taka_jedna_emerytka
04.01.10, 17:08
Dziwna sprawa, kasjerki z NETTO traktują klientów jak bydło.
Już dawno skończyły się czasy PRL, a tu proszę, wchodząc do tego sklepu można usłyszeć niemiłe słowa od obsługi.
Jest to o tyle dziwne, że w innych sieciach takich jak LIDL czy Biedronka można usłyszeć od kasjerów "dzień dobry", a nawet zobaczyć miły uśmiech. Człowiek chętnie robi zakupy i sam oddaje uprzejmość takiej osobie.
W NETTO jeszcze nie zdarzyło mi się być miło obsłużoną.
A jakie są Wasze sklepowe przygody?