edit38
02.12.08, 18:41
18 m-czne dziecko? Zuza od urodzenia nie przepadała za jedzeniem, każdy
posiłek to był dla mnie koszmar. Zanim zaczynałam karmić dziecko to z góry
wiedziałam że będzie znowu cyrk i w 90% się nie myliłam.
Teraz nie jest tak źle (może dlatego że odpuściłam i ograniczyłam ilość i
objętość posiłków zależy mi tylko aby kolację zjadła prawie całą żeby nie
obudziła się przypadkiem w nocy głodna bo i tak noce nie są ciekawe)
W tej chwili nie ma problemu bo rano wypija butlę mleka z kleikiem potem
jogurcik później kanapeczka (lub parę gryzków kanapeczki) następnie obiadek
później owoc i na kolację kaszka na gęsto.
Problem polega na tym że z owoców jada tylko jabłka czasami (raz na 2-3
tygodnie) gruszkę lub banana. Warzywa zjada tylko w zupie bo nie chce nawet
patrzeć na nie. Zresztą jada raczej tylko zupki ponieważ gdy jest drugie danie
to zje tylko odrobinkę ziemniaków (lub ryżu, kaszy) i gryźnie mięsko o
surówkach mogę zapomnieć. Ryb też nie chce ruszyć. Gdy próbuję jej podać coś
czego nie jadła do tej pory to nawet nie otworzy ust. Wszystko co je to jest
to co zaczęła jeść zanim skończyła około 10 m-cy a z powodu podejrzenia
alergii miała pokarmy wprowadzane ostrożnie i powoli.
Może macie sposób jak przekonać malucha do jedzenia nowości. Próbowaliśmy już
próśb, gróźb, i zabawy np że misie i lale jedzą razem z nią. Owszem lalki i
nas będzie karmić ale sama nie ruszy.