Cała prawda o glutenie...

06.01.09, 15:41
Drgie mamy jak wprowadzacie do diety swoim pociechom karmionym
naturalnie, gluten??? Od kiedy można dawać do rączki pieczywo??
kiedy chrupki kukurydziane albo biszkopty?? synek ma skończone 8
miesięcy i dwa zęby na dole smile)))Dziękuje za podpowiedzi...Dodam że
już dwa razy dałam synkowi chlebek...ale mu smakował, ale boję się
czy dobrze robię...
    • tijgertje Re: Cała prawda o glutenie... 06.01.09, 16:20
      dziecko karmione przez pierwsze pol roku wylacznie piersia moze
      dostac chleb czy kaszki z glutenem juz po skonczeniu 6 miesiecy,
      dzieci butelkowe dopiero po skonczeniu 9 mies. dziwne prawda? Niby
      tak, bo dzieciom butelkowym wielu lekarzy wprowadza inne pokarmy
      bardzo wczesnie (zbyt wczesnie), ale okazuje sie, ze karmienie
      piersia wplywa na szybsze dojrzewanie jelit i jesli maluch nadal
      jest karmiony piersia, to dostaje w ten sposob ochrone jelit, ktore
      doskonale radza sobie z glutenem. W sumie to zadne sensacje, wiem,
      ze polscy lekarze uwazaja sie za najmadrzejszych, ale WHO (Swiatowa
      Organizacja zdrowia) swoje zalecenia opiera na wieloletnich, roznych
      i niezaleznych badaniach a nie rpzypuszczeniach. "sensacje"
      glutenowe znalazlam tez na stronie o karmieniu piersia
      holenderskiego dietetyka dzieciecego, autora doskonalych ksiazek o
      zywieniu dzieci i niemowlat. W holandii 6-miesiecznym dzieciom
      zalecaja podawania suchej skorki od chleba do cwiczenia dziaselwink
      wszystkie kaszki od 7-go miesiaca zawieraja zboza glutenowe.
      • mamavinca Re: Cała prawda o glutenie... 06.01.09, 17:52
        Jestes pewna ze chodzi o nieprzystosowane jelita do glutenu??? Bo
        mnie sie wydaje ze chodzi o to ze gluten to silny alergen!


        https://suwaczki.maluchy.pl/li-
25377.png


        • nemezis26 Re: Cała prawda o glutenie... 06.01.09, 19:06
          mnie dziś pediatra zaleciła podawanie od końca 5 miesiąca 0,5
          łyżeczki glutenu (kaszki zbożowej) do jednego posiłku raz dziennie.
          Mała ma na razie prawie 4 mies. i jest tylko na piersi. ale od
          czwartego miesiąca zacznę podawać zupki, więc pewnie do tych zupek
          będę dodawać. I podobno to chodzi o zapobieganie chorobom trzewnym -
          czyli o ochronę jelit, a ja też myślałam, że o alergię...
        • tijgertje Re: Cała prawda o glutenie... 06.01.09, 20:28
          mamavinca napisała:

          > Jestes pewna ze chodzi o nieprzystosowane jelita do glutenu??? Bo
          > mnie sie wydaje ze chodzi o to ze gluten to silny alergen!

          Jestem pewna. chyba tylko w Polsce taka obsesja alergiczna panujewink
          • zjawa1 tijgertje 06.01.09, 20:59
            No to nie można byc niczego pewnym na 100%smile
            Bez urazy, ale w glutenie nie chodzi o alergiewink
            Nie dawno, tak z ciekawosci, zapytalam mojego pediatry dlaczego tak
            strasznie wszyscy boja sie glutenu? Wczesniej jakos o to nie pytałam.
            I odpowiedziala mi, ze tutaj nie chodzi tak naprawde o niedojrzale
            jelita, czy klasycznie pojmowana alergie na pokarm. Tylko o ciężką,
            genetyczną chorobę, ktorej nazwy w tej chwili juz nie pamietam, ale
            jesli kogos to interesuje, to w czwartek ide z mala do lekarza i
            wypytam dokladniej. Choroba ta, z tego co mi mowil pediatra
            uaktywnia sie w trakcie spozywania przez dziecko glutenu. Dlatego sa
            zalecenia, zeby stopniowo go wprowadzac i sprawdzac reakcje
            organizmu dziecka. Prawda jest jednak taka, ze prawdopodobienstwa
            tego, ze nasze ciecko jest obciazone ta choroba jest 1:100000.
            Ja wogole nie ,,bawilam" sie w takie zalecenia. Dla mnie
            wspolczesne ,,normy" zywieniowe sa smieszne!
            Wyobrazacie sobie stosowac sie do nich w czasach komuny?smile
            Moja matka jak czyta te wszystkie gazety i zawarte w nich zalecenia
            pada ze smiechu. Bo kto w latach np. 80-tych na taka finezje
            zywieniowa? Same sobie odpowiedzcie na to pytanie i zacznijcie
            podchodzic do ,,norm" zdroworozsadkowo". Pozdrawiam!
            • babcia47 Re: tijgertje 06.01.09, 21:00
              celiakia czyli nietolerancja glutenu
            • babcia47 Re: tijgertje 06.01.09, 21:06
              ..pozatym panuje teoria, ze obciążanie jelit zbyt wczesnym
              podawaniem innych pokarmów niz pokarm mamy (w tym zawierajacych
              gluten jak kaszki pszenne)moze prowadzic do powstania alergii w
              późniejszym czasie..ale to juz inna bajka
            • annubis74 Re: tijgertje 07.01.09, 13:22
              chodzi o dwie rzeczy: celiakię (chorobę genetyczną, na którą wpływu
              się nie ma) oraz na nietolerancje glutenu (niedojrzały ukłąd
              trawienny). Celiakii zapobiec się nie da, ale nietolerancję glutenu
              można oswoić poprzez wczesne podawanie małych ilści manny
              (najpóźniej od 6 miesiaca)
        • memphis90 Re: Cała prawda o glutenie... 06.01.09, 21:48
          Nie, celiakia- czyli nietolerancja glutenu- jest chorobą uwarunkowaną
          genetycznie. Jak nie ma tendencji do celiakii- to gluten nic złego nie zrobi.
          • babcia47 Re: Cała prawda o glutenie... 06.01.09, 22:43
            to jest jeden z czynników (grupa ryzyka) ale nie jedyny i nie
            decydujący o zachorowaniu. O rozwoju celiakii decyduje kilka
            czynników: genetyczny, metaboliczny, immunologiczny, środowiskowy i
            prawdopodobnie infekcyjny.
      • babcia47 Re: Cała prawda o glutenie... 06.01.09, 20:59
        w Polsce od 5-tego miesiąca zyca zaleca sie podawanie niemowlakom
        dawki ekspozycyjnej glutenu..czyli dodawanie łyzeczki kaszki manny
        do mleka lub jak w przypadku mojego wnuka (po konsultacji z
        pediatrą) biszkopcika rozmoczonego soczkiem z tartym jabłkiem i
        uważnej obserwacji jaka wywołuje reakcję.. wnuk był jeszcze na
        piersi ale podobnie został "potraktowany" za zgoda lekarza jego o 2
        dni starszy kolega, karmiony butelką..mała dawka działa jak
        szczepionka i pozwala jelitom oswioić sie z glutenem co zapobiega
        ewentualnej alergii..celiakia pozatym, ze jest powazną chorobą
        trzewną..jednak dotyczy ułamka promila dzieci z danego rocznika..
        • babcia47 Re: Cała prawda o glutenie... 06.01.09, 21:03
          ps. kukurydza, gryka, nasiona amarantusa nie zawierają glutenu wiec
          chrupki kukurydziane nie należą do pokarmów objętych tymi
          zaleceniami można je podawać np. dla ząbkujacego malucha
      • annubis74 Re: Cała prawda o glutenie... 06.01.09, 21:02
        dzieci karmione piersią już w 5 miesiącu, najpóźniej do końca 6
        powinny mieć woprowadzony gluten, butelkowe w 6 mies. nie później.
    • anettchen2306 Re: Cała prawda o glutenie... 07.01.09, 14:49
      Celiakia a alergia na gluten to dwie ROZNE sprawy! Reakcja
      alergiczna to wynik niedojrzalosci ukladu pokarmowego i
      niedoskonalego systemu odpornosciowego niemowlecia. Z alergii sie
      wyrasta- po zastosowaniu diety objawy mijaja. Celiakia to choroba
      warunkowana genem, obojetnie kiedy poda sie gluten - po 5 mcu czy po
      5 latach - choroba i tak sie ujawni, jest nieuleczalna, jedynie
      dieta eliminacyjna do konca zycia pomaga zachowac zdrowie. Im
      wczesniej wykryta - tym mniejsze spustoszenie czyni w organizmie.
      Pozniejsze podanie produktow glutenowych ma za zadanie chronic
      niemowle przed alergia a nie przed celiakia.
    • ka_siulek1 Re: Cała prawda o glutenie... 07.01.09, 15:34
      Hmmm ale rozpętałam dyskusję, troszkę nie o to mi chodziło, bo jako-
      taką wiedzę mam na temat tego czym rózni się alergia od celiakii ale
      i za te informację jestem bardzo wdzięczna...szkoda tylko że nikt
      nie napisał mi o tym jak wprowadza swoim maluszką ten składnik do
      diety i kiedy bo to właśnie mnie bardzo interesuje. Pozdrawiam
      serdecznie.
      • ma-fila Re: Cała prawda o glutenie... 07.01.09, 15:43
        Ja podałam zgodnie z najnowszymi zaleceniami (jestem mamą
        debiutującą) po 4 miesiącu życia. Dziecko na cycu, ze skaza białkową
        dostaje na noc sinlac i pół łyzeczki ugotowanej kaszy mannej. I tak
        od miesiąca. Na razie nic się nie dzieje... Ale zaczęłam dawać inne
        jedzonka, bo małe jest żarłoczne i teraz dodaję kaszkę do deserków
        albo zupek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja