co moze juz jesc roczne dziecko.

02.05.09, 10:05
Synek moj za 2 tygodnie skonczy roczek.Je robione zupki, obiadki
miesne z ziemniakami,kasza jaglana czy ryzem.serek bieluch z
owocami, jogurt naturalny z owocami.Mam pytanie czy moge mu zupki
juz solic lub jakos doprawiac? czy np jajecznice na maselku moglby
zjesc juz? lubi chlebek z maselkiem czy bulke, do tego moze moglabym
jakas wedline tylko jaka, skoro wszytsko jest dzis tak schemizowane.
zastanawiam sie co moglabym mu jeszcze wprowadzic zeby urozmaicic?
czy np podawac u kasze manne z owocami przed spaniem, czy lepiej
kaszke ryzowa z owocami? podkreslam ze caly czas jets na piersi
jeszcze.dzieki za rady.
    • kulek_3 Re: co moze juz jesc roczne dziecko. 02.05.09, 10:42
      moim zdaniem dziecko w tym wieku może próbować wszystkiego,
      oczywiście poza czymś ostrym i ciężko strawnym, należy też starać
      się w miarę możliwości eliminować konserwanty.
      Poprostu nie dać się zwariować, bo jak na tym forum czytam niektóre
      posty to śmiech mnie ogarnia- zakaz mleka krowiego, danonków, serów
      pleśniowych, ostatnio za Kubusia Play to mało nie zlinczowali
      jakiejś mamy-dramat!!!
      Nie bójmy się szynki ze sklepu, czy warzyw z bazaru. Żyjemy w takich
      czasach a nie innych, chyba że niektóre mamy żyja żeby gotować tylko
      zdrwieńkie posiłki...wink

      Mam trójkę Dzieci są zdrowe i szczęśliwe. Roczne Bliźniaki próbują
      wszystkiego. Choć mojemu 7- letniemu synowi nigdy nie kupuję
      chipsów, coli i innych kolorowych gazowanych sztucznych napojów.
      Ograniczam też słodycze.

      Podawaj synkowi jajeczniczkę na masełku do jest pyszna i pomału
      wprowadzaj nowe smaki np. chude wędlinki.

      Nie dajmy się zwariować drogie mamysmile
      • babcia47 Re: co moze juz jesc roczne dziecko. 02.05.09, 11:07
        owszem wszystko z rozsądkiem i w miarę..ale nie przeginac tez w
        druga stronę..danonki przeznaczone dla dzieci powyżej 3-ego roku
        zycia dla roczniaka(nadmiar wit D3, cukru)? napoje produkowane z
        koncentratów, które z sokami maja niewiele wspólnego z masą cukru?
        sklepowe wędliny podawane bez odrobiny zastanowienia? Mam znacznie
        wiecej niz rok, "delikatny" żoładek na skutek problemów zdrowotnych
        i przesolinych wędlin mój żoładek nie toleruje, choć soli używam od
        dziesiecioleci, o tym ile jest miesa w takiej "miesnej" wedlinie juz
        nawet nie wspomnę(czesto wody jest 1/3)..tyle, ze ja mam szansę nie
        jeść tego swiństwa..dziecko, które ma jeszcze kłopoty z komunikacją
        i jest zalezne od mamy duzo mniejszą..a zgage, niestrawnośc lub
        problemy żoładkowe może mieć takie same jak dorosły..upieczenia lub
        ugotowanie własnej wedliny to zaden problem czy wysiłek, zajmuje
        mniej czasu i zachodów niz sie wydaje mamom o podobnych pogladach
        jak Ty, zwykła przegotowana woda jest więcej warta i mniej szkodliwa
        od "napojów owocowych"..tańsza i sama sie "robi" w czajniku, w dobie
        mikserów i blenderów zrobienie deseru z owoców z twarozkiem lub
        naturalnym jogurtem zajmuje chwile..i również jest tanie
    • babcia47 Re: co moze juz jesc roczne dziecko. 02.05.09, 11:38
      www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/co-kiedy-w-diecie-dziecka/171-produkty-spozywcze-w-diecie-dziecka-ktore-ukonczylo-11-
      miesiac-zycia.html
      www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/co-kiedy-w-diecie-dziecka/146-produkty-spozywcze-w-diecie-dziecka-ktore-ukonczylo-12-
      miesiac-zycia.html
      W tym wieku dziecko może juz jeść bardzo duzo produktów..ale
      wszystko zależy od tego ile i jakie juz wprowadziłaś do jego diety.
      Dziecko w miare wprowadzania nowości coraz lepiej trawi, przewód
      pokarmowy zostaje zasiedlony przez coraz wieksza ilośc bakterii
      (poczatkowo jest prawie jałowy), która wspomaga trawienie. Jeżeli
      dieta Twojego dziecka dotychczas była stosunkowo uboga wprowadzaj
      produkty bez podawania na raz wielu nowosci, ale konsekwentnie.
      Jajecznice może jeść już Twoje dziecko, warto początkowo robic ja na
      parze tzn, na talerzyku wysmarowanym masłem lub oliwą postawionym na
      garnuszku z wrzacą wodą, możesz ja doprawić szczypiorkiem,
      koperkiem, natka(posypac przed jedzeniem gotowa jajecznicę), lub
      szczypta roztartych w palcach innych ziół suszonych dodanych do
      roztrzepanego jajka(z odrobina mleka mod., kefiru lub jogurtu) by
      zdążyły zmieknąć i oddać smak i zapach. Gdy jajeczniczka sie
      przyjmie możesz zacząć robic ja na teflonowej patelni uważając by
      nie przypalić tłuszczu i nie przesuszyć (dodatek łyzki kefiru,
      jogurtu lub soczystych warzyw(np. pomidorka) temu zapobiegnie).
      Możesz podawać kanapki(nie musi byc to koniecznie bułka) jako
      posiłek..najlepiej posmarowane pastą (masło z jajkiem i
      szczypiorkiem, z startym żółtym serem, twarożek z szczypiorkiem,
      rzodkiewką lub ze szczypiorkiem i rybką, pastę z warzyw i miesa na
      gęsto) lub z wedlinka lub żółtym serem pokrojonymi drobno i
      dociśnietymi nozem do warstwy masła..mozesz kromke chleba obkroic ze
      skórki(zeby łatwiej było maluchowi jeść), przekroic na pół, jedna
      połówke posmarowac dodatkiem, nakryc druga, docisnąć i pokroić w
      kawałeczki na jeden kęs..dziecko może sobie brac samo takie
      kanapeczki z miski (skórka po obsuszeniu jest dobrą "przekąską",
      zawiera wit. B). BY zrobić włąsną wedlinke wystarczy kawałek piersi
      indyczej,kurzej od kurki z sprawdzonego źródła,
      cielecinki,poledwiczke wieprzową natrzec ziołami i czosnkiem wg
      gustu zawinąć w folie i upiec w piekarniku lub zawinietą szczelnie
      dwukrotnie obgotować przez 5 minut pozostawiajac za kazdym razem w
      wodzie do ostygnięcia(sa tu przepisy na forum). Soli nie warto
      uzywać, bo to nadmiernie obciąża nerki małego dziecka, nie jest
      niezbedne, bo świetnie toleruje naturalny smak potraw, niewielka
      ilość, stosowana czasem i z umiarem oczywiscie nie zabije, można
      dziecku pozwolić na jedzenie ze wspólnego garnka oczywiscie jeżeli
      nie naduzywa się soli..sól jest niezbedna gdy podaje sie świeze
      ogórki..delikatne posolenie ułatwia ich trawienie. Kasze możesz
      uzywac już prawie wszystkie i nie ma tu znaczenia jaką podasz jeżeli
      dziecko je juz gluten, możesz podawać lane kluski na mleku lub
      ugotowane na wodzie, w zupce lub jako dodatek do potraw na
      pikantnie, makarony z sosem, warzywami i mięskiem. W zasadzie
      dziecko roczne je juz prawie wszystko jeżeli miało wcześniej powoli
      wprowadzane rózne produkty i ma urozmaiconą dietę
      • tym08 Re: babciu47 02.05.09, 16:51
        ja chcialabym tylko zauwazyc temat tej soli, otoz juz od kilku lat
        (tzn odkad nie mieszkam w rodzinnym domu), zaprzestalam uzywania
        soli, a jesli to w niewielkich ilosciach. Gdy przyjezdzam do
        rodzicow i tam jem obiady - czesc z nich nie da sie zjesc, jak dla
        mnie sa przesolone, ale rodzice, ktorzy jedza w ten sposob na
        codzien, nie zauwazaja tego, ba nawet czesto dosalaja juz na
        talerzach, bo dla nich nie jest slonasad
        • babcia47 Re: babciu47 03.05.09, 09:30
          dokładnie jest jak piszesz..ja miałam podobne odczucia gdy bywałam
          na objadach u rodziców i tesciów..u mamy potrawy wydawały mi sie
          niedosolone(ale nie używała prawie żadnych ziół) u tesciowej tak
          przesolone, ze czasem trudno było je zjeść(teść jeszcze dosalał na
          talerzu! dostał takich wrzodów, ze trzeba mu było wyciąć 1/3
          żołądka))..To prawda, ze mamy smak spaczony przez wieloletnie
          przyzwyczajenia, nawyki nie zawsze korzystne dla naszego
          zdrowia..Próbowałam potraw, które gotowałam dla wnuka..i po
          doprawieniu jedynie ziołami smakowały mi one, mimo, ze nie zawierały
          soli. Obecnie gotując soli prawie nie używam, małż doprawia sobie na
          talerzu a często nie musi tego robić, bo na skutek zastosowania ziół
          potrawy są wystarczająco pikantne. Co do ogórka świerzego to jednak
          ta odrobinka soli faktycznie jest niezbedna bo inaczej jest
          ciężkostrawny, taka porade znalazłam na forum medycznym, wypowiadał
          się pediatra-dietetyk, ogórki kiszone i małosolne nie potrzebuja
          tego dodatku, bo sól i inne przyprawy ułatwiające trawienie są w
          zalewie
    • tym08 Re: co moze juz jesc roczne dziecko. 02.05.09, 16:42
      jesli synek chetnie je rozne potrawy i dotad nie przyprawialas ich
      sola - to na zdrowie mu tylko wyjdzie nie wprowadzajac tej soli.
      Cale jajko dziecko moze sprobowac juz w 11 miesiacu, wiec jajecznica
      moze byc jak najbardziej. Na kanapke wedlina (jesli kupowana to ta
      drozsza, z zaufanego sklepu, ja osobiscie kupuje kawal miecha i
      pieke je sama w domu - doprawiam tylko czosnkiem, ewentualnie
      ziolami), ser zolty, pomidorek, ogorek.
      Moja mloda ma 11 miesiecy (tez ciagle na piersi)i juz od jakis 2-3
      miesiecy jada chlebek z maslem, mieskiem, ktore pieke (choc czasem
      zdarzy sie sklepowa szynka), pomidorem, serem. Czasem sciagnie z
      mojej kanapki cebule i tez zjewink robie tez pizze (od A do Z) i nie
      omieszkam poczestowac dziecka. jadla jajecznice, jajko sadzone,
      nalesniki i wiele innych obiadow, ktore i my jemy(dodam, ze jesli
      uzywam soli do naszych obiadow, to i tak w minimalnych ilosciach)
      • gosia244 Re: co moze juz jesc roczne dziecko. 02.05.09, 18:43
        a jak np wyglada dzien jesli chodzi o jedzenie co ile godzin? czy
        np zamiast kaszki rano mozna podac jajecznice z jednego jajka?
        mozecie podac jak wyglaja dni zywienia waszych dzieci?? bede
        wdzieczna bardzo.
        • babcia47 Re: co moze juz jesc roczne dziecko. 03.05.09, 09:53
          ja opisywałam wielokrotnie jak wygląda żywieniowy plan dnia wnuka..o
          swicie 5-6 dostaje 150 ml mkleka z butli po czym zazwyczaj spi
          jeszcze ok 2 godzin.
          ok 8-9 sniadanie: jajecniczka, kanapki, twarozek na pikantnie z
          cienka kromka bułki lub chlebka, ryz lub makaron na ciepło z
          dodatkami: sos warzywny, mięsko, warzywa. Do tego ok 100 ml mleka z
          niekapka lub "cienkie" kakałko na mleku modyfikowanym.
          po trzech godzinach od śniadania II sniadanie w postaci owoców z
          biszkoptem, kisielku owocowego z owocami, budyniu własnej roboty,
          owoców zmiksowanych z twarozkiem lub naturalnym jogurtem. Po II
          sniadaniu 2 godziny drzemki. PO wstaniu obiad: zupka z mięskim lub
          bez, zaciągnięta żółtkiem jeżeli tego dnia nie dostaje jajka w innej
          postaci. Na drugie danie warzywa z mięskiem, rybką,
          jajkiem..ewentualnie z dodatkiem ziemniaczanego puree, kaszy, ryzu
          makaronu, te ostatnie jeżeli kaszy ryzu lub klusek nie było w zupce.
          po 3 godzinach podwieczorek skłądający sie głownie z owoców, soczku
          przecierowego z dodatkiem biszkopta. Po 2 godzinach kolacja, potrawy
          podobne jak na sniadanie, czasem dostaje również gotowe kaszki na
          mleku modyfikowanym (na sniadanie też). Po kapieli w zależności od
          tego kiedy zjadł kolację lub czy jej nie "zgubił" w ciągu dnia
          jeżeli dłuzej spał w południe, zjadł więcej na objad lub w porze
          podwieczorku mleko bez dodatków w ilosci 100-220ml. Noc przesypia
          bez jedzenia czasem budzi sie w nocy na picie, dostaje ciepła wodę
          50-100ml. W ciągu dnia czasem dostaje drobniutkie ciasteczka,
          obwarzanki, kawałki grubych paluchów bez soli, kawałek wafla
          ryzowego. Do picia głównie ciepła woda. Śniadanie, obiad i kolacja
          sa traktowane jako duze posiłki, II sniadanie i podwieczorek
          jako "małe"..po duzym posiłku jest 3 godziny przerwy do nastepnego,
          po małym 2..taki plan ustaliła pediatra jeszcze w okolicy 10-tego
          miesiąca zycia wnuka i u nas się sprawdza..z jedzeniem poza
          momentami w czasie ząbkowania lub kataru nie było nigdy problemu.
          Raz był problem z nakarmieniem gdy wrócił tata po dłuzszej
          nieobecnosci..trzeba było kilku godzin by emocje u małego opadły
          (Tata bardziej interesował niz zawartość talerza) i wrócił do
          swojego rytmu
          • gosia244 Re: co moze juz jesc roczne dziecko. 03.05.09, 10:20
            dziekuje bardzo. jezeli jeszcze ktos mi przedstawi plan zywieniowy
            swojego malucha chetnie poczytam.napewno skorzystam i zmodyfikuje
            malemu plan.
    • carmita80 Re: co moze juz jesc roczne dziecko. 04.05.09, 19:06
      Ratunku!!!!
    • mama_patrysia Re: co moze juz jesc roczne dziecko. 07.05.09, 20:54
      Patryk ma 11 miesiecy. Nasz plan zywieniowy wyglada tak:

      5-6 rano 210ml mleka modyfikowanego
      9 120 ml owsianki i kawalek ciemnego pieczywa
      12 zupa wazywna, co drugi dzien z 1/2 zoltka
      14:30 II danie z miesem
      20:30 ok 120 ml kaszki ryzowej + ok 120 ml mleka modyfikowanego

      Do picia dostaje wode lub chebatke z suszonych owocow bez cukru.
      Miedzy posilkami czasami dostaje owoce w calosci dawane do raczki
      zeby sam gryzl, bo w innej postaci ich nie toleruje.
Pełna wersja