malwi_31 18.08.09, 15:40 Jaką wogóle rolę gra zasmażka w zupie? i czy dodawać czy nie? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
babcia47 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 17:32 zasmażka przedewszystkim zagęszcza zupę/sos w przypadku niektórych również nadaje im charakterystyczny smak (sosy "pieczeniowe", flaczki robione z zasmażką)..dla dziecka jeżeli już, to używa się jasnej zasmażki, w której mąka jest podgrzana tylko tyle, by straciła surowiznę, nie ma możliwości by tłuszcz się przypalił.. "złotych" i ciemnych zasmażek nie powinno się używać..a właściwie lepiej radzić sobie zupełnie bez nich..są cieżkostrawne, tuczące, mogą wywoływać zgagę i niestrawność Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 18:13 Ja np nie robię zasmażek do zup(do sosów tak, choć też nie zawsze)- czasem zagęszczałam miksując część warzyw na krem - więcej wówczas warzyw się zjada też Ale ogólnie to lubię zupki "czyste" ew ze smietaną czy jogurtem. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 18:52 dla dorosłych, oprócz sporej ilości zeszklonej cebuli, dodaję starty chleb razowy bez skórki, przecieram przez sitko (albo nie)..wychodzi doskonały sos..szczególnie gdy doprawiony jałowcem Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 19:21 Zasmazka gra role zageszczacza. Nie dodaje jej do zadnych zup, ktore robie dla dziecka, meza i dla siebie. Zageszczam zupe na sto innych sposobow: albo poprzed dodanie smietany lub jogurtu greckiego (to dla dziecka, bo ja co do zasady nie jem nabialu); albo poprzez dodanie zoltka, albo poprzez gotowanie z kasza manna, polenta .... kleik ryzowy...mozna tez zagescic poprzez zmiksowanie czesci warzyw, co tez robie dla mlodej, ktora nie umie jeszcze jesc zup o gestosci rosolu, czyli rzadkich ...... Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 21:11 Nigdy nie dodaje do zup smietany, jogortu itp. zageszczam zasmazka, oczywiscie nie kazda zupe, jest ich kilka, np. dzis naszlo mnie na ogorkowa, bo akurat mamy wlasne kiszone ogorki i zrobilam do niej wlasnie zasmazke, a ze gonil mnie czas to byla jasna, zupa wyszla fanrastycznie a taka i podobne podawalam dzieciom juz w 10 m-cu zycia i maja sie swietnie. Nie czesto jadamy zupy wiec, a od czasu do czasu nie zaszkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 21:43 ogórkowa z zasmażką?...eeee..to ja już wolę "kleks" śmietany lub gęstego jogurtu dodany na talerz do zupy.. Odpowiedz Link Zgłoś
agar2208 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 22:03 Sos można zagęścić serkiem topionym. Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 22:12 Kazdy lubi co innego, ja nie znosze smaku mleka w zupach i sosach (lubie nabial, ale nie znosze smaku mleka, skomplikowane ale tak mam podobno od kiedy sie urodzilam, nie chcialam pic mleka, chociaz nie mam alergii itp.)Moj maz kiedys byl sceptyczny ale jak posmakowal pierwszy raz innej ogorkowej juz nie chce. Zreszta osoby ktore mialy okazje posmakowac mojej kuchni twierdza ze jest swietna - no to sie pochwalilam. Po za tym lubie gotowac i uwielbiam smaki z roznych stron swiata. Ostatnio jadlam owoc o nazwie guawa z proszkiem chili wymieszanym z sola. Rewelacja. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 22:19 zasmażka jest smaczna..ale mało zdrowa (taki delikatny synonim określenia "bardzo niezdrowa")..dlatego ją wyeliminowałam z swojego repertuaru..stosuję tylko gdy nie mam wyboru, gdy bez niej potrawa nie będzie miała "swojego" smaku, a próby zastąpienia jej w inny sposób nie przyniosły porządanego skutku Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 22:34 Zgodze sie, ze nie jest zbyt zdrowa, ale robie ja tylko czasami wiec nie zaszkodzi.Sa produkty zdrowsze i mniej zdrowe itd., zasada jaka ja sie kieruje to wszystko ale z umiarem. Uwielbiam slodycze, zdarza sie ze przesadzam, jednak moj organizm szybko daje znac o tym i przywraca mi zdrowy rozsadek. Ja tez stosuje zasmazke gdy nie mam wyboru, gdyz nie zjem ogorkowej ze smietana czy jogurtem, a bez zasmazki pomimo ze na miesie to czegos brakuje wiec ja robie, na tyle rzadko, ze nam nie zaszkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 22:58 no.. ale chyba nie dla 1,5-rocznego dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 23:03 "pojedziemy na pyzy..." i zasmażka...i pyzy z ziemniaki z frytkami makaronem i kluskami...i zasmażka - chłopaki z Otto też lubią Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 23:34 i kumple Franka Dolasa z Legii Cudzoziemskiej ("Jak rozpętałem drugą Wojne Światową")..gdy został kucharzem... Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 23:39 ..zalewajka..i zasmażka... Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 23:24 "Zreszta osoby ktore mialy > okazje posmakowac mojej kuchni twierdza ze jest swietna - no to sie > pochwalilam. Po za tym lubie gotowac i uwielbiam smaki z roznych > stron swiata. Ostatnio jadlam owoc o nazwie guawa z proszkiem chili > wymieszanym z sola. Rewelacja." Oj naprawde myslisz, ze tylko Ty jestes taka oryginalna....dobrze gotujesz ..... potrawy z roznych stron swiata .......widac, zes nowa chyba? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 23:38 co do tych potraw z różnych stron świata..to zazwyczaj młode mężatki w tym gustują (ze mna włącznie, a jakże!!)..w razie jak cóś nie wyjdzie, to można małżonowi wmówić, że: "tam tak to jedzą, kochanie" ) Odpowiedz Link Zgłoś
malwi_31 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 19.08.09, 21:27 Nie wiedziałam, że jest tyle sposobów zagęszczania zupy a możecie mi napisać jak zagęszczać żółtkiem? samym żółtkiem?-roztrzepać je i wlać do zupy? no i z kaszą manną-rozpuścić ją w wodzie? a jak kleik ryżowy? Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 19.08.09, 21:34 babciu i emigrantko niejestem mloda mezatka, z gotowaniem radze sobie swietnie i niejstem jedyna na siwecie, ktora umie gotowac,a to ze lubie posmakowac cos innego niz tylko zupy i pulpety na rozne sposoby, a z przypraw uzywam nie tylko listek laurowy, ziele angielskie pieprz i sol to przestepstwo. A swoja droga emigrantko dla mnie jestes zeschizowana jesli chodzi o jedzenie i wspolczuje twojemu dziecku, bo niema zbyt urozmaiconej diety a ty babciu piszesz raczej to co mamy chca czytac, bo widze ze nudzisz sie bardzo i lubisz byc popularna, niestety w wielu wypadkach czuc old fashion. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 20.08.09, 08:40 niestety w wielu wypadkach czuc old > fashion. i to pisze ktoś, kto poleca zasmażkę Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 20.08.09, 21:05 Alez ja nie polecam zasmazki tylko czasami ja robie (zasmazka to nie tylko polski wynalazek)podaje ja mojej rodzinie bardzo rzadko i nie rozchorowalismy sie od tego. Synek ma 2 latka jada normalne posilki od ponad roku i miewa sie swietnie, zdrowemu dziecku od czasu do czasu nie zaszkodzi, tak jak wiekszosc produktow i przetworow. Na pytanie czy mozna podac zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? odpowiem: zdrowemu owszem, byle nie za czesto, w mysl zasady co za duzo to nie zdrowo. Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 carmita80 20.08.09, 22:50 "A swoja droga emigrantko dla mnie jestes zeschizowana jesli chodzi o jedzenie i wspolczuje twojemu dziecku, bo niema zbyt urozmaiconej diety a ty babciu piszesz raczej to co mamy chca czytac, bo widze ze nudzisz sie bardzo i lubisz byc popularna, niestety w wielu wypadkach czuc old fashion." Carmita, jak sie nie ma argumentow, to najlatwiej z kogos zrobic schizola. Jestes tutaj nowa i wydaje Ci sie, ze najlepsza obrona jest atak. Przy okazji wydaje Ci sie, ze Ty jedna masz wyobraznie klulinarna wykraczajaca poza listek bobkowy i ziele angielskie. Wyluzuj sie kobito Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re:emigrantko 21.08.09, 11:38 Co to znaczy nowa? Jestem na tym forum juz dlugo, nie zawsze pisze ale czytam. Nikogo nie atakuje, niestety ja jak i niewiele innych forumowiczek, ktore maja inne zdanie na temat zywienia niz ogolnie przyjete na tym forum czesto jest atakowana i wysmiewana? A to raczej forum dyskusyjne...czyz nie? Argumentow u mnie dostatek, niestety brak osob gotowych do konstruktywnej i madrej dyskusji. Szkoda. Nie wydaje mi sie ze jako jedyna mam wyobrazenie kulinarne, wykraczajace poza listek i ziele lub zupy i pulpety, mnustwo osob potrafi niezle gotowac, jednak mnóstwo tego nie potrafi i o zgrozo byle jak karmia tez wlasne dzieci, najczesciej zreszta sloiczkami, stosuja uboga i niesmaczna diete... temat rzeka szkoda czasu na tlumaczenie, brak odpowiednich informacji w PL nt. karmienia dzieci i niemowlat robi swoje. Zreszta droga emigrantko jestej ekspertem od atakowania babci, ale widze ze czas przebywania na forum dal sie doczuc bo obie atakujecie nieznane obiekty. Jestem wyluzowana cokolwiek to znaczy a moja rada dla ciebie poszerz horyzonty kulinarne i wiecej tolerancji. Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 Re:emigrantko 21.08.09, 12:46 "Jestem wyluzowana cokolwiek to znaczy a moja rada dla ciebie poszerz horyzonty kulinarne i wiecej tolerancji. " Czy jestes wyluzowana - oj nie sadze. A co do horyzontow kulinarnych - zapraszam do Galerii Potraw, zdjec mojego autorstwa kuchni z roznych stron swiata (w tym i polskiej) oraz zamieszczonych tam komentarzy. Sama chcialas Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re:emigrantko 21.08.09, 16:04 Gratuluje, mam nadzieje ze tak smakuja jak wygladaja, ale nie znaczy to ze TYLKO TY potrafisz, niestety dla ciebie inni tez, choc nie wszyscy robia zdjecia i zamieszczaja na forum. Fakt ze jestes napastliwa nadal pozostaje, wrazenie odnioslam co dotwojej osoby niezbyt zachecajace. Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 carmita przeczytaj sobie wszystkie posty 21.08.09, 18:05 w tym watku i zobacz, ze to Ty zaatakowalas pierwsza mnie i babcie47 bez JAKICHKOLWIEK argumentow ad meritum, natomiast przechwalajac sie ..... no comments Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re:emigrantko 21.08.09, 18:31 > Zreszta droga emigrantko jestej ekspertem od atakowania babci, ale widze ze czas > przebywania na forum dal sie doczuc bo obie atakujecie nieznane obiekty. carmito nie to forum..nie zauwazyłam ze strony Emigrantki żadnych ataków widać nie odrózniasz za bardzo czym różni sie od nich dyskusja..cenie sobie wymianę poglądów z Emigrantka choćby dlatego, ze mobilizuje mnie to do szperania i sprawdzania..jezeli wypowiadam się na tym forum to nie tylko w kwestii jakcos zrobić, ale również dlaczego. Osoby, które mieszkaja poza Polską, tam urodziły, konsultowały sie z lekarzami w krajach zamieszkania zapominaja często, ze rózne kraje maja inny klimat, inną dietę, inne schematy a nawet stereotypy dotyczące jedzenia. co jest tez zwiazane z panującym tam kliematem itd. np klasyczny spór dookoła czerwonego buraka. Inne sa tez warunki zaopatrzenia, dostep do produktów egzotycznych..np. na zachodzie Europy jest dostep do wielu gatunków danego owocu, przywozone są szybko, zerwane jako dojrzałe..do Polski docierają w małym asortymencie zebrane i dowiezione jako niedojrzałe, naszpikowane i opryskane chemią..i o ile w tamtych krajach taki owoc moze byc dobry dla małego dziecka..ten kupiony w Polsce juz niekoniecznie..stad np. zalecenie by cytrusy podawać po skończeniu roku a nawet później...i wtedy najlepsza guajawa bedzie smętnym odbiciem tej którą ostatnio zrobiłaś. Trzeba tez brać pod uwagę o ile mniejsze mozliwości w Polsce maja mamy na tzw. głebokiej prowincji..gdzie trudno o jakikolwiek wybór. Wbrew pozorom tradycyjna kuchnia polscka nie jest taka zła, tylko trzeba sie jej nauczyć i nabrać pewnej wprawy..na poczatku wszystko wydaje się trudne, co wiem z własnego doświadczenia, bo jako młoda mężatka umiałam zagotować wodę i jej nie przypalić, czasem wychodziła mi też jajecznica..stąd żart o preferowaniu egzotycznej kuchni przez młode mężatki wzięty..z mojego życia!! Jeżeli mogę podzielić się swoim doświadczeniem z innymi dziewczynami, pamietajac własne rozterki i katusze przy zastanawianiu sie "co mam zrobić z tym fantem" to robię to..i chyba czasem komuś się to przydaje Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 20.08.09, 09:01 -żółtko roztrzepujesz z małą ilością zimnego wywaru, wody lub mleka, dolewasz po łyżce gorącego płynu i mieszasz (chodzi o wyrównanie temperatur i konsystencji) potem wylewasz na wrzątek z tym, że w tym momencie zestawiasz z palnika, dobrze mieszasz i juz nie gotujesz by zachować jak najwięcej witamin..temperatura powyzej 70 st wystarczy by zaparzyc żółtko i wybić ewentualne patogeny. - kaszke manne mieszasz z mała iloscia wody i wlewasz mieszając na wrzątek, gotujesz tyle ile wymaga kaszka o takiej grubości i jak bardzo ma byc rozgotowana..od 2 minut (błyskawiczna) do 10 (gruba i b.wysuszona)..zazwyczaj podają czas gotowania na opakowaniu lub trzeba od czasu do czasu spróbować..przy gotowaniu kaszki, szczególnie na gęsto, trzeba pamietac że gęstnieje ona w trakcie stygnięcia..podobnie grysik kukurydziany - kleik ryżowy zazwyczaj wystarczy wsypać i zamieszać..niektóre kleiki można nawet dodać do ciepłej potrawy i nie trzeba gotować - mozna też zagęścić mąka np do zup do których dodaje się śmietane, jogurt lub mleko..najpierw roztrzepać łyżeczkę mąki z mała ilościa zomnej wody, dodać śmietane lub jogurt, zahartować dodając troche goracego płynu, wlac na wrzatek i zagotowac mieszając..w przypadku mleka roztrzepac z mąką, zahartować i wlać do zupy - zagęszczając serkiem topionym rozpuścić go dokłądnie w kubeczku z małą ilością gorącego wywaru, wlać do garnka zestawionego z palnika, zamieszać, nie gotować - przy zagęszczaniu startym razowym chlebem wsypać go małymi partiami do sosu mieszając, dusić razem z mięsem dość często mieszając by nie przypalił się opadając na dno Odpowiedz Link Zgłoś
kawusia111 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 21.08.09, 10:36 o jak fajnie babciu47, że piszesz jak dokładnie zagęścić zupę lub sos. Ja zazwyczaj (jak już musiałam) to zagęszczałam mąką (dla siebie i męża), a dla córki - miksowałam warzywa. Super!!! Przynajmniej nauczyłam się czegoś nowego . Babciu47 może powinnaś założyć wątek: dobre rady babci. Myślę, że wiele osób, które kiepsko gotują byłyby wdzięczne za pomoc. To samo tyczy się karro80 i emigrantki. Dziewczyny podzielcie się swoim doświadczeniem w kuchni. Wiecie jakbyście ułatwiły życie kuchenne niektórym mamom.!!! ----- Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, co się trafi. (Forrest Gump) Odpowiedz Link Zgłoś
4freddy hmm... 22.08.09, 14:39 Kto to jest...carmita80 - i dlaczego obraża babcię i emigrantkę?? Rzuca się jak piskorz, nie mając pojęcia o czym mówi. Zjadła raptem jakiś owoc i myśli, że wszyscy jej zazdroszczą Babcia pomogła wielu mamom (i tatusiom)w tym również mnie, nie życzę sobiem aby jakiś troll tu wpadał, robił zadymę i wypadał. To samo tyczy się emigrantki. Jak napiszesz tyle SENSOWNYCH porad, co obie panie - wtedy kozakuj. a na razie schowaj się pod szafę, poczytaj trochę, dokształć się, po edukuj - zjedz więcej owoców np. pyszny jest tamarillo, salak, graviola, karambola, kaki - albo najsmaczniejsze z nich durian . a jak już popróbujesz choć części z nich - to wróć i cwaniakuj, z agresją - tak jak to zrobiłaś. p.s. co to jest zasmażka? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: hmm... 22.08.09, 18:03 maka usmażona w tłuszczu(pół na pół) i rozprowadzona zimnym płynem..sz trzy podstawowe stopnie zrumienienia zasmazki, kasna, złota i ciemna.. w wersji zdrowszej, mąka zrumieniona na suchej patelni, potem dodany tłuszcz i zimny płyn..zagęszcza i nadaje "smażony" smak potrawom.. w wersji soper light cebula zrumieniona na tłuszczu, dodana mąka, zrumieniona mniej lub bardziej i rozprowadzona zimnym płynem..potem dodaje się to do potrawy, która ma być zagęszczona Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: hmm... 22.08.09, 18:08 ps. dzieki za miłe słowa..chce mi się znów tu zaglądać..bo przez chwilę stwierdziłam, że może nie warto, jezeli robię to ponoć z nudów i dla "popularnosci"..hmm ciekawa ta chęć zdobycia popularności, jeżeli na tym forum moją prawdziwą tożsamość zna ze dwie osoby.. Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 Re: hmm... 22.08.09, 18:20 Ja to tam do wiedzy babci mojej wiedzy nie porownuje, ale rzeczywiscie atmosfera sie zagescila i jakos troche odniechcialo mi sie zagladac przez ostatnich pare dni. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: hmm... 22.08.09, 18:12 sz trzy podstawowe stopnie zrumienienia zasmazki, kasna, są trzy podstawowe stopnie zrumienienia zasmażki, jasna.. Odpowiedz Link Zgłoś
4freddy Re: hmm... 22.08.09, 19:52 Dzięki - za zasmażkę. Spytam się mojej mamy - dlaczego nie robiła..może nie umiała?a może u nas w domu, zagęszczano czym innym? Argument o popularności, jest na poziomie troglodyty i tak kretyński - że nawet nie chce mi się go komentować. A panie proszę, o dalsze wspieranie, nas nieudaczników Z czasem może i my nabierzemy doświadczenia ale zawsze dobrze poczytać, i czegoś nowego się dowiedzieć, od innych. wymienić się poglądami doświadczeniami, zasmażkami... Człowiek całe życie się uczy i nie ma czego się wstydzić. Zamiast ostrzyć pazury i zgrywać chojraka - można wymienić się grzecznie wiedzą. Raz ja coś wiem, innym razem kto inny coś wie. I jakoś przeżyjemy to życie idę zjeść nektarynkę Odpowiedz Link Zgłoś
4freddy zapomniałem..zapytać emigrantki 22.08.09, 20:00 Zapomniałem zapytać emigrantki - jak to jest mieć schiza? Całe życie próbuję, próbuję i nie mogę zeschizowac, choć czasem wydaje mi się, że jestem bliski obłędu No, to emigrantko - jak to jest? czy jest was dwie? czy rozmawiacie ze sobą. Czy to jest miłe? coś w stylu: dr Jekyll i mr Hyde ? Jak jedna obiera ziemniaki - to druga tłucze kotlety? Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 Re: zapomniałem..zapytać emigrantki 22.08.09, 21:09 "Jak jedna obiera ziemniaki - to druga tłucze kotlety? " W moim przypadku to jest tak: jedna emigrantka obiera ziemniaki, a druga ja opitala, ze krzywo))) Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: hmm... 22.08.09, 20:17 > Spytam się mojej mamy - dlaczego nie robiła..może nie umiała?a może u nas w > domu, zagęszczano czym innym? a może mama po prostu gotowała "zdrowo"..i może waro ją podpytać, bo pewnie ma conajmniej taką wiedzę jak inne babcie tylko nie udziela się w necie..jeszcze.. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: hmm... 22.08.09, 20:21 ps. podglądałam Twoje wypowiedzi na różnistych forach i tekst i "nieudacznikach" zalatuje mi przesadną skromnością.. Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 23.08.09, 22:40 Kto to jest 4freddy? Dla mnie NIKT. Do tego nick brzmi idiotycznie ale co tam. Na szczescie istnieja fora na ktorych mozna podyskutowac, posmiac sie o dowiedziec czegos ciekawego, bez obaw ze zostanie sie zaatakowanym przez agresywne osobniki spedzajace anonimowo czas na forum aby sie dowartosciowac, bo pewnie w realu omijane sa z daleka gdyz sacza jad. Zycze milego spedzania czasu na forumowym bagienku, bede tu wpadac od czasu do czasu, zeby dla rownowagi poczytac bzdur i czego to nie wolno podawac absolutnie bo grozi ciezkimi powiklaniami mozgu. Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 23.08.09, 23:41 Freddy jest tu od jakiegos czasu....a Ty niepotrzebnie zacietrzewiasz sie i widac, zes nieobyta w forumowym swiecie - naprawde nie warto tak denerwowac sie, to tylko internetowe forum...szkoda nerwow i wlasnego zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
4freddy Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 24.08.09, 00:16 >kto to jest 4freddy? Dla mnie NIKT. Mój Boże... wszyscy jesteśmy "nikim" - pośród wieczności. >Do tego nick brzmi idiotycznie ale co tam. Ałć! zraniłaś mnie na wskroś. A Freddie Mercury pewnie w grobie się przewrócił Chociaż...w sumie..lepiej Freddy niż kermita80 jak żona Kermita aaa...nie, to Peggi była Dobra, podokuczaliśmy sobie. A teraz: kobieto wyluzuj trochę To tylko internet Chyba za bardzo się wczuwasz - udając niewczuwanie. Ja rano, wstaję do pracy - w realu - i gwarantuję, że nawet przez myśl mi nie przebiegniesz Szczerze mówiąc - mam... w uchu, czy będziesz tu zaglądać, czy nie. Bo i tak nic nie wnosisz do merytorycznej dyskusji. Siejesz popłoch i zamieszanie, i o mały włos kobiety które MAJĄ COŚ DO POWIEDZENIA Z SENSEM, poszłyby sobie "w świat". Zostałabyś ty i twój egzotyczny owoc z chilli a to raczej zagubionym rodzicom, nie pomoże. Daj na wstrzymanie. Nie wiem, zapal sobie, wypij piwo, poćwicz jogę, pośmiej się na odmóżdżających forach - i wróć, niosąc ze sobą kaganek oświaty. ..Ale z sensem. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 24.08.09, 08:26 kto tu kogo atakował?..jak widać każdy sądzi innych według siebie.. Odpowiedz Link Zgłoś