pomóżcie: uszka,teściowa,rak...

21.12.08, 11:10
Moja teściowa (nietypowa wink - dobra kobieta) ma raka piersi... Wyszło nagle,
duże cholerstwo, trzeba szybko reagowac... No i 23 grudnia przyjmują ją do
szpitala... Smutna Wigilia - przede wszystkim dla mojego ślubnego.
No i tu prośba: teściówka zawsze w Wigilie robi uszka do barszczu, robi je
tylko w Wigilię więc się na nie czeka rok cały - są rewelacyjne!
Macie jakiś sprawdzony przepis na uszka? Takie z delikatnym ciastem?
Chcę zrobic... Dla męża.
Dzięki
    • mamutka2007 Re: pomóżcie: uszka,teściowa,rak... 21.12.08, 11:19
      przykro z powodu choroby tesciowej
    • agao_72 Re: pomóżcie: uszka,teściowa,rak... 21.12.08, 11:41
      współczuję

      a oto przepis na uszka - sprawdzony. 270 uszek mieszka w zamrażarce.

      ale to jest przepis taki "na oko". bo raczej nie stosuję miarek itp.

      co trzeba (na około 90 uszek):
      - ze dwie spore garście grzybów suszonych
      - 1 mała cebulka (opcjonalnie)
      - 0,2 kg pieczarek - ja dodaję do uszek i przełamuję nimi taki dość ostry
      grzybowy smak
      - masło

      dzień wcześniej moczymy grzyby, jak mamy czas to gotujemy i studzimy tego samego
      dnia, a jak nie, to następnego smile. odlewamy - wywar do kubeczka, można zamrozić
      do zupy grzybowej/ barszczu. pieczarki posiekane dusimy na maśle razem z
      ugotowanymi grzybami, lekko studzimy i malakserujemy/ mielimy na taką papkę.
      rozgrzewamy masło na patelni, szklimy cebulę pokrojoną w kosteczkę, a jak z
      cebulą nam nie po drodze to omijamy ten moment. wrzucamy nadzienie, solimy,
      pieprzymy, lekko słodzimy, ja ostatnio dodałam 1 kostkę rosołku grzybowego
      zamiast soli.
      chłodzimy.

      ciasto na pierogi robię tylko z mąki i wody (na tę ilośc nadzienia starczy
      0,3-04 kg mąki). zarabiam ciasto ciepłą wodą. (inne szkoły robią ciasta z
      jajkami/ na maślance etc.) ciastu pozwalam "odpocząć" z pół godziny pod
      ściereczką. podsypuję mąką i wałkuję cieniutko. i teraz - albo dzielę na
      kwadraty o boku 5 cm, albo wycinam takie 5 cm kółeczka (opakowaniem po Waxie do
      włosów wink). nadzienie nakładam lekko niecentralnie (nadzienia na łyżeczkę do
      kawy), lepię pierożek, a potem zlepiam dwa rogi lezące przy dłuższym boku. i tyle.

      ja uszka zamrażam, w wigilię wrzucam do garnka z osolonym wrzątkiem. gotuję 2-3
      minuty od wypłynięcia. a potem do barszczu. mój brat potrafi zjeść 30 szt.
      takich maleństw.
      • pysiul Re: pomóżcie: uszka,teściowa,rak... 21.12.08, 14:26
        dziękuję smile
    • polaola A moze zapytaj tesciowa o przepis 21.12.08, 12:28
      napewno sie ucieszy ze chcecie zrobic uszka wedlug jej przepisu.
      A jesli Ci nie wyjda takie dobre jak u niej - to powiesz jej ze jest
      niosiagalna w robieniu uszek i to tez pewniie jej sie spodoba.
      • czerwcowa_anulka Re: A moze zapytaj tesciowa o przepis 21.12.08, 12:34
        Ja też bym spytała Teściową - myślę że z innego przepisu nawet jeśli będą pyszne to nie będą TE na które czekacie przez cały rok. A jej na pewno będzie przyjemnie.
    • hexella Re: pomóżcie: uszka,teściowa,rak... 21.12.08, 12:39
      wszystkie stronki kulinarne zawalone są teraz przepisami
      świątecznymi. Ja tylko dodam, ze wbrew niektórym opiniom zrobienie
      uszek jest banalnie proste i na pewno Ci się udasmile

      Zdrowia dla szanownej teściowej!smile
    • petuunia Re: pomóżcie: uszka,teściowa,rak... 21.12.08, 14:08
      Ja robię uszka tak samo jak agao, tyle, że do farszu dorzucam jeszcze drobniutko
      posiekane jajko na twardo. I do ciasta odrobinkę oliwy. Nie od rzeczy jest
      pomysł wypytania teściowej o przepis.
    • pysiul ad pytania teściowej... 21.12.08, 14:24
      no właśnie nie chcę jej pytac... ona ma teraz takiego doła i taką okrutną
      myślenicę... Dorzucę jeszcze info, że jej siostra i mama zmarły na raka.
      Przepis jest jej - i tylko ona robi takie uszka. Żyje i za rok je zrobi...
      Jeżeli ją podpytam o przepis to tak trochę jakbym chciała ją zastąpic - a to
      jeszcze nie czas!!! Kobieta ma 55 lat. Ostatnio mnie rozwaliła emocjonalnie
      stwierdzając, że będzie walczyc, bo taki cel sobie postawiła: żeby jej pierwsza
      wnusia (moja córa 4,5mca) ją pamiętała.

      Nie chcę zrobic jej uszek. Chcę zrobic dobre uszka dla męża...
      ehhh
      • szyszunia11 Re: ad pytania teściowej... 21.12.08, 14:36
        bardzo słuszne podejscie
        • hexella Re: ad pytania teściowej... 21.12.08, 14:38
          tak i stanowi miłą odmianę w tym zgiełku teściowofobnych wąteczków.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja