melissa79
30.05.09, 22:46
Nie wiem czy to dobry dzial, ale problem mój i mojej 20 mies córki
wyglada następujaco:
Mała jest bardzo niechętna wszelkim nowościom kulinarnym i ma tak w
zasadzie od zawsze
Żle reaguje, po prostu nie ruszy i podnosi wrzask, na każdą moją
próbę podania jej do jedzenia czegoś nowego. W zasadzie je tylko
następujące rzeczy: kaszki, zupy zmiksowane lub większymi grudkami,
chleb, precle i herbatniki, suchy (tzn bez sosu) makaron, surowe
jabłko i suszoną morelę.
ostatnio przekonała się trochę do zielonych warzyw: brokuł, fasolka
i cukinia, ale w zaszdie to tylko takie dziubanie...
Nie ma szans by zjadła cos nowego, nie da sie jej wcisnac do buzi bo
wypluwa, sama też się nie skusi.
Nawet płyn o innym kolorze niż woda czy mleko nie przechodzi (nie
wypije soku czy herbatki bo ma inny kolor niż biały/przeźroczysty)
Nie chce spróbować nawet czekolady czy lodów!! Jakoś się przekonała
do zelków ale tylko w kształcie misiów, już innego kształtu nie
weźmie. Morele suszone te pomarańczowe (sztuczne...) tak, a
ekologicznych bardziej brązowych nie ruszy... to jest absurdalen ale
tak jest i bardzo mnie męczy bo nie jestem w stanie jej zaproponować
nic nowego do jedzenia. Myślałam, ze w sezonie kolorowych owoców coś
ruszy, ale nie ma sznas na wciśnięcie jej truskawek czy wiśni... Od
razu nie,nienie i wrzask

(( Moze by jej zasmakowało, ale barierą
są nieznany kolor + kształt + konstystencja, nie daje sobie szans na
poznanie smaku
Czy którekolwiek dziecko jeszcze tak ma?