Nie dawajcie dzieciom cynamonu!

03.02.09, 23:55
www.we-dwoje.pl/szkodliwy;cynamon,artykul,2043.html
www.qz.pl/glowna.php?dzial=zdrowie&artykul=503
Napisalam, bo widze, ze mamy pisza, ze sypia to niemowlakom do jedzenia.
A tymczasem to bardzo uszkadza watrobe u maluchow!
    • figrut Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 00:07
      Bez przesady. Nikt nie sypie cynamonu łyżkami i nie podaje też codziennie potraw
      z cynamonem. Ile razy w ciągu tygodnia sama używasz cynamonu ? Ja tylko do
      jabłecznika, bo cynamonu nie cierpię.
      • asjula1 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 00:18
        A czytalas, jaka ilosc jest szkodliwa?
        Odrobina na czubku lyzeczki.
        "Badano psy podając im codziennie duże dawki kumaryny. Psy karmione kumaryną w
        ilości 100 mg/kg masy ciała umierały po okresie od dziewięciu do 16 dni. Spośród
        trzech psów, które dostawały kumarynę w ilości 50 mg/kg/masy ciała, jeden zdechł
        po 35 dniach. Natomiast u trzech psów karmionych 25 mg/kg/masy ciała
        zaobserwowano żółtaczkę i znaczne uszkodzenia wątroby."

        A mamy tu pisza, ze posypuja dzieciom jabluszka cynamonem - na sniadanko.
        10-miesiecznym niemowlakom.\
        No domyslam sie, z niewiedzy.

        Mozna posypac wanilia (tzn. chyba to nie truje, w kazdym razie nic mi nie
        wiadomowink), po co sypac trujacym paskudztwem...
        • madziulec Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 00:40
          pl.wikipedia.org/wiki/Kumaryna
          "Zgodnie z prawem Unii Europejskiej w produktach spożywczych maksymalna
          dopuszczalna zawartość kumaryny wynosi 2 mg na kg produktu."


          Ile TY sypiesz tego cynamonu na jedno jablko? 2 kg? 3 , 4, a moze 10????
          • asjula1 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 01:32
            No Ok, tylko ja po prostu nie rozumiem idei podawania niemowlakowi szkodliwej
            substancji.

            Pewnie, ze lepiej mniej, niz wiecej, ale po co w ogole???
            Sa nieszkodliwe, pyszne przyprawy (albo przynajmniej nic nie wiadomo, aby
            szkodzily).
            A tu jest sprawa ewidentna - zawiera uszkadzajacy watrobe skladnik - dla mnie po
            temacie.
            • annubis74 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 13:56
              cukier (jak dawno udowodniono) też jest mega szkodliwą substancją, a
              pewnie sama uzywasz go w kuchni i podajesz lub będziesz podawać
              dziecku w jakiejś formie w przyszłści
        • aleksandra1977 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 13:24
          asjula1 napisała:
          >
          > Mozna posypac wanilia (tzn. chyba to nie truje, w kazdym razie nic
          mi nie
          > wiadomowink), po co sypac trujacym paskudztwem...

          Najczesciej jest cukier wanilinowy, a nie waniliowy, bo jego
          produkcja jest tansza niz gdyby dodawano miazsz z laski wanilii.
          Wanilinowy, a wiec dodatkiem rowniez niebezpiecznej i trujacej
          waniliny:
          pl.wikipedia.org/wiki/Wanilina
        • annubis74 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 13:54
          "Badano psy podając im codziennie duże dawki kumaryny."
          CODZIENNIE DUŻE DAWKI - ja bardzo lubie cynamon, ale nie jadam go
          codziennie, ani nawet co drugi dzień. Mam prawie 35 lat i jestem
          zdrowa
    • mika_p Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 01:07
      Naukowcy wyliczyli bowiem maksymalną bezpieczną dawkę kumaryny, jaką możemy
      dziennie spożyć, czyli TDI (tolerable daily intake). Jest to 0,1 mg na kilogram
      masy ciała.
      Oto zawartości kumaryny wykryte przez laboratorium (w mg/kg):
      Płatki śniadaniowe Cini Minis: 15,8

      Paczka płatków ma 0,5 kg (7,9 mg kumaryny), wyjdzie z tego pewnie z 10 porcji,
      czyli po 50 g płatków, po 0,79 mg kumaryny.
      Moja prawie czterolatka ważyła niedawno 18 kg, czyli dopuszczalna dzienna ilość
      kumaryny dla niej to 1,8 mg.
      Czyli nawet jak zeżre paczkę cini minis w 5 dni (a nie dam jej), czyli dziennie
      100g, to zażyje najwyżej 1,58 mg kumaryny dziennie, poniżej dozwolonej dawki.

      Dla ważącego 10 kg roczniaka norma to 1,0 mg kumaryny dziennie. Porcja płatków
      ma 0,79 mg kumaryny.

      A cini minis są cholernie cynamonowe w smaku.

      No dobra, teraz cynamon mielony.
      Moja torebeczka ma (miała, bo już częsciowo zużyta) 15 gramów, co wg wskazanej
      strony daje w niej 34,2 mg kumaryny
      Nie mogę znaleźć przelicznika na cynamon, ale chyba jest podobny do kakao? Ono
      waży około 2g/łyżeczkę, więc mam w torebce 7,5 płaskich łyżeczek cynamonu, a na
      każdej łyżeczce 4,5 mg kumaryny.
      Dozwolona dzienna dawka dla 10-kg roczniaka, to - przypominam - 1 mg. Ciut mniej
      niż ćwierć łyżeczki.

      Kto sypnąłby do porcyjki dla roczniaka ćwierć łyżeczki cynamonu, ręka do góry.
      • asjula1 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 01:16
        Gwarantuje, ze wiecej sypia. Bierzesz lyzeczke i sypiesz.

        No i poza tym, nie bardzo rozumiem sens Twoich wyliczen.
        Sama przyznajesz, ze zjedzenie paczki ciniminisow w 5 dni jest na granicy normy.
        A przeciez kumaryne spozywa sie i wchlania (!) takze z innych produktow.
        Naprawde chcesz narazac dziecko? Po co??
        Az tak to smaczne?

        To jakby muchomorka dawac, bo taki pyszny (no zalozmy), ale tylko po
        kawaleczkuwink Po kiego diabla?smile
        Malo to innych przypraw na swiecie?
        • zefirekk Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 08:02
          to sypnij sobie ćwierć łyżeczki cynamonu do jabłka i spróbuj to zjeść. Już nie przesadzaj.
          • annubis74 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 14:01
            paw gwarantowany
        • kaeira Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 09:09
          asjula1 napisała:
          > Gwarantuje, ze wiecej sypia. Bierzesz lyzeczke i sypiesz.

          Eee - no nie.
          Biorę słoik z przyprawą i sypię delikatnie przez najmniejsze sitko. Albo biorę
          szczyptę między palce i delikatnie sypie.
        • mika_p Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 11:55
          asjula1 napisała:
          > No i poza tym, nie bardzo rozumiem sens Twoich wyliczen.


          Przedstawienie realistycznych ilości produktu w przełożeniu na realistyczną masę.
          Ja wiem, ze te ponad 2000 mg na kg kumaryny w cynamonie robi wrażenie cholernej
          trucizny, ale jak się to przełoży na normalne używane ilości, to się okazuje, że
          normalny człowiek tak łatwo nie przedawkuje.

          Sorry, piszesz, ze się bierze łyżeczke i sypie. Nie wiem, gdzie. U mnie ta
          ćwiartka łyżeczki, którą wyliczyłam jako ostatecznie dopuszczalną dla 10-kg
          roczniaka, sypana jest do porcji sera do naleśników, dla trzech osób o łącznej
          wadze około 120 kg.

          Innych przypraw jest dużo na świecie, ale zapewne tez są śmiertelnie szkodliwe w
          dużym stężeniu.
          Witamina D, podawana NOWORODKOM, też jest bardzo szkodliwa w nadmiarze i są
          podane normy, ktorych nie wlno przekraczać.
          Bor, składnik m.in Apthinu i tormentiolu, też jest cholernie szkodliwy i wręcz
          nie powinien być używany w leczeniu niemowląt - a ciągle pojawiają się rady czy
          to lekarzy, czy foremek, zeby użyc któregoś z tych środków.
          Aspiryna jest zakazana u dzieci do 12 roku życia, bodajże, choć nie wiem, czy
          sie zalecenia nie zmieniły na 18 r.ż, bo może powodowac powazne problemy
          neurologiczne u dzieci.

          I tak dalej.
    • krolowanocy Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 08:47
      asjula, jak tak będziesz się przejmować każdym artykulikiem, to zaraz się okaże że nic nie będziesz mogła dać dziecku do zjedzenia.

      regularnie pojawiają się takie teksty, a to że pomidory szkodzą, a to że surowe ogórki, a to cynamon, a to biały cukier, a to coś tam tongue_out
      • asjula1 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 11:04
        Ok, raz poproszyc, drugi i mamy watrobe naruszona -po co??
        Ja tam takie rzeczy czytam i sie stosuje.
        Czasem cos tam wynajduja nowego, trzeba sie interesowac, zeby krzywdy
        sobie i towarzystwu nie robic.
        Kiedys popijano w celach leczniczych radioaktywne plyny, a papieroski
        byly pyszne i nieszkodliwe...

        A, ze kasztanki - te nasze, polskie brazowe, sa megasilna trucizna (skoro juz o
        truciu mowa) wiedzieliscie??smile
        • royalmail Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 12:27
          > A, ze kasztanki - te nasze, polskie brazowe, sa megasilna trucizna
          (skoro juz o
          > truciu mowa) wiedzieliscie??smile

          o szit, dawaj o tych kasztankach, bo prawie paczkę w święta
          zjadłam surprised
          • asjula1 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 18:34
            Jadalne sa jadalne (mam nadziejewink).
            Chodzi mi o te nasze, parkowe.
            Sama pakowalam sobie do buzi po obraniu ze skorki, jako dzieciewink
            Paskudne, ale jak sie uslyszalo, ze w Paryzu kasztany to jedza, to trza bylo
            sprawdzic, czy nasz tez dobre...wink)
            • memphis90 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 19:11
              A kto normalny wpiep... kasztany z parku???
    • igna-sia Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 09:12
      Dzięki za linka. Moja mała je jeszcze tylko kaszkę bez dodatków, ale
      dobrze wiedzieć smile
    • annubis74 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 13:50
      w artykule tym (na stronie która z medycyną nie ma wiele wspólnego)
      jest napisane że nadmierne ilości cynamonu mogą prowadzić do
      uszkodzenia wątroby. Nie znam ani dzieci ani dorosłych które jadłyby
      cynamon kilogramami
      myślę, że wystarczy zastosować zasadę "co za dużo to niezdrowo", ale
      tez nie przesadzać z paniką (chociaż niemowlęciu nie podałabym
      cynamonu - tylko z zupełenie innego powodu)
      a co do sensacji wygrzebanych w prasie lub stronach internetowych.
      Kobiety nie dajcie sie zwariować. Pracowałm kiedyś w gaziecie i wiem
      że czesto jest tak, że dziennikarz chwyta jakiś temat a później
      robi "z igły widły" bo inaczej nie byłoby to ciekawe dla czytelnika.
    • 5_monika Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 13:56
      ja nie stosuję klasycznych leków, jak dla mnie to trucizna, a
      cynamon mam zamiar podawać smile
    • anneczka78 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 16:53
      Z tego artykułu wynika tylko to, że nic nie jest dobre w nadmiarze. Cynamon ma
      właściwości aseptyczne - niewielkie ilości, np. w twarożku mogą przynieść korzyść.
    • naomi19 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 17:05
      Radzę więcej spokoju i zdrowego rozsądku smile Nie przesadzajmy.
      • asjula1 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 18:37
        Alez bardzo proszewinkJa nikogo nie zmuszam, jezeli _naprawde_ musicie tym
        faszerowac dzieci, to co zrobic.
        Sa mamy ktore pala przy dzieciach, pija wódeczke, karmiac, co to tam przy tym
        taka kumaryna z cynamonie.
        A jak dzieciatko jako czterdziestolatek dostanie marskosci watroby, to moze juz
        nas na tym swiecie nie bedzie, luz;P
        • memphis90 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 19:14
          > A jak dzieciatko jako czterdziestolatek dostanie marskosci watroby, to moze juz
          > nas na tym swiecie nie bedzie, luz;P
          Ile znasz osób, które dostały marskości wątroby po jabłeczniku? Po jabolu-
          owszem, większość marskości to albo pojabolowych albo po WZW, czasem zatrucia
          muchomorem lub choroby genetyczne. Ale po cynamonie? Bo chyba nie myślisz, że
          cynamon zrobił się nagle strasznie szkodliwy po tym artykule, a wcześniej nie był?
          • asjula1 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 21:33
            To nie jest "artykul", tylko badania.
            Jakbym sie uparla, znalazlabym bardziej profesjonalne raporty, ale po co?smile Jak
            ktos nie chce modyfikowac przyzwyczajen, to tego nie zrobi.

            A co do uszkodzonych watrob - polecam wizyte w specjalistycznym szpitalu
            dzieciecym (hint - przeszczep watroby u dzieci).
            Czy myslisz, ze one pily jabole??
            Rozne sa przyczyny, takze toksyczne uszkodzenia.
            Nie mowie, ze wszytsko od cynamonuwink, ale po co dokladac dziecku toksyn do
            przerobienia??

            Keczapik to pewnie bez konserwantow kupujesz, czy tez nie?wink
            • memphis90 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 05.02.09, 11:50
              > A co do uszkodzonych watrob - polecam wizyte w specjalistycznym szpitalu
              > dzieciecym (hint - przeszczep watroby u dzieci).
              > Czy myslisz, ze one pily jabole??
              Ok, jak wrócę do pracy po macierzyńskim, to zacznę odpytywać rodziców na
              okoliczność podawania dzieciom cynamonuuncertain
          • karro80 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 21:34
            memphis90 napisała:

            > Ile znasz osób, które dostały marskości wątroby po jabłeczniku? Po
            jabolu-
            > owszem,(...)
            Naprawdę dobre!!!
            Zaplułam monitorwink
            • kra123snal Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 21:47
              Ja też, ja też!!! I jeszcze mąż pluł przed siebie smile
        • anneczka78 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 22:12
          > A jak dzieciatko jako czterdziestolatek dostanie marskosci watroby, to moze juz
          > nas na tym swiecie nie bedzie, luz;P

          To nie działa w ten sposób, że teraz jest narażenie, a po 40 latach skutek. Nie
          w przypadku kumaryny. Jeżeli 40 latek dostanie marskości wątroby, to na pewno
          nie na skutek tego, co zjadł w niemowlęctwie. Jeśli jesteś zdania, że nawet tak
          małe dawki szkodzą, to Ty też nie powinnaś jeść cynamonu smile
          • asjula1 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 22:21
            Mowie o jedzeniu toksyn w ogole... U niemowlaka - chyba jasne - ryzyko jest
            wieksze. Czy chodzi o kumaryny, czy inne toksyny.
            Jezeli u kogos w domu uzywa sie roznych paskudztw do jedzenia, to nie tylko
            niemowlaka sie tym faszeruje, ale potem przedszkolaka itd. - efekt jakis sie
            moze w koncu pojawic, czyz nie?
            A ja, rzeczywiscie, staram sie w miare zdrowo odzywiac, zwlaszcza, ze karmie
            piersia poki co.

            Nie kupuje zarcia z konserwantami i sztucznymi dodatkami (albo przynajmniej na
            tyle, na ile moge), nie pale, alkoholu nie pijam...
            I cynamonu tez nie jemwink
            • aleksandra1977 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 22:38
              Asjula1,
              nikt cynamonu nie je w duzych ilosciach.
              Sadze, ze cynamon jest przyprawa, ktora uzywana jest rzadko, tylko
              do okreslonych potraw. Ile razy w roku jesz szarlotke, czy np. ryz
              zapiekany z jablkami?
              Wieksza krzywde zrobisz dziecku wprowadzajac zbyt szybko produkty,
              ktore sa nieodpowiednie do jego wieku, albo dodajac polepszaczy
              smaku nafaszerowanych glutaminianem sodu (np. kostki rosolowe,
              vegete, kucharek...), czy doprawiajac zupke sola tak, aby ta nie
              byla mdla i smakowala rodzicowi.
              • asjula1 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 23:20
                A nienie, zalozylam ten watek dlatego, ze wyczytalam na innym, ze mama daje
                maluchowi ponizej roku na II sniadanie na przemian:
                "ryż z jabłkiem uprażony, posypany cynamonem(uwielbia!)
                lub
                kładzione kluseczki z żółtka, twarożku(lub serka homogenizowanego) i mąki, z
                masełkiem i cynamonem(uwielbia!)"

                _Posypane_smile No i co, myslisz, ze to Ok menu??
                • figrut Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 23:38
                  > _Posypane_smile No i co, myslisz, ze to Ok menu??
                  Co w takim razie miała napisać jeśli nie posypane ? Zalane cynamonem, przykryte
                  cynamonem ? Frytki posypuje się solą. Czy to znaczy, że sypie się łyżkę stołową
                  tej soli ? Jeśli napiszę "posypuję solą" dla mnie oznacza to, że biorę szczyptę
                  soli w palce i posypuję ( solniczki z sitkiem u mnie brak). Jeśli piszę "wsypuję
                  sól" to zwykle chodzi mi o jej większą ilość (np. do gotujących się ziemniaków).
                  Badania na psach nijak się mają do badań ludzi. Po mojej potrawie doprawionej
                  pieprzem lub chili 10 psów razem wziętych zadrapałoby się niemal na śmierć. U
                  mnie wspomoże to trawienie, u psów wywoła swędzącą wysypkę. Jeśli ja zjem
                  nadpsute mięso, pewnie wyląduję w szpitalu zatruta jadem, ale pies nie będzie
                  miał po nim żadnych sensacji żołądkowych.
                  • asjula1 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 05.02.09, 00:01
                    No coz, nie wiem, nie ja robilamwink
            • memphis90 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 05.02.09, 11:51
              A gałkę jesz? Bo wiesz, że jest szkodliwa i zjedzenie całej gałki naraz może
              doprowadzić do zgonu?
        • naomi19 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 05.02.09, 15:53
          Dawno już tu nie było takiej wypowiedzi- kompletne dno moja droga...
          Porównujesz matki podające cynamon do alkoholiczek. żenada.
    • memphis90 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 19:16
      Mam wrażenie, że to kolejny post z serii "jestem cudowną mamą, bo nie podaję
      dzieciom straszliwych trucin, w przeciwieństwie do innych ohydnych zwyrodniałych
      alkoholiczek, które karmią dzieci cynamonem". Co do źródeł radioaktywnych to coś
      mi się tli, że właśnie niedawno otwarto w Polsce takie uzdrowisko...
      • asjula1 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 04.02.09, 21:29
        OK, OK, OKwink) Spokojnie.
        Tylko linki wyslalam z informacja, bez zlych intencji.
        Ale, swoja droga, interesujacy mechanizm - jak sie lapiemy, ze robimy cos, co
        ktos inny krytykuje, z jakogos powodu, od razu straszne nerwy robiawink)

        Nie ma co sie stresowac - gorsze rzeczy ludzie dzieciom robia, niz sypanie do
        jedzenia niezdrowego dodatku (bo sami lubia, wiec zakladaja, ze dziecie tezwink))

        Ja staram sie nie dawac swinstw, przynajmniej od momentu, kiedy sie dowiaduje,
        ze takowymi sa, ale kazdy ma wlasne strategie.

        • memphis90 Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 05.02.09, 12:02
          Kochana, ale nie rozumiesz jednej rzeczy "wszystko jest trucizną, a efekt zależy
          od dawki" (Paracelsus). Przykłady można mnożyć- cynamon, ekstrakt z gorzkich
          migdałów, glutaninian (który naturalnie występuje w organizmie, jest
          przekaźnikiem w układzie nerwowym), gałka muszkatołowa, wiele gatunków grzybów,
          ziemniaki (surowe są trujące- to ta sama rodzina co cykuta- psiankowate), owoc
          cisu, wilcza jagoda (lek, ale i trucizna), wędzone ryby, zielona herbata
          (odnotowano związek między rakiem nosogardła, a piciem sporych ilości zielonej
          herbaty). Nawet super-zdrowa-atestowana-woda-Gerberka stosowana w nadmiarze
          (czyli jak wypijesz naraz kilka litrów) spowoduje zaburzenia elektrolitowe,
          niewydolność krążeniowo-oddechową i obrzęk mózgu. Więc nie ma co bić piany
          akurat na biedny cynamon, który stosuje się w naszej kuchni rzadko i stawiać go
          w jednym rzędzie z papierosami, alkoholem i glutaminianem, bo to nie ma sensu.
          Pomijając fakt, że w niektórych kuchniach stosuje się cynamon codziennie, nie
          tylko do deserów i nie słychać tam o jakichś epidemiach marskości.
    • anettchen2306 Re: cynamon cynamonowi nie rowny 05.02.09, 13:12
      Otoz uruchomilam niemieckie google i wyszukalam cos na temat
      nieszczesnego cynamonu (w podtemacie niemowle i male dziecko): otoz
      cynamon cynamonowi nie jest rowny! Szkodliwa kumaryne (norma
      przekroczona dziesiatki razy!) wykryto w tzw. cynamonie chinskim
      (cynamon o nazwie cassia). Cynamon cejlonski byl w badaniach bez
      zarzutu (minimalne ilosci kumaryny, gdzie nie ma mowy o jakimkolwiek
      negatywnym wplywie na organizm przy normalnym sporadycznym spozyciu -
      raczej cynamonu nikt nie jada codziennie w masowych ilosciach).
      Faktem jest, ze na opakowaniach nie podaja pochodzenia sad Lub
      bardzo rzadko (sklepy ekologiczne). Niemowletom i dzieciom do 3 roku
      zycia raczej nie poleca sie cynamonowych dodatkow, np w postaci
      wiekszej ilosci cynamonowych bozonarodzeniowych ciasteczek. Nie
      oznacza to jednak, ze cynamonu nie mozna malym dzieciom
      SPORADYCZNIE podac.
    • cosmatynka Re: Nie dawajcie dzieciom cynamonu! 06.02.09, 17:24
      tu link a propo szkodliwosci roznych rzeczy codziennego uzytku www.mediweb.pl/children/wyswietl.php?id=1675
      Co do cynamonu to tez podchodze sceptycznie. Pozatym raczej nie slyszalam o badaniach przeprowadzanych na psach w odniesieniu do ludzi(ale to moze byc tylko moja niewiedza) Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja