redondo1
02.02.04, 17:25
W demokracjach to są partię a u nas towarzycha i grupy kolesiów. U nas w
Lubuskiem nie ma partii.Pusto. Nie wykształciły się jeszcze. Proces trwa.
Unia Wolności i ZChN miały sznse być partiami. Ale ich regonalni bossowie
wystraszyli się ekspansji. Jedna i druga nie chciała być partią ale
języczkiem
u wagi. To był błąd. Gdyby UW w pore wybrała Tuska a nie Geremka i przytąpiła
do liberalnej ekspansji miałaby dziś tyle głosów w sondażach co PO a może i
więcej. A PO nigdy by nie powstała. A co robiła UW w Gorzowie nawet nie
dopusciła do powstanie drugiego kola partii. Zakazała.
Natomiast ZCHN gdyby się nie rozwiązał tylko wyszedł z AWS-u i określił się
że są narodowi i mocno prawicowi to nie byłoby LPR. Ale i jedna i druga
partai w regionach spała nie rozbudowywała struktur tylko zajmowała się
utrzymywaniem swoich partyjnych stołków. Bali się że nikontrolowany rozrost
partii w terenie pozbawi ich władzy. Tak umarły te partie.
Wierchowicz i Marcinkiewicz to znakomite przykłady tej choroby.