Dodaj do ulubionych

Czterech skorumpowanych policjantów z drogówki

24.09.09, 22:11
Nie moge w to uwierzyc, zupelny szok. Policjanci i korupcja, no nie,
to niemozliwe.To jakies pomowienie.
Obserwuj wątek
    • radkol Czterech skorumpowanych policjantów z drogówki 24.09.09, 22:51
      A kiedy się ktoś zabierze za mafię egzaminatorów na prawo jazdy. Skończyło się
      jawne wręczanie łapówek, więc stworzono mafijno-gangsterski system
      wyciągnięcia jak największej liczby pieniędzy. Jest to złodziejstwo w biały
      dzień i w majestacie prawa. Ludzie płaczą i płacą, a na bandę nie ma siły.
      • Gość: teekaa Jest sposób IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 23:19
        Jest sposób na likwidację korupcji przy zdawaniu egzaminów na prawo jazdy.
        Wystarczy zmienić filozofię: łatwo je zdobyć i jeszcze łatwiej je stracić.
        Każdy, kto zda test ze znajomości przepisów ruchu drogowego dostaje prawo jazdy.
        Bo to jego biznes umieć kierować. Ale jeśli, np. w ciągu dwóch pierwszych lat po
        egzaminie, policja złapie dwa razy delikwenta na nadmiernej szybkości (tj.
        pow.50 km/h w terenie zabudowanym) lub wymuszeniu pierwszeństwa, albo
        przejechaniu skrzyżowania na żółtym świetle itp., odbiera prawo jazdy i kieruje
        ponownie na kurs. I tak do skutku. Sądzę, że po czwartym razie delikwent albo
        nie chce samochodu, albo zaczyna jeździć normalnie.
        • josner psi obowiązek egzaminatorów 25.09.09, 07:44
          Gość portalu: teekaa napisał(a):
          > Każdy, kto zda test ze znajomości przepisów ruchu drogowego
          dostaje prawo jazdy.
          > Bo to jego biznes umieć kierować.

          Nie tylko jego. Również tych obok których taki potencjalny matoł
          będzie parkował, tych którzy będzie wyprzedzać, omijać, wymijać,
          tych którzy są pieszymi.

          Zdawałem na prawko 19 lat temu i z tego co słyszę to nic się nie
          zmieniło. Po zakończeniu jazdy egzaminacyjnej psim obowiązkiem
          egzaminatora jest poinformowanie zdającego, czy zdał czy nie. To
          chyba nie jest zbyt duży wysiłek intelektualny? Ale nie, chamstwo
          dobrze się trzyma już drugą dekadę. Może to co piszę to jednostkowe
          przypadki, więc świeżo upieczeni kierowcy, napiszcie czy wam
          egzaminator zaraz po zakończeniu egzaminu mówił czy zdaliście.
        • zetkaf Re: Jest sposób 25.09.09, 17:03
          > Jest sposób na likwidację korupcji przy zdawaniu egzaminów na
          > prawo jazdy. Wystarczy zmienić filozofię: łatwo je zdobyć i
          > jeszcze łatwiej je stracić.
          Wiesz, jest lepszy: zlikwidowac egzaminy. Wtedy juz na pewno nikt
          nie wezmie w lape za przepuszczanie drogowego glaba.
          A ze bezrobocie wzrosnie? Nie wzrosnie, egzaminatorzy dostana rownie
          niewdzieczna robote: beda informowac rodziny rozjechanych pieszych,
          ze ich dziecko/rodzic/brat/siostra/maz/... zgineli W IMIE SZCZYTNEJ
          WALKI Z KORUPCJA....

          Nie, nie, nie tedy droga. Przy korupcji, mowi sie o wielu metodach,
          ale nie o eliminacji jej zrodla. Po pierwsze, metoda kija i
          marchewki. Marchewka - dobrze platna praca. Kij - tracisz prace,
          plus na rok prawo do wykonywania JAKICHKOLWIEK zawodow zwiazanych z
          motoryzacja (wlacznie z praca kierowcy, instruktora nauki jazdy,
          itp.). Ale kija trzeba uzyc, gdy trzeba. Wiec metody kontroli, po
          pierwsze, za malo techniki. Pomontowac kamerki z KAZDEGO boku
          samochodu, nakaz przechowywania filmow przez piec lat (jak ktos
          spowoduje w tym okresie kolizje lub wypadek - ogladamy film, czy
          nalezalo mu sie prawko, czy kupil). Wcisnal instruktor hamulec -
          powiadamianie radiowe do centrali, i automatyczny wpis, ze egzamin
          nie zdany. Jest ryzyko, ze instruktor wezmie lapowke i pozwoli
          egzaminowanego wlec sie 20kmph, albo przestoja godzine na parkingu.
          To radiolokalizatory w kazdym samochodzie, widac trase kazdego, jak
          podejrzanie krotka - automatyczne zgloszenie do kierownika WORD
          celem analizy. Za 2 lata beda mieli doskonala "mapke predkosci" - i
          jak ktos jedzie gdzies duzo wolniej niz statystycznie inni kursanci
          w tym samym miejscu o tej samej godzinie - juz do weryfikacji. Do
          tego - odpowiednik czujnikow parkowania Z KAZDEJ strony samochodu.
          Zadziala - do weryfikacji... Ze to wszystko kosztuje? No coz, WORDy
          akurat dobrze zarabiaja, a dzieki temu zaczna zarabiac wiecej. Co
          najwyzej wprowadzilbym pewien okres przejsciowy na dostosowanie
          pojazdow JUZ UZYWANYCH...
      • zetkaf Re: Czterech skorumpowanych policjantów z drogówk 25.09.09, 17:15
        To ja sformuluje pytanie inaczej:
        gdzie tu szwindel, ze informowali firme? To nawet dobrze, zdarzy sie
        jakas stluczka auto niesprawne - i co, mam leciec do najblizszej
        kafejki, szukac pomocy drogowej? Sam bym spytal policjanta...
        A to wogole nie mialo byc tak, ze gmina lub policja ma podpisana
        umowe z jedna firma (najtansza - przetarg) i to oni wzywaja pomoc -
        no, chyba ze sam sobie zalatwisz? Byla stluczka, ktos nie wie, jak
        niesprawny samochod zwiezc - pan policjant ma komorke (podobno im
        kupili?), ew. krotkofalowka do centrali - oni dzwonia, i ta wlasnie
        firma przyjezdza, zabiera, rachuneczek wedlug urzedowych stawek... i
        nie byloby problemu, jedynie pilnowac, czy przetargi nie sa
        ustawione...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka