marghot
01.04.09, 08:55
qrcze, Maluda mnie wkurza
owoce wciąga wręcz na wyścigi, natomiast zupy, warzywa, mięso jej
nie pociąga. W porze 'obiadu' sięga rączką do łyżeczki, bawi się jej
zawartościa i większośc ląduje na moich spodniach a tylko znikoma
część w buzi dzieciaczka.
Owoce zapodawane są ok. 10.30, a obiadek ok. 16, myslalam o zamianie
ale przeciez nei zaserwuję dziecku obiadu w porze drugiego
sniadania
Czy Wasze ssaki też skore sa bardziej do doświadczeń niż do
jedzenia? Co mogę zrobić, aby jednak dzieć zjadał warzywa i/lub
mięso. A może to normalne, że siemdiomiesięczniak tak się zachowuje?