do mam 8 miesieczniaków

22.02.09, 10:42
witajcie...mam pytanko. co w tym wieku podajecie swoim maluszko. moj synek
skonczyl 8 mcy i chce jeszcze bardziej rozszerzyc mu diete...typu serki jakie
albo ryby itp...moze cos doradzicie..acha moja znajoma w tym wieku podawala
juz danonki,czy to nie za wczesnie??/pozdrawiam
    • elzbieta_1983 Re: do mam 8 miesieczniaków 22.02.09, 15:38
      Danonki mają tyle cukru, że sensu podawania nie masmile ale np.jogurt naturalny
      plus owoce które zetrzesz bądź zmiksujesz to już inna bajka (ew.nawet słoikowe
      dodasz i masz zdrowsze niż te przereklamowane danonki), ryby gotowane a niektóre
      moje znajome dają smażone, ale ze zdjętą panierką hm.. ja póki co słoiczkową
      gerberasmile zaczęłam na próbę czy mała zje i jak na pierwszy raz prawie słoiczek
      zjadłasmile mnóstwo jest kasz które można podawać, nie wiem co podajesz bo
      napisałaś "chce jeszcze bardziej rozszerzyc mu diete"smile więc nie wiem co
      dajeszsmile ale ryby można, kasz też mnóstwo (od podania na słodko do podawania
      jako składnik obiadków), właśnie jogurt naturalny plus owoce albo bez plus owocesmile
      • agii7 Re: do mam 8 miesieczniaków 23.02.09, 16:40
        KASZE KASZE I JESZCZE RAZ KASZE! jaglana,kukurydziana,platki owsiane(na poczatek
        zmiksowane),maka orkiszowa,amarantusowa ,zytnia.Maja mnostwo witamin i sa
        naturalne. Niech pani jak najdluzej unika DANONKOW,MONTE i innych
        przereklamowanych swinstw. Nie chce pani obrzydzac na bazie czego sa robione ani
        co moga powodowac u dzieci....
        Im mniej przetworzone produkty tym lepiej.
        Pozdrawiam
        • babcia47 Re: do mam 8 miesieczniaków 23.02.09, 17:17
          zgadzam sie z tym, ze powinno sie wprowadzać naturalne kaszki do
          róznych posiłków, zarówno do podstawowwych posiłków jak i deserków
          ale widząc juz drugi taki Twój wpis chciałabym przypomnieć, ze kasze
          to weglowodany i ich nadmiar tez moze byc niekorzystny, bo to nie
          problem zatuczyć dziecko a potem dorosły bedzie sie z tym zmagał
          przez całe zycie. Owszem kasze ale z warzywami, mieskiem,
          owocami..jako deser mozna zrobić kisielek z soczku z dodatkiem
          owoców..kasza tu nie jest potrzebna jeżeli jej dodatek był do
          śniadania a do objadku dostanie np. ziemniaczka. Przy okazji
          przypominam, ze są jeszcze kasza gryczana (bezglutenowa, dobra do
          posiłków na "pikantnie" ale nie może byc prazona), ryz biały i
          brązowy (nie mylic z "dzikim" ryżem bo to coś zupełnie innego) w
          formie płatków i rozgotowanych ziaren, ew. zmiksowanych dla
          młodszych niemowląt, a także glutenowe, z rodzimych zbóż, nie tylko
          żytnie, które dziecko po wprowadzeniu dawki ekspozycyjnej od 5-tego
          miesiąca, spokojnie może jeść: manna, kuskus, drobne jęczmienne,
          pęczak (po zmiksowaniu). Nawiasem mówiąc produkty z żyta i mąki z
          pełnego przemiału wprowadza sie po ukonczeniu przez dziecko
          roku..maka zytnia zakwasza nadmiernie przewód pokarmowy, produkty z
          pełnego przemiału podrażniaja delikatny u niemowlaków przewód
          pokarmowy..nawet chleb i bułki, które dziecko powinno mieć
          wprowadzany jako pierwsze to pszenne
          • elzbieta_1983 babcia47 23.02.09, 20:03
            ja ostatnio o te kasze męczyłam i nie wiem czy chodzi Ci o to, że mój drugi wpis
            widzisz czy agii7smile mam nadzieję, że nie o mnie chodzi, ja się tu nie upieram
            przy kaszachsmile wspomniałam o nich ale też o innych rzeczachsmile
            ps.kisiel z jabłkiem był pycha, mała zjadła 150smile na gęstosmile dziekismile
            • babcia47 Re: babcia47 23.02.09, 20:21
              agii, zazwyczaj odpowiadam konkretnej osobie i mój wis jest pod
              jej..ale fak zawsze moze sie cos pochechłać..kasze są ok ale trzeba
              uważać z ich ilością, nie robić z nich na siłę podstawy żywienia..są
              jeszcze warzywa,owoce, białka w postaci mięska, przetworów
              mlecznych.. piramida zywienia sie kłania smile
              Ciesze się, że kisielek smakował..mój wnuk też je lubi..mozna
              dodawac tez inne owoce sezonowe..teraz podobno melony sa dostarczane
              z regionów gdzie są "żniwa", sa najwartościowsze..banana tez
              dodawałam, gruszki, czasem kiwi..ale one czasem potrzebują dłuzszego
              gotowania, tracą kolor i pesteczki moga gorzknieć w czasie
              przechowywania (ja czasem kisiel robiłam na dwa posiłki (II
              sniadanie i podwieczorek) lub na dwa dni, dwa podwieczorki,
              przechowywałam w szczelnym pudełeczku w lodówce i podgrzewałam
              troche w mikrofali przed podaniem, lepiej jest gdy uzyje się tylko
              zewnętrznego miąższu bez pesteczek...no i teraz są dostępne w handlu
              doskonałe owoce mrożone
              • babcia47 Re: babcia47 23.02.09, 20:29
                tzn. wracajac do kasz nalezy pamietać, ze to tylko część posiłku
                wazne są tez dodatki do kasz, których powinno byc sporo i należy
                pamiętać, ze niektóre inne produkty dostarczaja równiez spore ilosci
                węglowodanów, białek roślinnych np. warzywa i niektóre owoce..gdy
                dawałam kaszkę to była ona połową deseru lub 1/4 posiłku z jej
                dodatkiem (2 danie, reszta to warzywa i mięso, jajko), do zupy tylko
                niewielkim dodatkiem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja