domowe soczki,kisielki itp.

28.02.09, 13:25
witam,mam dostep do domowej roboty soczkow jezynowe wisniowe malinowe i inne.
tyle,ze one sa slodzone i tak sie zastanawiam czy np moge na ich bazie
przyrządzic kisielek synkowi ktory ma niecale 9 mcy?
    • babcia47 Re: domowe soczki,kisielki itp. 28.02.09, 14:26
      jeżeli zrobione z duzą iloscia cukru to poprostu rozcieńcz je wodą i
      dodaj trochę świerzych owoców startych by kisielek miał więcej
      witamin..gdy dodasz przetarte owoce po ugotowaniu kisielu ale
      jeszcze bardzo goracego stracą surowizne, gdyby Ci zależało na tym
      by owoce były bardziej surowe lub chrupiace zetrzyj np. jabłka na
      duzych oczkach lub owoce dodaj gdy kisiel przestygnie. Ja dodawałam
      do kisieku konfiturke brzoskwiniowa zrobiona przeze mnie, ale
      robiłam ja specjalnie dla wnuka i dodałam niewiele cukru, tyle ile
      było niezbedne do zakonserwowania przetworu..potem dodawałam ją do
      deserków w niewielkiej ilosci, łacząc np. z kwaśnymi owocami
      • umberto_14 Re: domowe soczki,kisielki itp. 28.02.09, 15:12
        o, właśnie , właśnie : odnośnie tej konfiturki brzoskwiniowej.
        Ja też robię różne konfiturki ale nie mam pojęcia ile to jest
        minimalna ilość cukru potrzebna do zkonserwowania dżemu/konfitury.
        Możesz Babciu47 podpowiedzieć? Ja mam wrażenie, że to co robię jest
        strasznie słodkie. Robię takie z owoców, które mam z ekologicznych
        źródeł: truskawki, maliny, wiśnie i śliwki. Chciałabym, żeby
        przetrwały chociaż z pół roku.
        Pozdrawiam
        • babcia47 Re: domowe soczki,kisielki itp. 28.02.09, 16:36
          zazwyczaj do konfitury dodaje się na 1 kg owoców 0,75-1 kg cukru. Ja
          na 1 kg dojrzałych owoców brzoskwini daję do konfiturki dla wnuka
          szklankę cukru (ok 250g, nawet mniej), którym przesypuję pokrojone w
          kostkę, obrane owoce ze skórki (po sparzeniu wrzątkiem) i
          zostawiałam by wydzielił się sok, na drugi dzień odcedzam sok
          zagotowuję go, odszumowuję i wkłądam owoce, zbieram pojawiajaca się
          pianę, gdy owoce są miękkie ale w kawałkach (dość szybko),
          przekładam do małych, wyparzonych słoiczków, wycieram dokładnie jego
          brzeg i osuszam zarówno brzeg słoika jak i wnętrze pokrywki, a potem
          pasteryzuję ok 20 minut. Stygną w normalnej pozycji, pokrywka do
          góry. Słoiczki bez problemu przetrwały do końca stycznia (od
          poczatku sierpnia), kiedy został zjedzony ostatni
          • babcia47 Re: domowe soczki,kisielki itp. 28.02.09, 16:41
            o właśnie!! przypomniało mi sie o słoiczku napełnionym do połowy,
            który zostawiłam w domu i poszłam go otworzyć, sprawdzić jak sie
            przechował..jest w doskonałym stanie, małż się ucieszył, ze będzie
            miał do chleba smile)łasuch jeden..
Pełna wersja