anikula
06.11.08, 23:46
Witam
Jestem mamą 2,5 letniego Maciusia i półrocznego szkraba. Od czasu, gdy pojawił
się Maciek bardziej uważam na to co jemy, a przede wszystkim co jedzą moje
dzieci. Właściwie temat może nie do końca na to forum, ale pewnie znajdą się
mamy, które mają w tej kwestii coś do powiedzenia. Otóż... zastanawia mnie
dlaczego do żywności, która jest przeznaczona dla dzieci producenci dodają
cukier w niesamowicie mega wielkich ilościach lub, co gorsza, dodają syrop
glukozowo-fruktozowy. Jogurty, serki, kaszki, soczki, owocki itd w większości
są tak słodkie, że aż ociekają cukrem, są tym maksymalnie faszerowane, nie
mówiąc już, że przecież nie wszystkie dzieci lubią jeść aż tak słodko. Mój
Maciek uwielbia kaszkę. Jest to kaszka, która nie ma dodatku cukru i w Polsce
niestety jej nie dostanę (siostra przywozi mi z Anglii).
Czy aby takie ilości tego białego świństwa na pewno nie szkodzą naszym
dzieciom? Dlaczego już od najmłodszych lat dzieci przyzwyczajane są do
przesładzanych pokarmów?
Wkurza mnie, że nie ma alternatywy dla tych, którzy cukru chcą uniknąć ze
względów zdrowotnych lub też preferencji dziecka do "mało słodkiego".
Wkurza mnie, że kosztem zdrowia mojego dziecka koncerny
"żywnościowo-dziecięce" napędzają koncernom cukierniczym przyszłych gorliwych
zwolennków, a co za tym idzie- kasę.
Wkurza mnie, że pewnie nic się w tej kwestii nie zmieni (a wystarczyłoby
podejrzeć naszych sąsiadów i ściągnąć od nich parę trafionych pomysłów).
Tekst pewnie bardziej nadaje się dla firm typu: Bobovita, Bakoma, Danone,
Nestle, Bobofrut etc etc, ale najpierw chciałam wyżalić się Wam.
Dziewczyny, co sądzicie na ten temat?