na 98cm są w sam
              raz).

              Niebezpieczeństwo mlecznej diety jest takie, że dziecko może mieć
              kiepską morfologię. Moja ma dolną normę żelaza na przykłąd. Pediatra
              zaleciłą jedzenie cielęciny, wołowiny, czerwonych buraków, cytrusów.
              Robię, co w mojej mocy, żeby maluch jadł, ale: ucieka, kręci główką
              na "nie", wypina się, pluje. Czasem jednak szala zwycięstwa
              przechyla się na moją stronę smile
              • dzidziusiek Re: Dzięki za rady! Mądre rzeczy przeczytałam. 15.06.08, 20:38
                Ja za bardzo jestem tez nerwowa. Szybko się poddaję.Mały to czuje i
                ma zły humor i nie chce może jeść. Zrobię mu na pewno większe
                przerwy między posiłkami.
                Przyznam też,że nie sadzam z nami synka do stołu tylko na krzesełko
                obok nas.To chyba nie to samo.Martwi mnie jedynie to,że warzyw nie
                chce. Sam np.papryki do raczki do pochrupania nie weźmie.Marchewkę
                to oczywiście każe mi sobie podać.Wtedy tak.Mało je sam.
                Zapomniałam napisac,że ma 12 i pół m-ca i dobrze waży bo 11,4 i nosi
                ubranka na 86-90 czy jakoś tak. Je też cyca w nocy bo nadal się
                conajmniej raz budzi i inaczej nie zaśnie.Może dlatego dobrze
                przybiera. Boję się jednak jakiejś anemii bo mięska je mało-prawie
                nic, jajka -BLE! Od żółtka chce wymiotować ma tak od małego.Ratują
                mnie owoce.Jabłka,banany gruszki te uwielbia!
                Postaram się jednak coś u nas z jedzeniem zmienić.Napiszę czy są
                rezultaty.
                • lipcowa_mama83 Re: Dzięki za rady! Mądre rzeczy przeczytałam. 15.06.08, 21:12
                  Moim zdaniem nie masz się czym przejmować.
                  Moj synek jada rano mleko, wieczorem mleko (lub kaszki na mleku z tartymi
                  owocami), obiadu poskubie tyle co nic (czasem wicej, czasem mniej), bywa nawet,
                  że w ogole nie zje... Nie jada: kanapek, wędlin, parowek itp, nalesników, warzyw
                  (czasem poskubie brokuła).. nawet jabłka nie lubi za bardzo (słodycze dostaje w
                  śladowych ilościach).
                  Za to zjada chetnie wafle ryżowe, pestki słonecznika, dyni, owoce z słoiczków,
                  pije soczki typu bobo frut. Na obiad mamy na ogól ryby. Mięsa prawie w ogole nie
                  jemy.
                  Jemu to widocznie wystarcza. Ma prawie 2 latka i wazy 13,5kg. Jest bardzo
                  energicznym dzieckiem. Nigdy nie choruje. A to moim zdaniem najważniejsze.

                  Rozumiem, że Twoj instynkt macierzyński nie daje Ci spac z powodu nie zjedzonego
                  kolejnego obiadku, ale mysle, że my mamy jestesmy przewrazliwione wink Po prostu.

                  Pozdrawiam serdecznie!
    • azille Dzidziusiek! 15.06.08, 22:10
      Mam taką radę, olej wszystkie "zdziwione" komentarze.
      Każde dziecko jest inne!!!

      Jestem mamą Gerarda który z kolei odrzucił mleko i
      do pierwszych urodzin (od skończenia 4 m-ca)
      żywił się tylko i wyłącznie.
      1. jogurtami/serkami homo
      2. owocami

      i niczym więcej...

      I tak samo jak u Ciebie
      na sniadanie jogurt, na 2gie owoce, na obiad serek, podwieczorek
      owoce itd itd i nic innego nie przechodziło. Nic.

      Wiem coś o tym jak można probowac tysiac razy
      podac jakas inna rzecz i konczy się to fiaskiem.

      Grunt żeby probować.

      Obserwuj dziecko, może niekoniecznie dawaj mu "papki"
      patrz czy coś mu smakuje czy nie. Pozwol podjadac z talerza.
      Niech sprobuje wszystkiego co Ty jesz.
      Nie oczekuj że zje Ci caly talerz, kilka kęsów to i tak jest dobrze!

      Probuj, probuj i jeszcze raz probuj.

      Jestem pewnna że po jakims czasie upodobania mu się
      zmienią.
      Ale uwaga, nie karm na siłę, nie biegaj za nim.
      Posadz go na kolanach kiedy np Ty jesz obiad, daj mu się
      czyms pobawić i przy okazji daj cos do sprobowania.

      W przypadku mojego syna jego dziwne nawyki minely.
      Choc mleka nie mial w ustach od 11 m-cy smile
      Ale jada normalne potrawy, uwielbia doprawione
      rzeczy (np chrzan i czosnek).

      Cierpliwości smile

      Pozdrawiam
      • letica Re: Dzidziusiek! 16.06.08, 02:59
        A może spróbuj ugotować swoją zupę,a nie "słoiczkową" Posol ją trochę,przypraw
        delikatnie ( sa przyparawy bez glutaminianu sodu),moze to zaskoczy.Moje dziecko
        nie cierpiało jedzenia "słoiczkowego".
Pełna wersja