pije tylko mleko-nie chce jeść zupek-9 miesiec

03.07.08, 13:49
mój synek pije tylko mleko, zje kaszkę na mleku, owoce
owszem, ale zupek, jarzyn niestety nie chce. próbowałam już wszystkiego. nawet
jak weźmie do buzi to zaraz pluje. nie wiem już co gotować - prawdę mówiąc już
mi się nawet nie chce.
dziekuje za pomoc
    • penellopa Re: pije tylko mleko-nie chce jeść zupek-9 miesie 03.07.08, 17:39
      ja bym przeczekała albo dawała ugotowane kawałeczki do rączki. U nas Cyryl bardzo chętnie wszystko je, ale jak przychodzi do zjedzenia swojej własnej zupki, to po kilku łyżeczkach nie chce i do cyca się przystawia.. a ma 9,5 miesiąca. Będzie jeszcze miał czas na jedzenie obiadów, a nie mleka.
    • andziulindzia Re: pije tylko mleko-nie chce jeść zupek-9 miesie 03.07.08, 18:28
      To są skutki wprowadzania najpierw słodkich owoców i przesłodzonych
      gotowych kaszek. Później dzieciom nie smakują mniej słodkie warzywa.
      Spróbuj do zupki dodać nieco ulubionych owoców czy kaszki. Zupka
      zmieni smak i moze dziecko da się oszukać.
    • mmagda34 Re: pije tylko mleko-nie chce jeść zupek-9 miesie 04.07.08, 12:52
      Ja mam ten sam problem, tylko że moja mała nic nie chce oprócz mleka. Jadła
      wczesniej zupki. Nie zgodze sie z poprzedniczką, że jest to skutek wprowadzania
      najpierw owoców, bo ja zaczynałam od warzyw potem były kaszki bez żadnych
      dodatków. Nie ważne czy słodkie czy nie słodkie poprostu nie chce jeść i tyle.
      • andziulindzia Re: pije tylko mleko-nie chce jeść zupek-9 miesie 04.07.08, 21:10
        Jest różnica między sytuacją gdy maluch zupki jadł ze smakiem i coś
        mu sie odmieniło, a sytuacją gdy jadł najpierw słodkie kaszki i
        owoce i przez to zupek i warzyw nawet tknąć nie ma ochoty i o takiej
        sytuacji pisałam w poście wyżej.
        Przeczytaj to:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=579&w=81710140&a=81743587
    • rudzik.2 Re: pije tylko mleko-nie chce jeść zupek-9 miesie 04.07.08, 22:23
      U nas też 9 miesięcy i trochę podobna sytuacja. Rozszerzanie diety po 6
      miesiącach piersi, najpierw warzywa niesłodkie, tzn. ziemniaki i cukinia, potem
      marchew, póżniej kleik ryżowy a dopiero potem owoce. Początkowo zupki jakoś
      jadła, ale po pewnym czasie nastąpił bunt. Akurat zbiegło się to z wprowadzaniem
      mięsa (królik gotowany). Już myślałam, że córka z tych, co tylko słodkie lubią.
      Aż któregoś dnia podałam jej ręką kawałeczek brokuła ze swojego talerza. Zjadła
      i dalej otwierała paszczę. Spróbowałam dać ziemniak i zjadła. Posiekałam mięsko
      z królika i pożarła. Od tamtej pory dziecko je kleik i owoce łyżeczką, a warzywa
      i mięso z mojej ręki. Zjada tak naprawdę dużo jarzyn. Zawsze jemy razem przy
      stole. Gotuję dla niej to samo co dla siebie. Ponieważ córka ma zdiagnozowaną
      alergię na wiele produktów, a ja ciągle karmię piersią, to nasza dieta jest taka
      sama. Co wprowadzam do swojej diety, za parę dni wchodzi też do diety córki.
      Odpukać, ale do tej pory wszystko dziecku smakuje, pod warunkiem, że z ręki i
      nie miksowane. Jemy razem już marchew, ziemniaki, kalarepę, brokuły, kalafior,
      soczewicę czerwoną, fasolkę zieloną i żółtą, cukinię, kabaczka. Jutro podam
      buraczka.
      Trochę martwiłam się, że może uczę córkę złych manier, aż przeczytałam gdzieś,
      że mistrzowie kuchni radzą, aby dzieci również jadły rękoma. Podobno lepiej
      wyrabia się zmysł smaku wink. Zobaczymy. Zaraz przechodzimy na jedzenie do łapki.
      Pierwsze próby za nami, ale mała swoimi dziąsłami i jednym zębem odgryza takie
      duże kęsy marchewy czy kalarepki, że potem się dławi i nie jest w stanie tego
      połknąć. Może z brokułami będzie lepiej.
Pełna wersja