bestspy.girl
10.06.09, 21:08
dziś mój mąż zarzucił mi, że upasłam nasze dziecko. syn ma dziewięć
miesięcy i waży 11,5 kg. Jest dość potężny. urodził się duży 3900 i
60 cm. Staram się nie przekarmiać dziecka, no ale rzeczywiście jest
małym grubaskiej. Jeszcze nie raczkuje, pełza po całym mieszkaniu,
ale nie staje, siada z pozycji czworaczej. Mąż dziś mi powiedział,
że mały jest za ciężki i dlatego trochę ruchowo gorzej i delikatnie
zasugerował, ze ja upasłam małolata. Ocencie proszę czy ja za dużo
daję jedzenia, bo może rzeczywiście za często karmię i zbyt duże
ilości daję. Mniej więcej wygląda to tak:
kolega budzi się o 3-4 rano, drze się okrutnie bo jestem na etapie
odzwyczajania go od nocnego i staram się nie dawać mleka, aktualnie
dostaje bardzo oszukaną butelkę z 120 ml. wody i dwiema miarkami
mleka.
potem dostaje ok. 8 rano 210 ml. mleka (karmię enfamilem),
- ok. 11 słoiczek z owocami 120 ml.
- o 14 dostaje słoiczek z obiadkiem, warzywa z mięskiem ok. 220 ml.
- ok. 17.30 jakiś słoiczek typu twarożek z owocami lub jogurcik z
owocami ok. 120 ml.
- o 20.30 dostaje na noc 240 ml. mleka z kaszką zbożową, nie jest
to gęsta kasza, tylko zagęszczone mleko.
Oceńcie prosze i dajcie ew. jakieś sugestie jak to zmienić na
korzyść.
dzięki.