od kiedy jedzenie jest nieświeże i do wyrzucenia?

13.12.08, 09:01
zainspirowana tym watkiem
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=88471264 zapytowywuję od kiedy
jedzenie jest nieświeże.

dla mnie jednodniowy makaron, nawet stojący na wierzchu jest ok.
no chyba, że upał jest 40 stopni, co w naszym kraju raczej się nie zdarza
nagminnie.
dwudniowy też się da zjeść.
    • kropkacom Re: od kiedy jedzenie jest nieświeże i do wyrzuce 13.12.08, 09:09
      > dwudniowy też się da zjeść.

      Trzydniowego bym nie jadła smile A tak poważnie, gdybym chciała każdą resztkę
      zostawiać bo szkoda to bym miała całą lodówkę zapchana końcówkami dań. Lodówkę
      mam dwukomorową ale jakoś łatwo ją zapełnić. Wracając do tematu, nigdy nie zjem
      wędliny nawet jeden dzień po terminie.
      • mariolka55 :) 13.12.08, 09:19
        oj te niedobre,paskudne tesciowe tongue_out
        wiec po co nienaganne mamusie je wykorzystuja do opieki nad
        wnukami,przeciez to samo zło.

        jednodniowy makaron zjadam nawet jak nie jest w lodówce.

        p.s moja córka ostatnio skosztowała kocich odchodówwink
        przezyławink
    • madame_zuzu Re: od kiedy jedzenie jest nieświeże i do wyrzuce 13.12.08, 09:34
      Jeśli Twój pies lub kot zaczynają się dziwnie zachowywać w pobliżu jakiegoś
      dania. Psy zaczynają miauczeć a koty szczekać i merdać radośnie ogonami. Lub
      jeśli danie owo zaczyna zmieniać kolory i masz podejrzenia, że w drodze ewolucji
      wytworzyło ono strunę grzbietową, lub co gorsza wynalazło już koło i lada dzień
      zacznie wytapiać brąz, to oznacza to, że jest baardzo nieświeże lub po prostu
      masz nowe zwierzątko smile

      Ja wędlin i nabiału po terminie ważności nie ruszam. Ale taki 1 dniowy makaron,
      czy 2 dniową zupę ( o ile stała w lodówie) to zjem.
    • insomnia0 Re: od kiedy jedzenie jest nieświeże i do wyrzuce 13.12.08, 10:11
      ja np wczoraj zapomniałam wsadzić ryzu o lodówki..dlatego tez wsadziłam go
      dziśwink i zjem go!wink nie chodzi o oszczednosci.. ale nie przesadzajmy produkty
      nie psują się tak szybko- tym bardziej ze zima..i tym bardziej ze w obecnych
      czasach są nafaszerowane tak ulepszaczami i innym swinstwem.
      Wedliny jem nawet jak sa w lodowce do 3 dni... pozniej na 4 jesli cos jest to
      podgrzewam na patelni i tez zjem.
      Ogolnie rzecz nie przesadzam.. bo i nigdy nie zauwazyłam negatywnych skutkow
      takiego mojeo postepowania.
      Zupe trzymam nawet do 4 dni..
      I powiem Wam ze kiedys miałam potwornego kaca.. wiedziałam ze mam kefir w
      loowce..wiec lece biore - patrze przeteminowany 2 dni..sad i tak wypiłam .. i nic
      mi nie byłosmile.. nawet powiem wiecej - jak mi pomogł wink
      Natomiast dla dziecka jedzonko musi byc super świeże i zawsze przygotowuje je
      tak jak proucent nakazuje. Dlatego tez denerwuje mnie postepowanie..mojej
      kochanej babci, ktora to podaje jedzonko w słoiczku nie naklada do miswczki. Ja
      malemu podaje 1 cały i pol drugiego słoiczka.. wiec ona podgrzewa dwa w
      mikofali..i daje ze słoiczka, po czy ten ktory mały zje do połowy wstawia do
      lodowki na jutro sad po pierwsze jedzenie juz podgrzane.. po drugie juz
      połaczone ze slina małego.. ehh..pewnie nic by sie nie stało..ale ja nic nie
      mowie ale wywalam ten słoiczek..a przeciez mogłabym wykorzystać go, gdyby
      zrobiła wszystko zgodnie z zaleceniami producenta.
      No to tyle..
    • kykkos Re: od kiedy jedzenie jest nieświeże i do wyrzuce 13.12.08, 10:17
      jak nowe formy życia urzędujące na jedzeniu wymyslą koło
    • moofka Re: od kiedy jedzenie jest nieświeże i do wyrzuce 13.12.08, 10:31
      to zalezy co
      makaron na drugi dzien zjem, po dwoch dniach juz nie, ale nie w obawie o
      zatrucie tylko mi nieprzyjemnie smile
      wedlina bezwglednie musi byc swieza, chociaz termin to tez sprawa umowna bo mam
      pojemnik kondensacyjny w ktorym dosc dlugo wyglada przyjemnie
      w praktyce nawet do 4-5 dni
      przechowywana w folii juz po dwoch dniach byla mi nieprzyjemna
      mieso surowe musze przetworzyc w ciagu doby, bo potem juz mi nawet w lodowce
      smierdzi
      co do przetworow mlecznych nie mam schizy terminowej bo tu jak rozumiem przepisy
      narzucaja date - zamkniety, przechowywany w lodowce jogurt czy kefir moge zjesc
      i po terminie, jak mam chrapke, a sie staruszek uchowal smile
      zarcie gotowe raczej szybko mi znika - rosol gora jeden dzien - potem albo
      wylewam, albo mroze w kostkarce resztki
      jedyna zupa do dlugiego odgrzewania to barszcz ukrainski, im dluzej tym
      smaczniejsza, ale tez bez przesady
      zreszta nie lubie jesc trzy dni pod rzad tego samego, raczej codziennie gotuje
      na swiezo
      • hellious Re: od kiedy jedzenie jest nieświeże i do wyrzuce 13.12.08, 11:00
        Zupa gora trzy dni, wedlina to u nas tak szybko znika, ze co drugi dzien jest kupowana swieza, makaron na drugi dzien zjem, ale na trzeci juz nie. Ryz tak samo. Jogurtu przeterminowanego nie rusze, bo mam zle wsponmieniasmile Mieso surowe gora na drugi dzien przetwarzam, bo jako pozniej mi nie wygladatongue_out
    • mathiola Re: od kiedy jedzenie jest nieświeże i do wyrzuce 13.12.08, 11:09
      Makaron nierzadko zostawiam na kuchni do rana dnia następnego, jak
      zapomnę schować. Zupy również. Jeszcze nigdy nikt się nie zatruł. W
      lodówce obiad tak ze 3-4 dni, z tymże dla dzieci to po 2 dniach
      wywalam, a im starsze, tym więcej dla męża jest, on ma żołądek z
      żelaza wink
      • amoreska Re: od kiedy jedzenie jest nieświeże i do wyrzuce 13.12.08, 11:35
        Cytat > Makaron nierzadko zostawiam na kuchni do rana dnia następnego, jak
        > zapomnę schować. Zupy również. Jeszcze nigdy nikt się nie zatruł.

        Ja słyszałam (podobno to ma naukowe uzasadnienie), że pozostawiona na czas burzy
        nie w lodówce zupa psuje się. Raz mi się to sprawdziło...
        • mathiola Re: od kiedy jedzenie jest nieświeże i do wyrzuce 13.12.08, 11:44
          bo to prawda. W czasie burzy nawet mleko w lodówce może skwaśnieć.
      • mearuless moj maz tez wyjada...:) 13.12.08, 11:49

        czesto chce wylac zupe bo juz ma 3 dni a moj stary mowi :eeeeee ja to ja dokonczesmile
        tak samo z miesem duszonym czy innymi resztkami obiadowymi- nazywamy do
        "odkurzaczem lodowkowym" i tak jak twoj ma zaladek z zelazasmile
        • doral2 a propos wędliny... 13.12.08, 13:58
          czytam tu sporo wypowiedzi o wędlinie 3-4 dni, a potem do wywalenia.
          rozumiem, że dotyczy to wędliny ze sklepu, naszprycowanej wodą i innymi świństwami?

          bo ja wędlinę robię sama (no dobra, rękami męża), tradycyjnym sposobem, to i po
          miesiącu nadal jest dobra, tyle że nieco podsycha... to na patologię się chyba
          nadaję, co nie?
    • 18_lipcowa1 Re: od kiedy jedzenie jest nieświeże i do wyrzuce 13.12.08, 11:43
      zalezy co
      ja tak na oko i na zapach oceniam
    • atra1 Re: od kiedy jedzenie jest nieświeże i do wyrzuce 13.12.08, 15:20
      kwesta odporności żołądka. Moja Teściowa (żeby nie było bardzo dobry człowiek) ma czasem "świeżutkie" dania, które np 3 dni w lodówce stoją. Ona zje i żyje. Ja zjem i mnie wywraca na lewą stronę.


      Np. zupę dwudniową tak, 3 dni- już nie, nawet jak w lodówce. Przez noc poza lodówką gotowane dania zostawiam czasem, ale rano przegotowuję, jesli mozna. Nabiału i mięsa po terminie nie tknę - boję się po prostu.
    • katia.seitz Re: od kiedy jedzenie jest nieświeże i do wyrzuce 13.12.08, 17:12
      U nas doskonałym testerem jest kotka. Znaczy, wszystkiego nie przetestuje, bo
      np. ciast raczej nie jada - ale do wędlin, nabiału i zup się nadaje jak
      najbardziej smile Nieświeżego nie tknie, a resztę zjada ze smakiem.

      A tak w ogóle to ja osobiście jestem brzydliwa i nie wypije kefiru już dzień
      przed upływem terminu, i nie zjem sera białego, który leżał w lodówce dłużej niż
      3-4 dni. Ale to tylko moje fobie, nikogo nie namawiam do takiego postępowania smile
      • babcia47 Re: od kiedy jedzenie jest nieświeże i do wyrzuce 13.12.08, 18:22
        > U nas doskonałym testerem jest kotka.
        o to, to!! kot domowy jest najlepszym kontrolerem jakosci i
        swierzosci..a moja do tego ma zwyczaj patrzec na mnie wzrokiem pod
        tytułem: "co? mi nie dasz kawałka?"
        >i nie zjem sera białego, który leżał w lodówce dłużej niż 3-4 dni.
        eno, to trzeba wyciągnąć z lodówki, pozwolić jeszcze "zgliwieć" a
        potem na masełku, na małym ogniu przysmazyc z dodatkiem kminku i
        inszych przypraw wedle gustu..mniam!!!..a żółty ser lub praktycznie
        każdy inny (pleśniowy, twaróg, feta), którym kończy się termin
        przydatności do spożycia zamarynować..w ten sposób zyskujemy przy
        okazji bardzo smaczną przekąskę..ostatnio synowej muszę marynować
        nawet świerze serki, specjalnie kupione..co za rozrzutność..smile) w
        razie zainteresowania służę przepisem
        • socka2 Re: od kiedy jedzenie jest nieświeże i do wyrzuce 13.12.08, 18:37
          wedliny po 3-4 dniach (kupowane), makaron jestem w stanie zjesc na
          drugi dzien, ale moj maz z krainy makaroniarzy nie ruszy go.
          ogolnie oceniam na zapach. np. piers z kurczaka po 3 dniach w
          lodowce mi smierdzi i wyrzucam.
          z tym bialym serem to ma tak moja mama - smazony z kminkiem (nawet
          niczego sobie).

          zdarza sie, ze jakis produkt sam dobija sie do drzwi lodowki, bo
          wyjsc chce....gdzies zapomniany w katku lezy i paczkuje smile
        • twinnie77 poproszę o ten przepis 17.12.08, 23:20
          na ser marynowany smile
    • beata985 Re: od kiedy jedzenie jest nieświeże i do wyrzuce 13.12.08, 17:47
      doral2 napisała:

      > zainspirowana tym watkiem
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=88471264
      zapytowywuję od kiedy
      > jedzenie jest nieświeże.

      jeżeli chodzi o makaron jednodniowy to bez problemu-chyba, ze było
      ciepło-upał lub napalone w piecu to najpierw sprawdzam
      organoleptycznie, dwudniowy tylko jezeli stał przez te dwa dni w
      lodówce.
      co do wedlin to tez zalezy-kupując na wagę nie wiem jaki jest
      termin przydatności ale zauważyłam, ze od kiedy kupuję niekrojone to
      wytrzymują kilka dni, te same krojone w plasterki na drugi dzień
      zaczynaja sie robic sliskie-mowa o tym samym gatunku wędlin.
      także wszystko zależ y od jakości jedzenia, od warunków
      przechowywania itp.
      na przykład babka taka jedna-nie napiszę przez kogo przyniesionatongue_out
      po dwóch tyg. nadal jest niczego sobie
      >
      >
      • marty_chce_do_dzungli Re: od kiedy jedzenie jest nieświeże i do wyrzuce 13.12.08, 18:40
        Makaron jednodniowy to norma.
        Zupa dzień dwa.
        Wędliny dzień. Jakiegoś mam pecha bo później stają się śliskie.
    • emigrantka34 Re: od kiedy jedzenie jest nieświeże i do wyrzuce 17.12.08, 23:46
      Wszystko trzeba badac organoleptycznie - czy dziwnie nie wyglada,
      czy nie pachnie, czy jes sliskie, czy nie. Czy miesko jest z
      polepszaczami, czy nie. Inaczej "zachowuje sie" naturalne mieso, bez
      tychze polepszaczy, inaczej nafaszerowana nim szynka.
      Poza tym tez troche zalezy od lodowki, czy lodowka dobrze chlodzi,
      czy czesto ja myjemy i jest mniej bakterii.
      Zupy i gotowe dania zawsze klade gleboko w lodowce, co by nie byly
      narazone na otwieranie, a co za tym idzie na zmiane temperatury.
      Wszystkie produkty trzymam w plastikowych pojemnikach (fakt, moze
      dziwna jestem, ale ten zwyczaj przejelam od meza, ktory mieszkal w
      NYC, gdzie karaluchy wszedzie wlazily). Dzieki temu zapachy w
      lodowce sie nie mieszaja i nie jem szynki podjezdzajacej zupa
      kalafiorowa.
    • memphis90 Re: od kiedy jedzenie jest nieświeże i do wyrzuce 26.12.08, 20:27
      Cóż, ja opieram się na swoim nosie i innych zmysłach. Wędlina jest niedobra, jak
      jest śliska- nie wiem, ile to dni, bo takie naturalne szyneczki przecież
      trzymało się w spiżarniach miesiącami; więc wszystko zależy od tego, co kupię w
      sklepie. Jak lepsze, to wytrzymują dłużej. Mleko, śmietana- jak mają kwaśny
      zapach. Jogurty, kefiry- jak pachną lub smakują "inaczej". Tak samo zupy,
      zapiekanki- jak jest gorąco, to drugiego dnia potrafią już wyglądać dziwnie i
      lądują w koszu, a czasem dają się pochłonąć na trzeci dzień. Makaron- po
      zapachu. Nie kieruję się ściśle datami ważności- bo przecież jak taki kefir ma
      termin trzymiesięczny, to dzień czy dwa naprawdę nie zrobią mu żadnej różnicy.
      Póki co jeszcze nigdy niczym się nie strułam. Zresztą- z reguły obiady i tak
      wystarczają mi na max. dwa dni, więc problemu na codzień nie mam.
    • mika_p Re: od kiedy jedzenie jest nieświeże i do wyrzuce 28.12.08, 01:49
      A takie dżemy czy ćwikłę z chrzanem? Ile dni po otwarciu jeszcze jadacie?
      • memphis90 Re: od kiedy jedzenie jest nieświeże i do wyrzuce 03.01.09, 21:40
        Dżemy- jak nie ma widocznej pleśni czy innych paskud (zakładam sytuację, że
        wykopuję zapomniany słoik z czeluści lodówki)- to wącham. Jak pachnie dobrze- to
        próbuję. Jak smakuje dobrze- to jemwink O ćwikle nie mówię, bo nie znoszę...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja