Dodaj do ulubionych

Co Balcerowicz przekazał gorzowianom

12.01.10, 19:18
albo mi się wydaje albo mówił to samo w Szczecinie:
wyborcza.biz/biznes/1,100896,7445032,Wyklad_tworcy_najwazniejszych_reform_III_RP.html
ciekawe co powie na spotkaniu w Poznaniu?
Obserwuj wątek
      • Gość: Bernard Re: Co Balcerowicz przekazał gorzowianom IP: 139.142.19.* 13.01.10, 02:51
        Hey ankajulanka,
        Masz racje...Wszedzie to samo...
        Przypomina mi sie moj wykladowca od matematyki... Codziennie przez
        caly rok przychodzil do klasy i ciagle gadal to samo...Ciagle i bez
        przerwy uczyl matematyki...
        Pozniej dowiedzialem sie ze do innej szkoly przeszedl...
        Jaki "szok" przezylem gdy dowiedzialem sie ze i tam matematyki
        nauczal...
        :):)
          • Gość: Bernard Re: Co Balcerowicz przekazał gorzowianom IP: 139.142.19.* 13.01.10, 20:20
            Hey asd,
            Masz racje...
            Balcerowicz mowi ciagle to samo bowiem jest ekonomista...
            Czego oczekujesz?
            Ty spodziewasz sie po nim kretactwa, zmiany opini, pogladow, faktow
            i wszystkiego w zaleznosci "od pogody"???...
            Wzorem twoich pisowskich wodzow???
            Balcerowicz jest wielkiego kalibru ekonomista..
            Podoba sie? dobrze...
            Nie podoba sie?
            Szkoda.
            Glosuj na kretactwa PiS-u!
            :)
            • Gość: asd Re: Co Balcerowicz przekazał gorzowianom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.10, 21:15
              widzisz Bernard, dla Ciebie to wszystko PiS i PO, co znaczy, że jesteś
              ograniczony. Można myśleć inaczej, to nie boli.

              Wielkiego kalibru ekonomista - być może, nie neguję jego zasług dla przemian
              gospodarczych w Polsce. Ale ktoś kto nie martwi się losem zwykłego człowieka
              jest daleki od WIELKOŚCI.

              A pisząc to, wskazuję jedynie na jego "pójście na łatwiznę"... tzn. mówienie
              tylko o jednym aspekcie i zawsze, niezmiennie o tym samym. Wewnętrzne
              przekonanie, że ma się rację - bo przecież jestem Balcerowicz. Czy słyszałeś,
              żeby Balcerowicz powiedział coś przeciw? przeanalizował koszta swoich reform?
              zawsze mówi o wyrzeczeniach, tylko dlaczego to jego nie dotyka?
              • zetkaf Re: Co Balcerowicz przekazał gorzowianom 15.01.10, 21:24
                > Wielkiego kalibru ekonomista - być może, nie neguję jego zasług dla
                > przemian
                > gospodarczych w Polsce. Ale ktoś kto nie martwi się losem zwykłego
                > człowieka jest daleki od WIELKOŚCI.
                A upadek komunizmu, powtorka bodajze z Argentyny, czy ktory tak kraj
                zbankrutowal - to jest martwinie sie losemk zwyklego czlowieka? Sie
                okaze, ze to Balcerowicz jest ten, co sie losem ludzi przejmuje ;)

                > żeby Balcerowicz powiedział coś przeciw? przeanalizował koszta
                > swoich reform?
                > zawsze mówi o wyrzeczeniach, tylko dlaczego to jego nie dotyka?
                A jakie sa wyrzeczenia wynikajace z zycia dalej w komunizmie? Wielu
                historykow twierdzi, ze komunizm musial upasc, ze predzej czy pozniej
                by do reformy doszlo - po prostu nie bylo nas stac na utrzymanie
                komunizmu...
                • Gość: asd Re: Co Balcerowicz przekazał gorzowianom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.10, 12:11
                  zetkaf: to dlaczego nie ma rzeczowych analiz sytuacji ekonomicznej w Chinach? to
                  jest komunizm i kapitalizm partyjny, a aktualnie to Chiny ratują światową
                  gospodarkę.
                  Problemem nie jest ustrój polityczny, a jedynie to czy przedsiębiorstwa są
                  dobrze zarządzane. W Polsce niestety pod płaszczykiem walki z komunizmem
                  przemycało się (i często nadal przemyca) partyjnych działaczy na stanowiska
                  związane z administracją i biznesem. Przykłady można mnożyć: choćby
                  spektakularne awanse pampersów w biznesie po to by przymilić się byłej władzy.
                  • zetkaf Re: Co Balcerowicz przekazał gorzowianom 16.01.10, 12:37
                    > Problemem nie jest ustrój polityczny,
                    No dobrze, masz racje, ale... ale z ustrojem politycznym jest
                    zwiazana takze gospodarka. Chiny to ewenement, politycznie to komuna,
                    jednak gospodarczo - juz nie ;).
                    Wiec moze inaczej sformuluje swoje pytanie: jakie bylyby koszty
                    utrzymywania tamtego "ustroju gospodarczego"? To troche lepiej oddaje
                    to samo pytanie - przeciez mowimy o kosztach reformy gospodarczej, a
                    nie politycznej...
                    I nie chodzi tylko o awanse wedlug ukladu partyjnego, i wszystkie
                    inne zwiazane z tym uklady i ukladziki, takze miedzy firmami - to tez
                    niegospodarnosc, brak wolnego rynku i konkurencji, itp.
              • Gość: Bernard Re: Co Balcerowicz przekazał gorzowianom IP: 139.142.19.* 20.01.10, 20:59
                Hey asd,
                O,to zupelnie inny temat....
                Tu masz racje...
                Bolesne zmiany ktore musialy byc i byly w Polsce
                przeprowadzone to sprawa polskiej ekonomiii.
                To fundament wszystkiego...
                To ze mozna bylo i ciagle mozna ludziom bardziej pomagac w tym
                okresie zmian (dluuugi okres) nie pozostawia watpliwosci.
                Wywrocenie czerwonych flag i uczapkowanie Orla to sprawy
                kosmetyczne...Zalatwiono szybko i sprawnie...
                Z reszta sa klopoty z ktorych "bratnia pomoc EU" Polske wyciaga...
                Sa problemy ktorych Polska nie stworzyla i sama z nich nie wylezie...
                Obecnie Polska zyje "na kredyt" i wyjscia nie ma...
                Ekonomia dzieki obecnej polityce rzadu (brawo!!!)jest zdrowa lecz
                warunki moga sie zmienic... Dzisiejszy kryzysowy swiat to...pole
                minowe, a Kaczynscy chca by Polacy z nimi "tanczyli"...
                PiS nic o ekonomii nie wie...Oni ciagle w okopach..Ich przyszlosc
                nie interesuje boiwiem sie jej boja...
                :):):):):)

              • Gość: Bernard Re: Co Balcerowicz przekazał gorzowianom IP: 139.142.19.* 25.01.10, 23:30
                Hey asd,
                Widzisz, Balcerowicz to ekonomista...
                Teoretyk...
                Wdrazanie jego "idei" jednak zalezy od "praktykow" czyli -
                politykow...
                Albo spieprza...albo nie...
                Ty ocen co w Polsce z "Balcerowicza ekonomia" zrobiono...
                Gdzie ja zastosowano, a gdzie ( poniewaz komuch) z gory
                odrzucono...i z jakim skutkiem...
                Slepa nienawisc pisowskich politykow kopie Polske kazdego dnia...
                Gospodarka sie krztusi ale za to satysfakcja z "walki z komuna"
                pozostaje...
                To samo bylo za komuny...
                Swiat ekonomiczny sie "walil" , ale "braterstwo ploretariatu" i
                takie tam......zylo zdrowo..
                I to sa jaja
                :):):)
      • Gość: $+ Re: Balcerowicz musi łodyjś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 23:27
        O Balcerowiczu można dużo.
        Po pierwsze, "wyciął nam numer"!To już opinia ugruntowana od lat
        częściowo dzięki Oldze Lipińskiej.
        Był taki żart: Balcerowicz wychodzi z URM i widzi bezdomnego jak
        obok na trawniku zrywa i je z głodu trawę.
        Podchodzi i mówi: Niech pan tej trawy nie je bo tu jest duży ruch
        samochodowy i roslinność w kiepskim stanie. Za miasto pan wyjedź!

            • Gość: j.c.maxwell Po co przyjechał Balcerek ? IP: *.tktelekom.pl 14.01.10, 11:16
              Odpowiedż jest prosta jak budowa cepa. Chodziło niekoniecznie o tzw.
              edukację, i pierdzenie o transformacji - to jakby był cel 3-rzędny.

              Przyjechał tu:
              po 1. robić klimat pod kampanię wyborczą kandydatów z szeroko
              rozumianej Unii Wolności - Tuska, plus Olechowskiego.
              po 2. robić klimat poparcia i otuchy dla dogorywającej gorzowskiej
              PO i resztówek z UW (Komarnicki)

              Zbyt dobrze znam się na manipulacji (20-letni studenci to jeszcze
              zbyt ciemna masa by to dojrzeć).

              Tezy Balcerka z wykładu to m.in.

              1. jest dobrze (ten rząd jest dobry) ale mogłoby być lepiej, lecz
              rządowi przeszkadza Opozycja i Prezydent.

              Czyli nihil novi. Wszystko przez PiS, który wciąż rządzi :-D

              2. najgorzej było w latach 2005-2007, a wcześniej było nieźle, teraz
              jest nieźle.

              Szkoda że nie wspominał że w latach 2005-2007 PKB był z deczka
              większy niż teraz.

              Nihil novi, PiS zniszczył finanse państwa, bo wprowadził podwójne
              becikowe.

              Szkoda ze nie wspominał o tym, że za podwójnym becikowym głosowały
              LPR, Samoobrona i PO, oczywiście na złość PiSowi, który głosował
              przeciw podwójnemu becikowemu.

              Ale ciemnocie można wszystko wcisnąć.

              3. trzeba tworzyć nacisk na hamulcowych (prezydenta) - trzeba
              protestować, kierować "jak w fizyce - punktowe źródło lasera"
              (dosłowny cytat tow. prof.) - to już było moim zdaniem podżeganie do
              zabójstwa demokratycznie wybranego prezydenta RP.

              Nihil novi. Podobne do inspirowanych przez czerwoną zarazę protestów
              lewackiej młodzieży w stylu: Giertych do wora, wór do jeziora. ZNP,
              SB, ORMO, PZPR niedaleko siebie leżą.

              4. idźcie na wybory.

              Nihil novi. "Nie powiedział na kogo głosować", lecz wcześniej
              wspominał "na kogo nie głosować". Zgodnie z zasadami logiki jako
              nauki a także logiki ciemnego TVN-owsko sformatowanego umysłu -
              skoro Kaczyński to całe zło tego kraju, to idźmy i głosujmy na
              Tuska, albo chociaż Olechowskiego.

              Cel: by w drugiej turze byli Tusk i Olechowski. Wtedy "będzie
              spokój".

              Prof. jeździ z wykładami prowadzonymi przez Forum Obywatelskiego
              Rozwoju. Oczywiście przedstawia się zawsze jako apolityczny
              fachowiec.
              • Gość: Bernard Re: Po co przyjechał Balcerek ? IP: 139.142.19.* 14.01.10, 18:50
                Hey j.c.maxwell,
                Czy w Polsce moze ktos byc po prostu tym kim jest bez zadnego
                politycznego upodlania???
                To ze Kaczynscy i jego swita to przeklenstwo polskiej polityki wie
                kazdy... Kazdy kto chce wiedziec!
                Duzi Kaczynscy nie sa, to prawda, ale wielki smiech na swiecie
                wywoluja!!!

                Brzydki smiech...Sarkastyczny rechot...
                Polska nie potrzebuje powodow by sie z niej nabijano......
                Balcerowicz to jeden z nielicznych powodow dla ktorych niektorzy na
                swiecie ciagle chca o Polsce myslec powaznie...
                Jak dlugo beda starac sie "chciec"...
                Mam nadzieje ze przynajmniej do wyborow!
                :):):)
                PS. To nie sa jaja
    • wolfenstein3d Precz socjaliści 14.01.10, 21:10
      zacytuje ci tylkogorzow:

      "Balcerowicz przyznał, że tempo doganiania Zachodu mogłoby być wyższe, ale
      należy spełnić kilka warunków. Przede wszystkim ograniczyć wydatki socjalne bo
      zbyt wiele polaków w wieku produkcyjnym nie pracuje. Należy jak najszybciej
      przesunąć wiek emerytalny, dokończyć prywatyzację, bo wbrew obiegowej opinii, to
      ochrona ludzi przed utratą pracy. Wreszcie doprowadzić do usprawnienia wymiaru
      sprawiedliwości. żeby to wszystko się udało, należy wybrać odpowiednich,
      ostrożnych kierowców, którzy nie wjadą autobusem "Polska" w rów."
        • wolfenstein3d Re: Zacytuj Balcerowicza... nie plotki... 15.01.10, 22:50
          >> Wymiotowac sie chce od tych "z drugiej reki" przekretow...

          od jakich z durgiej ręki przekrętów? O ile wiem to Robert Surowiec oskarża
          prezydenta że dał jakiejś firmie 417 tys zł za dodatkowe rzeczy które nie były
          uzgodnione w umowie żadnej a pod kartką z wyceną nie ma podpisu ani daty. 75 tys
          zapłacił z budżetu miasta tej prywatnej firmie a na resztę rada się nie zgodziła.

          >> Mnie gow...no obchodzi co pisze "tylko Gorzow" na temat
          Balcerowicza...

          to nie tylko gorzów pisze nt balcerowicza tylko balcerowicz mówi. I w tej
          gazecie piszą co mówi. To nie są plotki tylko słowa balcerowicza.

          Znam jego poglądy i się z nimi zgadzam. To co mówi powinno być zrobione w Polsce
          żeby był porządek bo jest burdel i to straszny i się dziwię że przeciętny szary
          człowieczek tego nie zauważa co się wokół niego dzieje. Tyle co korupcji,
          przekrętów, nepotyzmu złodziejstwa i socjalu co mamy w polsce i oszołomów
          polityków którzy tylko rozdają to nie ma nigdzie na świecie. Bardzo nas
          skrzywdził poprzedni ustrój. Dopiero dzisiejsze pokolenie zaczyna sobie
          uświadamiać, a następne dopiero będzie świadome i kapitalistycznie myślące.

          precz z komuną!
          • zetkaf Re: Zacytuj Balcerowicza... nie plotki... 15.01.10, 23:23
            > gazecie piszą co mówi. To nie są plotki tylko słowa balcerowicza.
            > Znam jego poglądy i się z nimi zgadzam. To co mówi powinno być
            zrobione w Polsc
            > e
            > żeby był porządek bo jest burdel i to straszny i się dziwię że
            przeciętny szary
            > człowieczek tego nie zauważa co się wokół niego dzieje. Tyle co
            korupcji,
            > przekrętów, nepotyzmu złodziejstwa i socjalu co mamy w polsce i
            oszołomów
            > polityków którzy tylko rozdają to nie ma nigdzie na świecie. Bardzo
            nas
            > skrzywdził poprzedni ustrój.
            No i zaraz wyjdzie, ze Balcerowicz, to flagowy.., PISowiec? ;)

            > precz z komuną!
            No, nie do konca...
            NIECH ZYJA "pamiatku komunizma" - ALE TYLKO JAKO "PAMIATKU" ;)
          • Gość: Bernard Re: Zacytuj Balcerowicza... nie plotki... IP: 139.142.19.* 16.01.10, 00:19
            Hey wolfenstein3d ,
            Robert Surowiec do przedni obywatel miasta ktory dowiodl swojego
            przywiazania do Gorzowa...
            Surowiec, z drugiej strony to polityczna prostytutka
            ktora "zaje..b..ie" Gorzow do popiolu by tylko swych politycznych
            szefow zadowolic...
            To jest polityka partyjna...
            Mozna mu ufac?
            Absolutnie nie...
            Chyba ze mu ktos powie kogo pomnik i gdzie postawic...
            Wtedy...sie troche liczy!!!
            A szkoda!!!
            :(:(:(:(:(:(
    • Gość: nicelus Re: Co Balcerowicz przekazał gorzowianom IP: *.dip.t-dialin.net 15.01.10, 22:37
      "Utrudnianie życia różnym fałszywym świętym Mikołajom w polityce jest ważne. To
      jest taka polityka obywatelska i tym się zajmuję, jak potrafię - mówił prof.
      Leszek Balcerowicz na spotkaniu z gorzowianami.

      ... , moglibyśmy dojść do poziomu Niemiec. To jest wykonalne. I wbrew temu, co
      się powszechnie twierdzi, nie wymaga jakichś masowych poświęceń. Potrzeba
      natomiast mobilizacji opinii publicznej, w tym również przedsiębiorców, albo
      takich organizacji, jak założone przeze mnie Forum Obywatelskiego Rozwoju -
      mówił prof. Balcerowicz."

      tylko jeden mikołaj jest prawdziwy.
      ;)

      • wolfenstein3d Re: Co Balcerowicz przekazał gorzowianom 15.01.10, 22:56
        Balcerowicz jeździ po polsce i uświadamia. Szkoda ze nie do wszystkich dociera
        to co mówi i nadal tyle tępaków myśli postpeerelowsko.

        Spuścizna po PRL narządziła wiele krzywd polakom i wszystko płącimy za to cenę.
        Największą zbyt duża liczba polaków niepracująca ( z powodu obciążeń socjalnych
        państwa nie opłaca się ich zatrudnić żeby płacić wysoki ZUS i podatki).
      • zetkaf Re: Co Balcerowicz przekazał gorzowianom 15.01.10, 23:29
        Nicelus, czesciowo masz racje - kazdy wmawia, ze to wlasnie JEGO
        Mikolaj jest prawdziwy... troche to z nieznajomosci konkurencji
        wynika, troche z pyszalkowatosci...
        jednak co by nie mowic, za duzo w Polsce zebractwa w stylu O.
        Ryczyka, chyba nie tak powinna wygladac zbiorka pieniedzy na np.
        renowacje zabytkow?
          • zetkaf Re: Co Balcerowicz przekazał gorzowianom 19.01.10, 08:44
            > > Nicelus, czesciowo masz racje -
            > > kazdy wmawia, ze to wlasnie JEGO
            > > Mikolaj jest prawdziwy...
            > n
            > ajprostsza recepta: "wszystko likwidować".

            Polska wersja: Niech
            nie bedzie niczego ;)

            PS. czy uwazasz, ze organizacje spoleczne mialyby wieksza
            skutecznosc, gdyby, zamiast pomagac potrzebujacym, zaczelyby walke
            miedzy soba? Jakby Caritas zaczal walczyc z WOSP - moze i by jedna z
            organizacji wygrala, odbierajac polowe dochodow tej drugiej... tylko,
            ze z tego jej skaplo by moze 10% (reszta to byliby zniecheceni
            ludzie, ktorzy przestali by dawac w ogole), do tego marnujac nie
            wiadomo jaka czesc swych srodkow na walke... dobrze, ze w
            spolecznictwie to zrozumiano, szkoda, ze w polityce nie...
            • Gość: Bernard Tego Balcerowicz nie uczyl... IP: 139.142.19.* 19.01.10, 09:24
              Hey zetkaf,
              W Polsce wszystko jest upolitycznione...
              Wydaje sie ze kazda instytucja i kazda organizacja to walka
              politykow o miejsce wplywow...O stolki i pieniadze...
              Zycie byloby latwiejsze i uczciwsze gdyby media (wszystkie)
              calkowicie odpartyjnuc...
              Gdyby organizacje "spoleczne" calkowicie odpartyjnic...
              Zeby wreszcie lopata byla lopata..
              Daje bowiem ktos szczerze pienuiadze na cel dobroczynny po to tylko
              by dowiedziec sie ze ta "charytatywna" organizacja reprezentuje nie
              tylko jakies ale w ogole poglady polityczne... Ze jest manipulowana
              i do manipulacji sluzy...
              Idiotyczne walki pomiedzy Caritas i WOSP jest przykladem idiotyzmow
              rzadzacymi polska...
              Caritas moze zebral wiecej pieniedzy ale w tym konflikcie na durni
              wychodza... To bardzo niedobrze...Reputacja na buzie leci...
              Zapominaja ze w Polsce jest miejsce dla kazdego i z kazdego sukcesu
              nalezy sie cieszyc...
              Jako wybredny podatnik na Caritas nie dam ( to ich oduczy
              arogancji...he he he) a dam na WOSP - bo nie lubie jak mniejsi sa
              kopani...
              :):):)

              PS. Juz widze przerazenie w oczach ludzi z Charitas...Bernard swoich
              5 zlotych nie dal??? Koniec swiata!! To juz po nas...
              he he he he he he
              I to sa jaja..
              • zetkaf Re: Tego Balcerowicz nie uczyl... 19.01.10, 09:34
                > Gdyby organizacje "spoleczne" calkowicie odpartyjnic...
                No juz nie przesadzaj, partyjnych na szczescie jest malo...

                > Idiotyczne walki pomiedzy Caritas i WOSP
                to w ogole problem walki Kosciola z WOSP - przeciez mozna
                POKOJOWO
                Ale coz, niektorym sie wydaje, ze maja monopol na recepte na
                WSPANIALA POLSKE...
      • Gość: cxcxccx Re: Balcerowicz nerwowo reaguje IP: 77.255.23.* 21.01.10, 20:05
        też bym reagował na tego typu głopotę i kłamstwo. Gdzie w czym polska zosła
        wyprzedzona przez wszystkie kraje dawnego RWPG za wyjątkiem rumunii i bułgarii?
        pierwsi wyszliśmy na prostą, przekształcenie gospodarki było najszybsze i
        najmniej boleśne dzięki czemu poszliśmy szybko do przodu. produkcja krajowa
        wzrosłą od 89 roku do dziś o 180%
        • Gość: *** Re: Balcerowicz nerwowo reaguje IP: *.gorzow.mm.pl 21.01.10, 20:43
          Gość portalu: cxcxccx napisał(a): też bym reagował na tego typu
          głopotę i kłamstwo. Gdzie w czym polska zosła
          > wyprzedzona przez wszystkie kraje dawnego RWPG za wyjątkiem
          rumunii i bułgarii?
          > pierwsi wyszliśmy na prostą, przekształcenie gospodarki było
          najszybsze i
          > najmniej boleśne dzięki czemu poszliśmy szybko do przodu.
          produkcja krajowa
          > wzrosłą od 89 roku do dziś o 180%
          jakby, cos sie nizgadzało, Kłodawa ma racje , w wielu wskaznikach
          jestesmy na szarym koncu, najmniej bolesne????? chyba jaja robisz
          sobie,
        • Gość: Kłodawa cxcxcxcx. Naprawde nie wiesz ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 21:58
          Mówmy o faktach a nie o tym co Ci się roi w glowie.Kłamstwo to nie
          jest o czym niżej.
          Ten fakt,że Polska jest w ogonie Europy jest znany i był znany za
          Balcerowicza również.Jest faktem.
          Pytałeś w czym nas wyprzedzają ? Na przykład w produkcie brutto na
          jednego mieszkańca np za 2004 rok :
          Luksemburg (LU) 65700
          Irlandia (IE) 34200
          Niderlandy (NL) 30700
          Austria (AT) 30000
          Dania (DK) 29600
          Belgia (BE) 28200
          Zjednoczone Królestwo (UK) 27800
          Szwecja (SE) 29300
          Finlandia (FI) 27500
          Niemcy (DE) 26900
          Francja (FR) 26300
          Włochy (IT) 24300
          Hiszpania (ES) 24700
          EU-27 23500
          Cypr (CY) 21600
          Grecja (EL) 22900
          Słowenia (SI) 20700
          Republika Czeska (CZ) 18500
          Portugalia (PT) 17500
          Malta (MT) 18100
          Węgry (HU) 15300
          Estonia (EE) 16100
          Słowacja (SK) 15000
          Litwa (LT) 13200
          Łotwa (LV) 12600
          Polska (PL) 12300
          Rumunia (RO) 9100
          Bułgaria (BG) 8600
          • wolfenstein3d Re: cxcxcxcx. Naprawde nie wiesz ? 22.01.10, 17:15
            a dlaczego liczysz na jednego mieszkańca?? Przecież Polska do duży kraj z tych
            bloku wschodniego. A wiadomo że dużym krajem się trudniej zarządza niż małym
            wręcz pipidówkiem. Takim się rządzi o wiele łatwiej i w małych państwach jest
            dużo na głowę PKB.

            Licz raczej ogólnie. Jaką kwotę PKB wypracowuje Polska a jaką tamte kraje?

            Po 2 - nie przyrównuj państw byłego bloku wschodniego do państw zachodniej
            europy dlatego że nas poprzedni ustrój bardzo zniszczył i po 89 roku
            zaczynaliśmy praktycznie od zera i doganiamy tamte państwa ale straconego czasu
            się nie da nadrobić. To jest jak z firmami. Jedna powstanie pierwsza (np.
            allegro) a druga ją ściga i nie może prześcignąć (ebay, świstak) bo ta 1 była
            pierwsza. A konkurencja nie śpi.


            a tu trochę innych statystyk w których Polska wypada dobrze:


            a może sprawdzimy wysokosć zarobków w PL i przytoczonych przez ciebie krajach? :

            biznes.interia.pl/news/placa-minimalna-w-polsce-na-tle-pozostalych-krajow-ue,1283679





            • Gość: Kłodawa minimalne zarobki to nie zarobki ale limit prawny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 17:48
              >a może sprawdzimy wysokosć zarobków w PL i przytoczonych przez
              >ciebie krajach? :
              >biznes.interia.pl/news/placa-minimalna-w-polsce-na-tle-pozostalych-
              >krajow-ue,1283679
              wolfenstein3d.
              To co zaprezentowałeś to jest ustawowa placa minimalna.To n i e
              j e s t wysokość zarobków na tle innych krajów jak piszesz.
              Udajesz,że nie rozumiesz czy naprawdę nie rozumiesz?
              Abys sie nie emocjonował w wątku o Balcerowiczu jakby ktos żle
              powiedział o Twoim Ojcu czy Bożku to wyjasni iz nieistotne jest czy
              jesteśmy 3-5 od końca. Nie bylismy i nie jesteś liderem . W innych
              krajach byli lepsi balcerowicze ? :))


              • wolfenstein3d Re: minimalne zarobki to nie zarobki ale limit pr 22.01.10, 20:44
                >> minimalne zarobki to nie zarobki ale limit prawny

                raczej standard.

                To jest to co się dostaje razem z ZUSEM i składkami zdrowotnymi emerytalnymi i
                chorobowymi. Resztę pracodawcy preferują dopłacać pod stołem.

                Skoro zarobki minimalne (które stanowią większość zarobków Polaków) w PL są
                wyższe niż w krajach innych byłego bloku wschodniego to rozumiem ze wolałbyś żyć
                w kraju o wyższym PKB na głowę mieszkańca niż Polska kosztem zmniejszenia twojej
                płacy? np. do poziomu chińskiej? :) Oni mają WYSOKIE PKB. A jak się tam ludziom
                żyje? Dostatnie?

                >> Nie bylismy i nie jesteś liderem

                to czemu mamy najwięcej w UE do powiedzenia i największy % głosów? I
                przewodniczącego parlamentu europejskiego?

                Dlaczego USA chciało u nas zbudować tarczę antyrakietową a nie w Czechach?
                Dlaczego TPV wybudował się w polsce a nie w czechach czy słowacji albo innym
                kraju byłego bloku wschodniego?

                Jesteśmy najbliżej niemiec i zachodu z krajów byłego bloku wschodniego.
                Graniczymy z Rosją. Mamy najwyższe niższe zarobki i jestesmy najatrakcyjniejsi
                dla inwestorów zagranicznych.

                Mamy dużo do powiedzenia w Unii europejskiej i na świecie.

                Ukraina nie jest w NATO i może nam pozazdrościć. Mniejsze państweka również
                wielkości naszego kraju.

                A ty naprawdę wolałbyś mieszkać w czechach albo na Litwie?

                Zarobki na Litwie wiesz jakie są? Realnie? Dużo niższe niż u nas.



                • wolfenstein3d Re: minimalne zarobki to nie zarobki ale limit pr 22.01.10, 20:55
                  a co do pana balcerowicza to popełnił trochę błędów w przeszłości ale obecnie
                  dojrzał i myśli naprawdę jak homo economicus. Był już dobry za prezesury NBP-u
                  dzięki czemu dziś kryzys ominął polski - dzięki niemu bo schładzał gospodarkę w
                  2000 roku w przeciwieństwie do atakujących go takich Kłodaw i innych. Nigdy nie
                  ulegał wpływom politycznym tylko zawsze działał w interesie ekonomicznym
                  państwa wbrew ciemnemu ludowi który po 89 roku nie mógł się odnaleźć w nowej
                  sytuacji i tęsknił za komuną. Dziś na ukrainie powracają nastroje
                  socjalistyczne, ludzie tęsknią za komuną. Dobrze że u nas takich jest mniejszość..

                  A plan balcerowicza to był plan sarrusa czy jakiegoś tam amerykańca błędnie w
                  polsce nazywany planem balcerowicza. On po prostu użył jego metody do
                  przekształcenia nas w ustrój kapitalistyczny i inteligentni ludzie ci to
                  potwierdzą że dobrze sprawnie i szybko przekształcił nasz system, najlepiej z
                  krajów byłego bloku wschodniego. Stało się to z dnia na dzień 1 stycznia 1990
                  roku wprowadzając wszystkie zmiany dzięki czemu żyjemy dziś w lepszym państwie.
                  Dużo lepszym niż przed 89 rokiem.

                  Są problemy jest bezrobocie (wtedy też było tyle że ukryte) ale to z powodów
                  złego finansowania państwa. Podatki należy obniżyć i ograniczyć wydatki państwa,
                  zreformować je żeby nie przeciekały jak dziurawe sito. I balcerek z ekonomistami
                  teraz się tym zajmuje bo nie może patrzyć na cyrki rządzących skorumpowanych
                  polityków partii rządzącej tuska partii despockiej i złodziejskiej
                  korupcjogennej (politycy powiązani z biznesmenami) co widzieliśmy dziś w komisji
                  śledczej jakie cyrki odwalają. To taka sytuacja jakby oskarżony w sądzie sam był
                  swoim sędzią i dopuszczał świadków do głosu.

                  Platforma robi sobie jaja z wyborców a tusek łże jak pies aby mu tylko nie
                  spadły słupki poparcia w sondażach.

                  Balcerek jest przeciwny takiemu zachowaniu. Zawsze bierze pod uwagę interes
                  państwa, a nigdy nie przedkłada ponad niego interesu politycznego i partyjnego.
                  Nigdy nie ulegał żadnym naciskom.

                  Jest prawdziwym liberałem. Nie wracajmy do przeszłości PRL to był innny ustrój i
                  inne czasy. Owszem można było wtedy w PGRze siedzieć i świnie karmić. Ja nie
                  rozliczam tamtych ludzi ani nie osądzam bo to były inne czasy a walka była jak z
                  wiatrakami. System i tak sam się obalił przez swoją niewydolność. A że wałęsa
                  był bolkiem to jest fakt udowodniony nieraz. Nawet wałęsa sam się przyznał w
                  programie lisa nieformalnie.
                • Gość: Kłodawa Re: minimalne zarobki to nie zarobki ale limit pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 21:40
                  >Skoro zarobki minimalne (które stanowią większość zarobków Polaków)
                  >w PL są
                  >wyższe niż w krajach innych byłego bloku wschodniego to rozumiem ze
                  >wolałbyś żyć
                  >w kraju o wyższym PKB na głowę mieszkańca niż Polska kosztem
                  >zmniejszenia twojej
                  >płacy? np. do poziomu chińskiej? :)
                  Zmień dilera czy lekarza. Nie wiem ale nie da się z Tobą dyskutować.
                  Masz problem ze zrozumieniem elementarnych pojęć.
                    • Gość: Kłodawa Re: minimalne zarobki to nie zarobki ale limit pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 15:03
                      > w chinach jest wysoki PKB bo chińczyki pracują za miskę ryżu. to
                      ty tego nie
                      > rozumiesz
                      W chinach wysoki PKB na głowę ? Co Ty znowu konfabulujesz:))
                      W Chinach PKB per capita wynosi 3 600 usd i jest ok. 3 krotnie
                      niższe niż polskie, sa nawet poniżej Paragwaju.
                      ..ja pisze o PKB na głowę (per capita).
                      Skoncentruj się to może zlapiesz kontakt myslowy.
                        • Gość: liberał pełną gębą Re: minimalne zarobki to nie zarobki ale limit pr IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.10, 19:57
                          podam ci różnicę między socjalistą a liberałem.

                          socjalista chce zabrać (w postaci wysokich podatków) bogatym bo ci
                          niesprawiedliwie mają za dużo, ale też nie tym co mają najwięcej jak krauze bo
                          najbogatsi nie płacą w Polsce podatków tylko mają siedziby firm w rajach
                          podatkowych, ale wszystkim ludziom rozwijającym i napędzającym biznes w Polsce i
                          następnie je porozdawać tym biednym ludziom którym się nie chciało uczyć i
                          pracują za psi grosz i strajkują ze chcą więcej od pańśtwa socjalu.

                          Czyli nie wypracują jakichś dużych pieniędzy a tym co je wypracowują chcą zabrać
                          żeby im dali sprawiedliwie bo oni nie mają bo im się nie chciało podjąć wysiłku
                          i dojść do większej kasy uczciwie na konkurencyjnym rynku w kapitalistycznym
                          państwie.

                          Mało tego. Tylko jakieś 59% ludzi w wieku produkcyjnym pracuje. Reszta nie
                          pracuje a przyczyna tego jest nie taka że rynek pracy nie może ich wchłonąć
                          tylko są za wysokie koszty pracy w postaci wysokiego ZUS (najwieksza zmora
                          przedsiębiorców i podatków, głównie VATU który stanowi 90% przychodów budżetu
                          państwa).

                          I tak praca jest nadmiernie obciążona podatkami ZUS itd. Bo żeby pracodawca dał
                          ci 1200 zł to musi wybulić 2 razy tyle na podatki. Dlatego dostajesz tylko 1200
                          bo drugie tyle co byś dostał pożera ci państwo żeby ten cały socjal w Polsce
                          złodziejski dofinansować.

                          Tych wszystkich lekarzy zarabiających po 20 tys, hutników stoczniowców
                          policjantów wojskowych i pracowników kolei państwowych z wcześniejszymi
                          emeryturami w wieku 40 paru lat, największą liczbę emerytów i rencistów w
                          europie, połowę niesłusznie przyznano renty lekarzom dawali w łapę.

                          Do tego dojdzie niż demograficzny bo ludzi nie stać na zakładanie większych
                          rodzin jak 3. Brakuje mieszkań itd.

                          Bo ludzie za mało zarabiają i za mało ludzi pracuje bo za wysokie koszty pracy
                          są i za niskie emerytury i renty przez to wszystko.

                          Spirala się napędza i zatacza błędne koło a wszyscy kradną.

                          Budżet państwa to taka wielka stągiew do której każdy chce jak najmniej włożyć
                          pracując na czarno, przyjmować zapłaty za usługi bokiem bez wypisywania faktur,
                          wyciągając różne przedmioty z państwowych zakładów i urzędów, a następnie jak
                          najwięcej wyciągnąć w postaci becikowego, 13-tek, niesprawiedliwie przyznanych
                          rent (bo jest na rencie a pracuje), emerytur pomostowych i wcześniejszych dla
                          ludzi pełnosprawnych w wieku produkcyjnym itp itd.

                          Najwięcej bezrobotnych jest wśród młodych do 25 roku życia. To ci ludzie nie
                          zakładają rodzin bo ich na to nie stać i nie rodzą dzieci przez co jest niż
                          demograficzny.

                          Wszystko wina socjalistów. Dlatego trzeba postawić na liberalizm który
                          podźwignie nas do góry a nie będzie hamował i cofał nas do niewydolności
                          poprzedniego systemu.
                          • Gość: asdasda Re: minimalne zarobki to nie zarobki ale limit pr IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.10, 23:48
                            socjalizm to jest takie coś że jeden pracowity podejmuje ryzyko i wysiłek
                            wypracowując pieniądze tyra na drugiego który leży na tapczanie wentylem do góry
                            i czeka aż mu "państwo" da. ale żeby mu dało to musi tamtemu pracowitemu zabrać.

                            W kapitaliźmie każdy zarabia tyle ile na siebie wypracowuje.

                            To że są zachwiania i że pracodawcy mało płacą pracownikom mimo że ci na nich
                            dużo wypracowują jest z powodu obciążeń socjalnych państwa przez które jest
                            bezrobocie i oni mogą sobie przebierać w jeleniach którzy będą na nich tyrać za
                            tysiaka wypracowując dużo więcej.

                            Bo gdyby nie socjal i wysokie podatki i obciążenie zbyt wysokim ZUS-em to by nie
                            było bezrobocia w Polsce i pracodawcy by musieli płacić więcej bo by nie
                            znajdowali rąk do pracy. co mi się bardzo podobało po otwarciu granic przez
                            anglików jak prywacarze gorzowscy płakali że nie ma rąk do pracy mimo ze 1,2 mln
                            bezrobotnych było w polsce..

                            Bo nikt nie spełniał ich chorych wyimaginownych "wymagań doświadczenia na
                            identycznym stanowisku w innej lepsze firmie bo u nas się go nie da zdobyć.
                            Nikogo w życiu nie wyszkoliliśmy ani nie umożliwiliśmy zdobycia dośw. ale
                            wymagamy od tego co do nas przyjdzie żeby je miał najlepiej w jakiejś lepszej
                            firmie niż nasza bo my jesteśmy na to za głupi żeby brać stażystów"
      • klin Re: Balcerowicz nerwowo reaguje 23.01.10, 00:18
        Gość portalu: Kłodawa napisał(a):

        > Balcerowicz na wielu spotkaniach niezwykle nerwowo reagował na
        > proste pytania typu:
        > dlaczego w wyniku jego reform Polska mimo wszystko została
        > wyprzedzona przez wszystkie kraje dawnego RWPG za wyjątkiem Rumuni i
        > Byłgarii.

        Bo to kompletna bzdura. Ja też bym nerwowo zareagował.

        Polska nie mogła zostać "wyprzedzona przez wszystkie kraje dawnego RWPG za wyjątkiem Rumuni i Byłgarii", ponieważ w 1989 roku była od tych wszystkich krajów biedniejsza:

        PKB per capita (PPP) w 1989 roku (kwoty w EKS $2008):

        Slovenia 19103
        Czech Republic 17876
        Croatia 16394
        Hungary 14352
        Lithuania 13739
        Slovak Republic 13309
        Estonia 11662
        Latvia 11536
        Romania 10105
        Poland 9696
        Bulgaria 8971

        Polska przeżyła głęboką recesję w 1991 roku (ok. -10%), by w środku dekady osiągnąć stały wzrost po 6-7% rocznie. Kraje, które wprowadziły reformy wzorowane na polskiej z pewnym opóźnieniem (Czechy, Słowacja, Estonia, Węgry) osiągnęły stabilizację pod koniec dekady. Pozostałe kraje, które z różnych przyczyn opóźniły transformację o 10 lat i więcej, zafundowały sobie głęboką recesję w pierwszej dekadzie wolności.

        Dla porównania podałem wyniki Słowenii, która rozwijała się najbardziej systematycznie (acz niezbyt dynamicznie) oraz Chorwacji, w której wojna spowodowała spustoszenie.

        Wzrost PKB per capita (PPP) w latach 1989-2000:

        Poland 29%
        Slovenia 11%
        Hungary 3%
        Estonia 2%
        Slovak Republic 2%
        Czech Republic 2%
        Bulgaria -14%
        Latvia -19%
        Croatia -19%
        Romania -24%
        Lithuania -28%

        Źródło danych: Source: The Conference Board and Groningen Growth and Development Centre, Total Economy Database, June 2009,www.conference-board.org/economics/
        • Gość: Kłodawa klin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 07:35
          Nie mogę odnależć w podanym przez Ciebie żródle takich danych,
          takiego zestawienia.Proszę podaj precyzyjny link do tych danych,
          które są podstawą Twojej opinii.
          Byc może zostałeś wprowadzony w błąd bo podajesz w swoich
          zestawieniu:
          "> PKB per capita (PPP) w 1989 roku "

          Według mojej wiedzy co innego jest PKB a co innego jest PPP !
          PPP czyli purchasing power parity to nie jest PKB per capita. Ten
          wskaznik jest owszem wskaznikiem porównawczym ale mieszanym. Ten
          wskaznik jest Ok jeżeli jest brak barier pomiędzy rynkami. W roku
          1989 te bariery były i nazywały sie komunizm a więc PPP nie oddaje
          czegokolwiek tutaj i nie ma sensu. Może byc porównaniem ile władza
          komunistyczna dotowała np gospodarkę lub wskaznikiem wewnetrznej
          siły waluty, zdolności konsumpcyjnej w stosunku do zarobków itp
          Swoja opinię podawałem na PKP per capita czyli wskazniku czytelnym
          mowiacym ile wytwarza statystyczny obywatel danego kraju w liczbach
          bezwzględnych i porównywalnych pomiędzy krajami.
          Podejrzewam,że przedstawiona tabelka nie daje Ci podstaw do tej
          opinii ale czekam na szczegółowy link i wtedy chętnie podyskutuję.
          Tak więc to co napisałem uzywając jedynego ogólnie porównywalnego i
          podstawowego wskaznika PKB per capita nie jest bzdurą jak twierdzisz
          a zestawienie , które przedstawiłeś, oparte o PPP, jest na inny
          zupelnie temat i tu możemy pogadac gdzie mozna było więcej kupic
          mięsa i samochodów za średnią pensję tylko nie wiadomo czy brać tę
          cene z kartek reglamentacyjnych, których w Czechach nie było czy tę
          z wolnego (spekulacyjnego!) rynku.
          Pozdrawiam

          • klin Re: klin 23.01.10, 18:16
            Gość portalu: Kłodawa napisał:

            > Nie mogę odnależć w podanym przez Ciebie żródle takich danych,
            > takiego zestawienia.

            Dotarcie do bazy danych wskazanej przeze mnie jest proste:
            - na wskazanej stronie kliknij w link "Total Economy Database",
            - następnie w link "Total Economy Database, Output, Labor, and Labor Productivity Country Details, 1950-2009".
            Otrzymasz kilkanaście tabel w formacie Excel. Dane, z których korzystałem są w zakładce "GDP-capita EKS".

            Sprawdziłem, działa. Tyle, że baza została uaktualniona na rok 2010. Ja korzystałem z poprzedniej wersji, którą ściągnąłem pół roku temu (zmieniła się jednostka z 2008 EKS$ na 2009 EKS$). Jeśli chcesz starszą wersję, podaj adres mail, prześlę Ci plik xls.

            > Według mojej wiedzy co innego jest PKB a co innego jest PPP !

            Według tego, co napisałeś, nie masz żadnej wiedzy na ten temat.

            Po pierwsze:
            PPP to nie jest żaden "wskaźnik". Jest to metoda liczenia PKB według parytetu siły nabywczej. Metoda została wymyślona dokładnie po to, by można było porównywać kraje, których waluty mają różną siłę nabywczą. Jej zastosowanie prowadzi do tego, że PKB jakiegoś kraju lepiej opisuje zamożność tego kraju niż PKB wyrażone w cenach nominalnych.

            Po drugie:
            Twoje zestawienie za 2004 to oczywiście kwoty PKB per capita (PPP), czyli z zastosowaniem dokładnie tej samej metody co w moich, tyle że w innej jednostce (prawdopodobnie EUR 2004). Sprawdź swoje źródło danych, jest tam zapewne napisane w jakich jednostkach są liczby. Zresztą tę ważną informację powinieneś podać przy zestawieniu.

            Po trzecie i najważniejsze:
            Nie ma większego znaczenia, którą metodę weźmiemy, jeśli badamy procentowe zmiany w czasie, a to właśnie uczyniłem.

            Teraz do meritum:
            Wcale nie kwestionuję zestawienia, które podałeś. Jest ono prawdziwe, tyle, że nie na temat. Podałeś PKB per capita (PPP) w 2004 roku. Oddaje ono stan zamożności w 2004 roku, ale nie da się z niego wyprowadzić żadnych wniosków co do przebiegu transformacji. Jeśli chcesz badać wpływ reformy Balcerowicza na gospodarkę, musisz porównać rok 1989 z jakimś innym późniejszym, np. 2000. I to masz u mnie czarne na białym.

            Jako kompletną bzdurę oceniłem nie zestawienie z 2004 lecz zdanie: "w wyniku jego reform Polska mimo wszystko została wyprzedzona przez wszystkie kraje dawnego RWPG za wyjątkiem Rumuni i Byłgarii".
            • Gość: Kłodawa Re: klin nie denerwuj się jak Balcerowicz :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 19:03
              Dotarcie do bazy, co opisałeś, jak najbardziej było dziecinie proste
              tyle,że tej tabelki tam nie mogłem odnależć, co dopiero teraz
              wyjasniłeś iż jej tam teraz po prostu ..nie ma.
              Nie neguję prawdziwości tej tabelki i wielu innych zestawień itp ale
              tak jak Ci napisałem ten wskaznik (dlaczego nie jest to wskaznik?)
              jest nie na temat a przynajmniej nie koresponduje z moim
              zestawieniem i co Ci również wskazałem nie da się porównac tym
              wskaznikiem (miernikiem?) PPP (!) roku 1989 jako roku przed
              Balcerowiczem jeżeli chodzi o wyniki nawet w ramach rwpg..a to tym
              wszak mówimy.Tak?
              To oczywiste i nie wymaga jakiegokolwiek dowodzenia każdemu kto ma
              do czynienia w p r a k t y c e z ekonomią gospodarczą.

              Zapewne lepsza była by analiza konkurencyyjności oparta na takim czy
              innym modelu ale nie mogłaby ona opisac tematu dyskusji : Polska
              przed i po Balcerowiczu,liberale.
              Powtarzam Ci elementarną wiedzę- co innego jest GDP oparte na PPP a
              co innego GDP per capita. To jasne.Nawet jeżeli są stosowan3e rzne
              skróty w publikacjach to nalezy je ..r o z u m i e ć.
              Pomijając słówka, pojęcia, przytyki kompetencyjne wywiodłem z Twojej
              wypowiedzi,że inne kraje rwpg nie mogły wyprzedzić Polski bo w
              czasach kiedy balcerowicz był komunistą a przed balcerowiczem jako
              liberałem również nie błyszczelismy na tle tych państw a
              więc "rankingowo" nasza pozycja sie nie zmieniła.
              Przyjmując Twoje twierdzenie za słuszne mozna z niego wnioskowac
              jednak,że jesteśmy na tym samym miejscu porownując 1989 i 2010 , a
              więc gdzie ten "geniusz Balcerowicza? Widocznie w pozostałych
              krajach dawnego rwpg byli tacy sami balcerowicze bo nie dali sie
              dogonic naszemu geniuszowi.
              Nie zgadzam się z tym twierdzeniem i trzeba na prawde złej woli aby
              nie zauważyć, we wskaznikach, miernikach i jak tam sobie życzysz ,
              że zostalismy w tyle wlasnie po Balcerowiczu chociażby na tle Czech
              gdzie reformy gospodarcze dyskutowanego okresu były autorskie i nie
              miały oparcia o teoretyczne wykłady naszego exportowego psora i
              Sachsa.
              No i nie denerwuj się jak Balcerowicz kiedy wie,że nie ma racji ale
              napompowane ego nie pozwala się do tego przyznać.
              • Gość: Kłodawa Re: klin to Twoja tabelka, wyjasnij please IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 19:16
                Klin, to poniżej to jest Twoja tabelka, która miała chyba
                zoobrazowac geniusz podmiotu tego wątku :

                >Wzrost PKB per capita (PPP) w latach 1989-2000:
                Poland 29%
                Slovenia 11%
                Hungary 3%
                Estonia 2%
                Slovak Republic 2%
                Czech Republic 2%
                Bulgaria -14%
                Latvia -19%
                Croatia -19%
                Romania -24%
                Lithuania -28%
                Wyjasnij proszę co oznaczaja te procenty. Czy są one wzrostem 2000
                do 1989 ? Tak to podajesz !
                    • Gość: Kłodawa Re: asdadasd in corpore IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 20:20
                      Natrzaskałes tych wpisów :)),że nie wiadomo od czego zacząć polemikę.
                      Nie mam za co całowac po nogach Balcwerowicza a tak w ogóle to
                      kogokolwiek :) Odnoszę wrażenie ,że to Balcerowicz jest obcałowywany
                      po nogach przez swoich czcicieli za to,że dał im szansę byc bóstwem.
                      Obrońców Balcerowicza jak widac w tym wątku cechuje agresja,
                      nerwowość, płytkośc lub brak argumentów. W jednym krańcowym (fakt!)
                      przypadku prymitywne chamstwo. To Samoobrona polubiła juz
                      Barcerowicza ? Sposób dyskusji jak u Hojarskiej:))
                      Tak na poważnie to Balcerowicz wykończył polski przemysł i tyla ....
                      Nie zrobił tego jak to niektórzy uważają z powodu spisku finansjery
                      ale moim zdaniem z akademckiej zabiurkowej głupoty teoretyka.
                      Pieniądze na tak hołubionej przez Balcerowicza (Sachsa) giełdzi, na
                      komputerze, w bankach itd to nie wszystko. Przekonali sie o tym 2
                      lata temu Ci co stali sie ofiara wielkie bańki finansowej określanej
                      po pęknięciu kryzysem.
                      • wolfenstein3d Re: asdadasd in corpore 24.01.10, 00:02
                        >> Tak na poważnie to Balcerowicz wykończył polski przemysł

                        i bardo dobrze. bo dzięki temu te przedsiębiorstwa nie myślą postpeerelowsko nie
                        obciązają socjalnie państwa (bardzo sie cieszę że stocznia została wykończona
                        dosyć dofinansowywania miliardami z podatków nas wszystkich). Przyszedł kapitał
                        z zachodu i wprowadził tu nowoczesne systemu zarządzania i produkcji. Te
                        istniejące z poprzedniego systemu nie miały prawa istnieć w państwie
                        kapitalistycznym.

                        Dzięki temu dziś jest d o b r o b y t. A nie nędza jak za prlu.

                        Mój profesorek od ekonomii który w latach 70-tych zajmował się badaniami nad
                        gospodarką wolnorynkową a socjalistyczną wygłosił na jednej konrefencji zdaje
                        się w USA prezentację w której pokazał że w Polsce jest mało i duże
                        przedsiębiorstwa państwowe i porównał to do francji w której były małe i średnie
                        i co 5 gospodarstwo to była firma. A w polsce co setne. Porównując poziom
                        zamożności ludności powiedział żeby szykowali jumbojety z pomocą żywnościową dla
                        wschodniej europy bo komunizm już upadł. Że jest tylko kwestią czasu jego obalenie.
              • klin Re: klin nie denerwuj się jak Balcerowicz :)) 23.01.10, 20:16
                Gość portalu: Kłodawa napisał(a):

                > Dotarcie do bazy, co opisałeś, jak najbardziej było dziecinie
                > proste tyle,że tej tabelki tam nie mogłem odnależć, co dopiero
                > teraz wyjasniłeś iż jej tam teraz po prostu ..nie ma.

                Gratuluję. Co do "tabelki", patrz uwaga techniczna na dole postu.

                Nie chcesz PKB per capita (PPP), chociaż sam się powołujesz na takie dane. OK.
                Specjalnie dla Ciebie analogiczne dane PKB per capita, czyli tak, jak chcesz.

                PKB per capita w 1989 roku (2005 US$):
                Slovenia $10542
                Czech Republic $9937
                Hungary $7633
                Slovakia $7226
                Estonia $7099
                Lithuania $6588
                Latvia $6021
                Poland $4732
                Romania $4301
                Bulgaria $3063

                PKB per capita w 2000 roku (2005 US$):
                Slovenia $14431
                Czech Republic $10542
                Hungary $8346
                Slovakia $7059
                Poland $6859
                Estonia $6661
                Lithuania $4875
                Latvia $4496
                Romania $3455
                Bulgaria $2685

                Wzrost PKB per capita w latach 1989-2000:
                Poland 45%
                Slovenia 37%
                Hungary 9%
                Czech Republic 6%
                Slovakia -2%
                Estonia -6%
                Bulgaria -12%
                Romania -20%
                Latvia -25%
                Lithuania -26%

                Źródło: United States Department of Agriculture - Economic Research Service
                Plik do pobrania: www.ers.usda.gov/Data/macroeconomics/Data/HistoricalRealPerCapitaIncomeValues.xls

                Uwaga techniczna.
                W ekonomicznych bazach danych podane są wartości PKB wielu krajów w wielu latach.
                Jeśli chcesz zrobić sobie tabelkę np. "Wzrost PKB w latach 1989-2000" postępujesz tak:
                wartość PKB z roku 2000 dzielisz przez wartość PKB 1989 roku i wyrażasz to w procentach.
                Wystarczy podstawowa znajomość MS Excel i elementarnych zasad arytmetyki.
                • Gość: Kłodawa Re: klin nie denerwuj się jak Balcerowicz :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 21:15
                  >Nie chcesz PKB per capita (PPP), chociaż sam się powołujesz na
                  >takie dane. OK.
                  >Specjalnie dla Ciebie analogiczne dane PKB per capita, czyli tak,
                  >jak chcesz.
                  No jak mam chcieć jakiegokolwiek zestawienia chociazby jak już
                  sławna :)) Twoja tabelka, w którym cokolwiek urosło Czechom w latach
                  1989 do 2000 o 3 % (słownie :trzy procent).Przecież to bzdura jakich
                  wiele w temacie Balcerowicza również tu powiedziano.
                  W tym własnie rzecz i nie traktuj tego jako uszczypliwości ale
                  powoli zaczyna do Ciebie docierać o co chodzi.
                  Zobrazowałeś więc, że mimo geniuszu Balcerowicza jestesmy relatywnie
                  w takim samym miejscu rankingu jak bylismy. Gdzie jest więc ten
                  geniusz Balcerowicza ?
                  • klin Re: klin nie denerwuj się jak Balcerowicz :)) 23.01.10, 21:50
                    Ja niczego nie wymyśliłem. Po prostu znam dane. I dałem Ci wszystko na tacy. Masz dane PKB za wszystkie lata od 1989 do 2008 roku. Sam możesz wszystko przeliczyć, przeanalizować, sprawdzić. Zrobić własne tabelki. I zacząć w końcu rozumieć, co się naprawdę stało w latach dziewięćdziesiątych.

                    Nie jesteśmy w tym samym miejscu w rankingu. Po opublikowaniu oficjalnych danych za 2009 roku okaże się, że PKB na mieszkańca w Polsce będzie zbliżony do tego w Estonii i na Węgrzech, większy od Litwy i Łotwy. Startowaliśmy po prostu z gorszej pozycji i to my gonimy, a nie nas gonią.

                    Ale nie miejsce w rankingu jest ważne. Ważne jest tempo rozwoju. W 1989 roku PKB per capita w Polsce stanowiło ok. 36% PKB per capita Niemiec. Na koniec 2009 roku ten wskaźnik wyniesie ok. 52%.
                    To jest dorobek tych dwudziestu lat. Dokonaliśmy wielkiego cywilizacyjnego skoku. Wszyscy razem. A wszystko wskazuje na to, że następna dekada nie będzie gorsza. Powinieneś być z tego dumny. Tak sądzę.
                    • Gość: Kłodawa Re: klin odpowiedz na te 3 % IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 22:24
                      Zupełnie nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz,że.... nie rozumiem
                      co sie stało w latach 90 tych :))
                      Zupełnie odwrotnie mógłbym stwierdzić , że ten problem występuje u
                      Ciebie, podrzucić Ci moje tabelki etc etc.
                      Po co ?
                      Mam prośbę. Nie pisz co będzie. To ostatnio maniera w polityce i
                      ekonomii politycznej, którą chyba reprezentujesz.
                      Jak opublikuję instytucje międzynarodowe dane za 2009 rok to wtedy
                      możemy mowić o tym co jest itp Na razie nie opieraj sie na nie
                      istniejących wynikach.
                      Czy mogę Cie prosić o kontynuacje rozmowy bo pokazując kolejne
                      tabelki nie rozliczasz się z poprzednich :)) Co zonacza 3 procent
                      w "Twojej" tabelce w przypadku np Czech jeżeli chodzi o porównanie
                      2000 do 1989. Jest mozliwe abys wyjasnił mi te czeskie czy
                      węgierskie 3 % :)), "które mi podałes na tacy" bo widze ,że
                      uciekasz we wskazniki i wyniki , których jeszcze nie opublikowano .


                      • klin Re: klin odpowiedz na te 3 % 23.01.10, 22:44
                        Gość portalu: Kłodawa napisał(a):
                        > Co zonacza 3 procent
                        > w "Twojej" tabelce w przypadku np Czech jeżeli chodzi o porównanie
                        > 2000 do 1989. Jest mozliwe abys wyjasnił mi te czeskie czy
                        > węgierskie 3 % :))

                        Myślałem, że nauczyłeś się już prostych czynności opisanych w uwadze technicznej w moim poprzednim poście. Widzę, że z tym ciężko. Trudno, jestem cierpliwy.

                        Mówimy o PKB per capita (PPP) Czech
                        bierzemy z bazy wartości PKB
                        w roku 1989: 19601
                        w roku 2000: 19949

                        Liczymy wzrost: (19949/ 19601)- 1 = 0,01774 = 2% (po zaokrągleniu).

                        Spróbuj sam, to nie jest trudne, a przyda się, gdy mi się znudzi.
                        • wolfenstein3d Re: klin odpowiedz na te 3 % 24.01.10, 00:11
                          a dlaczego polska startowała z dużo gorszej pozycji niż tamte kraje? czemu u nas
                          był niższy PKB niż w innych krajach byłego bloku wschodniego? Przecież Polska
                          była oczkiem w oku Rosji. Czyżby przez solidarność i ich działalność od początku
                          lat 80-tych? Rosja się obraziła i zaczęła inwestować w tamtych krajach a nas
                          zlewając?
                          Czy my Polacy doprowadziliśmy w największym stopniu do niewydolności systemu
                          socjalistycznego przez co obaliliśmy komunizm? Bo niech nikt mi nie mówi że to
                          wałęsy zasługa bolka jednego. Słabo znam najnowszą historię bo w książkach
                          niewyraźnie piszą a ja byłem szczeniakiem w tych latach.
                          • klin Re: klin odpowiedz na te 3 % 24.01.10, 01:11
                            Temat cholernie obszerny, ale bardzo skrótowo spróbuję coś napisać, posługując się przy okazji informacjami o PKB :)

                            Za Gierka, w latach siedemdziesiątych Polska rozwijała się dość dynamicznie (5-6% rocznie), dzięki zachodnim kredytom. W założeniu kredyty miały być przeznaczone na inwestycje, które unowocześnią gospodarkę i po kilku latach wzrostu będzie możliwe ich spłacanie. Faktycznie, powstało wówczas wiele przedsiębiorstw, zaczęto myśleć o produkcji dóbr konsumpcyjnych (telewizory, agd etc), unowocześnieniu infrastruktury, ruszyło budownictwo mieszkaniowe. Niestety, z powodu kiepskiego zarządzania wiele z tych inwestycji było nietrafionych, wiele nie zostało dokończonych (np. gorzowski Ursus na Baczynie), produkcji nie można było uruchomić, a kredyty trzeba było spłacać. Poza tym, ze względów politycznych około połowa tych kredytów została "przejedzona" (inwestycje w dobra konsumpcyjne i ogólnie poprawienie jakości życia). Pod koniec lat siedemdziesiątych pętla zadłużenia spowodowała nagłe pogorszenie sytuacji gospodarczej, niepokoje społeczne i w rezultacie upadek Gierka. Rok 1979 to pierwszy rok recesji (ok. -3%). Lata osiemdziesiąte to najgorszy okres w gospodarce PRL. Po wprowadzeniu stanu wojennego gospodarka już do końca PRLu nie wróciła na ścieżkę rozwoju. W roku 1981 recesja sięgnęła -6%. W całej dekadzie (1979-1989) -7%.

                            Stan polskiej gospodarki nie miał wielkiego wpływu na upadek całego systemu komunistycznego. Zależność była raczej odwrotna. Za główną przyczynę upadku komunizmu uważa się zazwyczaj konfrontacyjną politykę Ronalda Reagana, głównie zwiększenie tempa wyścigu zbrojeń (program "gwiezdnych wojen"). Wielu ekonomistów uważa, że system komunistyczny upadł "sam z siebie" z powodu nierozwiązywalnych w tym systemie problemów ekonomicznych, a polityka Reagana jedynie przyspieszyła upadek.
                            • klin Re: klin odpowiedz na te 3 % 24.01.10, 01:23
                              Powyższe dotyczy oczywiście ekonomicznych powodów upadku komunizmu. Postawa
                              polskiego społeczeństwa, coraz silniejsza opozycja również w innych krajach
                              obozu, bez wątpienia miały duży wpływ na rozwój wydarzeń, choćby przez
                              uświadomienie przywódcom sowieckim, że jest źle a będzie coraz trudniej.
                              • wolfenstein3d Re: klin odpowiedz na te 3 % 24.01.10, 13:33
                                10 milonowy związek zawodowy wykończył poprzednie państwo PRL.

                                co by zrobił z dziesiejszą 4 RP? :)

                                związków zawodowych powinno nie być bo więcej szkodzą niż pomagają. Zupełnie jak
                                socjaliści :)
                                tak panie kłodawa bo opierają swoje poglądy i działania na mylnych tezach
                                niezasadnych naukowo i ze szkodą dla gospodarności przedsiębiorstw hamując tym
                                samym ich rozwój i zwiększanie zatrudnienia. Socjaliści powodują bezrobocie.
                                Myślą że pomagają a szkodzą bo wydaje im się że jest tak jak mówią.

                                Ja też kiedyś byłem za lewicą ale uzmysłowiłem sobie jak bardzo się mylę.
                        • Gość: Kłodawa Re: klin nie dopowiedziałeś na te 3 % IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 08:56
                          >Mówimy o PKB per capita (PPP) Czech
                          >bierzemy z bazy wartości PKB
                          >w roku 1989: 19601
                          >w roku 2000: 19949
                          Nie dopowiedziałeś. Nie rozumiesz pytania ? Nie prosiem Cie o
                          zacytowanie tabelki ale o Twoja opinię skąd te 3 % .
                          No i własnie tego nie rozumiesz a mi osobiście nudzi się tłumaczenie
                          Tobie tak prostej, organoleptycznej prawie analizy.
                          Wypij mocną herbatę może kawę i .....
                          Czy chcesz cytując ten wskażnik/te dane/te 3 % powiedzieć,że w
                          Czechach (kilka innych krajów też) od komunizmu (1989) do 2000 roku
                          czyli dekada reform wywołały aż :) (zaledwie!) 3 procentowy skok
                          gospodarczy, jakikolwiek?
                          Tyle są warte te Twoje wskazniki i cyferki i dalej wywody.
                          Jeżeli ktoś kiedys był w Czechach w roku 1989 lub wcześniej i był
                          w okolicy 2000 r.i był trzeżwy to ryczy ze śmiechu czytając
                          te "Twoje" wskazniki.
                          Jeżeli chcesz analizowac cokolwiek to włącz myślenie. Nie ufaj
                          liczbom i tabelkom dopóki tego nie przemyślisz.
                          Dla mnie to nie jest realna argumentacja kiedy Ty pokazujesz
                          ponownie tę tabelkę wyzłosliwiając się jak Balcerowicz :) i
                          piszesz,że tak było bo tak jest w tabelce , jak Balcerowicz :).
                          Tabelka nie jest dowodem ,że tak było i to wie każdy umysł twórczy.
                          Napisałem na początku tej dyskusji,że "Twoje" tabelki z PPP są g.
                          warte jeżeli chodzi o porównanie tego co było przed Balcerowiczem
                          (za prl) a po Balcerowiczu gdyż wyniki z panstw rwpg (1989r) są g,
                          warte porównawczo, czego dowodem jest 3 % wzrostu przez dekadę np w
                          Czechach , na Wegrzech itd. Więc nie prezentuj mi tych bzdurnych
                          zestawień w temacie porównania Polski przed reformą i po reformie.
                          Są na to inne tabelki ale nie będę ci pomagał , znajdz je sam,
                          trzymam kciuki i jestem przekonany,że dasz sobie radę.
                          Jeżeli nie to pomogę.
                          Jest w necie też kilka prac opisujących ten problem. Jak dobrze
                          poszukasz, znajdziesz.Tam są te urealnione i pozbawione błędu
                          sprawozdawczości prl tabelki gdyz liczby we wszystkich krajach rwpg
                          w tym prl gdzie doradzał Balcerowicz, są czasami niezwykle
                          zafałszowane i nie do porównania nawet między poszczególnymi
                          krajami rwpg.
                            • wolfenstein3d Re: klin nie dopowiedziałeś na te 3 % 24.01.10, 13:51
                              praha.trade.gov.pl/pl/czech/article/detail,868,Rozwoj_gospodarczy_Republiki_Czeskiej.html
                              nas tej stronie jest tabelka obrazująca wzrost PKB czech w latach 2000-2008


                              a poniżej wywody kołodki wg mojej profesor od finansów najlepszy i
                              rachunkowości minister finansów w polsce:

                              " Wielka Transformacja 1989-2009*

                              Autor prof. zw. Grzegorz W. Kołodko
                              Piątek, 26. 06. 2009 16:30

                              Rzadko w czasie historycznie tak krótkim zmienia się tak wiele, jak podczas
                              procesu posocjalistycznej transformacji ustrojowej. Najczęściej plasowana jest
                              ona w przedziale od 1989 roku do czasów bieżących. Podczas gdy jedni uważają, że
                              w przypadku dziesięciu krajów Europy Środkowo-Wschodniej, które już weszły w
                              skład Unii Europejskiej (Bułgaria, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Polska,
                              Rumunia, Słowacja, Słowenia, Węgry), transformacja została zwieńczona sukcesem,
                              ponieważ region ten dojrzał instytucjonalnie do stanu pełnokrwistej gospodarki
                              rynkowej, inni twierdzą, że wciąż długa do tego droga.

                              Podzielam ten drugi pogląd, gdyż sam fakt formalnego członkostwa w Unii
                              Europejskiej, co – zgodnie z kryteriami kopenhaskimi ustalonymi jeszcze w 1992
                              roku – wymagało uznania krajów doń aspirujących za „funkcjonalne gospodarki
                              rynkowe”, zdolne do konkurowania w ramach europejskiego ugrupowania
                              integracyjnego, nie przesądza o realnej dojrzałości systemowej. Jedynym bowiem
                              sensownym kryterium tejże dojrzałości jest takie jakościowe zaawansowanie
                              kultury rynkowej sensu largo oraz solidność instytucji, to jest reguł rynkowej
                              gry ekonomicznej, by zapewniały one efektywne działanie mechanizmów tworzenia i
                              alokacji kapitału oraz podziału wytworzonego produktu. Mówiąc o efektywnym
                              działaniu tych mechanizmów, trzeba mieć na uwadze tak dynamikę procesów
                              gospodarczych, jak i ich zrównoważenie. Do osiągnięcia zatem zadowalającego z
                              tej perspektywy stanu instytucji i kultury rynkowej niezbędny jest dalszy
                              postęp, co zajmie jeszcze wiele lat.

                              Ocena dotychczasowego przebiegu procesu posocjalistycznej transformacji nadal
                              pozostaje kontrowersyjna. I tak będzie jeszcze przez wiele pokoleń, jeśli nie
                              zawsze. Rysują się jednak pewne pola uogólnień teoretycznych, które na gruncie
                              racjonalnym trudno podważać. Wszyscy przy tym wydają się podzielać pogląd, że w
                              wymiarze wzrostu gospodarczego można było osiągnąć więcej, choć w sprawie dróg
                              do tego prowadzących nadal pozostają niekiedy zasadnicze kontrowersje. Nie ulega
                              wszakże wątpliwości, że po dwudziestu latach transformacji jej efekty mierzone
                              skalą wzrostu gospodarczego mogły być znacznie większe, a jej koszty społeczne
                              (bezrobocie, nierówności, margines wykluczenia, ubóstwo, nadumieralność, etc.)
                              istotnie mniejsze.

                              W Polsce w szczególności zaważyły na tym błędy koncepcyjne i wadliwa polityka
                              dwu okresów: szoku bez terapii na początku lat 90. oraz przechłodzenia bez
                              potrzeby w ich końcu. Warto podkreślić, że najszybszy wzrost gospodarczy
                              osiągnięty wskutek odpowiednich reform strukturalnych i budowy instytucji
                              gospodarki rynkowej osiągnięto w latach 1994-97, podczas realizacji „Strategii
                              dla Polski”, kiedy to zostaliśmy przyjęci do OECD, oraz w latach 2002-05,
                              podczas wprowadzania „Programu Naprawy Finansów Rzeczypospolitej”, kiedy Polska
                              weszła w skład Unii Europejskiej."



                            • wolfenstein3d Re: klin nie dopowiedziałeś na te 3 % 24.01.10, 14:16
                              wykres

                              www.trystero.pl/wp-content/uploads/2009/05/realny-pkb-w-2004-roku-przy-1989-100-za-nbp.jpg
                              i źródło:

                              www.trystero.pl/archives/3215

                              ORAZ ODPOWIEDŹ NA TWOJE PYTANIE odnośnie PKB per capita w czechach w 89 roku i 2008

                              Zmiany relatywnego poziomu rozwoju w krajach transformujących się
                              w latach 1989-2008 (PKB per capita, PPP)

                              polski PKB per capita wzrósł o 2,87x raza w 2008 roku w porównaniu do 1989 roku

                              a czeski PKB per capita wzrósł o 2,21x raza w 2008 w porównaniu do 1989 roku
                              według tych danych.



                              www.katmakro.ue.poznan.pl/strona/UserFiles/PKB_kraje_trans.pdf
                              • wolfenstein3d Re: klin nie dopowiedziałeś na te 3 % 24.01.10, 14:21
                                i w 2008 roku jesteśmy na ostatniej pozycji

                                państwo PKB per capita

                                Czechy 25755
                                Estonia 20754
                                Litwa 18855
                                Łotwa 17801
                                Polska 17560
                                Słowacja 22242
                                Słowenia 28894
                                Węgry 19830

                                w 89 roku byliśmy również na ostatniej

                                Czechy 11626
                                Estonia 8635
                                Litwa 8867
                                Łotwa 8383
                                Polska 6113
                                Słowacja 9432
                                Słowenia 11868
                                Węgry 8739


                                Jak widać wskaźnik PKB którym polscy politycy z millerem który to zaczął
                                manipulują a nie obrazuje pełnego obrazu sytuacji.

                                NATOMIAST

                                Długość i głębokość recesji transformacyjnej w krajach transformujących się

                                Kraj Początek recesji Ostatni rok recesji Czas trwania
                                recesji (w latach)

                                Czechy 1990 1992 3
                                Estonia 1989 1994 6
                                Litwa 1990 1994 5
                                Łotwa 1991 1995 5
                                Polska1 1990 1991 2
                                Słowacja 1990 1993 4
                                Słowenia 1989 1992 4
                                Węgry 1990 1993 4

                                w Polsce jak widzisz był on najkrótszy. I za to chwalą balcerowicza.
                                • wolfenstein3d Re: klin nie dopowiedziałeś na te 3 % 24.01.10, 14:34
                                  natomiast jak widzis zwykres w podanym linku pdf:

                                  Wykres 1. Zmiany wielkości PKB w państwach Europy Środkowo-Wschodniej i
                                  państwach bałtyckich w latach 1989-2008

                                  obrazuje że Polska ma największy wzrost PKB

                                  Pozostaje zatem ogromna różnica między wzrostem PKB a wzrostem PKB per capita


                                  GDP per capita) to jeden z najczęściej stosowanych na świecie mierników
                                  zamożności państwa (społeczności w nim mieszkającej). Sposób jego obliczania
                                  jest bardzo prosty – wartość Produktu Krajowego Brutto danego państwa dzielimy
                                  przez liczbę jego mieszkańców.

                                  A zatem są duże rozbieżności w Polsce pod względem zarobków. za mało jest ludzi
                                  za dużo zarabiających a za dużo mało zarabiających.

                                  Są ogromne nierówności. Z powodu polityków i korupcji powiązań z biznesmenami
                                  robiącymi nieuczciwie interesy takimi jak kulczyk krauze i inni oraz mafie
                                  hazardowe. Także przez nadmierny socjal obciążający nie najwyżej zarabiających
                                  tylko wszystkich ludzi biznesu hamujący ich rozwój przez odbieranie im
                                  możliwości zatrudniania nowych ludzi z powodu nadmiernych obciążeń podatkami
                                  głównie zusem przez co nie opłaca im się zatrudniać nikogo za 1200 zł żeby
                                  drugie tyle oddać państwu w postaci podatku. Nie chcą podejmować ryzyka.

                                  Może rzeczywiście pracownik nie wypracuje więcej niż zarobi.
                                  A może przedsiębiorcy się boją i mają uprzedzenia.

                                  Należy zatem sprawdzić dokładnie jak to jest i jeśli rzeczywiście nie
                                  zatrudniają z powodu uprzedzeń co do wysokich kosztów pracy co większość
                                  pracodawców płacze, to nie wina wysokiego zusu i podatków ż e jest bezrobocie w
                                  Polsce.

                                  Na pewno zmniejszenie podatków by zmniejszyło bezrobocie. Ale czy przyczyną są
                                  zbyt wysokie koszty pracy? Czy uprzedzenia prywaciarzy co do tych kosztów?

                                  Pracuję w firmie na czarno i nie chcą ze mną podpisać umowy o pracę bo płaczą że
                                  wysokie koszty pracy. Ale sprawdziłem dokładnie wyciągając bez ich wiedzy wyniki
                                  finansowe i wyszło mi że wypracowuję na nich na czysto netto po oszacowaniu i
                                  odjęciu zysków z ich pracy ponad 2,5 x raza tego co dostaję do ręki.

                                  to jest wskaźnik zwrotu z pracownika 2,5 czyli taki jak w rosji najwyższy. w
                                  krajach rozwinietych cywilizacyjnie jak zachodnie kraje unii europjeskiej
                                  wskaźnik zwrotu inwestycji w pracownika wynosi 1,3. W polsce 1,7 średnio, w USA
                                  1,5. A w rosji 2,5.

                                  Po wypłacie 1-go sobie pogadam ze swoim pracodawcą nt zmiany warunków
                                  zatrudnienia i płacy.
                                  • wolfenstein3d Re: klin nie dopowiedziałeś na te 3 % 24.01.10, 14:43
                                    sądzę że korzenie tej różnicy-ogromnej rozbieżności w PKB pomiędzy PKB per
                                    capita w Polsce
                                    sięgają jeszcze korzeni lat 1830 gdzie nie było narodu polskiego tylko klasa
                                    szklachty polskiej,
                                    twardych dzierżycieli ziemi rozprawiająca gorliwie o wolności dla siebie ale
                                    wolności panowania
                                    i przodowania we wszystkim, i ciemna upodlona w nędzy i niewoli odwiecznej masa
                                    chłopska.

                                    Panowie szlachcice ciemiężcy i krzywdzili lud chłopski łamiąc i nie
                                    przestrzegając obecnego prawa
                                    na co przyzwalały im ówczesne władze.

                                    Dlatego powstanie listopadowe nie mogło się udać bo chłopi nie mieli interesu w
                                    tym aby obalać cara despotę.
                                    Im to było bez różnicy ten car czy tamten król, wolnośc była tylko dla warstw
                                    uprzywilejowanych.

                                    Podobnie jest dziś we współczesnej Polsce.

                                    Bez róznicy nam czy przyjdzie unia europejska i zagranie nasz kraj że przyjadą
                                    tu jacyś niemcy
                                    i będą zakładać fabryki montażownie.
                                    czy będizesz pracować dla polskiego prywaciarza.
                                    bo co za różnica który pan cie batogiem po plecach wychłoszcze.
    • Gość: Kłodawa Pan Profesor odwiedził swoich wyznawców :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 08:31
      Reformy Balcerowicza

      W latach kiedy Balcerowicz (1978-1980) kierował zespołem doradców-
      ekonomistów przy premierze PRL, przy premierze (tak!) Jaroszewiczu
      mój kolega Edek handlował kremem Nivea na dworcu Keleti w
      Budapeszcie.
      W roku 1989 mój kolega Edek więcej wiedział o gospodarce rynkowej od
      Balcerowicza ale czasami nie jest wstyd nie wiedzieć ale wstyd jest
      nie zapytać. Wstyd i szkodnictwo jeżeli chodzi o sprawy publiczne.
      Eksperymentowanie bez pełnych konsultacji na żywym organizmie może
      byc nazwane zbrodnią w tym przypadku ekonomiczną. tak też sie
      zresztą stało.
      Balcerowicz nie dobrał żadnego praktyka do swojego zespołu. Program
      reform, prosty program reform opracował zespół teoretyków bez
      konsultacji z praktykami takimi jak mój Edek coo to handlował kremem
      Nivea na Keleti.
      Dla ustalenia faktów a odstawienia mitów przypomnę, że reformy
      Balcerowicza opierały się m.in. na uwolnieniu kursów walut,
      działalności antyinflacyjnej, rewaloryzacji oszczędności ludności
      (wielka grabież) i kilku innych elementarnych płytkich i prostych
      działaniach monetarysty Balcerowicza.
      Mój kolega Edek co to handlował kremem Nivea na Węgrzech nie sądzi
      aby to był przykład geniuszu i nie dziwi się, że półki się zapełniły
      bo nawet za PRL były one tam pełne, tam gdzie był +- wolny rynek
      czyli np. Pewexach czy komisach a więc wpływała na to decyzja
      polityczna a nie ekonomiczna.
      Czasami fani mitu Balcerowicza czczą go równając a nawet wywyższając
      wobec Grabskiego z okresu międzywojennego zapominając o tym,źe nawet
      za tamtych rządów Grabskiego rząd (Grabski) w ramach reform zajął
      się skutecznie np. likwidacja deficytu tamtejszego PKP a tu PKP
      Balcerowicz pozostawił na „wolnym rynku” ) i do dzis jest DOTOWANE.
      Porównanie reform Grabskiego do Balcerowicza jest słuszne z uwagi na
      ich znaczenie również znaczenie historyczne ale porównanie ich
      skuteczności , głębokości i korzyści dla polskiej gospodarki odrzuca
      w ogóle możliwość takiego porównania na niekorzyść Balcerowicza.
      W pierwszej połowie lat 90 tych zastanawiałem się skąd się bierze
      kult , tak kult Balcerowicza. Można zrozumiec np.kult Maurice Laure,
      który dla światowej ekonomi wymyslił podatek od wartości dodanej (+-
      VAT) ale w tym przypadku to gorąca przesada. Otóż sądzę, że
      otoczenie władz kraju w tamtych latach, kadra OKP to często byli
      społecznicy nie mający jednak istotnej wiedzy i doświadczeń w
      ekonomii czy gospodarce a więc każdy kto się na tym znał, obojętne
      czy był to Nowak, Kowalski czy Balcerowicz, będąc w historycznym
      rządzie , był skazany na piedestał historii i kult do niedawna
      leżących na styropianie a następnie jak w nowelce Orwella ubranych
      w garnitury dawnych działaczy robotniczych ale już w rządowo
      państwowych limuzynach. Z kolei komuniści, niedawni koledzy
      Balcerowicza nie mieli możliwości wtedy oponować , polemizować bo
      nikt by ich nie słuchał i nie przyznał im racji nawet gdyby mówili,
      że 2+2 =4 . Zajęli się wiec robieniem kasy w bankach i spółkach i
      słusznie bo żyć z czegoś trzeba.Tu ich popieram.
      Stąd do dziś bardzo nerwowo reaguje gdy ktoś zapyta dlaczego padł
      polski przemysł, dlaczego nie utworzono instytucji wspomagających
      polski przemysł jak na przykład dzisiejsza Agencja Rozwoju
      Przemysłu,dlaczego za kilka pokoleń zdołowano regiony dawnych PGR.
      Co stało na przeszkodzie? Na przeszkodzie stało to ,że Balcerowicz
      uczył się na żywym organizmie i korzystał z usług drugiego teoretyka
      Sachsa a mógł zapytać Edka co to handlował kremem na dworcu Keleti.
      Balcerowicz nerwowo zareaguje jak ktoś powie,że korekta
      Modzelewskiego i Jerzego Osiatyńskiego w rządzie Hanny Suchockiej
      polegająca na wprowadzeniu podstawowych elementarnych, nowoczesnych
      podatków akcyzy i VAT uratowała Polskę przed klęską wywołana
      bezmyślnością i brakiem precyzyjnej wizji a wręcz wyobrażni u
      Balcerowicza.Zresztą już w latach 1992-1993 , w rządzie
      Solidarnościowym Balcerowicza już nie było w rządzie; już Suchocka i
      solidarnościowy rząd nie chciał Balcerowicza w rządzie, juz wtedy w
      wąskim gronie był już uznany za bufona i szkodnika.
      Denerwuje się więc i strzela focha podobnie jego wyznawcy gdy ktoś z
      ekonomistów zapyta dlaczego nie wprowadził podatków pośrednich a
      doił przedsiębiorców podatkiem dochodowym w wysokości prawie 50
      %.dochodu (!) lub na pytanie dlaczego nie było istotnych ulg
      inwestycyjnych za tworzone miejsca pracy i duże inwestycje. Skąd on
      miał to wiedzieć?
      Mógł zapytac Edka.
      • wolfenstein3d Re: Pan Profesor odwiedził swoich wyznawców :)) 24.01.10, 15:09
        Kłodawa, możesz krytykować balcerka w okresie PRL-u bo wiadomo że dobrze tam nie
        robił nic

        ale nie krytykuj go za prezesurę NBP-u tylko noś go za to na rękach że dzisiaj
        kryzysu nie ma w polsce
        albo jest bardzo mało odczuwalny przy dodatnim PKB na tle ujemnych prawie
        wszystkich krajów.

        Co to transformacji w latach 1990-1992 została zrealizowana w 2 lata
        najkrócej i najszybciej ze wszystkich państw byłego bloku wschodniego dzięki czemu
        w miarę szybko wyszliśmy na prostą.

        Skoryguj tez moje posty wypowiedzi Kołodki bo to sldowiec i wiadomo przypisuje
        tezy i zasługi
        swojemu rządowi. Prawda jest zgoła inna. To dzięki balcerowiczowi w latach 94-97 był
        szybki wzrost gospodarczy i wzrostu poziom życia. Dlatego że skutki ekonomiczne
        nie widać
        od razu tylko po paru latach.

        Balcerowicz miał bardzo pozytywny wpływ na transformację ustrojową w Polsce.

        Można go krytykować że mógł coś lepiej zrobić ale łatwo jest oceniać kogoś z
        punktu widzenia dziś
        kiedy wiemy co i jak zostało zrobione mozna sobie analizować historię. Ale stań
        tam na miejscu
        ministra finansów i zrób tak żeby w przyszłosci było najlepiej ze wszystkich państw
        byłego bloku wschodniego i bezkrytycznie. A u nas zostało to zrobione chyba
        najlepiej
        bo mamy wyższy od czech wzrost PKB per capita od 89 roku.


        Natomiast podzielam twoją krytykę odnośnie balcerka za czasów PRLu. Dziś to
        zupełnie inny człowiek, dojrzały i myślący jak homo economicus.

        Gdyby dzisiaj mu dali zreformować finanse państwa naprawdę dużo dobrego by z
        tego było na przyszłe lata.

        Człowiek uczy się na błędach a w prlu dużo tych błędów popełnił. Dzisiaj go
        podziwiam za to jaki jest obecnie.
        • Gość: Kłodawa wolf twa gorliwosc w dyskusji jest super ! :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 15:32
          Nigdzie nie krytykowałem Balcerka jako prezesa NBP. Zdecydowanie się
          sprawdził na tej funkcji.Nigdy jednak do rządu bo w wykonaniu to
          nieodpowiedzialny szkodnik!
          Mój partner w interesach był kiedyś członkiem zespołu ds
          odbiurokratyzowania gospodarki za drugiego Balcerowicza więc wiem co
          potrzeba wiedziec aby to ocenić.
          Balcerek oczywiście nic nie odbiurakratyzował a zespół zamiast
          wprowadzić odbiurokratyzowanie , wprowadził międzynarodowe standardy
          księgowości cvzyli Balcerek zajał sie tym co dla niego
          najwazniejsze :)) księgowością.
          Więc jak chcesz rozmawiac i polemizowac np ze mną to rozmawiaj ale
          ze mną, a nie z samym sobą:))
          Transfomacja nie została zrealizowan przez 2 lata. Skąd to
          twierdzenie, skąd ten czasookres, na czym się opiera.
          Nie krytukuje w czambuł Balcerowicza tylko śmieję się z jego
          wyznawców, którzy bluznią, ubliżają, przedstawiają banialuczne
          tabelki ale .... słowa konkretnego w argumentacji od siebie nie
          wydają.
          Klin twierdzi na przykład ,że Czesi wzrosli gospodarczo licząc
          2000/1989 o ...(uwaga!!) trzy procent, przestawił nawet na ten temat
          tabelkę :) tylko nic z tego nie rozumie, brak nawet elementarnej
          logiki aby zrozumiec nieadekwatnośc cytatów ze żródeł jako właściwą
          dla danych zestawiających socjalizm z kapitalizmem.
          Na jaką prostą wyszlismy w 2 lata? Czyżbyś wypił czaj z szaleju :))
          Czy pozamykanie fabryk to wyjście na prostą ?
          • wredny_menel Re: wolf twa gorliwosc w dyskusji jest super ! :) 24.01.10, 16:01
            Gość portalu: Kłodawa napisał(a):
            > Nigdzie nie krytykowałem Balcerka jako prezesa NBP. Zdecydowanie się sprawdził
            na tej funkcji.

            - Prawdopodobnie nie obserwowałeś dokładnie Balcerka z jego pobytu jako Prezesa
            NBP. Na początku podał całą grupę parametrów (odsyłam do archiwum) i ich
            wartości wzorcowe i nieprzekraczalne. Po dwóch latach, kiedy wszystko poszło w
            złym kierunku, facet wyczyniał najokrutniejsze wolty aby uzasadnić że tak
            właśnie ma być ;PPP
            - W RPP na szczęscie, był tylko głosem jednym z wielu ;)
          • wolfenstein3d Re: wolf twa gorliwosc w dyskusji jest super ! :) 24.01.10, 17:41
            moje przejęzyczenie.

            2 lata recesja trwała w transformacji ustrojowej. Bo gospodarka się
            przekształcała dłużej.

            > Klin twierdzi na przykład ,że Czesi wzrosli gospodarczo licząc
            > 2000/1989 o ...(uwaga!!) trzy procent, przestawił nawet na ten temat
            > tabelkę

            no bo ta tabelka to jakieś wyliczenia nietrafne, w 89 roku była czechosłowacja
            więc skąd oni moga wiedzieć jaki był w tym czasie PKB samych czech? Wyliczyli
            błędnie ci ekonomiści.
            A USA że jest w kryzysie co nie było tam ekonomistów którzy by temu
            zapobiegli?

            >> Czy pozamykanie fabryk to wyjście na prostą ?

            polskich niegospodarnych dużych fabryk z czasów PRL - tak. Bo 90% PKB
            wypracowują prywatne firmy małe i średnie. A duże wielkie są niegospodarnie
            zarządzane bo ciężej się zarządza dużym niż małym.
            Mój profesorek który badał w latach 70 zależności między wielkimi fabrykami a
            małymi i średnimi w Polsce i krajach zachodnich udowodnił naukowo że poziom
            zamożności obywateli jest związany z ilością przedsiębiorstw na gospodarstwo
            domowe. I optymalnie powinno wynosić 5. Tak to przynajmniej rozumiem co
            tłumaczył. Dziś jest firm w Polsce za dużo. Ale to nie są firmy tylko
            samozatrudnieni pracujący u kogoś na umowę zlecenie.


            I to małe i średnie przęds. powodują ze średnio polacy więcej zarabiają i tworzy
            się warstwa klasy średniej a nie paniczów i chłopstwa.

            Fabryki w Polsce są. Ale nie nasze. Obcy kapitał je wchłonął. A produkcja
            wzrosła w Polsce w stosunku do 1989 roku o 180%!

            Źródła ci nie podam bo nie pamiętam ale pamiętam tę daną liczbową sprzed paru
            dni jaką znalazłem w internecie.
            • wolfenstein3d Re: wolf twa gorliwosc w dyskusji jest super ! :) 24.01.10, 17:44
              >> z ilością przedsiębiorstw na gospodarstwo
              domowe. I optymalnie powinno wynosić 5.

              tzn co 5-te gospodarstwo domowe to firma. Tak było we francji w latach 70-tych.
              a w Polsce było wtedy co 100-tne. I u nas ocet na półkach a u nich dobrobyt. PKB
              owszem rósł dzięki zadłużeniu się i inwestycjom na wielką skalę za czasów Gierka
              którego dzisiaj polacy by powitali na kolanach ale kosztem czego? Jakby nam
              zachód nie anulował 87% zdaje się długu na początku lat 90-tych to cienko byśmy
              przędli.

              A zadłużenie państwa za rządów tuska wzrosło.. Znacznie. 53 mld deficytu zdaje się.
        • wredny_menel Re: Pan Profesor odwiedził swoich wyznawców :)) 24.01.10, 15:52
          wolfenstein3d napisał:
          > swojemu rządowi. Prawda jest zgoła inna. To dzięki balcerowiczowi w latach
          94-97 był szybki wzrost gospodarczy i wzrostu poziom życia. Dlatego że skutki
          ekonomiczne nie widać od razu tylko po paru latach.

          tak, tak, tylko dziwnym trafem jak potem był wicepremierem i ministrem finansów
          w latch 1997-2000(AWS-UW) to przy tej kontynuacji
          jakoś "nóżki mu się poplątali" i wszystko rymsło tak że zniknęła i AWS, i UW a
          gospodarka zaliczyła dołek a GÓRU ewakuował się przy pomocy Michnika i Geremka
          na posadkę w NBP.

          Chłopie, jak czyta się Twoje enuncjacje na innych wątkach to wychodzisz na
          conajmniej mało poradnego frajera, więc nam tu Balcerka nie wychwalaj, bo żeby
          kogoś ocenić trzeba być conjamniej tak samo sprawnym jak obiekt oceniany, jazda
          na kolanach i walenie pokłonów,
          przeniesione najprawdopodobniej z wychowania przez KRK, są tu nie na miejscu ;/
          • Gość: zcxzczx Re: Pan Profesor odwiedził swoich wyznawców :)) IP: 81.219.254.* 24.01.10, 17:55
            >> Chłopie, jak czyta się Twoje enuncjacje na innych wątkach to wychodzisz na
            conajmniej mało poradnego frajera

            jeśli chodzi ci o umowę z netią to nie ja ją podpisywałem tylko moja matka którą
            wprowadzono w błąd ja tej umowy nie widziałem na oczy przy podpisywaniu tylko
            jak przyszła faktura rozeznałem się co i jak.

            I na masową skalę robią z ludzi frajerów bo prawo polskie na to pozwala. Jak ma
            nie pozwalać skoro rządzą nami umaczani po uszy w korupcji ludzie.
          • Gość: xczxcxz Re: Pan Profesor odwiedził swoich wyznawców :)) IP: 81.219.254.* 24.01.10, 18:04
            >> jak potem był wicepremierem i ministrem finansów
            w latch 1997-2000(AWS-UW) to przy tej kontynuacji
            jakoś "nóżki mu się poplątali"

            w latach 97-2000 jak mówi sam ojciec korwin mikke w wideoblogu który podałem był
            znowu kiepskim ministrem.
            Chwali go za dobry start w roku 89, w 97 było słabo i jako prezes NBP-u geniusz.
            Wiem że dane zakładane przez NBP nigdy się nie zgadzały w wykonaniu, ale jakoś
            dziwnym trafem strzelając kulą w płot studząc polską gospodarkę udało mu się coś
            wielkiego przypadkiem osiągnąć dzięki czemu kryzys gospodarczy ominął Polskę
            szerokim łukiem.

            A dzisiaj się lansuje w mediach bo wtedy go ludzie nienawidzili a teraz walenie
            pokłonów.

            Ale w sprawie gospodarki ma rację jak powiedział w Gorzowskim pwsz:
            "ludzie muszą zrozumieć że muszą dłużej pracować inaczej wcześniejsze emerytury
            i niesłusznie przyznane renty ich zarżną".

            Fajnie że na konferencji ani jedne student nie zadał żadnego pytania. A reporter
            z gazety lubuskiej fakt brukowca, pytał się około 20 studentów przed
            wystąpieniem balcerka kto to jest. Ci ludzie mieli średnio po 20 lat i nikt nie
            wiedział. "jakiś znany polityk?". Nikt nie zadał pytania. Zmusili ich do
            przyjścia w ramach odrabiania jakichś innych zajęć. Nikt nie słuchał mimo że
            balcerek wykład robił bardzo luźny z żartami, bawili się komórkami gaworzyli
            itd. A po wyjściu z sali jedne powiedział "ale nudny gość!".

            Pokolenie pomenonów w XXI wieku. Sam pamiętam czasy pwsz to połowa to byli
            de**le. tylko 30% z klasy było w miarę kumatych. Ale przechodzili wszyscy jak
            leci. Każdy kto się uczył mógł na 7-mej poprawce zdać. i nie tylko pwsz, w całej
            Polsce poziom studentów jest niski ale u nas to już przegięcie pały. Bo każdy
            zdaje maturę i wszyscy chcą studiować a że połowa się do tego nie nadaje, to się
            ich i tak przepuszcza. I likwiduje zawodówki mimo rosnącego zapotrzebowania na
            robotników. Ja bym nie przepuścił jakby ktoś u mnie nie zaliczył materiału.
            Odsiew idiotów powinien być juz na maturze. I część idzie do zawodówki część do
            technikum a najlepsi do liceum. Egzamin wstępny na studia. Na techniczne z
            matematyki.
            I by był porządek.
    • klin Re: Co Balcerowicz przekazał gorzowianom 24.01.10, 19:01
      Gość portalu: Kłodawa napisał(a):

      > Klin twierdzi na przykład ,że Czesi wzrosli gospodarczo licząc
      > 2000/1989 o ...(uwaga!!) trzy procent, przestawił nawet na ten temat
      > tabelkę :) tylko nic z tego nie rozumie, brak nawet elementarnej
      > logiki aby zrozumiec nieadekwatnośc cytatów ze żródeł jako właściwą
      > dla danych zestawiających socjalizm z kapitalizmem.

      Muszę Cię przeprosić za ostrość sformułowania, ale Twoje zdanie "nieadekwatnośc cytatów ze żródeł jako właściwą dla danych zestawiających socjalizm z kapitalizmem" to bełkot ekonomiczny. PKB liczy się dla krajów o najróżniejszych systemach gospodarczych. Choćby dziś, porównuje się PKB USA, Chin i Indii, mimo, że gospodarki tych krajów różnią się diametralnie. PKB nie jest wskaźnikiem idealnym, ale takiego z natury rzeczy w ekonomii nie ma.

      Oczywiście, nie ma obowiązku wierzyć, że ekonomiści wiedzą, co liczą. Można wierzyć w to, że Edek handlujący kremem Nivea lepiej poradziłby sobie z transformacją niż Balcerowicz. Ale jest to kwestia wiary, a nie wiedzy ekonomicznej.

      Jeśli kwestionujesz te dane, podaj po prostu inne, na podstawie których doszedłeś do swoich wniosków. O konkretach zawsze możemy porozmawiać. O sprytnym Edku, co był mądrzejszy od Balcerowicza - raczej nie.
      • Gość: Kłodawa może na przykładzie zrozumiesz czym są "tabelki" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 21:47
        ....czyli nie odpowiedziałes, nie skomentowałeś szokującego 3
        procentowego wzrostu w Czechach na przestrzeni całej dekady reform.
        Balcerowiczowi również jak i innym księgowym jak wyskoczy na
        komputerze zysk to nie przekona ich nawet zajęte konto i stojący w
        dzwiachh komornik. Rozumiem,że wierzysz w taki 3 procentowy wzrost.
        Wyniki takie owszem porownuje sie miedzy róznymi systemami ale
        metody są rózne i ta metoda jest nie właściwa bo wykazała cofnięcie
        się w rozwoju Czech, Węgrów przez dekadę.
        Co do Edka to Edek jest dzisiaj expertem ekonomicznym dużej
        organizacji gospodarczej i jest wielu ludzi, którzy wręcz zabiegają
        aby konsultować z nim ale Ty nie chcesz :)) Edek nie był sprytny
        tylko był praktykiem, na początku swojej kariery zdobył wiedze
        praktyczną. Balcerowicza jak i Twój błąd jest powielany do dzisiaj:
        nie chcecie przyjąc do wiadomosci wiedzy praktycznej Edka.
        Solorz obśmiewany w latach 90 tych przez ekspertów od mediów , dziś
        jest waznym graczem na tym rynku i tych ekspertów czasami
        zatrudniają jego pracownicy niższego szczebla na umowę o dzieło do
        doraznych fuch kiedy On lata swoim odrzutowcem nad głowami tych
        ekspertów. Solorz to własnie taki Edek a Ci co uważają, że nie ma co
        z takimi rozmawiac to zwykłe bufony bojące się konfrontacji
        z ...praktyką.
        Nie będę Ci przedstawiał innych tabelek aczkolwiek mógłbym bo nie ma
        to sensu. Ekonomisci i prawnicy to znane w historii prostytutki,
        które dostosują się do wymagań każdego klienta. Skoro nie widzisz
        absurdu w 2-3 % wzrostach w dekadzie to niewiele zdziałamy w
        dyskusji.
        Podam Ci przykład takich danych np porównaniach Polska Niemcy,w
        którym rownież podawałeś inne liczby:
        Poziom PKB per capita (na mieszkańca, usd)

        I metoda Polska- 1.800 / Niemcy 19.180 / Polska/Niemcy - ok. 9%
        II metoda Polska - 4.980/ Niemcy 15.220 / Polska/Niemcy - ok.34 %

        Oba wyniki sa prawdziwe i oba są per capita.
        No i widzisz klin jak to trudno poruszac sie nawet w googlach jak
        nie potrafi się interpretowac takich wyników i konfrontowac z własną
        wiedzą ?
        Nie czepiaj sie więc stylistyki, Edka, słówek tylko odpowiedz klin
        jak to możliwe? Dodam,że te liczby pochodza ze żródła bardzo znanego
        i wiarygodnego i oba są GPB per capita.
        Zrozumiełeś czy dalej własne ego Ci nie pozwala.
        Pozdrawiam.
        • klin Czechy 1989 - 2000 25.01.10, 13:24
          O konkretach możemy zawsze porozmawiać. Bajania ludowe o sprytnym Edku mnie nie interesują.

          Pytasz zatem, jak to możliwe, że Czechy po 11 latach (od 1989 do 2000 roku) osiągnęły zaledwie niecałe 2% wzrostu?

          W wielkim uproszczeniu.
          Balcerowicz był zmuszony do przeprowadzenia radykalnej reformy ze względu na katastrofalny stan polskiej gospodarki. Czechosłowacja w 1989 roku była w dużo lepszej sytuacji gospodarczej niż Polska, dlatego też zastosowano tam mniej szokową terapię. W wielu aspektach Czesi byli spóźnieni w transformacji wobec Polski. Przykładowo, w Polsce ceny żywności zostały uwolnione już w 1988 roku przez ostatni rząd komunistyczny, w Czechosłowacji udało się odejść od cen regulowanych dopiero w 1991 roku. W Polsce mieliśmy ustawę Wilczka z 1988 roku o wolności gospodarczej, która umożliwiała rozwój prywatnej przedsiębiorczości. W Czechosłowacji analogiczne ustawy zostały uchwalone w 1991 roku. Czesi przyjęli również inny model prywatyzacji (kuponovka). Lata 1992 - 1997 w Polsce to okres dynamicznego rozwoju, podczas gdy Czechosłowacja musiała uporać się jeszcze z podziałem na Czechy i Słowację w 1993 roku. Chociaż długofalowo podział przyniósł (prawdopodobnie) korzyści, jednak w 1993 roku oba nowe kraje poniosły dodatkowe niebagatelne koszty reformy administracji. Skutkiem tego istotny wzrost w Czechach nastąpił dopiero w 1995 roku.

          W 1997 roku wybuchł kryzys w krajach azjatyckich, który spowodował zwolnienie światowej gospodarki. W naszym regionie kryzys najbardziej dotknął właśnie Czechy, których gospodarka wpadła w minimalną recesję (podczas gdy tempo rozwoju Polski spadło z 7% w 1997 roku do 4% w 1998). Przyczyną gorszej reakcji na pogorszenie się sytuacji na świecie w przypadku Czech były mniej radykalne reformy niż w Polsce oraz większe uzależnienie gospodarki czeskiej od inwestycji zagranicznych.

          Więcej o kryzysie 1997 roku możesz poczytać tutaj:
          Kryzys w Polsce, Czechach i na Węgrzech w 1997 roku

          Co do tej tabelki porównującej PKB w Niemczech i Polsce. Liczba 1.800 wygląda bardzo podejrzanie. Proszę podać datę, której dane dotyczą oraz źródło danych. Postaram się rzetelnie wytłumaczyć, jeśli będę wiedział, czego te dane dotyczą.
              • Gość: login_t Re: Czechy 1989 - 2000 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.10, 08:33
                klin napisał:

                > domyślasz się może, w którym roku Polska mogła mieć $1800 PKB per
                > capita (jakkolwiek liczonego)?

                Jakiemuś wielbicielowi PRLu na forum (być może Peerelczkowi) opowiadałem
                niedawno, jak kierowcy TiRa w 90 roku tłumaczyłem, że w Polsce zarabia się
                120 dolców miesięcznie.
                Kierowca był Włochem, więc (to chyba jasne) rozmawialiśmy po niemiecku i
                oczywiście nie mógł uwierzyć; myślał, że cos źle tłumaczę.
                • wredny_menel Re: Czechy 1989 - 2000 26.01.10, 09:46
                  Gość portalu: login_t napisał(a):
                  > Jakiemuś wielbicielowi PRLu na forum (być może Peerelczkowi) opowiadałem
                  niedawno, jak kierowcy TiRa w 90 roku tłumaczyłem, że w Polsce zarabia się 120
                  dolców miesięcznie.

                  A to ciekaawe, bo jak sądzę w Polsce zarabiało się i zarabia w złotych ;/ i w
                  złotych też się wydaje ;) - no ale to co opowiadzasz to są Twoje prawdy objawione ;)
                  Musiałem natomiast tłumaczyć - pracując długi czas w Niemczech
                  co jest przyczyną, a była wielka afera że Polacy decydują się na pracę w
                  Niemczech za 2-3€ na godzinę netto. Wyrażnie było widać mordę polskiego
                  pośrednika-hieny.


                • klin Re: Czechy 1989 - 2000 26.01.10, 13:17
                  Gość portalu: login_t napisał(a):

                  > Jakiemuś wielbicielowi PRLu na forum (być może Peerelczkowi) opowiadałem
                  > niedawno, jak kierowcy TiRa w 90 roku tłumaczyłem, że w Polsce zarabia się
                  > 120 dolców miesięcznie.

                  Zachowałeś się niepatriotycznie. Należało powiedzieć zgodnie z prawdą, że zarabiamy milion zł miesięcznie.
          • Gość: Kłodawa Re: Czechy 1989 - 2000 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 14:25
            Niesamowity z Ciebie wodolej:)) Klin! Zlituj się. Pytam Cie o 3 % a
            Ty mi ogólnie dostępne dyrdymałki opowiadasz o tym ,że Polska była w
            1989 roku w kryzysie a Czechy były w lepszej sytuacji. Taaaak Klin
            to prawda i prawdą jest,że u nas rozpirzyła gospodarke junta
            wojskowa Jaruzelskiego ale nie tego dotyczyło pytanie.
            Napisałeś tylko to co mozna wygooglować, a to czego nie można
            wygooglować, nie napisałeś.
            Dane, które Ci podałem pochodzą z Schaffera /The Economies of Europe
            Edek, bo go zapytałem, wiedział.
            Oczywiście 1800 nie jest jest jak najbardziej nie podejrzane ale
            prawdziwe. Zajrzyj i poczytaj.
            Probowałem Ci w każdym razie wyjasnić, że to każdych wyników i
            tabelek potrzeba jest podchodzic krytycznie i z logiką i patrzyć jak
            to wygląda za oknem, nie jak księgowy Balcerowicz.