Jedzenie czterolatków

01.03.09, 19:57
Mamusie czterolatków napiszcie o jakich porach i co mniej więcej
jedzą Wasze pociechy. Gdyż nie wiem czy nie za bardzo się staram i
może za dużo daję mojej małej. U nas tak:
-9 rano butla z kaszą pełnoziarnistą na mleku modyfikowanym
(podjęłam decyzję razem z lekarzem ,że nie rezygnuję z tej butli do
piątych urodzin, bo jest to bardzo dobry posiłek dla małej, która
mleka nie chce jeść w innej formie)
-11- sok (ok szklanki) co drugi dzień robię przecierowy
-13- obiad z jednego dania - albo zawiesista zupa (tzn z kaszą lub
makaronem i mięsem)lub drugie danie - mięso lub ryba z dodatkami.
Pipija kompotem
-17 -podwieczorek : kanapki, albo jakiś makaron z sosem albo lekka
zupa, owoc, popija kompotem albo sokiem albo wodą
-19 -butla z kaszą
a u Was?
pozdrawiam
    • prosiakforti Re: Jedzenie czterolatków 02.03.09, 09:47
      z tą butlą to żart jakiś??? czterolatka z butlą???
      • umberto_14 Re: Jedzenie czterolatków 02.03.09, 21:43
        tak smile lubi ją smile
    • iza9919 Re: Jedzenie czterolatków 02.03.09, 14:30
      Uważam że z tą butlą to stanowcza przesada

      Mój niespełna czterolatek jada mniej więcej tak:
      ok 9 pierwsze śniadanko: na ogół zupka mleczna z ryżem, grysikiem lub makaronem
      lub lane kluski na mleku. Albo mleczko lub kakao( z kubka!) + ser biały lub dzem
      lub nutella
      ok.11,30 drugie śniadanko: tu najczęsciej owoc(mój jada wszystkie, więc duży
      wybór mam)
      ok. 13,30-14,00 obiadek- najczęsciej jest jednodaniowy, czyli albo dość syta
      zupka albo drugie danko. Rzadko robię obiad dwudaniowy. Mój synuś jada w
      zasadzie wszystko więc dietę też ma urozmaiconą
      ok. 16 podwieczorek- na ogół jest to coś słodkiego: domowe ciasto lub
      ciasteczka, czasami rogalik nadziewany, kisiel, galaretka z owocami itp+ jogurt
      lub budyń(wtedy nie daję już jogurtu)
      19,30-20,00 kolacja- jada w zasadzie to co my, czyli kanapki z wędliną lub
      serem, ogórek, pomidor, rzodkiewka, jajka na twardo, jajecznica, czasami sałatka
      z rybki lub inna sałatka, parówki na ciepło itp.
      Pije dość dużo: soki, herbatki owocowe, zwykła herbata( ale rzadko), woda
      mineralna niegazowana(czasami z sokiem malinowym lub żurawinowym)
      Między posiłkami raczej nie podjada
      • umberto_14 Re: Jedzenie czterolatków 02.03.09, 21:46
        Jejku, czy Ty wychodzisz czasem z kuchni? Ja już teraz myślę,że za
        dużo czasu tracę na gotowanie....
        • prosiakforti Re: Jedzenie czterolatków 02.03.09, 22:50
          wszystko kupuj gotowe, miksuj i podawaj w butli, to będziesz miała więcej czasu wink
          • umberto_14 Re: Jedzenie czterolatków 03.03.09, 20:43
            Mmmm...kuszące smile
        • iza9919 Re: Jedzenie czterolatków 03.03.09, 12:30
          ja uwielbiam siedzieć w kuchni- zresztą moje dziecko teżsmile
        • babcia47 Re: Jedzenie czterolatków 03.03.09, 20:59
          bede wredna, co tam kiedyś muszę zacząć..i spytam czy Ty wogóle
          wchodzisz do kuchni? dziecko z owoców jada tylko soki? gdzie
          zbilansowana dieta? warzywa i kasze w waznych posiłkach jakim jest
          śniadanie i kolacja? gdzie twarrogi, sery? tylko do kanapek na
          podwieczorek..podwieczorek jest mniejszym posiłkiem, wiec wiele tych
          kanapek nie zje..a na kanapkach pewnie śladowe ilości warzyw, serów
          wędliny..na obiad pewnie też tylko tyle ile znajdzie się w zupie lub
          jako dodatek do drugiego dania. To dobrze, ze córka lubi mleko, ale
          chyba czas by zaczeła je pić jako dodatek do posiłku, poznała nowe
          smaki, miała dietę na tyle bogatą i urozmaiconą, by nie potrzebowała
          potem suplementów a organizm miał z czego czerpać konieczny budulec
          • babcia47 Re: Jedzenie czterolatków 03.03.09, 21:02
            a gdzie jajka? tylko w makaronie?
            • umberto_14 Re: Jedzenie czterolatków 06.03.09, 17:05
              U la, la,
              Chyba za krótko na początku napisałam, bo widzę, że mnie nie
              zrozumiałyście.
              Gotuję dużo. Moja mała je 4 solidne posiłki dziennie. Jest tzw.
              niejadkiem, ale dzięki temu, że razem dużo siedzimy w kuchni
              nauczyła się próbować nowych rzeczy i jeść regularnie niektóre z
              nich. A żeby przemycić jej warzywa robię bardzo różne sztuczki i
              nietypowe potrawy, bo jest raczej mięsożerna (np kotlety z polędwicy
              wołowej -50% i warzyw-50%, które uwielbia). Te 4 posiłki to poranna
              i wieczorna kasza i 2 w ciągu dnia (obiad i, jak ja to nazywam
              podwieczorek ale bardzo solidny). Często jest tak, że mała na te dwa
              posiłki je gotowane dwa różne dania.
              Je kasze (gryczaną, pęczak, kukurydzianą), warzywa, mięso, owoce.
              Owszem je tę kaszę z butli rano i czasem wieczorem. Ale: kasza jest
              z 7 rodzajów zbóż pełnoziarnista bez dodatku cukru. Mała je również
              pieczywo pełnoziarniste i białe, nawet często pieczemy je same. Ma
              jednak opory z produktami mlecznymi, dlatego nie zabieram jej kaszy.
              Wolę tak niż, np. dawać jej parówki albo serki topione. Nie sądzę,
              że popełniam jakiś błąd w żywieniu małej. Mamy regularne konsultacje
              pediatryczne, pedodontyczne, logopedyczne, mamy elektryczną
              szczoteczkę do zębow etc.

              To tak w kwestii wyjaśnienia i gromów świętego oburzenia, które
              chciałyby na mnie jeszcze spaść.

              A chodziło mi o to, czy mogłabym 4 solidne zamienić na 3 sololidne i
              2 przekąski, ale nie wiem o jakich porach powinna ona je zjadać -
              generalnie jak to wygląda u innych czterolatków. No i Iza mi
              pomogła, może ktoś jeszcze?

              Pozdrawiam

              • babcia47 Re: Jedzenie czterolatków 06.03.09, 17:42
                zwracam honor..tak mi się adrenalinka podniosła po tym Twoim tekscie
                do Izy właśnie..co do tych posiłkó mlecznych..to w ramach drugiego
                sniadania mozna małej zaproponować twarożek na słodko z owocami lub
                jogurt..dzieci je chętnie jedzą i czesto nawet nie kojarzą z
                nabiałem..innym sposobem na zastąpienie mleka bez szkody dla dziecka
                jest podawanie żółtych serów..są one równie bogate w wapń i białko a
                przy tym mała ilośc zastępuje szklankę mleka..sery żółte można
                dodawac do kanapek lub tostów na ciepło, tarte do dań obiadowych
                (makaron, zupy), zapiekanek, które dzieci tez zazwyczaj chętnie
                jedzą, ich przygotowanie zajmuje zazwyczaj niewiele czasu a
                potem "robią się" same, na pizzy..serek topiony w mniejszym stopniu
                zastępuje mleko i jest najtłustszym roszajem sera..mozna go podawać
                dzieciom, dodawać do innych potraw, ale ten tłuszcz trzeba wziąść
                pod uwagę. Gdzieś tu na forum jest wacik przeniesiony z ematki o tym
                która co pichci..w nim podałam przepis na krokiety z kaszy gryczanej
                z twarogiem lub fetą i serkiem topionym lub tartym żółtym..w tej
                formie mozna przemycić sporo sera i zaproponować córce na kolację..a
                smaczne to i mało pracochłonne..
                • babcia47 Re: Jedzenie czterolatków 06.03.09, 17:55
                  ja bym młodej podała mleko rano jako dodatek do śniadania (bez
                  kaszy) ewentualnie jako kakałko, na sniadanie, jajecznica, twarożek
                  na pikantnie, kanapki, o 11-tej zostawiłabym ten soczek lub podała
                  owoce..o 17-tej podwieczorek ale składający sie z owoców lub
                  kanapki, kawałka ciasta + owoce..ale w małej ilości jako przekąska a
                  nie posiłek i o 19-tej "normalną" kolację z mlekiem bez kaszy jako
                  picie, składającą się z kanapek lub jakiegos dania na ciepło..np
                  wspomniane wyżej krokiety z sosem lub bez, albo pierogi leniwe (z
                  serem)posypane cukrem i cynamonem lub polane masłem z bułką tartą.
                  Do obiadu lub innych posiłków mozna podawać kefir..to też produkt
                  mleczny..a do ziemniaczków dzieci lubią i do "suchych" potraw..można
                  kefir wzbogacić o drobno posiekane świerze zioła )pietruszka,
                  koperek, szczypiorek) dodac trochę suszonego czosnku..taki biały
                  chłodnik.
                  • basia0212 Re: Jedzenie czterolatków 07.03.09, 17:26
                    mój obecnie czterolatek z butli pił do drugich urodzin i już wtedy uważałam że
                    to stanowczo za długo!

                    Przykładowe posiłki:
                    śniadanie: szklanka kakao, kanapka z wędliną lub dżemem lub serkiem albo z
                    ogórkiem,- różnie i np 2 małe parówki dla dzieci z keczupem
                    2 śniadanie: np drożdżówka lub kawałek ciasta(często piekę)do picia sok, albo
                    banan,albo serek danio też różnie
                    obiad z jednego dania np pomidorowa z makaronem,i skrzydełko objada albo troszke
                    ziemniaków surówki pieczone udko czy pół schabowego
                    lubi też naleśniki np dziś na obiad zjadł 2, obiady też urozmaicone,
                    - po południu np owoc serek czy nawet kanapka (ale nie chce skórek chlebka zjadać)
                    na kolację np jajko z majonezem, parówki, kanapki, czasem też chce płatki z
                    mlekiem, albo sałatka warzywna jak mam, albo ryba też różnie
                    Dziecko w wieku 4,4 miesiące je praktycznie to co dorośli!!!
    • barponia Re: Jedzenie czterolatków 07.03.09, 18:04
      robisz ogromną krzywde dziecku - twoje dziecko prawie nic nie je tylko pije -
      dieta twojego dziecka to jak dieta roczniaka; to juz jest duże dziecko, powinno
      jeśc wszelkie potrawy do gryzienia, a nie mlemlania; jak dla mnie to tragedia co
      robisz - obudz sie - jak twoje dzieck oma zamiar byc odzywiane w przedszkolu?
      przecież od września tam pojdzie? moze czas pomyslec o swoim mysleniu - butla ?
      z kasza? - a co z jego zębami w przyszłości? a lekarz radze zmienić - to skandal
      by lekarz godził sie na butle, to chyba czyste wygodnictwo
      • monlem Re: Jedzenie czterolatków alergików 07.03.09, 19:10
        a czterolatków uczulonych na nabiał ?
        Odpadają twarożki , serki , jogurty itp.
        Co wtedy proponujecie na sniadanko , podwieczorek , kolacyjkę ?
        Tylko bardzo proszę bez złośliwości , jak w innym moim poście iż przesadzam z
        nabiałem .
        • basia0212 Re: Jedzenie czterolatków alergików 07.03.09, 19:52
          monlem napisała:

          > a czterolatków uczulonych na nabiał ?
          > Odpadają twarożki , serki , jogurty itp.
          > Co wtedy proponujecie na sniadanko , podwieczorek , kolacyjkę ?
          > Tylko bardzo proszę bez złośliwości , jak w innym moim poście iż przesadzam z
          > nabiałem .

          bułeczki,ciastka, kanapki z dżemem, wędliną, pasztetem, rybka po grecku,
          sałatki, jajka, owoce,to co i dorośli jedzą a jest bezmleczne - no jest tego...
          jak jest dziecko uczulone to należy sie skonsultować z lekarzem by ustalić
          odpowiednią dietę bezmleczną. tylko takim lekarzem który jest przeciwny
          podawania butli 4 latkowi!
          Moje dziecko na szczęście przed drugimi urodzinami wyrosło z alergii na mleko!
          • umberto_14 Re: Jedzenie czterolatków alergików 08.03.09, 19:58
            A wiecie, co , ten lekarz, to profesor alergologii, zastępca
            krajowego konsultanta alergologa. Niezły fachowiec.
      • umberto_14 Re: Jedzenie czterolatków 07.03.09, 19:50
        Ze też zadałaś sobie tyle trudu z pisaniem odpowiedzi ale polecam
        też dokładne przeczytanie tego co napisałam (może czytanie ze
        zrozumieniem jest trudniejsze).

        A może napiszesz cos o swoim dziecku i o tym jak je odżywiasz, żeby
        ktoś mógł cię nieco skrytykować.

        Ludzie ale wy jesteście szybcy w ocenach....No ale internet wszystko
        przyjmie.

        Butli raczej nie odstawię, znam wiele dzieciaków, które same
        odstawiły jak miąły 5 czy 6 lat. (ja osobiście jak miałam 6). Miałam
        przez chwilę ochotę odstawiać, ale już nie. Dziecko już chodzi do
        przedszkola.
        • umberto_14 Re: Jedzenie czterolatków 07.03.09, 19:52
          oczywiście mój poprzedni komentarz jest dla Barponii
        • barponia Re: Jedzenie czterolatków 13.03.09, 14:33
          gratuluje z tą butla - to jest duże dziecko a nie niemowlę - może polecę ci
          oglądania Niani - zarówna nasza jak i te brytyjskie nianie sa za odstawianiem
          butli - to jest tylko szkoda dla dziecka - zarówno zdrowotna pod względem
          żywienia, a przede wszystkim zabójstwo dla zębów; to , że ty odstawiłas butel w
          wieku 6 lat nie znaczy, ze masz powielać ten błąd - potraktuj dziecko jako osobe
          a nie dzidziusia - przyzwyczajasz dziecko do nałogu - to jest jej nałóg, którego
          ona sama nie potrafi odstawić, a ty ją w tym utwierdzasz; dzisiaj butla, jutro
          co innego - po prostu zastanów sie nad problemem, bo to twój problem a nie
          dziecka; moja mała ssała palec bardzo długo, ale wiedziałam, że to moje lenistwo
          , ze ssie; w końcu sie zebrałam , pogadałam z nia, dodałam pozytywnej energi by
          wiedziała, ze jest juz duza i poradzi sobie, nie było łatwo, ale dla jej dobra
          pokazałam jej droge jak postepować ze złymi przyzwyczajeniami - oduczyła sie w
          tydzień - a miała juz 4 lata - to był jej wielki sukces;

          a jak odzywiam swoje dziecko? moje dzieci jedzą prawie wszystko, robię w domu
          jedzenie wegetariańskie bardzo urozmaicone, często jest ryba, tez nie chciały
          jeść warzyw - ale prosiłam je każdorazowo na spróbowanie, i jak nie za pierwszym
          razem to za kolejnym zjadały, nawet to co uważały, że niedobre ( a nie
          probowały)- przyzwyczajenia żywieniowe naszych dzieci kształtujemy my rodzice, a
          nie dzieci; skoro mała nie nauczy sie teraz jeśc i probować wszystkiego to już
          sie nie nauczy i w wieku dorosłym bedzie miała problem z jedzeniem;

          pomyśl o dziecku jako odrębnej istotce - twoje tłumaczenia szkodzą nie tobie -
          ale dziecku;
          • hanula12 Re: Jedzenie czterolatków 14.03.09, 19:24
            mój 3latek je tak:
            rano - kaszka lub mleko/kakao + tost i parówka/ mleko+jajko
            ok10. owoc
            ok14. obiad jednodaniowy - zupa lub drugie danie
            ok.16 mleko/ naleśniki/ placki ziemniaczane/ewentualnie coś z
            naszego talerza
            ok19. kaszka/budyń/ kanapki
            dodam, że syn jest alergikiem czyli z diety ma wykluczone mleko
            krowie,jogurty, serki białe, wołowinę, kurczaka(dopuszczone 1 jajko
            całe i 1 żółtko tygodniowo), gluten (je chleb, wędlina
            bezglutenowe), pomidory,paprykę, i dużo innych.
          • umberto_14 Re: Jedzenie czterolatków 15.03.09, 17:50
            Barponio, czy możesz się podzielić dobrymi przepisami na warzywne
            dania. Abstrahując od dyskusji nad butelką, chciałabym podawać małej
            więcej warzyw, ale nie jestem na tyle biegła w kulinariach żeby je
            sama wymyślać.
            Będę wdzięczna

            No i o tej butli: Oczywiście, wiem, że podawanie butli
            czteroletniemu dziecku nie jest politycznie poprawne zwłaszcza w
            dobie Superniani. Ale:
            1. lekarz pozwala na butlę oceniając walory odżywcze takiego
            posiłku, a nie jakiekolwiek inne czynniki,
            2. Przecież stan zębów zależy od ich mycia lub niemycia, a nie od
            faktu, że się trzyma smoczek w dziurą wielkości groszówki w ustach 2
            razy dziennie po 5 minut. dokładne mycie zębów to też nasz nałóg.
            Mała nie miała nawet lakieru na ząbkach, bo ma je w tak dobrym
            stanie, a dentysta przegląd robi regularnie.
            3. Wiadomo, że jej tak nie zostanie. Sama tę butlę pewnie
            zlikwiduje. Ufam jej, bo do tej pory cały czas mi udowadnia, że jest
            niesamowita i wie co robi.
            4. Wszystko jest względne, jeśli ją przyzwyczajam do nałogu, to
            przynajmniej mało szkodliwego. Gorzej byłoby pewnie z telewizją,
            agresją albo innymi cudami. Jedni kładą nacisk na jedne sprawy (np.
            butla), inni na inne (np. zabawa). Ponadto, pomyśl, jak jedli nasi
            rodzice, poprzednie pokolenia, albo my sami, jak byliśmy dziećmi (ja
            mam 37) jaki był dostęp do produktów i w ogóle do wiedzy na temat
            jedzenia. To dopiero była nieurozmicona dieta.
            5. Myślę, że nie będzie miała w przyszłości problemu z jedzeniem z
            powodu butli. Dostaje dużo urozmaiceń w innych posiłkach.
            6. Jedną z tych dwóch butli jednak zlikwiduję. Zrobiłam małej
            badania, które okazały się na tyle dobre, że jedną porcję odstawimy
            i zobaczymy co się stanie. Na razie mała nie chce jej zastąpić
            niczym sensownym (mlecznym), a na danonki, monte i inne słodkości
            nie mogę się zgodzić.
            7. Nie rozumiem tego wątku z przedszkolem. Tamtejsza dieta, w
            porównaniu z naszą domową, jest dużo mniej urozmaicona.
            8. Naprawdę są różne szkoły wychowania, np u nas dziecko każe się
            kłaść do osobnego łóżeczka, a w wielu kulturach wszyscy śpią na
            kupie aż do zamążpójścia smile inne takie cuda.

            pozdrawiam i liczę na przepisy warzywne.
            • margot_s Re: Jedzenie czterolatków 15.03.09, 21:04
              Teraz doczytałam inne posty.
              Ja piszę z punktu widzenia dziecka, które przeszło gehennę. Owszem
              odstawiłam butlę, ale było mi bardzo trudno, oj bardzo. Bardzo to
              przeżyłam. Im dziecko mniejsze tym łatwiej. Taki roczniak jest
              bardzo szczęśliwy, że potrafi pić z kubka i jeść łyżeczką.
              Dziwię się, że skoro twoje dziecko je dużo róznorodnych produktów to
              ma problemy z poziomem wapnia. Przecież żółty ser, jogurt ma dużo
              więcej wapnia niż mleko.
              Picie z butelki to nie tylko zęby ale i problem z dorastaniem.
              Dziecko już wie, że nie jest tak samodzielne jak inne, a to dla
              niego przykre. To tak samo jak robienie siusiu w pampersy. To
              problem dla jego psychiki i poczucia własnej wartości.
              Nie piszę złośliwie. Ja po prostu wiem to z własnego doświadczenia.
            • iza9919 Re: Jedzenie czterolatków 16.03.09, 08:34
              niestety nie mogę się z Tobą zgodzić. Moi rodzice dawali mi butle do 6 roku
              życie(i dawaliby nie wiem jak długo gdyby nie interwencja babci), bo wychodzili
              z założenia że skoro jestem(byłam ) niejadkiem a to jest jedyna forma jaką
              przyjmuje to jest ok. I guzik prawda. Mając 6 lat miałam ogromny problem z
              gryzieniem a w późniejszym czasie z ząbkami. Do dzisiaj mam problemy z
              ,,prostymi'' zębami
    • margot_s Re: Jedzenie czterolatków 15.03.09, 20:47
      WIELKI BŁĄD. Butla z kaszką dla czterolatka. Jeżeli dziecko
      niedożywione to lekarz może przepisać dietę wspomagającą apetyt,
      leki. Jeżeli waga różni się o 2 zakresy centylowe to raczej
      wystarczy spróbować z aloesem albo witaminkami Sanostol.
      Popełniasz ogromny błąd z tą butlą. Dziecko nie musi w tym wieku pić
      mleka. Są inne produkty np. żółty ser, jogurty, sery i inne
      dostarczjące wapnia.
      Ja piłam butelkę z kaszką do 5 roku i przez nią miałam problemy z
      zębami, nie mówiąc o tym, że słabo jadłam inne potrawy, bo nie
      przyzwyczaiłam się do nich. Po odstawieniu butli bardzo słabo jadłam
      i do tej pory pamiętam, że było mi wstyd, że jem jak dzidzuś. Jeśli
      chodzi o wagę to na butli jakoś wyglądałam a potem bardzo ciężko mi
      było zaakceptować inne posiłki, bo zbyt długo byłam przyzwyczajona
      do jednego. Im wcześniej tym lepiej. Potem byłam coraz chudsza i już
      mi tak zostało.
      Co do próchnicy butelkowej to niestety wiem coś o tym.
      Synka przestawiłam na kubek niekapek bardzo szybko. Potem jadł
      kaszkę z talerza. Ma słaby apetyt, ale je różnorodnie. A przecież
      nie tylko wapń jest dziecku potrzebny.
      Mam nadzieję, że myje twoja córka po wieczornej kaszce zęby, bo moja
      mama nie przywiązywała do tego wagi i potem się nacierpiałam.
Pełna wersja