Czy mikrofalówka robi z jedzenia bezwartościową ..

06.08.08, 10:48
...papkę? Zastanawiam się nad kupnem mikrofalówki. Na temat
szkodliwości fal czytałam, wiem że wystarczy zachowanie odpowiednich
zasad bezpieczeństwa i jest ok. Nurtuje mnie co innego. A mianowicie
mikrofale wprawiają cząsteczki w drgania. Czy to powoduje,że
jedzenie przestaje byc wartościowe. Czy po podgrzaniu w mikrofali
otrzymujemy np. coś co tylko wyglądem przypomina kotleta a tak
naprawdę białko nie jest już białkiem itp. bo zniszczone zostały
wiązania między cząsteczkami? Jemy więc bezwartościowe atrapy
jedzenia? Co wiecie na ten temat?
    • mathiola Re: Czy mikrofalówka robi z jedzenia bezwartościo 06.08.08, 10:50
      nie znam naukowych teorii, ale wiem, że jak odgrzeję kotleta w
      mikrofali to on smakuje jak kotlet smile Tylko trza go przykryć żeby
      nie wysechł smile
    • mathiola zainspirowałaś mnie 06.08.08, 10:54
      i poszukałam dyskusji na ten temat
      forum.o2.pl/temat_s.php?id_p=4988738
    • kaja_p Re: Czy mikrofalówka robi z jedzenia bezwartościo 06.08.08, 10:55
      > mikrofale wprawiają cząsteczki w drgania

      wprawiają cząsteczki wody w drgania dla ścisłości.
      Ja tam korzystam z mikrofalówki i jestem zadowolona. Odgrzewam jedzenie dla nas
      i dla dzieci. Rozmrażam i griluję (warto kupić właśnie taką z opcją grill).
      Jakoś żyjemy.
      • mathiola Re: Czy mikrofalówka robi z jedzenia bezwartościo 06.08.08, 10:59
        o właśnie ja mam z grillem i oprócz podgrzewania jeszcze grilluję.
        Fajna sprawa smile
    • gryzelda71 Re: Czy mikrofalówka robi z jedzenia bezwartościo 06.08.08, 10:58
      Jakby białko przestawało być białkiem,a tłuszcz tłuszczem(w skrócie),to kotlet
      smakowałby zupełnie inaczej,a jednak smakuje tak samo,tylko jest ciepły.To tak
      na zdrowy rozsądek.
      • asiara74 Re: Czy mikrofalówka robi z jedzenia bezwartościo 06.08.08, 11:16
        Ja nie przepadam za jedzeniem z mikrofali więc stoi bezużytecznie. Nie przepadam
        bo wydaje mi się gumowate. Odgrzewam w pieksrniku lub na patelni.
        • greczynka_77 Re: Czy mikrofalówka robi z jedzenia bezwartościo 08.08.08, 21:50
          no wlasnie, moim zdaniem smakuje inaczej.
    • mruwa9 Re: Czy mikrofalówka robi z jedzenia bezwartościo 06.08.08, 11:14
      udowodnione jest, ze mikrofale niszcza witamine B6. Poza tym uzywamy
      mikrofalowki codziennie. Trudno by mi obecnie bylo obejsc sie bez
      niej. Polecam urzadzenie z funkcja crisp (mozna np. upiec frytki w
      10 minut, zamiast w 30, albo w 5 minut "zgrillowac" kielbase,
      grillowi z mikrofalowki czy piekarnika zajeloby to godzine). W
      mikrofalach podgrzewam np.mleko dla dzieci i gotuje warzywa w kilka
      minut.
    • micha11 Re: Czy mikrofalówka robi z jedzenia bezwartościo 06.08.08, 11:42
      A czy faktycznie w mikrofali z opcją grill można podgrzac zapiekanki
      czy udko z kurczaka tak żeby było chrupiące? Czy do frytek musi byc
      ta funkia crips czy wystarczy grill?
      • memphis90 Re: Czy mikrofalówka robi z jedzenia bezwartościo 07.08.08, 18:45
        Ja robiłam chrupiące grzanki, więc można. Mam mikrofalówkę z grillem, u mnie
        grill włącza się funkcją "crunchy". Nie wiem, czy crisp też jest taką nazwą na
        grill, czy tylko ma grilla imitować. Jeśli tylko imitować- to podchodziłabym do
        takich rewelacji z dystansem.

        A co do drgań, to podczas każdego podgrzewania (kuchenka, piekarnik, mikrofala)
        wprowadza się cząsteczki w drgania, takie są prawa fizyki. A kotlet tak czy
        inaczej smakuje jak kotletsmile
        • gaja78 Re: Czy mikrofalówka robi z jedzenia bezwartościo 08.08.08, 00:36
          memphis90 napisała:

          > A co do drgań, to podczas każdego podgrzewania (kuchenka, piekarnik, mikrofala)
          > wprowadza się cząsteczki w drgania, takie są prawa fizyki. A kotlet tak czy
          > inaczej smakuje jak kotletsmile

          Tak, ale podczas przekazywania energii cieplnej zmiany dotyczą cząstek i tyle.
          Natomiast w przypadku oddziaływań elektromagnetycznych mamy do czynienia ze
          zmianami energetycznymi na poziomie elektronów w atomie plus wymuszona
          deformacja przestrzennej budowy związków. Związki nie tylko rozpadają się, ale i
          ulegają deformacji w polu elektromagnetycznym. To jest zupełnie inna fizyka.
          • wawrzyniecpruski Re: Czy mikrofalówka robi z jedzenia bezwartościo 08.08.08, 01:39
            gaja78 napisała:

            >
            > Tak, ale podczas przekazywania energii cieplnej zmiany dotyczą
            cząstek i tyle.
            > Natomiast w przypadku oddziaływań elektromagnetycznych mamy do
            czynienia ze
            > zmianami energetycznymi na poziomie elektronów w atomie plus
            wymuszona
            > deformacja przestrzennej budowy związków. Związki nie tylko
            rozpadają się, ale
            > i
            > ulegają deformacji w polu elektromagnetycznym. To jest zupełnie
            inna fizyka.
            Zmiany energetyczne na poziomie elektronów? Jezu! To reakcja
            termojądrowa!!! Mamy geniuszkę, która doprowadziła do rozbicia jader
            atomów w kuchence mikrofalowej podczas podgrzewania kotleta!!!
            wink))
            Nie ośmieszaj sie już, błagam!!!
            • gaja78 Re: Czy mikrofalówka robi z jedzenia bezwartościo 08.08.08, 09:47
              wawrzyniecpruski napisał:

              > Zmiany energetyczne na poziomie elektronów? Jezu! To reakcja
              > termojądrowa!!! Mamy geniuszkę, która doprowadziła do rozbicia jader
              > atomów w kuchence mikrofalowej podczas podgrzewania kotleta!!!
              > wink))
              > Nie ośmieszaj sie już, błagam!!!

              CZytaj uważnie proszę co napisałam. Nie wspomniałam nic o rozbijaniu jąder atomów.

              Nie ośmieszam się. W przeciwieństwie do ciebie uważałam na lekcjach fizyki w
              szkoleśredniej smile Polecam odświeżenie sobie pojęć:
              - reakcji termojądrowej,
              - fotonu,
              - oddziaływań elektromagnetycznych
    • gaja78 zupełnie bezwartościową papkę to możwe nie 06.08.08, 12:08
      ale "inną" i mniej zdrową - tak.
      www.lepszezdrowie.info/mikrofala.htm
      • moninia2000 Re: zupełnie bezwartościową papkę to możwe nie 06.08.08, 12:56
        Tak, na pewno mniej zdrowe, lecz...co teraz jest naprawde "zdrowe"??
        • gaja78 Re: zupełnie bezwartościową papkę to możwe nie 06.08.08, 13:05
          moninia2000 napisała:

          > Tak, na pewno mniej zdrowe, lecz...co teraz jest naprawde "zdrowe"??

          Nie ma to jak uniwersalny sposób na zanegowanie zasadności przyjmowania do
          wiadomości pewnych niewygodnych dla nas informacji wink
          • verdana Re: zupełnie bezwartościową papkę to możwe nie 06.08.08, 13:16
            Dokladnie to samo pisano o gotowaniu na gazie - ze ludzkość wymrze,
            bo niezdrowe.
            Na pewno mniej zdrowe niż odgrzewania na parze, na pewno zdrowsze od
            odsmażania.
            • gaja78 Re: zupełnie bezwartościową papkę to możwe nie 06.08.08, 13:28
              verdana napisała:

              > Dokladnie to samo pisano o gotowaniu na gazie - ze ludzkość wymrze,
              > bo niezdrowe.

              Przecież nikt nie pisze o wymieraniu ludzkości, ale o osłabianiu układu
              odpornościowego oraz wzroście poziomu cholesterolu.

              > Na pewno mniej zdrowe niż odgrzewania na parze, na pewno zdrowsze od
              > odsmażania.

              No właśnie z zalinkowanego tekstu wynika, że niekoniecznie.
            • madameblanka Re: zupełnie bezwartościową papkę to możwe nie 08.08.08, 09:30
              wyjełaś mi to z ust!!
              wkładasz kotleta na talerz i do mikrofali, tu trzeba patelnie rozgrzać, wlać
              olej, chlapie dookoła i jeszcze zmywanie + dodatkowe kalorie.

              pozdr, Beata
          • moninia2000 chyba mnie nie zrozumialas hahhaa 06.08.08, 14:52
            Ja jestem przeciwna mikrofali..
            Pisze, ze na pewno mniej zdrowe, a potrem IRONICZNIE dodaje reszte:-
            ))
            Absolutnie sie z Toba zgadzam i nie mam, nie chce miec i tyle w
            temaciesmile
            • gaja78 Re: chyba mnie nie zrozumialas hahhaa 06.08.08, 15:22
              moninia2000 napisała:

              > Ja jestem przeciwna mikrofali..
              > Pisze, ze na pewno mniej zdrowe, a potrem IRONICZNIE dodaje reszte:-
              > ))
              > Absolutnie sie z Toba zgadzam i nie mam, nie chce miec i tyle w
              > temaciesmile

              Rzeczywiście - nie zrozumiałam. Sorki smile)
              • moninia2000 Re: chyba mnie nie zrozumialas hahhaa 08.08.08, 10:32
                Nie szkodzi, pewnie Ci te fale z mikrofali wplynely hihih
        • memphis90 Re: zupełnie bezwartościową papkę to możwe nie 07.08.08, 18:46
          A niby dlaczego mniej zdrowe? Na jakiej zasadzie? To tak jakby twierdzić, że
          jedzenie podgrzewane na płytkach indukcyjnych jest mniej zdrowe, niż podgrzane
          na gazie, a jeszcze mniej zdrowe niż podgrzane nad ogniskiem.
          • gaja78 Re: zupełnie bezwartościową papkę to możwe nie 08.08.08, 00:30
            memphis90 napisała:

            > A niby dlaczego mniej zdrowe? Na jakiej zasadzie? To tak jakby twierdzić, że
            > jedzenie podgrzewane na płytkach indukcyjnych jest mniej zdrowe, niż podgrzane
            > na gazie, a jeszcze mniej zdrowe niż podgrzane nad ogniskiem.

            Nie nie, sensem działania płytki indukcyjnej jest zmuszenie garnka do
            wytworzenia ciepła. To ciepło jest następnie przekazywane do jedzenia. Rezultat
            jest taki sam, jak podczas podgrzewania na gazie lub płytce elektrycznej -
            przekazywanie energii cieplnej. Wkraczamy tu na obszar termodynamiki, na której
            się niewiele znam, ale mam świadomość że to zupełnie inna bajka, niż
            elektromagnetyzm.

            Wbrew temu co się powszechnie uważa fale elektromagnetyczne nie oddziałują tylko
            na zachowanie dipolów wody, ale na wszystko, z czego się składa żarcie. W silnym
            szybkozmiennym polu elektromagnetycznym deformacji ulegają zarówno atomy jak i
            całe cząsteczki/cząstki związków chemicznych. Co jest zupełnie logiczne - ósmym
            cudem świata byłaby sytuacja, gdzie tylko H2O zaczyna wariować w mikrofali, a
            cała reszta nie tongue_out

            Jakie jest niebezpieczeństwo deformacji pod wpływem szybkich zmian położenia ?
            Jakieś na pewno , bo kształt cząstki związku chemicznego ma jednak znaczenie.
            Choćby izomery optyczne - coś co jest skręcone w prawą stronę jest w miarę
            tolerowane przez ludzki organizm, podczas gdy to samo skręcone w lewą stronę -
            niezdrowe. Czy jakoś tak - chemik ze mnie też kiepski wink

            Sens zalinkowanego przeze mnie artykułu jest IMHO taki, że energia
            elektromagnetyczna powoduje zmiany w niskopoziomowej strukturze związków
            chemicznych i w rezultacie spożywamy np. białka, które organizmowi ludzkiemu nie
            były znane do czasu wynalezienia kuchenki mikrofalowej. Można więc powiedzieć,
            że jesteśmy królikami doświadczalnymi smile
            • wawrzyniecpruski ALE BZDURY!!! 08.08.08, 01:33
              gaja78 napisała:


              >
              > Wbrew temu co się powszechnie uważa fale elektromagnetyczne nie
              oddziałują tylk
              > o
              > na zachowanie dipolów wody, ale na wszystko, z czego się składa
              żarcie. W silny
              > m
              > szybkozmiennym polu elektromagnetycznym deformacji ulegają zarówno
              atomy jak i
              > całe cząsteczki/cząstki związków chemicznych. Co jest zupełnie
              logiczne - ósmym
              > cudem świata byłaby sytuacja, gdzie tylko H2O zaczyna wariować w
              mikrofali, a
              > cała reszta nie tongue_out

              o Jezu, o Jezu!!!
              Dziewczyno! Skąd Ty wziełaś te rewelacje? Deformacja atomów?
              Czy Ty w ogóle wiesz co to jest atom?
              Jak byś w kuchence rozbiła atomy TO BYŚ DOPROWADZIŁA DO REAKCJI
              TERMOJĄDROWEJ NIEUKU!!!!
              Z drugiej strony opatentuj to rozbijanie atomów, dostaniesz Nobla bo
              tysiace naukowców głowiło sie jak rozbijać atomy a Tobie udało sie w
              kuchence podczas podgrzewania kotleta. Jesteś boska!!!Genialna!!!
              >
              > Jakie jest niebezpieczeństwo deformacji pod wpływem szybkich zmian
              położenia ?
              > Jakieś na pewno , bo kształt cząstki związku chemicznego ma jednak
              znaczenie.
              > Choćby izomery optyczne - coś co jest skręcone w prawą stronę jest
              w miarę
              > tolerowane przez ludzki organizm, podczas gdy to samo skręcone w
              lewą stronę -
              > niezdrowe. Czy jakoś tak - chemik ze mnie też kiepski wink

              CHEMIK Z CIEBIE ŻADEN. A NIE KIEPSKI. Kształt związków chemicznych
              nie ma znaczenia, bo nie ma on kształtu. Ma za to skręt, lewy lub
              prawy ale to inna para kaloszy.
              >
              > Sens zalinkowanego przeze mnie artykułu jest IMHO taki, że energia
              > elektromagnetyczna powoduje zmiany w niskopoziomowej strukturze
              związków
              > chemicznych i w rezultacie spożywamy np. białka, które organizmowi
              ludzkiemu ni
              > e
              > były znane do czasu wynalezienia kuchenki mikrofalowej. Można więc
              powiedzieć,
              > że jesteśmy królikami doświadczalnymi smile

              Kolejna bzdura. Białko to białko, aminokwas. W naturze są miliony
              rodzajów białek, których ludzie nie spożywają. Nie oznacza to, że są
              szkodliwe. Czy zjedzenie dzdzownicy jest szkodliwe? Nie. A to tez
              białko.

              Droga Koleżanko! W związku z Twoim postem masz prośbe i apel: jak
              nie potrafisz nie pchaj sie na afisz!!Dlaczego w naszym kraju każdy
              laik i nieuk ma na tyle tupetu,ze wypowiada sie publicznie o
              sprawach, o których nie ma bladego pojęcia?!!!
              Wracaj dziecko do kartofelków, sprawdz czy posolone a nie rób
              ludziom wody z mózgu.
              Dziekuję za zrozumienie. Bez urazy.
              • gaja78 Re: ALE BZDURY!!! 08.08.08, 10:01
                wawrzyniecpruski napisał:

                > o Jezu, o Jezu!!!
                > Dziewczyno! Skąd Ty wziełaś te rewelacje? Deformacja atomów?
                > Czy Ty w ogóle wiesz co to jest atom?
                > Jak byś w kuchence rozbiła atomy TO BYŚ DOPROWADZIŁA DO REAKCJI
                > TERMOJĄDROWEJ NIEUKU!!!!
                > Z drugiej strony opatentuj to rozbijanie atomów, dostaniesz Nobla bo
                > tysiace naukowców głowiło sie jak rozbijać atomy a Tobie udało sie w
                > kuchence podczas podgrzewania kotleta. Jesteś boska!!!Genialna!!!

                Wawrzyniec weź mi pokaż gdzie ja o rozbijaniu atomów pisałam smile)))

                I do zaleconej wcześniej listy pojęć do odświeżenia dorzuć sobie jeszcze zasadę
                działania lasera. To ci pomoże zrozumieć zmiany zachodzące w żarciu pod wpływem
                silnego pola elektromagnetycznego smile

                > CHEMIK Z CIEBIE ŻADEN. A NIE KIEPSKI. Kształt związków chemicznych
                > nie ma znaczenia, bo nie ma on kształtu. Ma za to skręt, lewy lub
                > prawy ale to inna para kaloszy.

                > Droga Koleżanko! W związku z Twoim postem masz prośbe i apel: jak
                > nie potrafisz nie pchaj sie na afisz!!Dlaczego w naszym kraju każdy
                > laik i nieuk ma na tyle tupetu,ze wypowiada sie publicznie o
                > sprawach, o których nie ma bladego pojęcia?!!!
                > Wracaj dziecko do kartofelków, sprawdz czy posolone a nie rób
                > ludziom wody z mózgu.
                > Dziekuję za zrozumienie. Bez urazy.

                Wawrzyniec czy wszystko co piszesz to również apel do tekstu który linkowałam w
                tym wątku ? Oraz do tekstów anglojęzycznych które ktoś inny linkował w tym wątku
                ? Proszę o odpowiedź.

                Ps. Tak, w temacie chemii jestem laikiem. W temacie fizyki - nie.
                • gaja78 Właściwie to ja nie kumam 08.08.08, 10:23
                  Po co się tak pieklisz. Co kto lubi chyba.
                  W życiu by mi do głowy nie przyszło nawrzucać komuś, z kim się w dyskusji
                  pseudonaukowej nie zgadzam. Priorytetem może być dowiedzenie się czegoś, może
                  być przyjemnie i miło.

                  Nie szpanuj Wawrzyniec, nie jesteś fizyk ani chemik hobbysta - to czuć. Ty się
                  tylko puszysz wśród pań co w twoim mniemaniu kartofelki solą wink
                  • wawrzyniecpruski Re: Właściwie to ja nie kumam 08.08.08, 10:37
                    gaja78 napisała:

                    > Po co się tak pieklisz. Co kto lubi chyba.
                    > W życiu by mi do głowy nie przyszło nawrzucać komuś, z kim się w
                    dyskusji
                    > pseudonaukowej nie zgadzam. Priorytetem może być dowiedzenie się
                    czegoś, może
                    > być przyjemnie i miło.
                    >
                    > Nie szpanuj Wawrzyniec, nie jesteś fizyk ani chemik hobbysta - to
                    czuć. Ty się
                    > tylko puszysz wśród pań co w twoim mniemaniu kartofelki solą wink
                    >
                    >

                    Ale dziewczyno, o czym Ty piszesz? Wypisujesz androny, od których
                    szyby pękają i masz czelnośc wmawiać komuś, ze sie puszy? To Ty
                    szpanujesz wsród emam, wypisując takie dyrdymały i nie dopuszczasz
                    do głosu kogoś innego. Bo wiesz, że emamy nie mają czasu zajmować
                    sie Twymi andronami, traktujesz je jak idiotki, którym można
                    wszystko wmówić i we wszystko uwierzą.
                    Zamiast zmieniać kształt atomów podczas podgrzewania kotleta
                    przeczytaj instrukcję własnej kuchenki- przestaniesz sie bać.
                    • gaja78 Re: Właściwie to ja nie kumam 08.08.08, 11:36
                      wawrzyniecpruski napisał:

                      > Ale dziewczyno, o czym Ty piszesz? Wypisujesz androny, od których
                      > szyby pękają i masz czelnośc wmawiać komuś, ze sie puszy? To Ty
                      > szpanujesz wsród emam, wypisując takie dyrdymały i nie dopuszczasz
                      > do głosu kogoś innego. Bo wiesz, że emamy nie mają czasu zajmować
                      > sie Twymi andronami, traktujesz je jak idiotki, którym można
                      > wszystko wmówić i we wszystko uwierzą.

                      Nie masz racji, nie mierz ludzi własną miarą. Nie wykorzystuję forum do
                      łechtania swojego ego. Nie potrzebuję tego. Lubię rozmawiać, lubię zdobywać nowe
                      informacje i korygować te już posiadane - to wszystko.
                • wawrzyniecpruski Re: ALE BZDURY!!! 08.08.08, 10:30
                  gaja78 napisała:

                  > wawrzyniecpruski napisał:
                  >
                  > > o Jezu, o Jezu!!!
                  > > Dziewczyno! Skąd Ty wziełaś te rewelacje? Deformacja atomów?
                  > > Czy Ty w ogóle wiesz co to jest atom?
                  > > Jak byś w kuchence rozbiła atomy TO BYŚ DOPROWADZIŁA DO REAKCJI
                  > > TERMOJĄDROWEJ NIEUKU!!!!
                  > > Z drugiej strony opatentuj to rozbijanie atomów, dostaniesz
                  Nobla bo
                  > > tysiace naukowców głowiło sie jak rozbijać atomy a Tobie udało
                  sie w
                  > > kuchence podczas podgrzewania kotleta. Jesteś boska!!!Genialna!!!
                  >
                  > Wawrzyniec weź mi pokaż gdzie ja o rozbijaniu atomów pisałam smile)))
                  >
                  > I do zaleconej wcześniej listy pojęć do odświeżenia dorzuć sobie
                  jeszcze zasadę
                  > działania lasera. To ci pomoże zrozumieć zmiany zachodzące w
                  żarciu pod wpływem
                  > silnego pola elektromagnetycznego smile

                  POWTARZAM!! WRACAJ DO KARTOFELKÓW!!! TAKI Z CIEBIE FIZYK JAK Z
                  KOZIEJ BRODY PĘDZEL!!! Co ma laser wspolnego z mikrofalami w
                  kuchence? Chyba tylko tyle, że światło ma naturę falową. I już.
                  Koniec podobieństw.
                  > > CHEMIK Z CIEBIE ŻADEN. A NIE KIEPSKI. Kształt związków
                  chemicznych
                  > > nie ma znaczenia, bo nie ma on kształtu. Ma za to skręt, lewy
                  lub
                  > > prawy ale to inna para kaloszy.
                  >
                  > > Droga Koleżanko! W związku z Twoim postem masz prośbe i apel:
                  jak
                  > > nie potrafisz nie pchaj sie na afisz!!Dlaczego w naszym kraju
                  każdy
                  > > laik i nieuk ma na tyle tupetu,ze wypowiada sie publicznie o
                  > > sprawach, o których nie ma bladego pojęcia?!!!
                  > > Wracaj dziecko do kartofelków, sprawdz czy posolone a nie rób
                  > > ludziom wody z mózgu.
                  > > Dziekuję za zrozumienie. Bez urazy.
                  >
                  > Wawrzyniec czy wszystko co piszesz to również apel do tekstu który
                  linkowałam w
                  > tym wątku ? Oraz do tekstów anglojęzycznych które ktoś inny
                  linkował w tym wątk
                  > u
                  > ? Proszę o odpowiedź.
                  >
                  > Ps. Tak, w temacie chemii jestem laikiem. W temacie fizyki - nie.

                  Koleżanko, jeśli angielskojezyczny tekst, który linkowałaś traktuje
                  fizyke w ten sposob co Ty, to TAK, KWESTIONUJĘ GO.
                  Być może, problem tkwi w tłumaczeniu. Twoim tłumaczeniu.
                  Tak, kwestionuję inne teksty, na ktore sie powołujesz. Pole
                  elektromagnetyczne NIE MA NIC WSPÓLNEGO z mikrofalami,które są
                  wytwarzane w kuchence mikrofalowej!!! Czy będąc fizykiem naprawdę
                  nie odróżniasz mikrofal od pola elektromagnetycznego???
                  Pomogę Ci. Encyklopedia szesciotomowa-tom II, strona 228- poczytaj o
                  polu elektomagnetycznym. Encyklopedia sześciotomowa, tom IV, strona
                  218, pojecie mikrofale. Przeczytaj boski fizyku i miej litość- nie
                  ośmieszaj sie już.
                  Nie wierzę, że jesteś fizykiem. Nawet najgorsze studia muszą czegoś
                  nauczyć. A może nuie muszą?
                  Nie rób emamom wody z mózgu. A może raczej nie rób im papki.
                  Idz z dzieckiem na spacer, wyprowadz psa, kup warzywa na bazarze.
                  Ugotuj mezowi obiad. Bądz odważna- zrób to w kuchence mikrofalowej.
                  daje Ci słowo honoru, że przeżyje.
                  Jeśli sie mylę i mimo wszystko jakimś cudem jesteś fizykiem to już
                  rozumiem czemu polska nauka wygląda jak wyglada. I czemu już nawet
                  ołówka w PL zrobić nie umiemy....
                  pozdrawiam


                  • gaja78 Re: ALE BZDURY!!! 08.08.08, 11:16
                    wawrzyniecpruski napisał:

                    > POWTARZAM!! WRACAJ DO KARTOFELKÓW!!! TAKI Z CIEBIE FIZYK JAK Z
                    > KOZIEJ BRODY PĘDZEL!!! Co ma laser wspolnego z mikrofalami w
                    > kuchence? Chyba tylko tyle, że światło ma naturę falową. I już.
                    > Koniec podobieństw.

                    Próbowałam cię naprowadzić na trop absorpcji fotonów i zmian stanów
                    energetycznych, ale widzę, że się nie udało tongue_out
                    z resztą co się miało udać - nie chcesz dyskutować i tyle. Tylko negujesz - nie
                    chcesz wymieniać się wiedzą.

                    > Koleżanko, jeśli angielskojezyczny tekst, który linkowałaś traktuje
                    > fizyke w ten sposob co Ty, to TAK, KWESTIONUJĘ GO.
                    > Być może, problem tkwi w tłumaczeniu. Twoim tłumaczeniu.

                    Aha. Czyli nie przeczytałeś.

                    > Pole
                    > elektromagnetyczne NIE MA NIC WSPÓLNEGO z mikrofalami,które są
                    > wytwarzane w kuchence mikrofalowej!!!

                    Teraz to mnie zabiłeś. Naprawdę. Nie bardzo wiem jak to ugryźć. Staram się
                    domyślić i zrozumieć, o co ci chodzi, ale z której strony nie podejdę, ręce mi
                    opadają ...

                    Rozwiniesz to ? proszę ?

                    Czy będąc fizykiem naprawdę
                    > nie odróżniasz mikrofal od pola elektromagnetycznego???

                    Chodzi ci o to może, że pojęcie 'fale elektromagnetyczne' dotyczy szerokiego
                    zakresu częstotliwości, a 'mikrofale' - tylko pewnego przedziału tego zakresu ?
                    Czy chodzi o różnice między słowami 'fala' a 'pole' ? Związek między nimi jak
                    najbardziej jest, nie trzeba studiów żeby to wiedzieć.
                    FALA elektromagnetyczna jest tożsama ze zmianami POLA elektromagnetycznego.
                    Zależność jest jak byk, definicyjna wręcz, o co ci więc chodzi do jasnej anielki ???

                    > Idz z dzieckiem na spacer, wyprowadz psa, kup warzywa na bazarze.
                    > Ugotuj mezowi obiad. Bądz odważna- zrób to w kuchence mikrofalowej.
                    > daje Ci słowo honoru, że przeżyje.

                    Prostak z ciebie aż miło smile

                    > Jeśli sie mylę i mimo wszystko jakimś cudem jesteś fizykiem to już
                    > rozumiem czemu polska nauka wygląda jak wyglada. I czemu już nawet
                    > ołówka w PL zrobić nie umiemy....

                    No tak. Bo ty wiesz lepiej, więc nauka w PL leży odłogiem. Tak bardzo wiesz
                    lepiej, że aż masz problem ze zrozumieniem podstawowych definicji.
                    • gaja78 Ps. 08.08.08, 11:17
                      Linkowałam tekst w języku polskim.
                    • wawrzyniecpruski Re: ALE BZDURY!!! 08.08.08, 11:22
                      Poddaję się. Wygrałaś. Nie mam już siły. Twoje deformowanie atomów
                      jest niereformowalne. Poniosłem klęske.
                      ;-((

                  • paszczakowna1 Re: ALE BZDURY!!! 08.08.08, 11:21
                    Współczuję, Gaja, dyskusji z kompletnym, a za to nader pewnym siebie,
                    ignorantem, więc się włączę.

                    > Tak, kwestionuję inne teksty, na ktore sie powołujesz. Pole
                    > elektromagnetyczne NIE MA NIC WSPÓLNEGO z mikrofalami,które są
                    > wytwarzane w kuchence mikrofalowej!!! Czy będąc fizykiem naprawdę
                    > nie odróżniasz mikrofal od pola elektromagnetycznego???

                    A to ciekawostka. Proponuję, żebyś skorzystał z własnej doskonałej rady, i coś
                    jednak na temat promieniowania mikrofalowego poczytał. Gaja faktycznie nie ma
                    racji odnośnie chemii (promieniowanie mikrofalowe nie powinno zmienić struktury
                    białka w inny sposób, w jaki normalnie podwyższona temparatura ją zmienia a już
                    na 100% nie zamieni jednego enancjomeru w drugi smile), ale ty wypisujesz
                    kompletne bzdury, i do tego w bardzo agresywnym tonie.

                    Mikrofale nie mają nic wspólnego z polem elektromagnetycznym? A może warto
                    sprawdzić zatem, co to są mikrofale? Patrzymy do encyklopedii - promieniowanie
                    elektromagnetyczne o długosci fali mniej więcej od 0.3 m do 0.1 cm.
                    Elektromagnetyczne? Ojej? A czemu się to tak nazywa? A, bo to drgania pola
                    magnetycznego rozchodzące się w przestrzeni, akurat o takiej samej naturze, jak
                    i promieniowanie widzialne czy UV w laserach, tylko większej długości fali (a
                    zatem mniejszej energii). Proponuję zatem przeprosić Gają za ton i podziękować
                    za próbę nauczenia czegoś.

                    Wiązań chemicznych mikrofale nie rozwalą, bo energia za mała. A działają
                    dokładnie tak, jak pisała Gaja - powodują wzbudzenia rotacyjne (czyli
                    przyspieszony obrót) cząsteczek wody, a energia obrotowa zamienia się na energię
                    ruchu postępowego - czyli termiczną. Gaja, inne cząsteczki niż woda raczej nie
                    będą ulegały wzbudzeniu, a już na pewno nie białka, bo są po prostu znacznie za
                    duże (jak się zdarzy amoniak czy H2S, czyli obiekt, który też ma moment dipolowy
                    i o podobnych stałych rotacyjnych jak woda, to i owszem, ale to w końcu nic nie
                    szkodzi).

                    Innych nonsensów pana Wawrzyńca (białka to aminokwasy, "skręt" lewy lub prawy
                    "kształtu związków chemicznych" huh? - pierwsze słyszę, chodzi o skręcalność
                    optyczną?) z braku czasu nie będą wyjaśniała.

                    A, jeszcze jedno - owszem, pole elektromagnetyczne (elektryczne przede
                    wszystkim) deformuje atomy. Cząsteczki też. Przydatne pojęcie do przyswojenia:
                    polaryzowalność elektryczna.
                    • wawrzyniecpruski Re: ALE BZDURY!!! 08.08.08, 11:25
                      paszczakowna1 napisała:

                      > wszystkim) deformuje atomy. Cząsteczki też. Przydatne pojęcie do
                      przyswojenia:
                      > polaryzowalność elektryczna.

                      Tak, tak dzieczyny! Macie rację. Oczywiście myliłem sie. Ide sobie
                      spolaryzować elektrycznie kotleta w kuchence.
                      wink)
                      Konczę dyskusję. To nie ma sensu.
                    • gaja78 Re: ALE BZDURY!!! 08.08.08, 11:29
                      paszczakowna1 napisała:

                      > A to ciekawostka. Proponuję, żebyś skorzystał z własnej doskonałej rady, i coś
                      > jednak na temat promieniowania mikrofalowego poczytał. Gaja faktycznie nie ma
                      > racji odnośnie chemii (promieniowanie mikrofalowe nie powinno zmienić struktury
                      > białka w inny sposób, w jaki normalnie podwyższona temparatura ją zmienia a już
                      > na 100% nie zamieni jednego enancjomeru w drugi smile)

                      Dziękuję, jak pisałam jestem chemicznym laikiem, rzeczy o których pisałam
                      oparłam o linkowane teksty i naprawdę z chęcią dowiem się, że to nie do końca
                      tak, ale w merytoryczny sposób.

                      > Wiązań chemicznych mikrofale nie rozwalą, bo energia za mała. A działają
                      > dokładnie tak, jak pisała Gaja - powodują wzbudzenia rotacyjne (czyli
                      > przyspieszony obrót) cząsteczek wody, a energia obrotowa zamienia się na energi
                      > ę
                      > ruchu postępowego - czyli termiczną. Gaja, inne cząsteczki niż woda raczej nie
                      > będą ulegały wzbudzeniu, a już na pewno nie białka, bo są po prostu znacznie za
                      > duże (jak się zdarzy amoniak czy H2S, czyli obiekt, który też ma moment
                      dipolowy i o podobnych stałych rotacyjnych jak woda, to i owszem, ale to w końcu
                      nic nie szkodzi).

                      Rozumiem, nie pomyślałam o tak oczywistej oczywistości, jak rozmiar cząstki a
                      długość fali smile
    • wawrzyniecpruski Spokojnie!!! Kuchenka jest zdrowa. 06.08.08, 14:26
      Kuchenki mikrofalowe znane są od lat sześćdziesiatych ubiegłego
      wieku (USA).
      Nie są szkodliwe dla zdrowia i nie zmieniają żadnych jak to
      napisałaś powiązań komórkowych podgrzewanej żywności. No, chyba, że
      ją spalisz, wtedy naprawdę białko przestanie być białkiem a stanie
      sie zwykłym węglem. Podgrzewanie żywności w kuchence mikrofalowej
      nie tylko nie szkodzi żywności ale jest wrecz zdrowe bo można to
      robić bez tłuszczu. Mikrofale podgrzewają zawarte prawie w każdym
      produkcie cząsteczki WODY i na tym polega "gotowanie" w tej kuchence.
      Jeśli w czymś wody nie ma to tego nie podgrzejesz, proste. To
      dlatego jeśli włączysz kuchenkę "na pusto" to możesz ją uszkodzić,
      bo wtedy podgrzewane są drobiny wody zawarte w powietrzu,
      powstają "mikropioruny", wyładowania niszczące ścianki takiej
      kuchenki. Ważne jest by kupić kuchenkę markową, gdyż zapewniają one
      lepszą izolację wnętrza kuchenki. Niebezpieczne są tylko te
      kuchenki, które mają np. uszkodzone drzwiczki i fale wydostają sie
      na zewnątrz. W tym wypadku istnieje prawdopodobienstwo, co prawda
      bardzo niskie, że kuchenka podgrzeje przedmioty na zewnątrz.(np
      oczy!!!). To jest jedyne niebezpieczeństwo związane z kuchenką
      mikrofalową.
      Odradzam kupowanie kuchenki z grillem, lepiej kupić markową a bez
      grila. Gril w kuchenkach mikro sie nie nie sprawdza bo w domowych
      wersjach ma za małą moc. Lepiej kupić oddzielnie fajny grill
      elektryczny, kosztuje około 100 w Media albo Saturnie jakimś. No i
      łatwiej się czyści kuchenkę bez grila.
      • mathiola Re: Spokojnie!!! Kuchenka jest zdrowa. 06.08.08, 20:45
        Gril w kuchenkach mikro sie nie nie sprawdza bo w domowych
        wersjach ma za małą moc.

        że się łatwiej czyści to potwierdzam. Ale wytłumacz dlaczego jeśli
        kuchenka z grillem się nie sprawdza to mi wychodzi świetna rybka z
        grilla i pierś kurczacza z ziołami również? smile
        • wawrzyniecpruski Re: Spokojnie!!! Kuchenka jest zdrowa. 06.08.08, 23:02
          Jak ja robiłem to mi mięcho jakies suche wychodziło, ale może nie
          poznałem jeszcze właściwej technologii.
          wink)
          • mathiola Re: Spokojnie!!! Kuchenka jest zdrowa. 07.08.08, 15:12
            zawiń w folię aluminiową smile
    • babsee Re: Czy mikrofalówka robi z jedzenia bezwartościo 06.08.08, 14:46
      Dostalam na [prezent slubny i oddalam Mamuni-nie wierze w jej brak
      szkodliwosci.O komrkach tez mowiono ze nieszkodliwe a juz sa prace
      gotowe na tema jednak szkodliwosci.O solarkach tez mowiono ze
      bezpieczne-nie prawda.Wiec ja nie wierze i juz.Pomijajac prosty
      fakt,ze nie lubie zarcia z mikroweli.Niewąpiliwe to praktyczne
      urzadzenie ale ja bym sie nie zdzuiwila jak za 10 lat opublikują
      jednak ze szkodliwe i ze owsze,robi papke.
    • mim288 Re: Czy mikrofalówka robi z jedzenia bezwartościo 06.08.08, 18:50
      Nie ma rzetelnych badań naukowych potwierdzających szkodliwość
      kuchenek mikrofalowych, są tylko z gatunku "sensacyjnych
      doniesień', gdyby były szkodliwe (czy bardzo szkodliwe) to biorąc
      pod uwagę powszechność ich stosowania od wielu lat w wielu krajach -
      mielibysmy epidemię poszkodowanych. Jesli coś rzeczywiście szkodzi
      a jest stosowane na masową skale to na ogół staje się to
      oczywistościa (a nie przedmiotem "szemranych" sensacyjnych speudo
      badań - np. głośna stosunkowo niedawno afera z lekiem Viox - i
      producenci w obawie przed procesami (i horrendalnymi
      odszkodowaniami wycofują się z produkcji).
      • maruda78 Re: Czy mikrofalówka robi z jedzenia bezwartościo 06.08.08, 21:43
        Odnosnie badan naukowych badania - rosjanie wykonywali je juz w latach 70tych.
        Gotowanie w mikrofali JEST niezdrowe - np. absolutnie NIGDY nie powinno sie w
        niej podgrzewac formuly/mleka dla dzieci.

        Viox - raczysz sobie zartowac chyba??? Ze niby dobroczynny lek wycofali bez
        powodu? Smiech na sali...

        www.mercola.com/article/microwave/hazards.htm
        www.mercola.com/article/microwave/hazards2.htm
        • evee1 Re: Czy mikrofalówka robi z jedzenia bezwartościo 08.08.08, 07:44
          > absolutnie NIGDY nie powinno sie w niej podgrzewac formuly/mleka
          dla dzieci.
          A dlaczego nie?
          • osmanthus Evee1 08.08.08, 12:20
            Dlatego, ze mikrofalowka podgrzewa mleko nierownomiernie (hot spots) i
            istnieje ryzyko poparzenia niemowlaka.
            pzdr
            • gryzelda71 Re: Evee1 08.08.08, 12:29
              Wystarczy wstrząsnąć przed podaniem.
            • gaja78 Re: Evee1 08.08.08, 12:37
              osmanthus napisała:

              > Dlatego, ze mikrofalowka podgrzewa mleko nierownomiernie (hot spots) i
              > istnieje ryzyko poparzenia niemowlaka.
              > pzdr

              Plus jeszcze to, że w podgrzanym chwilowo do wysokiej temperatury mleku liczebność niektórych bakterii wzrasta bardzo szybko.
    • biedro_neczka Re: Czy mikrofalówka robi z jedzenia bezwartościo 06.08.08, 21:48
      sporadycznie korzystam z mikrofali, ale to dobry wynalazek. Jak
      pogrzewam kotlet, to jest to kotlet, a nie jakaś papka.
      Ja polecam mikofalę!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja