Dodaj do ulubionych

od kiedy zupa na kościach?

19.01.09, 16:02
takich ze schabu???
dzięki
Obserwuj wątek
    • kitka20061 Re: od kiedy zupa na kościach? 20.01.09, 00:15
      A nie można na mięsie? Przecież to mięso później można wykorzystać na II danie. Z kurczaka i indyka możesz zrobić potrawkę, z wołowinki - sztukę mięsa np. w sosie chrzanowym, cielęcinkę uwielbiam prosto z rosołu, a jak nie pasuje to możesz zrobić farsz mięsny na pierogi. Zdrowo i smacznie.
    • figrut Re: od kiedy zupa na kościach? 20.01.09, 09:16
      Gotowałam od czasów niemowlęctwa moich dzieci. Na pytanie dlaczego zupa na
      kościach a nie na mięsie odpowiem - różnica w smaku jest ogromna, a mięso można
      zrobić na drugie danie NIE WYGOTOWANE. Co to za pomysł, aby z takiego
      wyjałowionego ze smaku mięsa drugie danie robić ?? Niektórym jak widzę się
      wydaje, że zupa na kościach to taki wywar z samych kości bez mięsa, jakie się
      dla psa w mięsnym kupuje big_grin
      • kitka20061 Re: od kiedy zupa na kościach? 20.01.09, 09:58
        Niektórych II dań nie da się zrobić, nie gotujac mięsa (przykładem są dania które podałam we wcześniejszym poscie), a gotowane jest zdecydowanie zdrowsze niż smażone. A nie musi być WYGOTOWANE,przez co wyjałowione ze smaku, bo nikt nie każe Ci go gotować pół dnia. Kości to kości, są na nich resztki mięsa, których nie udało się rzeźnikowi skroić. I niestety wartości odzywczej to one dużo nie mają. Gotuje się na mięsie z koscią, ale to istotna różnica.
        • dariafox Re: od kiedy zupa na kościach? 20.01.09, 13:06
          No dokładnie,miałam już coś napisać ale Kitka wyjęła mi to z ustsmile Ludzie, to
          nie średniowiecze, żeby żywić się kośćmi, ale widzę, że u niektórych kościk to
          super pomysł na pyszny obiadsmile) Smacznego życzę i współczuje dzieciom.
          • figrut Re: od kiedy zupa na kościach? 20.01.09, 14:51
            >Smacznego życzę i współczuje dzieciom.
            No rozumiem smacznego, ale współczucia nie rozumiem big_grin
            Jak robię potrawę z mięsa gotowanego, to nie jest ono wygotowane w zupie, a w
            zasadzie duszone w małej ilości wody. Mięso które oddało swój smak wodzie, na
            drugie danie nie ma już specjalnych walorów smakowych. Gotuje się na kościach z
            których odkroiło się mięso, a nie na kościach, które sprzedawane są w sklepie w
            zasadzie dla psów, czyli okrojone z mięsa w dużym kawałku i do tego resztki
            odkrojone na tzw. mięso gulaszowe - nie widzisz różnicy kości a "kości" ?
    • ata99 Re: od kiedy zupa na kościach? 20.01.09, 13:42
      Przy braku skłonności do alergii, od roku śmiało, oczywiście obserwując poźniej
      konsumenta. Najlepszy krupnik i kapuśniak to właśnie na takich kościach ( to dla
      tych co się brzydzą i wydziwiają).
    • mama-osama Re: od kiedy zupa na kościach? 20.01.09, 14:44
      od nigdy. W kościach zwierząt chodowlanych magazynują sie metale
      ciężkie które potem przechodzą do wywaru. Ja to się nawet na mięsie
      brzydzę gotować. No nie zjem takiej i już. Wystarczy dobrze doprawic
      i zupa i bez mięsa jest smaczna (żadnych veget ani rosołków tez nie
      używam).
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka