Czy podajecie dzieciom gotowe jedzenie..?

06.08.08, 07:54
Nie chodzi mi tu o słoiczki, ale np o surówki, kurczaka z rożna,
pierogi itp - nadają się dla 1,5r. dziecka? Pytam, bo nie często mam
czas ugotować coś sama a fajnie żeby dziecko miało urozmaiconą dietę.
Jak to jest z tymi obiadkami u Was?
    • mw144 Re: Czy podajecie dzieciom gotowe jedzenie..? 06.08.08, 08:09
      Podaję, jakieś 2-3 razy w tygodniu, a konkretnie jemy wtedy gdzieś
      na mieście razem z dzieckiem.
    • bast3 Re: Czy podajecie dzieciom gotowe jedzenie..? 06.08.08, 08:09
      Pewnie, że się zdarza. Przecież nie zawsze na wszystko jest czas, a
      od czasu do czesu takie jedzonko nikomu nie zaszkodzi. My od samego
      początku z małym włóczymy się po restauracjach, i ogólnie duzo czasu
      spędzamy w drodze. Nie raz miał okazje jeść różne potrawy w
      knajpkach, a nawet spróbować podłego jedzenia z fast fooda, nigdy mu
      nic nie było smile Tak więc chyba spokojnie możesz zaryzykować
      • ola_225 Re: Czy podajecie dzieciom gotowe jedzenie..? 06.08.08, 08:24
        U nas w zasadzie to norma, że synek własnie od ok. 18-20 m-c zaczłą
        jeść gotowe potrawy. Standardem są pierogi i naleśniki z garmażerki,
        paluszki rybne a nawet zdażaja sie frytki z fast foodu. Jedzenie z
        restauracji też dostaje. Myślę że spokojnie możesz podawać.
        • magdalas Re: Czy podajecie dzieciom gotowe jedzenie..? 06.08.08, 09:39
          gotowe a w restauracji to chyba lekka różnica. W restauracjach to podają
          normalnie ugotowane jedzenie tylko poza domem. Ale abstrahując od różnicy ja
          córce podaję wszystko co akurat my jemy, czyli od czasu do czasu także gotowe,
          takie ze sklepu. Wszystko jest dla ludzi a dziecko powinno się przyzwyczajać do
          otaczającego nas świata.
          U nas hitem jest pizza
    • angel-marta Re: Czy podajecie dzieciom gotowe jedzenie..? 06.08.08, 13:41
      Moja 15 mc córka próbowała i kurczaka z rożna i pierogów i surówki ze sklepu,
      ale staram się zawsze coś sama ugotować, ale daję jej wszystko co i my jemy
      także nie ma problemu.Pozdrawiam
    • jumami Re: Czy podajecie dzieciom gotowe jedzenie..? 06.08.08, 13:51
      Witam.
      Ja nie podaję gotowizn.Albo gotuję albo ze słoiczka.Średnio 2-3x w
      tyg sama gotuje reszte słoiczek.Nie mam pomysłów na deserki.Syn
      kończy 16mieś.
    • mara_jade73 Re: Czy podajecie dzieciom gotowe jedzenie..? 06.08.08, 16:42
      Michał ma co prawda już 3 latka ale jak było młodszy to też
      podawałam zarówno gotowe jedzenie (garmażerka, mrożonki) jak i
      jedzenie z restauracji. Sami się tak czesto żywimy.
      • sabko Re: Czy podajecie dzieciom gotowe jedzenie..? 06.08.08, 20:00
        Jaś ma 15 miesięcy i z " gotowizny" jak na razie jada jedynie pierogi ale on
        uwielbia wprost dania ze słoiczków więc zawsze mam je w szafce w razie braku
        chęci do gotowania.
        starsza córka ma 3,5 lat i zjada wszystko jak leci, sklepowe, domowe
        restauracyjne smile
        • eps Re: Czy podajecie dzieciom gotowe jedzenie..? 06.08.08, 20:35
          1,5 roku i jeszcze nie jadał takich rzeczy?
          Mój starszak czasami tak jadał.
          Teraz wyjde na wyrodną i straszną matkę ale teraz czasami zdarza sie że mój
          obecnie 9 miesięczny drugi synek tez jada takie rzeczy.
          Oczywiście staram sie kupowac z pewnych miejsc żeby jakies stare nie było.
        • eps Re: Czy podajecie dzieciom gotowe jedzenie..? 06.08.08, 20:36
          jedyne czego dzieciom nie daje i sama też nie jem to dań robionych w marketach,
          nie kupuje żadnych zapiekanek, schabowych itp. w marketowej kuchni.
    • royalmail Re: Czy podajecie dzieciom gotowe jedzenie..? 06.08.08, 21:48
      Oczywiście, że tak.
    • blanka.g1 nie nigdy... 06.08.08, 23:02

      • mgoralska2 Re: nie nigdy... 07.08.08, 08:19
        Mój synek 2,5 roku je wszystko to, co my. 1-2 razy w tygodniu jest
        to gotowe jedzenie: pierogi, pyzy, kopytka (nie zawsze mam czas by
        zrobić sama), czasami zamawiamy pizzę, idziemy do KFC. Nigdy nic mu
        nie było, a jaka to atrakcja dla dziecka!!!
        • kasiaczek1887 Re: nie nigdy... 07.08.08, 08:50
          KFC atrakcją ?? jak potem będzesz miała grube dziecko to się nie zastanawiaj
          dlaczego bo odpowiedź już znasz.

          Wszystkie McDonaldy,KFC i te rozne fast foody sa szkodliwe i przyczyniają się do
          otyłości.Dziecko w późniejszym wieku bedzie kojarzyło te ,,restauracje" jako coś
          dobrego,jako miłe wspomnienie z dziciństwa i będzie siegało po te świństwa.Teraz
          mozesz nad tym zapanowac bo dziecko jest małe ale po prostu kształtujesz złe
          nawyki żywieniowe.
          • delfina77 Re: nie nigdy... 08.08.08, 10:44
            Oj juz nie przesadzaj, od jednego wypadu do KFC nie stanie sie grubasemsmile My tez
            czasem wyskakujemy do KFC lub McDonalda, zwlaszcza gdy jestesmy w drodze a tu
            gdzie mieszkamy glownie tego typu 'restauracje' dominuja. Nie jest to jedzenie
            marzen ale daleko nam do grubasow - wrecz przeciwnie, rzeklabymsmile
    • manna_poranna nie 07.08.08, 08:51
      i sama też staram sie nie jesc. nie mówie o restauracjach, oczywiście.
    • stypkaa Nie, i sami też nie jemy. 07.08.08, 09:44
      Od czasu do czasu jemy coś w restauracjach, np. pizze. Nigdy nie
      dałabym dziecku natomiast i sama bym nie zjadła gotowego,
      przetworzonego mięsa - czyli np. pierogów z mięsem, mielonych etc.
      • phantomka Re: Nie, i sami też nie jemy. 07.08.08, 10:05
        Przyzwyczajaj jak najwczesniej. Ja zrobilam ten blad, ze jadala
        tylko w domu, mimo ze dosc czesto chodzilismy do restauracji. No i
        jako 2 latka absolutnie nie chciala jesc innych smakow niz domowe.
        To sie na szczescie powoli zmienia, bo po prostu nie ma wyjscia
        gdzies w podrozach, ale lepiej jak dziecko wczesnie poznaje
        tez "inna" kuchnie.
        • stypkaa Re: Nie, i sami też nie jemy. 07.08.08, 10:54
          > Przyzwyczajaj jak najwczesniej.
          Dlaczego mam dziecko przyzwyczajać do śmieciowego jedzenia? Bo takie
          właśnie dla mnie są wszelkie garmażerki, fast foody etc.
          Co innego zjeść raz na jakiś czas pizze na wyjeździe a co innego na
          codzień, 2-3 razy w tygodniu jeść gotowe jedzenie...
          Ja przyzwyczajam moje dzieci do jedzenia zdrowego i sami też tak
          staramy się odżywiać. Wierzę, że to w przyszłości zaprocentuje smile I
          tyle.
          • kasiaczek1887 Re: Nie, i sami też nie jemy. 07.08.08, 22:08
            ja myśle,ze jak najbardziej powinno sie chodzic z dziecmi do restauracji ale
            nie takiej jak KFC czy McDonald.... tylko takich gdzie serwuja zdrowe i
            pelnowartościowe potrawy smile Trzeba dziecko do tego przyzwyczaić,ze nie jest sie
            tylko w domu.Niestety wieszkośc kojarzy gotowe jedzenie z fast foodami.

            aha i chcialabym poruszyć jesczez jedna kwestię: OTYłOSć.Myśle,ze do pewnego
            okresu można wage dziecka kontrolowac i az mnie coś bierze jak widze matki z
            dziećmi w McDonaldzie-dziecko otyłe,matka otyła i jeszcez na siłe wpycha
            dzieciakowi hamburgery...Trzeba kształtowac pozytywne nawyki,w miare zdrowo jeść.

            Czesto widze,ze dzieci w nagrode dostają cukierki od rodziców a niby dlaczego
            własnie cukierki ?? ja bym proponowała marchewkę dac,chetnie mały
            pochrupie.Dziecko kojarzy wtedy warzywo czy owoc jako nagrode za dobre
            postepowanie i czesto po nie siega smile
            • stypkaa Re: Nie, i sami też nie jemy. 08.08.08, 10:13
              ja myśle,ze jak najbardziej powinno sie chodzic z dziecmi do
              restauracji ale
              > nie takiej jak KFC czy McDonald.... tylko takich gdzie serwuja
              zdrowe i
              > pelnowartościowe potrawy smile Trzeba dziecko do tego przyzwyczaić,ze
              nie jest sie
              > tylko w domu.Niestety wieszkośc kojarzy gotowe jedzenie z fast
              foodami.


              No tak, generalnie to się zgadzam. Tylko po 1. nie znam takich
              restauracji, gdzie serwują zdrowe i pełnowartościowe posiłki, po 2.
              nie mam tyle pieniędzy, żeby kilka razy w m-cu iść do takiej
              restauracji i zamówić obiad dla 4 osób.

              > aha i chcialabym poruszyć jesczez jedna kwestię: OTYłOSć.Myśle,ze
              do pewnego
              > okresu można wage dziecka kontrolowac i az mnie coś bierze jak
              widze matki z
              > dziećmi w McDonaldzie-dziecko otyłe,matka otyła i jeszcez na siłe
              wpycha
              > dzieciakowi hamburgery...Trzeba kształtowac pozytywne nawyki,w
              miare zdrowo jeś
              > ć.

              O tak, albo jak wcinają pączki smile))


              > Czesto widze,ze dzieci w nagrode dostają cukierki od rodziców a
              niby dlaczego
              > własnie cukierki ?? ja bym proponowała marchewkę dac,chetnie mały
              > pochrupie.Dziecko kojarzy wtedy warzywo czy owoc jako nagrode za
              dobre
              > postepowanie i czesto po nie siega smile

              My jesteśmy uznawani za dziwolągi, bo "żałujemy" dzieciom słodyczy big_grin
              A moi chłopcy np. sami proszą o "manchewke"

              Nawyki i przyzwyczajenia kształtują się już od dziecka, od
              niemowlęctwa. Sama jako dorosła osoba, wiem jak cięzko pewne,
              niedobre, przyzwyczajenia zmienić.

              Pozdrawiam smile)
            • szarsz Re: Nie, i sami też nie jemy. 08.08.08, 10:59
              kasiaczek1887 napisała:
              > Czesto widze,ze dzieci w nagrode dostają cukierki od rodziców a
              > niby dlaczego własnie cukierki ??

              Bo to nagroda i przyjemność dla rodzica jest. Nie obchodzi go to, że
              robi krzywdę dziecku.


              A wracając do tematu - do restauracji czasem chadzamy, przy czym
              staram się wybierać te, które nie śmierdzą chemią ze stu metrów.
              Gotowego jedzenia Młody nie je, bo my takiego nie kupujemy.
    • arnika15 Re: Czy podajecie dzieciom gotowe jedzenie..? 08.08.08, 11:09
      Nie. Sama też unikam takiego jedzenia.
      • mloda_mamula Re: Czy podajecie dzieciom gotowe jedzenie..? 13.08.08, 17:45
        Bardzo rzadko, bo ja tego nie kupuję, ale babcia czasem tak, na
        szczęście od jakiejs dobrej znajomej. Restauracja tez rzadko bo
        niestety drogo, KFC wcale a Mc Donald's raczej lody. Słodycze
        ograniczone, chociaż wciaz uważam że za dużo. Znajomi z kolei
        ubolewaja nad losem moich nieszczesliwych niedoslodzonych dzieci.
        Dla ścislosci sama jem slodycze sporadycznie. Dziewczynki maja 3 i 4
        latka. Wygladaja normalnie ani chude ani grube.
    • elcia12345 Re: Czy podajecie dzieciom gotowe jedzenie..? 25.08.08, 00:02
      Zawsze mama w zapasie w szawce kilka słoiczków dań, zupek, deserków.
      To co gotuję w domu je i mój mały 15 miesięczniak. Zupy je tylko
      przyprawione solą, drugie danie też tylko solą, ew.pieprzem lub
      papryką, majerankiem, oregano, bazylią, etc. Nie daję dziecku
      gotowych dań, czy zup, żywności przetworzonej, zapaczkowanej,
      zafoliowanej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja