Językowy ranking: nawet z niemieckim słabo

11.12.09, 09:35
Czy to jest artykul sponsorowany? Z tego co wiem to ESKK jest
prywatna szkola jezykowa,ktora prowadzi “intensywny”
marketing.Uwazam,ze to jest ich jeszcze jedna forma marketingu,ktora
nie wiele ma wspolnego ze znajomoscia jezyka obcego.Juz wielokrotnie
napisano i mowiono,ze jezyka danego kraju najlepiej nauczyc sie
przebywajac tam,gdzie na codzien go uzywamy.
    • blic Językowy ranking: nawet z niemieckim słabo 11.12.09, 17:15
      Same blubry w tym artykule. Zero informacji o metodologii. Śmiem
      twierdzić, że ESKK ma po prostu za mało danych.

      Jak można porównywać znajomość angielskiego z niemieckim, co dopiero
      z francuskim albo hiszpańskim. Te ostatnie w porównaniu do
      pierwszego, to przecież błąd statystyczny. Cóż niby ma zatem
      ukazywać ta mapka?
      Jakieś konkretne dane, Pani Autorko, nie "wypadł lepiej".

      Jeśli w opolskim znajomość niemieckiego jest "bardzo słaba", to
      chyba czas wygonić mniejszość niemiecką z sejmu.
      • Gość: Bernard Re: Językowy ranking: nawet z niemieckim słabo IP: 139.142.19.* 11.12.09, 17:22
        Hey blic,
        A jak tam z jezykiem rosyjskim?
        Jak wypada w rankingach?
        PS.Politycznie niepoprawne pytanie zadalem???
        he he he
        I to sa jaja
      • Gość: nicelus Re: Językowy ranking: nawet z niemieckim słabo IP: *.dip.t-dialin.net 11.12.09, 20:34

        blic napisał:

        > Jeśli w opolskim znajomość niemieckiego
        > jest "bardzo słaba", to chyba czas
        > wygonić mniejszość niemiecką z sejmu.

        uważasz, że mniejszość niemiecka jest odpowiedzialna za politykę państwa
        polskiego w tym zakresie?

        • blic Re: Językowy ranking: nawet z niemieckim słabo 11.12.09, 20:57
          Uważam, że mniejszość niemiecka jest z opolskiego nie bez powodu i
          że znajomość niemieckiego w tym regionie jest znacznie wyższa niż
          śniło się to ESKK.
          • Gość: nicelus Re: Językowy ranking: nawet z niemieckim słabo IP: *.dip.t-dialin.net 11.12.09, 22:04
            blic napisał:

            > Uważam, że mniejszość niemiecka jest z opolskiego
            > nie bez powodu i że znajomość niemieckiego
            > w tym regionie jest znacznie wyższa niż
            > śniło się to ESKK.

            tak, tylko gdy starzy mówią po niemiecku, to niemcy ich nie rozumieją. natomiast
            młodzi nie znają, bo był zakaz nauki języka niemieckiego w szkołach.

            • Gość: Maria Re: Językowy ranking: nawet z niemieckim słabo IP: *.md4.pl 11.12.09, 23:22
              Jak ktoś czuje się Niemcem to rozmawia z mamą w kuchni po niemiecku. W szkole
              to jeszcze nikt nie nauczył się języka obcego (chyba że łaciny). Nauka języków
              obcych odbywa się głównie na korepetycjach. W szkole, jeśli w klasie jest 25-
              30 uczniów, to po ile sekund na ucznia wypada "porozmawianie" sobie???

              • Gość: nicelus Re: Językowy ranking: nawet z niemieckim słabo IP: *.dip.t-dialin.net 13.12.09, 22:46
                Maria napisała:

                > W szkole to jeszcze nikt nie nauczył
                > się języka obcego (chyba że łaciny).

                znam bardzo dużo osób które się nauczyły płynie mówić w obcym języku właśnie w
                szkole, więc to nie jest regułą.

                • Gość: jona Re: Językowy ranking: nawet z niemieckim słabo IP: *.access.telenet.be 14.12.09, 11:22
                  a ja tobie nie wierze,bo w szkole nie ma na to czasu....rozumiem,ze
                  znasz jeden wyjatek,ale bardzo duzo osob....smiem twierdzic,ze to wg
                  ciebie oni mowia plynnie...bo ty na takim poziomie znasz obce
                  jezyki....Niestety w unijnych instytucjach ciagle jest tylko garstka
                  naszych ziomkow...,przewaga to ludzie pochodzacy wlasnie z dolnego
                  Slaska,Warszawy,Krakowa.Wiadomo,ze nigdy nie bedziemy znac jezyka
                  obcego jak "native",ale to wlasnie pobyt za granica umozliwia
                  ludziom poznanie danego jezyka...Oczywiscie i to nie jest regula,co
                  widac obserwujac polskich emigrantow ekonomicznych w Holandii i
                  Anglii....Trzeba chciec,przebywac w odpowiednim srodowisku i smiem
                  twierdzic,ze zdolnosci jezykowe tez odgrywaja duza role....Np ja
                  wczesniej znalam niemiecki i nauka flamandzkiego przyszla mi bardzo
                  latwo,gorzej bylo z francuskim (mialam rozszerzony w LO) i
                  angielskim.Teraz to wlasnie te 2 jezyki stanowia podstawe mojej
                  pracy.Podsumowujac-poziom znajomosci jezykow obcych jest dla mnie
                  pojeciem wzglednym,bo dla jednego (np nauczyciela w szkole sredniej
                  w PL czy nicelusa)ktos zna bardzo dobrze jezyk obcy,a dla innych (np
                  za granica,w instytucjach miedzynarodowych)ta znajomosc bedzie
                  niezadawalajaca
                  • zetkaf Re: Językowy ranking: nawet z niemieckim słabo 14.12.09, 16:38
                    > a ja tobie nie wierze,bo w szkole nie ma na to czasu....
                    Znam osoby, ktore nauczyly sie jezyka w szkole wlasnie. Nie wiem
                    czemu, ale sie nauczyly. Znaczy, jak do innych lekcji podchodzili, w
                    domu tez trzeba bylo troche przysiasc, choc tu wchodzily w opcje
                    "alternatywne metody nauki" (filmy, muzyka, ksiazki, itp.)
                    Oczywiscie, nie mowimy o tym poziomie jezyka, ktory sie zdobywa bedac
                    np. 2 lata za granica ;) - ale tego zadna szkolka w Polsce nie
                    nauczy, nawet prywatna...
                    Znam tez osoby, ktore sie nie nauczyly - i wiem dlaczego. Ot, jak
                    nasz analfabeta, wybraly sobie liste przedmiotow uzytecznych i
                    nieuzytecznych - no i jezyk wpisaly do tej drugiej.
                  • Gość: nicelus Re: Językowy ranking: nawet z niemieckim słabo IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.09, 22:48
                    jona napisała:

                    > a ja tobie nie wierze,bo w szkole nie ma na to czasu...

                    zależy od tego, po co się chodzi do szkoły.

                    > rozumiem,ze znasz jeden wyjatek, ...

                    nawet po polsku nie rozumiesz?

    • zetkaf Re: Językowy ranking: nawet z niemieckim słabo 12.12.09, 00:30
      "Uczestnicy rozwiązywali testy w jednym z pięciu "olimpijskich"
      języków (angielski, niemiecki, francuski, włoski oraz hiszpański)."
      no tak, to sprobujcie sie w tym miescie uczyc hiszpanskiego.. dluzej
      niz jeden rok...
      graniczy z cudem...
      btw, moze lepiej porownujmy SREDNI poziom, a nie "najlepszych".
      Najlepszych, jest w spoleczenstwie... 5%? 1%? Zaleznie, jaki prog
      ustalimy. Wiec skoro geniuszy jest 1%, a wlasciwie 1/1000%, to
      wiadomo, ze w miescie majacym 100 tys ludzi, geniusz bedzie jeden
      (Gorzow, ZG). W miescie majacym ... 400tys, 2 mln geniuszy (a wiec i
      potencjalnych olimpijczykow) bedzie statystycznie rzecz biorac
      wiecej. Podobnie to w Gorzowie czy ZG bedzie mniej glabow, niz w Waw-
      ce - alleluja, nie ma jak zabawa statystyka...

      Sa male klamstwa, duze klamstwa i... statystyka ;)
    • Gość: robin a kogo to obchodzi? IP: 78.8.220.* 12.12.09, 21:20

      W lubuskim żyja miernoty. Ważne że na ich tle marszaleczek błyszczy
      na stronce lubuskie.pl.
      I to wystarczy. Miernotom nie jest potrzebny obcy jezyk i internet
      szerokopsamowy bo to i tak głąby.
      I lenie. Bo kazdy głąb to leń
    • Gość: cxczxcz Re: Językowy ranking: nawet z niemieckim słabo IP: *.adsl.inetia.pl 13.12.09, 22:53
      a jak ma być dobrze z niemieckim i anglieskim skoro jak weszliśmy do unii to
      od razu połowa tych co znali język spier**liła za granicę

      bo kto został? ci co nie znają i muszą zapier**lać za 8x mniej niż tam by dostali
      • Gość: jona Re: Językowy ranking: nawet z niemieckim słabo IP: *.access.telenet.be 14.12.09, 10:59
        cxcz i robin wasze posty wlasnie swiadcza o waszej miernocie....
        • Gość: x Ale o co chodzi Jona IP: *.gumm.org 14.12.09, 11:08
          Taki poziom forum jest od jakiegoś czasu.Jacy administratorzy takie forum
          • Gość: jona Re: do x IP: *.access.telenet.be 14.12.09, 11:53
            do x
            chodzi o to:
            "W lubuskim żyja miernoty. Ważne że na ich tle marszaleczek błyszczy
            na stronce lubuskie.pl.
            I to wystarczy. Miernotom nie jest potrzebny obcy jezyk i internet
            szerokopsamowy bo to i tak głąby.
            I lenie. Bo kazdy głąb to leń "
            i nastepny post

            Niestety na wielu polskich forach jest tym podobny styl...Ludzie
            pisza anonimowo i w ten sposob pisza co naprawde mysla,w ten sposob
            uwidaczniaja swoje kompleksy...Czasem bywam na
            forach "zagranicznych" i tam raczej ludzie pomagaja sobie i nie
            widac frustracji jak tutaj...Co do adminow to zgadzam sie... kiedys
            napisalam do jednego z nich,odpowiedz dostalam po 2 tygodniach,ktora
            wrecz zaskoczyla mnie,gdyz moim zdaniem ow admin aprobowal
            skandaliczne posty jednego z forumowiczow.Sama jestem adminem na
            jednym forum i choc czasem ludzie pisza nie po mojej mysli to staram
            sie byc obiektywna....czego tez zycze tutejszemu adminowi,bo to ze
            niektorzy pozbeda sie frustracji i kompleksow to nie wierze...
            • Gość: nicelus Re: do x IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.09, 23:10
              jona napisał:

              > ... pisza co naprawde mysla, w ten
              > sposob uwidaczniaja swoje kompleksy...

              pierwszy raz się z tobą zgodzę.

              jeżeli ktoś mi piszę, że mieszkam w m1, to myślę - pewnie ma ciasne mieszkanie.
              jeżeli ktoś mi piszę, że za granicą musiałem sprzątać, lub zmywać, to sobie
              myślę - pewnie ciężko miał na emigracji...


          • zetkaf Re: Ale o co chodzi Jona 14.12.09, 16:41
            > Taki poziom forum jest od jakiegoś czasu.Jacy administratorzy takie
            > forum
            No fakt, kiepscy admini i ospali - jeszcze twego postu nie skasowali
            ;)
            A jesli chodzi o poziom Robina, to zacytuje:
            "Ważne że na ich tle marszaleczek błyszczy na stronce lubuskie.pl.
            [...]Miernotom nie jest potrzebny[...] internet szerokopsamowy "
            No tak, tylko jak bez internetu maja se obejrzec blyszczace gwiazdy?
            ;)
            • Gość: Bernard Od komuchow sie uczyc? IP: 139.142.19.* 15.12.09, 22:54
              Heyu,
              Zdenerwuje pare osob...
              I o to chodzi...o to chodzi...
              Za komuny pokazano kto przyjaciel a kto brat...i w szkolach
              obowiazkowy jezyk (rosyjski 0 gdyby ktos nie wiedzial) obcy
              wprowadzono od klasy 5 szkoly podstawowej...
              Gadali wszyscy po rusku jak male moskwiczanie nawet jesli teraz
              udaja ze nie...
              Moze to jest wlasnie metoda?
              Obowiazkowo.... jak polski i matematyke...
              Historii nie ma wiec wiecej czasu na niemiecki czy angielski
              bedzie...
              I to sa jaja..
              :):):)
              • zetkaf Re: Od komuchow sie uczyc? 16.12.09, 04:45
                > Za komuny pokazano kto przyjaciel a kto brat...i w szkolach
                > obowiazkowy jezyk (rosyjski 0 gdyby ktos nie wiedzial) obcy
                > wprowadzono od klasy 5 szkoly podstawowej...
                Beniu, powiem ci tylko jedno - zmienily sie czasy, zmienily jezyki,
                ale 1 jezyk obcy jest nadal obowiazkow w KAZDEJ szkole...
                • Gość: Bernard Re: Od komuchow sie uczyc? IP: 139.142.19.* 16.12.09, 06:09
                  Hey zetkaf,
                  Nie zrozumiales?
                  Za komuny wszyscy po rusku mowili lepiej lub gorzej...Wszyscy!!!

                  A teraz tylu przyjaciol po drugiej stronie Odry i klopoty z obcym
                  jezykiem... (o polskim nie wspomne...)
                  Ciekawe...
                  :):):):)
              • Gość: nicelus Re: Od komuchow sie uczyc? IP: *.dip.t-dialin.net 19.12.09, 02:04
                Bernard napisał:

                > Za komuny pokazano kto przyjaciel a kto brat...

                i przekazujesz to dalej?

    • Gość: robin miernoty górą-pozdro dla jony IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.12.09, 17:44
      my tu o języku a raczej o tym ze go w gębie nie mamy
      a po cichu nam w lubuskiem bezrobocie wzrasta.
      Ale to nic. Jakoś se damy radę. Byle by nam wladza regionalna
      dalej świeciła.
      Ne c'est pas?

      • Gość: jona Re: miernoty górą-pozdro dla jony IP: *.access.telenet.be 16.12.09, 19:11
        Jak chcesz "zablysnac" prosta i popularna francuska "zbitka frazowa"
        to przynajmniej sprawdz w google i pisz poprawnie
        n'est pas???
        Lubuskie to czesc Europy,gdzie ostatnio codziennie bezrobocie
        wzrasta w "ksiezycowym" tempie...
        • Gość: login_t Re: miernoty górą-pozdro dla jony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 19:16
          Gość portalu: jona napisał(a):

          > Jak chcesz "zablysnac" prosta i popularna francuska "zbitka frazowa"

          Nie ma czegoś takiego jak "zbitka frazowa".
          • Gość: nicelus Re: miernoty górą-pozdro dla jony IP: *.dip.t-dialin.net 16.12.09, 22:30
            login_t napisał:

            > Nie ma czegoś takiego jak "zbitka frazowa".

            może miało być w podpisie "ziutka kresowa"?

        • Gość: nicelus ce n'est pas grand chose IP: *.dip.t-dialin.net 16.12.09, 22:29
          • Gość: JONA Re: ce n'est pas grand chose IP: *.access.telenet.be 17.12.09, 08:38
            Nie ma czegoś takiego jak "zbitka frazowa".
            login,specjalista jezykoznawca francuskiego nie jestem,ale takich
            znam i wlasnie oni tak nazywaja ta fraze,ale ty jak zwykle wiesz
            lepiej....:-))
            Nicelus zle spisales z netu,bo "chose" to rzecz i jest rodzaju
            zenskiego,a wiec poprawnie powinno byc GRANDE CHOSE,jednak w
            wyjatkowych wypadkach mozna napisac z przymiotnikiem w r. meskim,ale
            wowczas MUSISZ PISAC "grand-chose".Ale chyba to nie miejsce i
            nie temat,zeby poprawiac bledy...a wiec odpusccie sobie......
            • Gość: nicelus Re: ce n'est pas grand chose IP: *.dip.t-dialin.net 17.12.09, 21:43
              JONA napisała:

              > Nie ma czegoś takiego jak "zbitka frazowa".
              > login,specjalista jezykoznawca francuskiego nie jestem,ale takich
              > znam i wlasnie oni tak nazywaja ta fraze,ale ty jak zwykle wiesz
              > lepiej....:-))

              nie od francuskiego specjalista potrzebny, tylko od frazeologii.

              > MUSISZ PISAC "grand-chose".

              drobiazg. jak mawiają francuzi: "ce n'est pas grand chose".

              a co sądzisz o protekcjonizmie? zgadzasz się z nicolasem bouzou który nie oczekuje wiele po g20? mówi:

              "il ne faut pas attendre grand chose du g20"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja