jedzenie dla 13 mies

27.07.09, 21:37
mam wrazenie e jadlospis mamy ubogi:
8-260 mleka
11.30 drugie sniadanie kanapkii plus kilka razy w tyg jajecznica
14.30-zupka
16.30-owoce
ok 19.30-260 mleka
nie jest maly bo wazy prawie 12 kg(ur 4200)ale taki nudny ten
jadliospis,zupki ciagle te same robie bo nie mam weny
(ziemniak,marchewka,pietruszka?brokul,miesko.Dajcie jakies pomysly.,
a moze jest ok?prosze o rady
    • karro80 Re: jedzenie dla 13 mies 28.07.09, 21:34
      Ramówka jest okismile
      Ale:
      -możesz płatki do mleka dawać
      -do kanapek warzywka, jesli nie dajesz, do jajecznicy też można i
      pomidorka i serek, ziółka, szynkę.
      -zupka jak dla półroczniaka - a ugotuj ogórkowej, pomidorówki -
      normalnej jakiejkolwiek zupy jak dla doroslego tylko dopraw
      delikatnie ziołami(bez kostek rosołowych itp)
      i jakieś drugie - jak nie chcesz 2 dań to np co drugi dzień - drugie
      też już poobne do dorosłego jedzenia - tylko mięko raczej pieczone
      czy duszone, przyzwyczajaj do surówek(moja je z jogurtem z ogrobiną
      czosnku np)

      Pamiętaj to już duży człowiek i może jeść prawie to samo co my tyle,
      że w delikatnej bardziej dietetycznej wersji.
      Leczo moja lubi - tyle, że papryka, pomidory muszą być oskurowane i
      wszystko duszone nie smażone.

      Poza tym mniej roboty będziesz miała jak synek będzie jadł to samo -
      a i Wy skorzystacie na zdrowaszej dieciesmile
      Naleśniczki - cały wątek poniżej jest.
    • erin7 Re: jedzenie dla 13 mies 29.07.09, 11:22
      Ja sie podszkolilam u karro80 wiec u nas sniadania dla Malej jak w
      Sheratoniewink Skorzystaj z wyszukiwarki. Teraz pracuje nad drugimi
      daniami ( z zup lubi zurek, rosol, pomidorowa, krupnik i
      wielowarzywna, wszystko oczywiscie bez kostek rosolowych i
      polepszaczy) i hitem jak na razie sa pulpeciki w roznych sosach
      (najczesciej pomidorowy z papryka i ziolami, koperkowy i "wlasny" z
      jarzynami zabielany), spagettismile, duszone miesa z roznymi kaszami i
      ryba na parze z warzywami (ale tu musze troche na podstep wziac bo
      nie bardzo chce). Do tego wprowadzilam tez, troche z dusza na
      ramieniu bo smazone, nalesniki i racuchy z serkiem homo.
    • karro80 Re: jedzenie dla 13 mies 29.07.09, 12:43
      Tylko uważajcie, bo jedna dziewczyna od której nauczyłam się
      najwięcej z malutkiego wcześniaczka dochowała się kawał kobity na
      tych "zdrowościach" i kobita jej z centyli wypadła górąsmile

      Dareczka poczytaj posty Babci47 - tam masz dużo pomysłów na
      zarełko.


      • erin7 Re: jedzenie dla 13 mies 29.07.09, 14:44
        To by sie babcia cieszyla jakby Mala wypadla gora z centylismile
        • karro80 Re: jedzenie dla 13 mies 29.07.09, 18:39
          No to masz dla babci argument nie do przebiciabig_grin

          Ale fakt - ja mam problemy z przybieraniem na wadze - stres i
          już "kościotrupieje" - jak jeździlismy do szpitala, a już nie miałam
          mleka żywiliśmy się gdzie popadnie - najczęściej w Macu, bo był po
          drodze...no i wcale nie tyłam - a wręcz przeciwnie(wtedy akurat było
          już dobrze i nie stresowałam się).
          A teraz żywiąc się "swojskimi" specjalami trochę przybieramsmile
          Powoli, ale sukcesywnie, bez skokówsmile
        • babcia47 Re: jedzenie dla 13 mies 29.07.09, 19:09
          eno nie ma się z czego cieszyć..wypadanie górą z centyli jest tak
          samo niebezpieczne dla zdrowia malucha jak dołem...
          • karro80 Re: jedzenie dla 13 mies 29.07.09, 19:47
            Babciu47 to jest trochę wyrwane z kontekstuwink, aby w/wym babcię do
            niecnego procederu zdrowego odżywiania dziecięcia nakłonić w sposób
            przemawiający...a babcia najchętniej widziałaby dziecię okazałe.

            A wspomniany wcześniak wyleciał za centyle fakt(wzrostowo i wagowo),
            ale też wykonał ogromny skok rozwojowy właśnie w czasie zmiany diety
            na zdrowsząsmile, teraz ma skorygowaną "miskę" i przystopował - akurat
            był pod opieką dietetyka.
            Dlatego też umieszczam ostrzeżenie, żeby nie było...

            A moja i tak się nie łapie w centyle, nawet te dla wcześniakówwink -
            dla takich jak ona(najmniejszych) są tylko tabele orientacyjne -
            zresztą mało dostępne...a skubaniec je takie ilości...

            • erin7 Re: jedzenie dla 13 mies 29.07.09, 22:17
              karro- jak dalam do przeczytania babci to powiedzial ze troche zlote
              mysli (?? smile ), troche mnie zastrzelila komentarzem, ale jak
              powiedzialam ze od kolezanki corka (bo ze z forum to nie przejdzie)
              pienkie przybierala na tej diecie to juz sie zastanowila i racje
              przyznala. No i moze da sie w koncu przekonac ze nie chodzi o to by
              tylko napelnic brzuszek ale by zrobic to dodatkowo zdrowo.
              P.S. a dzisiaj byl krem z zielonego groszku i strzal w 10, ze ja nie
              wpadlam na to wczesniej!! toc to slodkawe i taaakie pysznewink
              • karro80 Re: jedzenie dla 13 mies 30.07.09, 12:22
                Hm...moja miała zastosowaną niezbyt prawidłową suplemetację na jedną
                z dolegliwości wczesniaczych(nie było wówczas zalecanego specyfiku
                nigdzie) - więc starałam się dietetycznie nadrabiać...na kontroli
                byli zdziwieni, że tak ladnie wszystko do normy wraca(nie
                spodziewali się aż takich wyników) - jak wspomniałam, że nie brała
                tego specyfiku to w ogóle szczęki w dół im opadły...smile

                No i nie choruje wcale, a prorokowano nam częste pobyty w szpitalu -
                jedno płucko było mocno zniszczone...a 60% komórek odpornościowych
                jest we flaczkach...też dobry argument...a cukier np osłabia układ
                odpornościowy - miód już niewink

                • dare-czka Re: jedzenie dla 13 mies 30.07.09, 13:31
                  dziewczyny dzieki za rade.dopiero dzis przeczytalalm odpowiedzi a
                  juz na kuchni gotuje sie to samo co wczoraj,przedwczoraj-
                  indyk,marchew,zimnior,kalafiot,pioetruszka.Cholera!!!przeciez to
                  taka nuuuda.Macie racje- jutro jeszcze zje ta nudziarska zupe a w
                  sobote zrobie pomidorowa z ryzem.
                  • dare-czka Re: jedzenie dla 13 mies 30.07.09, 13:37
                    a jeszcze cos-jesli chodzi o drugie danie to moze byc gotowany filet
                    z indyka/kurczaka bo u nas gl to sie jada?smilea surowka to np jaka?
                    wiem ze moze banalne pytania ale ja to taka kiepska troche w kuchni
                    (maz to akceptuje)ale widze ze teraz jak dzieciowi musze gotowac to
                    chyba trza sie podszkolic
                    • babcia47 Re: jedzenie dla 13 mies 30.07.09, 15:09
                      moze być, można też 2 razy w tygodniu podac gotowany lub parowany
                      folet ryby..dla dziecka jednak dobrze jest je doprawić nieco sokiem
                      z cytryny lub zrobic np. sos (na zimno) z naturalnego jogurtu, ziół,
                      odrobinki soku z cytryny, mozna dodac odrobine czosnku..dzieciom
                      łatwiej się je (memła) suche mięsa gdy są doprawione na kwaskowato i
                      z sosem..można tez podać mięso np. z kwaskowym czatnejem (czy jak to
                      sie pisze) z kwaskowych jabłek, żurawin, porzeczek. Co do surówek to
                      początkowo musza byc drobno starte lub posiekane i lekko
                      doprawione..nap młoda marchewka starta na drobnych oczkach z
                      jabłkiem doprawiona ewentualnie olejem (odrobiną)..normalnie
                      doprawia się cukrem i sokiem z cytryny ale jeżeli uzyje sie jabłka
                      papierówki to będzie samo w sobie słodko-kwasne..zreszta w diecie
                      małego dziecka cukru nalezy unikać jak się tylko da. Mozna podać
                      ogórka kiszonego obranego i pokrojonego w cienkie półtalarki, do
                      tego natka, szczypiorek, trochę oleju, inna to drobniutko
                      poszatkowana kapusta biała lub pekińska z utartą marchewką, winnym
                      jabłkiem, piertuszką i koperkiem, do tego sos wonegret: 3 części
                      oleju, 1 część soku z cytryny, szczypta soli, szczypta cukru,
                      szczypta białego pieprzu..to proporcje na cała rodzine..dla malucha
                      mozna zrobic z kawałka kapusty, 1 małej marchewki, 1/2
                      jabłka..kapuste po poszatkowaniu dobrze jest posypać sola i cukrem
                      wtedy nieco zmieknie..a w tym czasie zetrzeć marchew, jabłko i
                      przygotować sos..oprócz surówek dla malucha nieocenione są warzywa
                      gotowane na parze lub w małej ilości wody w niedużych kawałkach..np.
                      rózyczka brokuła, kalafiora, kawałek kalarepki, plasterek cukinii,
                      kilka strączków fasolki szparagowej, brukselka, kostki dyni,
                      marchewki, małe w całości, duze w plastrach itd..potem polać je
                      nieco roztopionym masełkiem (lub olejem) z sokiem z cytryny, mozna
                      doprawić ziołami, czosnkiem..takie warzywa moga byc dodatkiem do
                      drugiego dania lub samodzielnym, mniejszym posiłkiem popijane np.
                      naturalnym jogurtem lub kefirkiem (białko)..albo z młodym
                      ziemniaczkiem i jajeczniczką..warzywa mozna tez ugotowac w małej
                      ilości wody..przy gotowaniu i przy parowaniu tez trzeba tylko
                      wkładac w odpowiedniej kolejności, bo jedne gotują się szybciej
                      (kalafior, brokuł, dynia, cukinia) inne dłuzej (marchewka, fasolka
                      szparagowa, brukselka)..a wszystkie warzywka powinny byc w miarę
                      miękkie, tak by dziecko jadło je z przyjemnością. Są kolorowe, mają
                      różne kolory smaki, mozna samemu wziąść w łapke lub nadziac na
                      widelec..co do warzywek do drugiego dania to mozna tez ugotować
                      małego buraczka w łupince (nie odcinając korzonka i resztek liści)
                      potem ręką w rękawiczkach jednorazowych obrać, skórka schodzi pod
                      naciskiem palców) zetrzec na małych oczkach tarki, mozna dodać
                      kawałek kwaskowatego jabłka, doprawić natką, koperkiem, olejem, ew.
                      odrobiną soku z cytryny..w innej wersji mozna dodac odrobinę chrzanu
                      i naturalnego jogurtu..bedzie jak ćwikła (mój wnuk zajadał sie od 11-
                      tego miesiąca)..dobra też do suchych mięs
                      • babcia47 Re: jedzenie dla 13 mies 30.07.09, 15:17
                        a i jeszcze..pomidora "z krzaczka" nakroić ostrym nożem na górze na
                        krzyż, zalać wrzątkiem, po kilkunastu sekundach do minuty (w
                        zalezności od wielkości, widac jak skórka odchodzi) wyjąć łyżką
                        cedzakową, obrać ze skórki, pokroić na nieduże kawałki lub
                        ćwierćplasterki, posypac szczypiorkiem i ew. drobno poszatkowaną
                        bazylią lub natką, pokropić olejem lub oliwą..i już..tez dobre
                        do "suchych" mięs
                • erin7 Re: jedzenie dla 13 mies 30.07.09, 16:20
                  Wyciagnelam ostatnio miod i kupilam syrop malinowy ktory
                  polecalas.Bo u mnie walka z cukrem (i babcia) to walka z wiatrakami.
                  Nic tylko dosladzac (babcia lubi wrecz ulepki) i juz na logike musze
                  tlumaczyc ze jak sama czegos nie jadla to jej tego smakowo nie
                  brakuje, czyz nie. Z przekonaniami zywieniowymi babci to tez walka z
                  wiatrakami, grunt zeby dziecko glodne nie bylo a niewazne czym sie
                  zapcha (a slodkie buly przeciez najlepsze bo takie dobre).Ale babcia
                  jest w sumie super tylko zywieniowo musze nad nia popracowacsmile
                  A z tym pluckiem u Was juz dobrze?? Moj brat tez wczesniak (poczatek
                  7 mca) sie urodzil ale tez go mama roznymi sposobami za uszy
                  odpornosciowo wyciagala.Teraz chlop jak dab, zdrowszy ode mniesmile
            • babcia47 Re: jedzenie dla 13 mies 30.07.09, 15:25
              > Babciu47 to jest trochę wyrwane z kontekstuwink,
              tak też zrozumiałam..ino zapomniałam dodac uśmieszek na
              końcu smile..moja mama też tak ma sad..jak dziecko nie wylewa sie z
              ubrań, nie wygląda jak reklama Michelena, to chyba nie jest
              zdrowe..na nic tłumaczenia, że ma wyglądać i rozwijać się
              proporcjonalnie, nie chorowac byc radosne i energiczne..wnuk miał
              przez jakis czas odstawione białko krowie, to musiałam ja
              interweniować, bo twierdziła, że przecież kawałek serniczka na
              zimno, utartego z masłem i surowymi żółtkami mu nie
              zaszkodzi, "pouczała" synową i posądzała o "wydziwianie"..wrr
    • dare-czka kasza gryczana palona 30.07.09, 14:15
      moge mu dac do zupki/osobno?wiem ze zaleca sie biala kasze nie
      palona,ale to juz duzy chlop (13 mies)chyba moge mu dac prazownej
      kaszy?
      • babcia47 Re: kasza gryczana palona 30.07.09, 14:42
        w sumie, jeżeli dość jasna, to czemu nie jeżeli w nieduzych
        ilościach i od czasu do czasu..chociaż czemu do zupki? Może ja się
        nie znam, ale kasza gryczana to raczej do drugiego dania z sosem,
        jako nadzienie np. do "gołabków", pierogów, do zrobienia z nich
        krokiecików..do zupki lepsza (moim zdaniem) będzie ryż, kasza
        jaglana, drobna jęczmienna, dobrze rozgotowany pęczak..do niektórych
        manna, zacierki, drobny makaron lub lane kluseczki..
        • dare-czka Re: kasza gryczana palona 30.07.09, 16:09
          nie mialam czym zagescic zupy a ryzu nie mialam pod rekasmile
          • babcia47 Re: kasza gryczana palona 30.07.09, 17:02
            jak zjadł i nie protestował to dobrze..w sumie kaszka smaczna i
            wartościowa smile a przy okazji moze stworzysz nowe, smaczne danie..smile)
            • babcia47 Re: kasza gryczana palona 30.07.09, 17:34
              ps. na "cito" warto mieć pod ręką płatki ryżowe lub manne
              błyskawiczną albo w dniu, kiedu nie dostaje jajecznicy "zaciągnąć"
              zupke żółtkiem..podałam wiele razy na forum jak to się
              robi..szczególnie smaczne w przypadku zup warzywnych lub
              pieczarkowej..fajnie się też zagęszcza lanymi kluseczkami (przepis
              tez na forum), szybko się je robi, do jednej porcji zupy mozna użyć
              pół jajka lub samo zółtko
      • karro80 Re: kasza gryczana palona 30.07.09, 18:51
        Moja często je paloną, bo my jemy, a skubaniec zje swoje i czatuje
        na nasz obiad...niejadek źle, ale normalnie dziecko mnie bezczelnie
        obżera!!!
    • mamavinca Re: jedzenie dla 13 mies 30.07.09, 16:09
      Dareczka, poszperaj tutaj:
      www.wielkiezarcie.com/grp_przep.php?grp_prz=78
      Na pewno warto poeksperymentowac smile
      • erin7 Re: jedzenie dla 13 mies 30.07.09, 16:33
        A z ktorymi Ty eksperymentowalas ??
        • babcia47 Re: jedzenie dla 13 mies 30.07.09, 17:16
          zdaje się że wielkieżarcie jak i oseska ja rozpropagowałam na tym
          forumie..jest jeszcze sporo innych w tym "gazetowy"..
          www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/co-kiedy-w-diecie-dziecka/146-produkty-spozywcze-w-diecie-dziecka-ktore-ukonczylo-12-
          miesiac-zycia.html
          tu masz jakie produkty można wprowadzac po skonczeniu roku..cała
          masa, prawda? powoli mozna juz krótko smażyć potrawy, dusić na
          patelni, ostroznie wprowadzać, te które nie są wymienione..
          Wazne jest by nie solić, słodzic cukrem (lub stosować z duzym
          umiarem), nie naduzywac ostrych przypraw, niektórych potraw unikać
          conajmniej do trzeciego roku7 życia jak np. "dzikie" grzyby..w miare
          mozliwości ciężkostrawne produkty zastepować lzejszymi np. smietanę
          jogurtem, ocet spirytusowy sokiem z cytryny lub naturalnym
          jabłkowym, nie przesmazać, uważać na przepalone tłuszcze, nie
          używać "zasmażek", cukier zastepować miodem lub słodkimi owocami..i
          w razie potrzeby zastepować niepożądane składniki tymi, które
          dziecko może jeść, nie dodawac tych, których jeszcze nie powinno,
          gotując potrawy "z wspólnego garnka" np. zupy, nie doprawiać przed
          odlaniem dla "młodego" jego porcji do osobnego garnuszka lub
          doprawiać solą, pieprzem, ostrymi przyprawami dopiero na talerzu..i
          w ten sposób wszystkie potrawy mogą byc dostepne dla Ciebie i
          Twojego dziecka
          • babcia47 Re: jedzenie dla 13 mies 30.07.09, 17:21
            ps. Twoje dziecko ma dość ubogi jadłospis więc produkty, które
            najczęściej wywołują alergie lepiej wprowadzaj powoli, zachowując
            okres wprowadzania..chyba, że wcześniej jadł je w daniach
            słoiczkowych, wtedy możesz podawać bez obaw, komponujac własne
            posiłki
            • babcia47 Re: jedzenie dla 13 mies 30.07.09, 20:12
              ups..czasem się gubię komu odpowiadam Erin czy Dareczce, sorki
          • erin7 Re: jedzenie dla 13 mies 30.07.09, 18:59
            Ja zagladam na wielkie zarcie ale nie wiem czemu ale jak mi ktos nie
            pokaze pacem to nie wiem co z tamtad wybrac.Poza tym ze niektore
            rzeczy nijak nie pasuja dla rocznego dziecka choc sa w takim
            dziale.Osesek jest fajny ale samych przepisow ma malo. Taki Maluch
            moze jesc juz niemal wszystko tylko co gotowac z tego wszystkiego
            jak Maluch fusyt i maz tez fusyt a kazdemu z osobna nie sposob
            gotowac. A co np robic na drugie dane zeby oboje zjedli??
            • babcia47 Re: jedzenie dla 13 mies 30.07.09, 19:21
              zabiłaś mi cwieka tym fusytem..ale doszłam smile..takich najlepiej
              karmic gdy głodni, bo wiadomo, ze zarełko dobrze przyprawione głodem
              najsmaczniejsze smile) no i nie przesadzać..takie np. młode ziemniorki
              z masełkiem i koperkiem, jajko sadzone (dla dużego moga byc dwa,
              najlepiej z chrupiącym brzegiem i lejącym żółtkiem, dla młodego może
              byc jajeczniczka), marchewka z groszkiem opruszona, pomidor ze
              szypiorkiem i do tego kefir lub kwaśne mleko..i nic więcej nie
              trzeba..dla odmiany mozna wrzycić jakiegoś ochłapa zwierzecego lub
              rybiego..zupy jak pisałam mozna juz gotowac we wspólnym
              garnku..trzeba tylko mniej doprawiać ("starzy moga sobie dosolic i
              dopieprzyc na talerzu) lub doprawiac po odlaniu młodemu do
              garnuszka..gdy Wy jecie smazone miesa z panierką..młodemu podać
              ugotowane (np. w zupie), upieczone w folii w piekarniku lub w tejże
              folii na grilu..zrobienie prostego sosu do gotowanego miesa z
              jogurtu to chwila..a możliwe, ze i dorośli się skuszą..zdrowo i
              samacznie..potrawy, które sa gotowane, duszone a nie zawieraja
              ostrych przypraw może jeść cała rodzina, gulasz z drobiu lub
              cielęciny, makarony, zapiekanki, kluski i kasze..młodemu najwyżej
              inaczej doprawisz sos..odlany wczesnie do małego garnuszka..
              • babcia47 Re: jedzenie dla 13 mies 30.07.09, 20:07
                nie wiem jakie "gusta ma duzy fusyt ale np.:
                www.wielkiezarcie.com/przepis33358.html
                ja dodaje jeszcze troche groszku..zajadał się tym daniem "gość"
                baaardzo wybredny, moze mu sie czasy dzieciństwa
                przypomniały..zamiennie potrawke podaję z kuskusem..szybko się robi
                i "na temat" lub puree zoemniaczanym
                www.wielkiezarcie.com/przepis33537.html
                www.wielkiezarcie.com/przepis40965.html
                www.wielkiezarcie.com/przepis37566.html w komentarzach jest
                jak zrobić to danie "opruszone"..znaczy rozsypac na powierzchni
                troche mąki i delikatnie zamieszać..mąka sie musi potem zagotowaćc
                by straciła 'surowiznę", trzeba na tym etapie delikatnie mieszać by
                nie przywarła do dna ..nie uzywa sie żadnej zasmażki (ciężka i
                niezdrowa)
                www.wielkiezarcie.com/przepis9708.html mozna uzyć mielonego
                drobiowego i niekoniecznie trzeba je obsmażać, mozna tez wykorzystać
                np resztke pieczonego lub gotowanego kuraka (pokroić drobno lub
                zmielić), zamiast bulionu z kostki użyc wcześniej ugotowanego w
                duzej ilości naturalnego i zamrozonego w porcjach (bardzo ułatwia
                zyccie..zrobienie zupy lub sosu to chwila)
                www.wielkiezarcie.com/przepis13367.html kopytka mozna podać
                same polane masłem z bułką tartą, ze śmietana i cukrem jak ktoś
                sugeruje lub jako dodatek do mięsa z sosem
                ..generalnie warto wybierać przepisy pod którymi jest sporo
                komentarzy..gdy się zalogujesz pod swoim nikiem na portalu to
                uaktywni Ci się ta opcja tzn. bedzie się podświetlać przy najechaniu
                myszą na nazwe ile ma komentarzy a ile osób umiesciło w ulubionych
                (choć i korzystając z mojego loginu to widaćsmile)jednak wtedy mozesz
                tworzyc sobie ksiązke kucharska z ulubionych przepisów.. jezeli nie
                czujesz się pewnie w kuchni to wybieraj potrawy opatrzone
                zdjeciami..czesto jest przy okazji instrukcja "obrazkowa"
                • erin7 Re: jedzenie dla 13 mies 30.07.09, 21:53
                  Duzy fusyt jest bardzo duzy choc corci tez nie brakuje, widac
                  niodrodnasmile Dziekuje bardzo za podpowiedzi, na pewno wykorzystam w
                  najblizszych dniach bo zup na okraglo i pulpetow (a za tymi Mala
                  przepada) jesc sie nie da. Z kuskusem raczej nie przjdzie, zreszta
                  maz kasze je odkad mieszkamy razem.W kuchni nawet czuje sie dobrze
                  wiec tym chetniej wyprobuje nowosci.
                  • babcia47 Re: jedzenie dla 13 mies 31.07.09, 12:27
                    dobry kuskus nie jest zły, tylko trzeba go zalac dośc pikantnym
                    bulionem, mozna dodac groszek, kukurydzę, paprykępokrojona w
                    kostkę, posiekane zioła i szczypiorek (oczywiście niekoniecznie
                    wszystko na raz)dobrym dodatkiem jest tez sok z cytryny..i co
                    najwazniejsze gdy kasza nasiaknie płynem trzeba przedrapac i
                    przegrzebać (przedrapać) ją szerokim widelcem..wtedy stanie się
                    pulchna i samaczna
                • erin7 Re: do babci47 31.07.09, 10:52
                  Babciu a czy kopytka mozna upiec (mam ochote na te ze szpinakiem)??
                  Dziwne pytanie ale moja corcia nie lubi klusek, zdaje sie ze taka
                  sliska konsystencja jej nie odpowiada bo probowala kilka podjesc
                  zrobic do śląskich i nie.
                  I jeszcze jedno- Mala skonczyla roczek, mozna by jej usmazyc placki
                  ziemniaczane czy jeszcze za wczesnie?
                  • babcia47 Re: do babci47 31.07.09, 12:41
                    Kopytka mozna odsmażyć, są wtedy wręcz jeszcze smaczniejsze, choć w
                    przypadku roczniaka trzeba uważac by nie zrumienić za bardzo..jezeli
                    młoda nie lubi, gdy kluski jej sie "kleją" to odłóż dla niej część
                    po ugotowaniu, lekko przepłucz zimną, przegotowaną wodą by pozbyc
                    sie glutenu rozpuszczonego w wodzie, w której sie gotowały,
                    ewentualnie wymieszaj z mała ilościa oleju (by nie wyschły za bardzo
                    a powierzchnia nie stwardniała) i rozłóż np na desce by obeschły a
                    nie skleiły się..potem wystarczy je podgrzac w mikrofali by były
                    ciepłe, dla córki możesz zrobić małe kopytka, takie na jeden kęs.
                    Placki są smaczne, ale jednak dość ciężkostrawne, ja mam uszkodzony
                    żoładek, który reaguje podobnie jak żoładki niemowlaków i małych
                    dzieci i kiedy się skuszę mam potem problemy..jednak w nieduzych
                    ilościach, od czasu do czasu, mozesz podać, niezbyt spieczone i
                    uważaj by nie nasiąkły zbytnio tłuszczem, po usmazeniu możesz
                    osączyć porcję dla córki na papierowym ręczniku i podać z gęstym
                    naturalnym jogurtem, który ułatwi trawienie. dobrym dodatkiem do
                    placków jest tez twarozek rozrobiony do konsystencji półpłynnej z
                    ziołami i jogurtem lub kefirem. Placki dla curki mozesz doprawić
                    odrobiną dobrze roztartego majeranku (bez twardych gałazek) który
                    polepsza smak (ja zawsze dodaję) i tez ułatwia trawienie
                    • erin7 Re: do babci47 31.07.09, 12:54
                      To jeszcze podpytam o sos sojowy, od kiedy moznaby doprawiac tez
                      corce miesko takim sosem (TaoTao)?
                      • babcia47 Re: do babci47 31.07.09, 14:16
                        sos sojowy zawiera dużo soli, czasem też glutaminian sodu! im
                        później tym lepiej a na pewno nie jest to przyprawa dla roczniaka
                        • babcia47 Re: do babci47 31.07.09, 14:26
                          ps. uzywając soku z cytryny, czosnku i ziół świeżych lub suszonych
                          możesz osiągnąć ten sam smak lub podobny, a doprawione mieso będzie
                          zdrowsze..w marketach ogrodniczych i nie tylko mozna obecnie kupić
                          za grosze sadzonki wielu przypraw np.: rozmaryn, majeranek, bazylię,
                          miętę, kolendrę itd. posadzone w ładnej np. ceramicznej skrzynce
                          będą źródłem przypraw w lecie a niektóre równiez przez całą zimę..a
                          dodatkowo ozdobia okno lub balkon. Regularne podszczypywanie ich
                          przy wykorzystywaniu do potraw wręcz im służy. Zamiast sosu
                          sojowego, glutaminianu możesz w kuchni do gotowania potraw
                          wykorzystywać lubczyk (korzeń lub ziele) czyli po prostu "maggi".
                          Susziny korzeń kupowałam w aptece..zmielony na pył jest doskonałą
                          przyprawą..ja dodawałam np. do jajecznicy, mięs, zup
                          • erin7 Re: do babci47 31.07.09, 16:04
                            Ja jestem przeciwniczka tych wszystkich polepszaczy, bylam pewna ze
                            sojowy zdrowy bo sojasmile. Na szczescie jeszcze nic corce nie
                            przyprawialam bo sie wole 5 razy zapytac najpierwsmileA lubczyku co ja
                            sie ostatnio nie naszukalam! Juz myslalam ze przez internet zamowie
                            bo nigdzie. Ale udalo sie na bazarku. Ja wlasnie dodaje zamiast
                            maggi i tych veget wszystkich bo u nas maz ma zgage a po tych cudach
                            to jeszcze wieksza. Ziol wiec u nas caly koszyk niestety kupnych bo
                            wszelekie doniczkowe wiedna w mig. Chyba reka nie ta do
                            pielegnowania. Dziekuje za odpowiedz.
                            • babcia47 Re: do babci47 31.07.09, 16:52
                              zioła zazwyczaj wymagają ziemi przepuszczalnej i niezbyt mokrej
                              (wtedy tez mają wiecej aromatu)..lepiej przynieść w reklamówce z
                              lasu (parku) np. spod buków albo ogrodowej, kompostowej lub
                              gliniastej pomieszanej z żwirem niż używac takiego torfu z
                              torebki..nie lubią też nadmiernego podlewania..wbrew pozorom w ich
                              przypadku im mniej "opeki i pielęgnacji" tym lepiej. Ja nawet
                              kupowane w spozywczym markecie w małej torfowej doniczce wybijałam z
                              niej, wsadzałam do większej i uzupełniałam ziemia z ogródka..i np.
                              rozmaryn rósł mi w kuchni na zachodnim oknie przez cały rok..jak
                              sobie przypomniałam, to go nawet podlewałam smile
                              • dare-czka Re: do babci47 31.07.09, 23:08
                                Jeziuniu,ale wy tu madre rzeczy gadacie,tak sie zastanawiam Babciu
                                47 skad ty to wszystko wiesz?bo naprawde szczerze ja jestem pod
                                wrazeniem!nie jestem super kucharka i przyznam,ze niektore nazwy
                                jakie tu padaja poraz pierwszy slyszewink,ale wiele sie dowiedzialam
                                i dziekuje wam bardzosmile
                                • erin7 Re: dare-czka 01.08.09, 08:35
                                  Ja troche wykorzystalam Twoj watek ale mam nadzieje ze moje pytania
                                  tez sie przydadza. Ja ciagle podgladam babcie 47 i karro80 na
                                  roznych watkach kulinarnych i pozniej wdrazam w zycie. Bo u nas
                                  jadlospis tez jeszcze nie dawno byl dosc monotonny a teraz rozne
                                  roznosci smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja