hanjan76
05.07.09, 20:15
mój synek za 2 tygodnie skończy 9 miesięcy, od 6 miesiąca wprowadzam mu nowe
produkty, bezskutecznie. Wyrzucam co 3 dni słoik lub gotowane rzeczy, jedyne
co do tej pory zjadł ze smakiem ( czyli ok 30 ml) była gruszka -jabłko ze
słoiczka. Jestem zmęczona tą sytuacją, próbami, dodam że chodzę do pracy dwa
razy w tygodniu i tam muszę odciągać pokarm, małemu nowości próbuje wprowadzać
babcia, tata i ja. Wszystko na nic, mały czeka aż wrócę z pracy, nie je nic
przez 8 godzin, nie chce tez pić wody choć upały są ogromne. Ja już nie mam
siły, a nie chcę już karmić. Od początku zakładałam że karmić będę 6 m-cy, a
to wydaje się nie mieć końca. Czy mogłybyście coś mi doradzić? Próbowałam
przez zabawę, z różnymi łyżeczkami, z różnych pojemniczków, na siedzącą i na
brzuszku jak się przesuwa. Lekarz kazał wprowadzać żółtko i gluten a mi już
ręce opadają. Mały nie chce też sztucznego mleka więc odpadają kaszki, bo jak
zmieszam moje z czymś to już też nie chce.
Mam wrażenie że to się nigdy ni skończy.
Czy ktoś też tak miał?
Dodam że mały ma ładne przybory wagowe, bo waży 9500, czy mam go przegłodzić i
po prostu nie dać piersi aż nie zje czegoś innego? Czy to jest ostateczność?