Kto nam tak "zobrzydzil" miasto???

03.01.10, 16:43
Wracam sobie z bedacego juz prawie tradycja do niedzielnego spacerku
po lesie, a tu jakos tak szaro strasznie, buro. Niby zwykla mgla -
ale jakas taka bardziej szara, ciemna, brudna. I jeszcze wiekszosc
ulic jakos wygladala, no gorzej, niz zwykle, ale gdy zobaczylem znany
mi dosyc dobrze obszar Sikorskiego od Pocztowej do katedry - to bylo
uderzajace wrazenie. Jakby szarosc i nijakosc do kwadratu, nawet
katedra byla skrajnie szara...

ps. to nie jest watek o Jedrzejczakach, PiSowcach i o komunie, ktora
tak swietnie budowala, ze byly place zabawa i duzo przestrzeni
pomiedzy - w tej kwestii polecam zajrzenie do zeszpeconego
Mysliborza. A o "urodzie" zjawisk pogodowych moze jeszcze dzis sie
uda wpisac na blogu - adres ponizej ;)
    • Gość: hiro reklama bloga!;-) IP: *.gorzow.mm.pl 03.01.10, 17:05
      nic dodać !
      • zetkaf Ale nie spam... 03.01.10, 17:35
        Bo blog niekomercyjny ;)
        A na powaznie - naprawde chodzilo o ta sile, z jaka uderzyla mnie
        nadzwyczajna szarosc tego odcinka.
        Czasem tak jest, ze gdzies idziemy, no, widac pewne cechy
        charakterystyczne miejsca, i jego specyfike, ale to nie dociera do
        nas, a nagle jeden obraz - i jeb, jakby mlotem walnal...
        A zreszta, to juz ladniej niz ja powiedzial Lombard:
        "Widziałeś wczoraj znów w dzienniku
        Zmęczonych ludzi wzburzony tłum
        I jeden szczegół wzrok Twój przykuł
        Ogromne morze ludzkich głów
        A spiker cedził ostre słowa
        Od których nagła wzbierała złość
        I począł w Tobie gniew kiełkować
        Aż pomyślałeś: milczenia dość"
        ;)
        ps. a reklame bloga, to jak sie uda, to jeszcze zrobie, ale taka
        stargetowana, i nie na forum ;) ale to nawet czasowo nie trafiona
        promocja ;)
    • Gość: Bernard Wszystkiemu winna pogoda... IP: 139.142.19.* 03.01.10, 20:05
      Hey zetkaf,
      Wiosna tuz za rogiem..
      Przygrzeje, przyswieci i bedziesz sikal ze szczescia...
      Mowie ci, to pogoda...
      :):):):)
      PS. W miedzyczasie machnij pare glebszych...
      Podobno pomaga...
      he he he he he
      • zetkaf Re: Wszystkiemu winna pogoda... 03.01.10, 20:10
        > Mowie ci, to pogoda...
        No niby tak... ale mgla plus slabe, zimowe, zachodzace ale jeszcze
        dajce jakies swiatlo slonce robi naprawde dobijajacy efekt. Co innego
        zachodzace slonce bez mgly, co innego mgla o kazdej innej porze - ale
        przez te pol godziny efekt byl naprawde piorunujacy...
        ps. pol godziny pozniej, gdy juz slonce zaszlo, miasto "znormalnialo"
        - czyli wygladalo jak zawsze we mgle noca ;)
      • Gość: Picuś Re: Wszystkiemu winna pogoda... IP: *.gorzow.mm.pl 03.01.10, 20:53
        Nasz Gorzówek, jego ulice są smutne i nijakie bez względu na porę
        roku, dnia, pogodę. Są takie, bo smutni i nijacy są ludzie po nich
        pomykający. Moim zdaniem.
        • zetkaf Re: Wszystkiemu winna pogoda... 03.01.10, 21:09
          > Nasz Gorzówek, jego ulice są smutne i nijakie bez względu na porę
          > roku, dnia, pogodę.
          a) ale nie UDERZAJACO smutne. To byl smutek i nijakosc doprowadzone
          do perfekcji ;)
          b) moze wiele ulic jest smutnych - ale przyjezdzajacy tu potrafia
          znalezc tez piekne miejsca w tym miescie. Szkoda, ze urodzeni tutaj i
          wciaz mieszkajacy maja z tym problem - wszak to wlasnie oni powinni
          promowac to miasto...
          • Gość: Picuś Re: Wszystkiemu winna pogoda... IP: *.gorzow.mm.pl 03.01.10, 21:29
            To było położenie nacisku na element podmiotowy naszego miasta. A w
            Gorzowie jest oczywiście wiele fajnych miejsc, niekoniecznie tych
            stworzonych lub odpicowanych niedawno.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja