Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku?

18.08.09, 15:40
Jaką wogóle rolę gra zasmażka w zupie? i czy dodawać czy nie?
pozdrawiam
    • babcia47 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 17:32
      zasmażka przedewszystkim zagęszcza zupę/sos w przypadku niektórych
      również nadaje im charakterystyczny smak (sosy "pieczeniowe",
      flaczki robione z zasmażką)..dla dziecka jeżeli już, to używa się
      jasnej zasmażki, w której mąka jest podgrzana tylko tyle, by
      straciła surowiznę, nie ma możliwości by tłuszcz się
      przypalił.. "złotych" i ciemnych zasmażek nie powinno się używać..a
      właściwie lepiej radzić sobie zupełnie bez nich..są cieżkostrawne,
      tuczące, mogą wywoływać zgagę i niestrawność
    • karro80 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 18:13
      Ja np nie robię zasmażek do zup(do sosów tak, choć też nie zawsze)-
      czasem zagęszczałam miksując część warzyw na krem - więcej wówczas
      warzyw się zjada teżsmile
      Ale ogólnie to lubię zupki "czyste" ew ze smietaną czy jogurtem.
      • babcia47 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 18:52
        dla dorosłych, oprócz sporej ilości zeszklonej cebuli, dodaję starty
        chleb razowy bez skórki, przecieram przez sitko (albo nie)..wychodzi
        doskonały sos..szczególnie gdy doprawiony jałowcem
    • emigrantka34 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 19:21
      Zasmazka gra role zageszczacza. Nie dodaje jej do zadnych zup, ktore
      robie dla dziecka, meza i dla siebie. Zageszczam zupe na sto innych
      sposobow: albo poprzed dodanie smietany lub jogurtu greckiego (to dla
      dziecka, bo ja co do zasady nie jem nabialu); albo poprzez dodanie
      zoltka, albo poprzez gotowanie z kasza manna, polenta .... kleik
      ryzowy...mozna tez zagescic poprzez zmiksowanie czesci warzyw, co tez
      robie dla mlodej, ktora nie umie jeszcze jesc zup o gestosci rosolu,
      czyli rzadkich ......
      • carmita80 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 21:11
        Nigdy nie dodaje do zup smietany, jogortu itp. zageszczam zasmazka,
        oczywiscie nie kazda zupe, jest ich kilka, np. dzis naszlo mnie na
        ogorkowa, bo akurat mamy wlasne kiszone ogorki i zrobilam do niej
        wlasnie zasmazke, a ze gonil mnie czas to byla jasna, zupa wyszla
        fanrastycznie a taka i podobne podawalam dzieciom juz w 10 m-cu
        zycia i maja sie swietnie. Nie czesto jadamy zupy wiec, a od czasu
        do czasu nie zaszkodzi.
        • babcia47 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 21:43
          ogórkowa z zasmażką?...eeee..to ja już wolę "kleks" śmietany lub
          gęstego jogurtu dodany na talerz do zupy..
          • agar2208 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 22:03
            Sos można zagęścić serkiem topionym.
          • carmita80 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 22:12
            Kazdy lubi co innego, ja nie znosze smaku mleka w zupach i sosach
            (lubie nabial, ale nie znosze smaku mleka, skomplikowane ale tak mam
            podobno od kiedy sie urodzilam, nie chcialam pic mleka, chociaz nie
            mam alergii itp.)Moj maz kiedys byl sceptyczny ale jak posmakowal
            pierwszy raz innej ogorkowej juz nie chce. Zreszta osoby ktore mialy
            okazje posmakowac mojej kuchni twierdza ze jest swietna - no to sie
            pochwalilam. Po za tym lubie gotowac i uwielbiam smaki z roznych
            stron swiata. Ostatnio jadlam owoc o nazwie guawa z proszkiem chili
            wymieszanym z sola. Rewelacja.
            • babcia47 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 22:19
              zasmażka jest smaczna..ale mało zdrowa (taki delikatny synonim
              określenia "bardzo niezdrowa")..dlatego ją wyeliminowałam z swojego
              repertuaru..stosuję tylko gdy nie mam wyboru, gdy bez niej potrawa
              nie będzie miała "swojego" smaku, a próby zastąpienia jej w inny
              sposób nie przyniosły porządanego skutku
              • carmita80 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 22:34
                Zgodze sie, ze nie jest zbyt zdrowa, ale robie ja tylko czasami wiec
                nie zaszkodzi.Sa produkty zdrowsze i mniej zdrowe itd., zasada jaka
                ja sie kieruje to wszystko ale z umiarem. Uwielbiam slodycze, zdarza
                sie ze przesadzam, jednak moj organizm szybko daje znac o tym i
                przywraca mi zdrowy rozsadek. Ja tez stosuje zasmazke gdy nie mam
                wyboru, gdyz nie zjem ogorkowej ze smietana czy jogurtem, a bez
                zasmazki pomimo ze na miesie to czegos brakuje wiec ja robie, na
                tyle rzadko, ze nam nie zaszkodzi.
                • babcia47 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 22:58
                  no.. ale chyba nie dla 1,5-rocznego dziecka?
                  • karro80 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 23:03
                    "pojedziemy na pyzy..."big_grin i zasmażka...i pyzy z ziemniaki z frytkami
                    makaronem i kluskami...i zasmażka - chłopaki z Otto też lubiąsmile
                    • babcia47 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 23:34
                      i kumple Franka Dolasa z Legii Cudzoziemskiej ("Jak rozpętałem drugą
                      Wojne Światową")..gdy został kucharzem...
                      • babcia47 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 23:39
                        ..zalewajka..i zasmażka...
            • emigrantka34 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 23:24
              "Zreszta osoby ktore mialy
              > okazje posmakowac mojej kuchni twierdza ze jest swietna - no to sie
              > pochwalilam. Po za tym lubie gotowac i uwielbiam smaki z roznych
              > stron swiata. Ostatnio jadlam owoc o nazwie guawa z proszkiem chili
              > wymieszanym z sola. Rewelacja."

              Oj naprawde myslisz, ze tylko Ty jestes taka oryginalna....dobrze
              gotujesz ..... potrawy z roznych stron swiata .......widac, zes nowa
              chyba?



              • babcia47 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 18.08.09, 23:38
                co do tych potraw z różnych stron świata..to zazwyczaj młode mężatki
                w tym gustują (ze mna włącznie, a jakże!!)..w razie jak cóś nie
                wyjdzie, to można małżonowi wmówić, że: "tam tak to jedzą,
                kochanie" smile)
                • malwi_31 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 19.08.09, 21:27
                  Nie wiedziałam, że jest tyle sposobów zagęszczania zupy wink a możecie
                  mi napisać jak zagęszczać żółtkiem? samym żółtkiem?-roztrzepać je i
                  wlać do zupy? no i z kaszą manną-rozpuścić ją w wodzie? a jak kleik
                  ryżowy? smile
                  • carmita80 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 19.08.09, 21:34
                    babciu i emigrantko niejestem mloda mezatka, z gotowaniem radze
                    sobie swietnie i niejstem jedyna na siwecie, ktora umie gotowac,a to
                    ze lubie posmakowac cos innego niz tylko zupy i pulpety na rozne
                    sposoby, a z przypraw uzywam nie tylko listek laurowy, ziele
                    angielskie pieprz i sol to przestepstwo. A swoja droga emigrantko
                    dla mnie jestes zeschizowana jesli chodzi o jedzenie i wspolczuje
                    twojemu dziecku, bo niema zbyt urozmaiconej diety a ty babciu
                    piszesz raczej to co mamy chca czytac, bo widze ze nudzisz sie
                    bardzo i lubisz byc popularna, niestety w wielu wypadkach czuc old
                    fashion.
                    • babcia47 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 20.08.09, 08:40
                      niestety w wielu wypadkach czuc old
                      > fashion.
                      i to pisze ktoś, kto poleca zasmażkę surprised
                      • carmita80 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 20.08.09, 21:05
                        Alez ja nie polecam zasmazki tylko czasami ja robie (zasmazka to nie
                        tylko polski wynalazek)podaje ja mojej rodzinie bardzo rzadko i nie
                        rozchorowalismy sie od tego. Synek ma 2 latka jada normalne posilki
                        od ponad roku i miewa sie swietnie, zdrowemu dziecku od czasu do
                        czasu nie zaszkodzi, tak jak wiekszosc produktow i przetworow. Na
                        pytanie czy mozna podac zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? odpowiem:
                        zdrowemu owszem, byle nie za czesto, w mysl zasady co za duzo to nie
                        zdrowo.
                    • emigrantka34 carmita80 20.08.09, 22:50
                      "A swoja droga emigrantko
                      dla mnie jestes zeschizowana jesli chodzi o jedzenie i wspolczuje
                      twojemu dziecku, bo niema zbyt urozmaiconej diety a ty babciu
                      piszesz raczej to co mamy chca czytac, bo widze ze nudzisz sie
                      bardzo i lubisz byc popularna, niestety w wielu wypadkach czuc old
                      fashion."

                      Carmita, jak sie nie ma argumentow, to najlatwiej z kogos zrobic
                      schizola. Jestes tutaj nowa i wydaje Ci sie, ze najlepsza obrona
                      jest atak. Przy okazji wydaje Ci sie, ze Ty jedna masz wyobraznie
                      klulinarna wykraczajaca poza listek bobkowy i ziele angielskie.
                      Wyluzuj sie kobito smile
                      • carmita80 Re:emigrantko 21.08.09, 11:38
                        Co to znaczy nowa? Jestem na tym forum juz dlugo, nie zawsze pisze ale czytam.
                        Nikogo nie atakuje, niestety ja jak i niewiele innych forumowiczek, ktore maja
                        inne zdanie na temat zywienia niz ogolnie przyjete na tym forum czesto jest
                        atakowana i wysmiewana? A to raczej forum dyskusyjne...czyz nie?

                        Argumentow u mnie dostatek, niestety brak osob gotowych do konstruktywnej i
                        madrej dyskusji. Szkoda.



                        Nie wydaje mi sie ze jako jedyna mam wyobrazenie kulinarne, wykraczajace poza
                        listek i ziele lub zupy i pulpety, mnustwo osob potrafi niezle gotowac, jednak
                        mnóstwo tego nie potrafi i o zgrozo byle jak karmia tez wlasne dzieci,
                        najczesciej zreszta sloiczkami, stosuja uboga i niesmaczna diete... temat rzeka
                        szkoda czasu na tlumaczenie, brak odpowiednich informacji w PL nt. karmienia
                        dzieci i niemowlat robi swoje.

                        Zreszta droga emigrantko jestej ekspertem od atakowania babci, ale widze ze czas
                        przebywania na forum dal sie doczuc bo obie atakujecie nieznane obiekty.

                        Jestem wyluzowana cokolwiek to znaczy a moja rada dla ciebie poszerz horyzonty
                        kulinarne i wiecej tolerancji.

                        • emigrantka34 Re:emigrantko 21.08.09, 12:46
                          "Jestem wyluzowana cokolwiek to znaczy a moja rada dla ciebie poszerz
                          horyzonty
                          kulinarne i wiecej tolerancji. "

                          Czy jestes wyluzowana - oj nie sadze. A co do horyzontow kulinarnych -
                          zapraszam do Galerii Potraw, zdjec mojego autorstwa kuchni z roznych
                          stron swiata (w tym i polskiej) oraz zamieszczonych tam komentarzy.
                          Sama chcialassmile
                          • carmita80 Re:emigrantko 21.08.09, 15:58
                            Jestes autorka zdjec czy potraw?
                            • carmita80 Re:emigrantko 21.08.09, 16:04
                              Gratuluje, mam nadzieje ze tak smakuja jak wygladaja, ale nie znaczy to ze TYLKO
                              TY potrafisz, niestety dla ciebie inni tez, choc nie wszyscy robia zdjecia i
                              zamieszczaja na forum.

                              Fakt ze jestes napastliwa nadal pozostaje, wrazenie odnioslam co dotwojej osoby
                              niezbyt zachecajace.
                              • emigrantka34 carmita przeczytaj sobie wszystkie posty 21.08.09, 18:05
                                w tym watku i zobacz, ze to Ty zaatakowalas pierwsza mnie i babcie47
                                bez JAKICHKOLWIEK argumentow ad meritum, natomiast przechwalajac sie
                                ..... no comments
                        • babcia47 Re:emigrantko 21.08.09, 18:31
                          > Zreszta droga emigrantko jestej ekspertem od atakowania babci, ale
                          widze ze czas
                          > przebywania na forum dal sie doczuc bo obie atakujecie nieznane
                          obiekty.
                          carmito nie to forum..nie zauwazyłam ze strony Emigrantki żadnych
                          ataków widać nie odrózniasz za bardzo czym różni sie od nich
                          dyskusja..cenie sobie wymianę poglądów z Emigrantka choćby dlatego,
                          ze mobilizuje mnie to do szperania i sprawdzania..jezeli wypowiadam
                          się na tym forum to nie tylko w kwestii jakcos zrobić, ale
                          również dlaczego. Osoby, które mieszkaja poza Polską, tam
                          urodziły, konsultowały sie z lekarzami w krajach zamieszkania
                          zapominaja często, ze rózne kraje maja inny klimat, inną dietę, inne
                          schematy a nawet stereotypy dotyczące jedzenia. co jest tez zwiazane
                          z panującym tam kliematem itd. np klasyczny spór dookoła czerwonego
                          buraka. Inne sa tez warunki zaopatrzenia, dostep do produktów
                          egzotycznych..np. na zachodzie Europy jest dostep do wielu gatunków
                          danego owocu, przywozone są szybko, zerwane jako dojrzałe..do Polski
                          docierają w małym asortymencie zebrane i dowiezione jako
                          niedojrzałe, naszpikowane i opryskane chemią..i o ile w tamtych
                          krajach taki owoc moze byc dobry dla małego dziecka..ten kupiony w
                          Polsce juz niekoniecznie..stad np. zalecenie by cytrusy podawać po
                          skończeniu roku a nawet później...i wtedy najlepsza guajawa bedzie
                          smętnym odbiciem tej którą ostatnio zrobiłaś. Trzeba tez brać pod
                          uwagę o ile mniejsze mozliwości w Polsce maja mamy na tzw. głebokiej
                          prowincji..gdzie trudno o jakikolwiek wybór. Wbrew pozorom
                          tradycyjna kuchnia polscka nie jest taka zła, tylko trzeba sie jej
                          nauczyć i nabrać pewnej wprawy..na poczatku wszystko wydaje się
                          trudne, co wiem z własnego doświadczenia, bo jako młoda mężatka
                          umiałam zagotować wodę i jej nie przypalić, czasem wychodziła mi też
                          jajecznica..stąd żart o preferowaniu egzotycznej kuchni przez młode
                          mężatki wzięty..z mojego życia!! Jeżeli mogę podzielić się swoim
                          doświadczeniem z innymi dziewczynami, pamietajac własne rozterki i
                          katusze przy zastanawianiu sie "co mam zrobić z tym fantem" to robię
                          to..i chyba czasem komuś się to przydaje
                  • babcia47 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 20.08.09, 09:01
                    -żółtko roztrzepujesz z małą ilością zimnego wywaru, wody lub mleka,
                    dolewasz po łyżce gorącego płynu i mieszasz (chodzi o wyrównanie
                    temperatur i konsystencji) potem wylewasz na wrzątek z tym, że w tym
                    momencie zestawiasz z palnika, dobrze mieszasz i juz nie gotujesz by
                    zachować jak najwięcej witamin..temperatura powyzej 70 st wystarczy
                    by zaparzyc żółtko i wybić ewentualne patogeny.
                    - kaszke manne mieszasz z mała iloscia wody i wlewasz mieszając na
                    wrzątek, gotujesz tyle ile wymaga kaszka o takiej grubości i jak
                    bardzo ma byc rozgotowana..od 2 minut (błyskawiczna) do 10 (gruba i
                    b.wysuszona)..zazwyczaj podają czas gotowania na opakowaniu lub
                    trzeba od czasu do czasu spróbować..przy gotowaniu kaszki,
                    szczególnie na gęsto, trzeba pamietac że gęstnieje ona w trakcie
                    stygnięcia..podobnie grysik kukurydziany
                    - kleik ryżowy zazwyczaj wystarczy wsypać i zamieszać..niektóre
                    kleiki można nawet dodać do ciepłej potrawy i nie trzeba gotować
                    - mozna też zagęścić mąka np do zup do których dodaje się śmietane,
                    jogurt lub mleko..najpierw roztrzepać łyżeczkę mąki z mała ilościa
                    zomnej wody, dodać śmietane lub jogurt, zahartować dodając troche
                    goracego płynu, wlac na wrzatek i zagotowac mieszając..w przypadku
                    mleka roztrzepac z mąką, zahartować i wlać do zupy
                    - zagęszczając serkiem topionym rozpuścić go dokłądnie w kubeczku z
                    małą ilością gorącego wywaru, wlać do garnka zestawionego z palnika,
                    zamieszać, nie gotować
                    - przy zagęszczaniu startym razowym chlebem wsypać go małymi
                    partiami do sosu mieszając, dusić razem z mięsem dość często
                    mieszając by nie przypalił się opadając na dno
                    • kawusia111 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 21.08.09, 10:36
                      o jak fajnie babciu47, że piszesz jak dokładnie zagęścić zupę lub
                      sos.
                      Ja zazwyczaj (jak już musiałam) to zagęszczałam mąką (dla siebie i
                      męża), a dla córki - miksowałam warzywa.
                      Super!!!
                      Przynajmniej nauczyłam się czegoś nowego smile.
                      Babciu47 może powinnaś założyć wątek: dobre rady babci. Myślę, że
                      wiele osób, które kiepsko gotują byłyby wdzięczne za pomoc.
                      To samo tyczy się karro80 i emigrantki.
                      Dziewczyny podzielcie się swoim doświadczeniem w kuchni. Wiecie
                      jakbyście ułatwiły życie kuchenne niektórym mamom.!!!
                      -----
                      Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, co się trafi.
                      (Forrest Gump)
                      • 4freddy hmm... 22.08.09, 14:39
                        Kto to jest...carmita80 - i dlaczego obraża babcię i emigrantkę??

                        Rzuca się jak piskorz, nie mając pojęcia o czym mówi.
                        Zjadła raptem jakiś owoc i myśli, że wszyscy jej zazdroszczą big_grin

                        Babcia pomogła wielu mamom (i tatusiom)w tym również mnie, nie życzę sobiem aby
                        jakiś troll tu wpadał, robił zadymę i wypadał. To samo tyczy się emigrantki.
                        Jak napiszesz tyle SENSOWNYCH porad, co obie panie - wtedy kozakuj.
                        a na razie schowaj się pod szafę, poczytaj trochę, dokształć się, po edukuj -
                        zjedz więcej owoców np. pyszny jest tamarillo, salak, graviola, karambola, kaki
                        - albo najsmaczniejsze z nich durian big_grin.
                        a jak już popróbujesz choć części z nich - to wróć i cwaniakuj, z agresją - tak
                        jak to zrobiłaś.



                        p.s.
                        co to jest zasmażka?
                        • babcia47 Re: hmm... 22.08.09, 18:03
                          maka usmażona w tłuszczu(pół na pół) i rozprowadzona zimnym
                          płynem..sz trzy podstawowe stopnie zrumienienia zasmazki, kasna,
                          złota i ciemna.. w wersji zdrowszej, mąka zrumieniona na suchej
                          patelni, potem dodany tłuszcz i zimny płyn..zagęszcza i
                          nadaje "smażony" smak potrawom.. w wersji soper light cebula
                          zrumieniona na tłuszczu, dodana mąka, zrumieniona mniej lub bardziej
                          i rozprowadzona zimnym płynem..potem dodaje się to do potrawy, która
                          ma być zagęszczona
                          • babcia47 Re: hmm... 22.08.09, 18:08
                            ps. dzieki za miłe słowa..chce mi się znów tu zaglądać..bo przez
                            chwilę stwierdziłam, że może nie warto, jezeli robię to ponoć z
                            nudów i dla "popularnosci"..hmm ciekawa ta chęć zdobycia
                            popularności, jeżeli na tym forum moją prawdziwą tożsamość zna ze
                            dwie osoby..
                            • emigrantka34 Re: hmm... 22.08.09, 18:20
                              Ja to tam do wiedzy babci mojej wiedzy nie porownuje, ale rzeczywiscie
                              atmosfera sie zagescila i jakos troche odniechcialo mi sie zagladac
                              przez ostatnich pare dni.
                          • babcia47 Re: hmm... 22.08.09, 18:12
                            sz trzy podstawowe stopnie zrumienienia zasmazki, kasna,
                            są trzy podstawowe stopnie zrumienienia zasmażki, jasna..
                            • 4freddy Re: hmm... 22.08.09, 19:52
                              Dzięki - za zasmażkę.
                              Spytam się mojej mamy - dlaczego nie robiła..może nie umiała?a może u nas w
                              domu, zagęszczano czym innym?


                              Argument o popularności, jest na poziomie troglodyty i tak kretyński - że nawet
                              nie chce mi się go komentować.
                              A panie proszę, o dalsze wspieranie, nas nieudaczników big_grin Z czasem może i my
                              nabierzemy doświadczenia tongue_out ale zawsze dobrze poczytać, i czegoś nowego się
                              dowiedzieć, od innych. wymienić się poglądami doświadczeniami, zasmażkami...
                              Człowiek całe życie się uczysmile i nie ma czego się wstydzić. Zamiast ostrzyć
                              pazury i zgrywać chojraka - można wymienić się grzecznie wiedzą. Raz ja coś
                              wiem, innym razem kto inny coś wie. I jakoś przeżyjemy to życie smile


                              idę zjeść nektarynkę tongue_out
                              • 4freddy zapomniałem..zapytać emigrantki 22.08.09, 20:00
                                Zapomniałem zapytać emigrantki - jak to jest mieć schiza? tongue_out

                                Całe życie próbuję, próbuję i nie mogę zeschizowac, choć czasem wydaje mi się,
                                że jestem bliski obłędu tongue_out

                                No, to emigrantko - jak to jest? czy jest was dwie? czy rozmawiacie ze sobą. Czy
                                to jest miłe? coś w stylu: dr Jekyll i mr Hyde ?
                                Jak jedna obiera ziemniaki - to druga tłucze kotlety?
                                big_grin
                                • emigrantka34 Re: zapomniałem..zapytać emigrantki 22.08.09, 21:09
                                  "Jak jedna obiera ziemniaki - to druga tłucze kotlety? "

                                  W moim przypadku to jest tak: jedna emigrantka obiera ziemniaki, a
                                  druga ja opitala, ze krzywosmile)))
                              • babcia47 Re: hmm... 22.08.09, 20:17
                                > Spytam się mojej mamy - dlaczego nie robiła..może nie umiała?a
                                może u nas w
                                > domu, zagęszczano czym innym?
                                a może mama po prostu gotowała "zdrowo"..i może waro ją podpytać, bo
                                pewnie ma conajmniej taką wiedzę jak inne babcie tylko nie udziela
                                się w necie..jeszcze..smile
                                • babcia47 Re: hmm... 22.08.09, 20:21
                                  ps. podglądałam Twoje wypowiedzi na różnistych forach i tekst
                                  i "nieudacznikach" zalatuje mi przesadną skromnością..smile
                                  • 4freddy Re: hmm... 22.08.09, 23:03
                                    wink
    • carmita80 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 23.08.09, 22:40
      Kto to jest 4freddy? Dla mnie NIKT. Do tego nick brzmi idiotycznie ale co tam.

      Na szczescie istnieja fora na ktorych mozna podyskutowac, posmiac sie o
      dowiedziec czegos ciekawego, bez obaw ze zostanie sie zaatakowanym przez
      agresywne osobniki spedzajace anonimowo czas na forum aby sie dowartosciowac, bo
      pewnie w realu omijane sa z daleka gdyz sacza jad.

      Zycze milego spedzania czasu na forumowym bagienku, bede tu wpadac od czasu do
      czasu, zeby dla rownowagi poczytac bzdur i czego to nie wolno podawac absolutnie
      bo grozi ciezkimi powiklaniami mozgu.
      • emigrantka34 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 23.08.09, 23:41
        Freddy jest tu od jakiegos czasu....a Ty niepotrzebnie
        zacietrzewiasz sie i widac, zes nieobyta w forumowym swiecie -
        naprawde nie warto tak denerwowac sie, to tylko internetowe
        forum...szkoda nerwow i wlasnego zdrowia smile
        • 4freddy Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 24.08.09, 00:16
          >kto to jest 4freddy? Dla mnie NIKT.
          Mój Boże... wszyscy jesteśmy "nikim" - pośród wieczności.

          >Do tego nick brzmi idiotycznie ale co tam.
          big_grin
          Ałć! zraniłaś mnie na wskroś. A Freddie Mercury pewnie w grobie się przewrócił big_grin
          Chociaż...w sumie..lepiej Freddy niż kermita80 big_grin jak żona Kermita big_grin aaa...nie,
          to Peggi była big_grin

          Dobra, podokuczaliśmy sobie.
          A teraz:
          kobieto wyluzuj trochę big_grin To tylko internet big_grin
          Chyba za bardzo się wczuwasz - udając niewczuwanie.
          Ja rano, wstaję do pracy - w realu - i gwarantuję, że nawet przez myśl mi nie
          przebiegniesz tongue_out
          Szczerze mówiąc - mam... w uchu, czy będziesz tu zaglądać, czy nie. Bo i tak nic
          nie wnosisz do merytorycznej dyskusji. Siejesz popłoch i zamieszanie, i o mały
          włos kobiety które MAJĄ COŚ DO POWIEDZENIA Z SENSEM, poszłyby sobie "w
          świat". Zostałabyś ty i twój egzotyczny owoc z chilli tongue_out a to raczej zagubionym
          rodzicom, nie pomoże.
          Daj na wstrzymanie.
          Nie wiem, zapal sobie, wypij piwo, poćwicz jogę, pośmiej się na odmóżdżających
          forach - i wróć, niosąc ze sobą kaganek oświaty.
          ..Ale z sensem.
      • babcia47 Re: Czy dodawać zasmażkę do zupy 1,5 dziecku? 24.08.09, 08:26
        kto tu kogo atakował?..jak widać każdy sądzi innych według siebie..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja