W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny

25.02.10, 01:18
Dlaczego nie mozna wprowadzic nakazu wsiadania przednimi
drzwiami i obowiazku pokazywania biletu kierowcy lub kasowania go na
jego oczach w chwili wsiadania?!
Wtedy konrole w ogole nie beda potrzebne, bo nie da sie jechac bez
biletu.
    • bazazel Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 01:22
      i tak jest właśnie w Wielkie Brytanii

      > Dlaczego nie mozna wprowadzic nakazu wsiadania przednimi
      > drzwiami i obowiazku pokazywania biletu kierowcy lub kasowania go na
      > jego oczach w chwili wsiadania?!
      > Wtedy konrole w ogole nie beda potrzebne, bo nie da sie jechac bez
      > biletu.
      • Gość: Bernard Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: 139.142.19.* 25.02.10, 04:35
        Hey bazazel,'
        Tak sie dokladnie dzieje w noormalnych krajach, lacznie z tym w
        ktorym mieszkam...
        Idiotyzmy z "kanarami" to polska specjalnosc..
        Polacy kochaja kontrole i paly...
        he he he he
        • Gość: jafj Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: *.acn.waw.pl 25.02.10, 07:00
          Nie wiem czy ja byłem w normalnych krajach, ale kontrola biletów w
          pociągu była tam zawsze.
          • soul.brother Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 08:34
            jeśli kradniesz muzykę czy film to jest OK, bo przecie za droga jest. Nawet
            partia chroniąca interesy złodziei powstała. czas na komunikacje jadę bez biletu
            bo "za drogi". i teraz jeszcze kontynuując logikę złodziei z internetu: niech
            wstawią więcej reklam a tramwaje niech będą zadarmoche, ew płatne co łaska jeśli
            komuś sie jazda spodoba.. :p
            • Gość: errabundi Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: *.merinet.pl 25.02.10, 08:52
              Tak jest też w nienormalnych krajach (w Rosji). Ale z tego co wiem, kierowcy u nas jęczeli, że mieliby za dużo roboty ;)

              A poza tym jeszcze nigdy nie widziałem, żeby kanar zatrzymał żula albo dresa ;) Natomiast notorycznie wyżywali się na studentkach i zwykłych ludziach, którzy najzwyczajniej biletu zapomnieli skasować, a mieli go przy sobie i proponowali, że skasują przy nich. No ale cóż, tak jest, gdy premię wypisuje się od ilości wystawionych mandatów, a nie jakości pracy...
              • mus-zek0 Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 09:05
                Jakoś do mnie nie trafia tłumaczenie,że się zapomniało skasować bilet,to tak
                jakby zapomnieć wsiąść do autobusu czy tramwaju.
                • Gość: bambus Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: *.pp.htv.fi 25.02.10, 11:21
                  bardzo łatwo zapomnieć skasować bilet kiedy wcześniej jeździło się na
                  bilet okresowy. Z przyzwyczajenia wsiadasz do autobusu i jedziesz.
                  Natomiast pomysł z wsiadaniem do autobusu przednimi drzwiami jest nie
                  do przeprowadzenia w Polsce. Nie wyobrażam sobie żeby tłum który
                  wsiada do autobusu wszystkimi drzwiami np. rano na przystanku
                  mateczny w krakowie miałby wsiadać tylko jednymi przednimi drzwiami i
                  jednocześnie każda osoba kasowała bilet. Zatrzymanie na takim
                  przystanku trwałoby 10minut i każdy by wtedy biadolił jak długo trwa
                  jego podróż. W Anglii zapewne mają inne przeliczenia ilość
                  pasażerów/metraż dostępny w autobusach.
                  • Gość: moksyk ano mają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 12:32
                    Jak wszystkie miejsca siedzące są zajęte i kilka osób stoi, kierowca nie
                    wpuszcza pozostałych.

                    Autobusy są generalnie rzadziej niż u nas, korki też są znacznie większe. Do
                    pracy wychodzi się odpowiednio wcześniej (zwłaszcza jak nie ma metra). Można
                    stać na przystanku i 3 autobusy pod rząd się nie zatrzymają bo są "przepełnione".

                    Da się to jednak zorganizować i ludzie sobie radzą.

                    Inna sprawa, że tam mają cywilizację europejską, a nie niby europejską z dużymi
                    naleciałościami rusko - mongolskimi.

                    W takim Bombaju ludzie jadą na zderzakach i pewnie też nie narzekają więcej niż
                    u nas.

                    Pytanie tylko, czy chcemy żeby u nas była Europa czy Azja? Bo czasem mi się
                    wydaje, że społeczeństwo jest niezdecydowane.
                    • Gość: das spiel ist aus wszystko kwestia smaku IP: *.dynamic.mnet-online.de 26.02.10, 08:58
                      w takim bombaju to jest roznie bo to bombaj i jusz
                      jak mawial jeden pan
                      a u was w tym lubuskim roznie nie jest i dokladnie wiecie
                      o czym pisze i o co mi chodzi

                      wniosek

                      pisalo na plocie ci... chcialem poglaskac
                      i drzazga weszla mi w palec
              • jkredman baju, baju, na łąki skraju 25.02.10, 10:17
                czy kontroler ma prawo ująć i przekazać Policji sprawcę kradzieży przejazdu, czy
                może działać korzystając z prawa do ujęcia obywatelskiego, i co z ochroniarzami
                w sklepach - tymi którzy nie mają licencji pracownika ochrony,
                a może kontrolerów na kursy pracowników ochrony, będzie miał licencję, będzie
                mógł ująć i przekazać
                • Gość: moksyk nie mignąłem światłami przed skrętem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 11:28
                  masz prawo do pościgu i do zatrzymania mnie jak rozumiem.
                  • pamejudd Dokladnie. 25.02.10, 15:21
                    A teraz boj sie, ofermo (jak widac - nie tylko) drogowa.
                • Gość: alfa Re: baju, baju, na łąki skraju IP: *.globalconnect.pl 25.02.10, 15:37
                  Baju baju to masz w głowie, najpierw poczytaj w kodeksie karnym czym jest
                  kradzież a później poczytaj w kodeksie cywilnym czym jest niewywiązanie się z
                  zawartej umowy a na koniec uświadom sobie dlaczego jazda bez biletu podlega pod
                  kategorie prawa cywilnego a nie karnego.
                  • pamejudd Re: baju, baju, na łąki skraju 25.02.10, 16:15
                    A odmowa pokazania dokumentu tozsamosci osobom uprawnionym do kontroli dokumentu przewozowego? A nieuprawnione (bo bez biletu) przebywanie w pojezdzie?
              • zz26 zapomnial skasowac? 25.02.10, 10:53
                czyli ze co moge latac na golasa po miesic ei mowic oj zapomnialem sie ubrac?
                albo rozjechac 10 osob ba przejsicu i powiedizec zpaomnialem ise zatrzymac?

                powiedz gdize mieszkasz przyjde wyniose wszystko z domu i powiem oj sory
                zapomnialem ze to nie moj dom
            • baalsaack Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 08:58
              Nie "za darmochę", tylko mogłyby być finansowane w całości z podatków (teraz i
              tak częściowo są). Jest to jakieś rozwiązanie, może nie dla wszystkich
              sprawiedliwe, ale przynajmniej zachęcałoby to do korzystania z komunikacji
              miejskiej, co przecież patrząc ogólnie byłoby korzystne.
            • zetkaf Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 10:12
              > jeśli kradniesz muzykę czy film to jest OK, bo przecie za droga
              Moze nie wyciagaj tematu piractwa fonograficznego, bo i wiele
              argumentow sie znajdzie PRZECIW zaiksom itp. oszustom, i moglbym
              udowodnic, ze to ONI MNIE okradli i kaza mi placic za prawa autorskie
              do MOICH zdjec, tekstow, itp.
          • Gość: aa Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: 199.67.203.* 25.02.10, 08:48
            w pociagu za granica sa konduktorzy ale tutaj jest mowa o MZK i
            autobusach - prosze czytac ze zrozumieniem
            • jkredman jak zwał to zwał - cel ten sam 25.02.10, 10:20
              czyli wyeliminować przejazdy bez biletów, w autobusach w niektórych rejonach
              świata też są konduktorzy,
      • Gość: Hanys Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: *.gl.digi.pl 25.02.10, 07:29
        Tak też jest w innych krajach europejskich i nie szukając daleko
        również na Śląsku.
        • Gość: Asdf Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: 81.219.231.* 25.02.10, 07:59
          korzystam z usług kzkgop i w sumie do tej pory tylko raz zdarzyło mi się
          pokazywać bilet przy wejściu do autobusu... a praktycznie zawsze jeżdżę tymi, co
          trzeba wsiadać przodem. Kierowcy otwierają po prostu wszystkie drzwi i tyle, co
          by nie marnować czasu, bo grafik napięty... Najgorsze są sytuacje, gdy już
          człowiek ustawi się do pierwszych drzwi, wejdzie, a kierowca otwiera wszystkie
          drzwi naraz.. bydło wchodzi do środka, a ty czujesz się jak frajer. Nakaz
          wsiadania pierwszymi drzwiami jest więc sztuczny na Śląsku ;)
      • Gość: gigi Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: 194.213.1.* 25.02.10, 08:14
        W New Yorku podobnie. Dodatkowo za kierowcą jest wyświetlacz, który
        wyświetla dla informacji wszystkich pasażerów z jakim biletem się
        jedzie, jednorazowy, karta, czy też gotówka.
        I tak wszyscy wiedzą kto w autobusie nie zapłacił za przejazd, a
        ponadto kierowca zwróci uwagę.
      • Gość: Lehcrep Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: *.pg.com 25.02.10, 10:32
        Rozwiazanie z przednimi drzwiami jest zapewne bardzo dobre jest
        tylko male ale: (przynajmniej wedlug mnie zaznaczam, ze mowie o
        komunikacji miejskiej autobusowej)
        ono nie sprawdzi sie w duzych aglomeracjach w przypadku lini
        przyspieszonych. Jakos nie wyobrazam sobie formujacych sie kolejek
        pasazerow cierpliwie oczekujacych na swoja kolej i np 3 autobusy na
        przystanku. Uklad jest jednak prosty niezaleznie jakie rozwiazanie
        sie zastosuje zawsze pasazer bedzie najslabszym ogniwem. Ludzi sie
        nie zmieni z dnia na dzien a patrzac na kierunek wychowania nie
        sadze aby sie to szybko zmienilo.Spojrzmy najpierw na samych
        siebie:nie mam biletu to nie powinienem wsiadac i nie wsiadam; nie
        mam biletu podczas kontroli (bylem swiecie przekonany, ze mam w
        kieszeni a jednak nie wzialem)ponosze kare.Nie spotkalem sie jeszcze
        z sytuacja, ze osoba majaca bilet jest represjonowana aczkolwiek
        moge sobie wyobrazic taka sytuacje (ale to wtedy rowniez wina lezy
        po stronie czlowieka, ktory sie do tej pracy nie nadaje i wtedy
        warto poswiecic chwile czasu wlasnego aby taka osobe poprzez skarge
        do komunikacji ukarac nagana badz nawet zwolnic).Mysle sobie, ze po
        pierwsze nalezy najpierw subiektywnie aczkolwiek rzetelnie ocenic
        swoja wine a dopiero pozniej krzyczec jakie to mnie krzywda sie
        dzieje.Mam prawa ale mam tez rownoczesnie obowiazki. A przede
        wszystkim mniejszy pospiech - spiesz sie powoli :) Wyeliminujmy te
        rzeczy a wtedy kazde byle jakie rozwiazanie systemowe wymyslone
        przez inna osobe myslaca zdrowo rozsadkowo bedzie dla nas
        ulatwieniem - skoro juz mamy chociazby dwie pary drzwi w autobusie
        czemu z nich nie korzystac.
        • Gość: andrzej Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: *.rene.com.pl 25.02.10, 16:53
          to dziwne twierdzenie - bo w Londynie się sprawdza, miasto nieporównywalne co do
          wielkością do żadnej naszej aglomeracji... i to pomimo, że ruch autobusów
          zwłaszcza w szczycie jest tam koszmarem (n.p. 253) to jednak efekt końcowy jest
          o wiele lepszy niż w naszej komunikacji
    • erroid Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 01:32
      j.w. i zgadzam się, że to naruszanie praw.
      • wolnewww Słów kilka o zatrzymywaniu pasażerów przez kanarów 25.02.10, 09:03
        Miałem kiedyś taką sytuację. Śpieszyłem się na pociąg, a do stacji miałem jeden
        przystanek tramwajem. Nawet nie miałem gdzie kupić biletu i postanowiłem
        podjechać "na gapę". Tylko wsiadłem a tu kanary. Dałem im szybko dowód i
        poprosiłem żeby mi od razu wypisali mandat bo muszę zdążyć na pociąg.
        Oczywiście robili wszystko byle tylko zrobić mi na złość i nie wypisać tego
        mandatu od razu.
        KANARY to tak samo zakompleksiona grupa jak Straż Miejska i dlatego żadnych
        uprawnień mieć nie powinni bo będą ich nadużywać jak tylko będą mogli!
    • tygrys102 W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 07:07
      proste - robimy zdjęcie gapowicza i zamieszczamy w galerii
      oszustów...na przystankach i nie tylko
      • Gość: Fufek Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: *.interkonekt.pl 25.02.10, 08:10
        a może po prostu kulturalnie wsiadamy pzrednimi dzwiami - tak jest w
        angli i jakos dłużej nie trzeba czekać - i bydła nie ma - można też
        kupić bilket u kierowcy - a gapowicz nie jedzie.
      • Gość: ja Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 10:08
        I myślisz że kogoś to obejdzie?
        Mnie mogą rozwieszać do woli, a i tak jeżeli nie będę miał zamiaru skasować, to
        nie skasuję, fotka goowno tu da
      • zetkaf Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 10:15
        > proste - robimy zdjęcie gapowicza i zamieszczamy w galerii
        > oszustów...na przystankach i nie tylko
        Jestem za... specjalnie pojade bez biletu. Potem poczekam, az moje
        zdjecie sie pojawi gdziekolwiek. Potem... ide do sadu, z zadaniem
        bezplatnego, dozywotniego biletu i odszkodowania na pare tysiecy. Za
        bezprawne skorzystanie z wizerunku, za obraze, itp.
        Oczywiscie, nawet bym przed sadem zeznal, ze jechalem bez biletu, i
        nalezna kare zaplacil - zwrociloby sie z nawiazka ;)
    • tygrys102 W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 07:11
      jak wyżej pisałem - fotka oszusta i do gabloty miejskiej...żadne
      prawo nie może chronić oszustó !
      • mus-zek0 Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 07:16
        Za coś takiego,Ty byłbyś ścigany przez sąd.
      • ari.vatanen Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 10:27
        tygrys102 napisała:

        > jak wyżej pisałem - fotka oszusta i do gabloty miejskiej...żadne
        > prawo nie może chronić oszustó !

        Ja od dziś będę jeździł wyłącznie na gapę. Na różne podatki zabierają nam gro
        pensji a nie mamy z tego NIC! Służby zdrowia, dróg, itp, mamy za to rząd który
        nas sprzedaje dla prywaty. Każde uniknięcie opłaty dla jakiejkolwiek
        instytucji/przedsiębiorstwa państwowego jest odebraniem tego co jest moje a nie
        kradzieżą.
    • mus-zek0 Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 07:13
      Ten przepis wsiadania przednimi drzwiami obowiązuje na śląsku,ale nie sprawdza
      się ponieważ mało kto się do niego stosuje,a poza tym wydłuża czas wsiadania do
      autobusu,kierowcy też nie zwracają na to uwagi.
      • szpr Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 11:14
        No to nie przepis sie nie sprawdza tylko wykonanie do duszy. Kierowca musi miec
        odpowiedzialnosc zeby to dzialalo i kanary powinni rozliczac kierowce z kazdego
        gapowicza ktory wsiadl innymi drzwiami. Tak wlasnie dziala to w UK - kanary sa
        ale bardziej zeby sprawdzac czy kierowcy nie robia na lewo niz zeby scigac
        pasazerow.

    • Gość: misiu Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: *.27.broadband3.iol.cz 25.02.10, 07:15
      Tylko, ze to jest niewykonalne. Moze na malych przystankach gdzie
      wsiada max 10 osob.. Nie wyobrazam sobie tego przy np 50
      wsiadajacych. Z 10 minut by to zajelo :) Zirytowal bys sie jadac 3
      przystanki w centrum przez pol godziny :)
      • Gość: ccc Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: *.kielce.vectranet.pl 25.02.10, 09:19
        Bzdety - w wielomilionowych miastach to działa, a w naszych dziurach nie?
    • cillian1 W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 07:22
      Wsiadanie przednimi drzwiami :D
      Dobre, wiecie ile trwałaby taka podróż??????
      Po pierwsze. Przy tej liczbie taboru, i tej liczbie ludzi nim się
      przemieszczającym? Pewnie 10 razy dłużej, a jeszcze kultura wsiadania :D no
      żart nad żarty!!!!!
      Po drugie komunikacja nie jest na zarabianie! Jak koleś dostanie mniejszą
      premię, za nic nie robienie! To może i weźmie się za robotę - zwiększy i
      polepszy tabory, potem zacznie myśleć nad logistyką transportu! Teraz każdy
      dokłada - z budżetu i kupując bilet. dokłada na premie, 13. i inne socjale.
      Ja jestem za. Kanar nie może być komornikiem, a komunikacja miejska dochodową
      spółką. Mam już 35 lat i wstydzę się jak cholera, kiedy złapie mnie kanar -
      więc zdarza mi się to raz na rok, no może 1.5! jak przegapię ważność biletu o
      5 godzin :) I nie ma litości, bo zapomniałem!
    • Gość: Spoxman Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.02.10, 07:24
      Ne da sie, bo wtedy autobusy musialyby jezdzic 2, 3 razy czesciej -
      nie 3 w ciagu godziny, ale minimum 6.
    • Gość: aaaaaa Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: *.c194.msk.pl 25.02.10, 07:46
      Dyrektor Maksymiak nie kryje złości: - To zwykłe przyzwolenie na kradzież
      - mówi. - Miło, że rzecznik dba o społeczeństwo. Ale w tym przypadku pomaga
      zwykłym złodziejaszkom. Jak można chronić kogoś, kto łamie prawo? - pyta.


      p. Maksymiak niby dyrektor a taki durny, ze nie rozumie, ze to nie rzecznik ich
      "chroni", ale prawo ?
      a jezeli uwaza ze jednak rzecznik, to skad pomysl, ze musi go sluchac - czyzby
      byl jego przelozonym ?

      tak czy siak, cwok !
    • xj220 W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 07:57
      Pan RPO chyba znowu na siłę chce komuś coś udowodnić. A dyrektorom MPK i kontrolerom proponuję powoływać się na zatrzymanie obywatelskie - art. 243 par. 1 kpk w zw. z art. 45 par. 2 kpsw.
      • cillian1 Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 08:09
        Jak chcą łapać, to niech łapią na ten artykuł pijaczków, złodziejaszków,
        łamiących ciszę nocną itp. Komunikacja to nie biznes!!!!!!! i tak idą miliony na
        jej działanie! Znaczy jakby nie kupowało 50% ludzi biletów, to i tak dostaną tą
        kasę! Ona jest na działanie, a nie na socjal (zresztą wygórowany). W każdym
        urzędzie KM jest 10 razy więcej urzędasów, niż np mechaników naprawiających
        tabor! I po co?
      • Gość: equino Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: *.devs.futuro.pl 25.02.10, 08:11
        No i co z tego że zatrzymają ?? Jak nie mogą wylegitymować i przeprowadzić
        kontroli dokumentów. Do tego mają odpowiednie służby i niech one się tym zajmują.
        Kilka lat temu studiowałem kolega jechał bez biletu miesięcznego bo zapomniał
        zabrać. Od kontrolerów dostał wpier... - pech chciał że chodził ten kolega na
        sekcję - co było dalej można się domyśleć.
        A co do kontrolerów, kanarów - nazywajmy jak chcemy są w 95% chamscy,
        gburowaci i bardzo nieuprzejmi! A już najbardziej wkurza mnie jak taki cwaniak
        przedrze mi bilet skasowany - niech zrobią sobie jakieś pieczątki a nie niszczą
        dowodu na zawarcie umowy! O tym fakcie jakoś ludzie nie mówią ..... Zawsze się
        pytam z jakiego powodu przedarł mi bilet na podstawie którego zawarłem umowę
        przewozu... Odpowiedź: yyyyyy eeeeeeeeeeeee hhhhhmmmmmmmmmmmm
        • zetkaf Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 10:27
          > No i co z tego że zatrzymają ??
          Zatrzymaja... DO CZASU PRZYJAZDU POLICJI... ci juz maja prawo
          wylegitymowac, co najwyzej kara nie zostanie nalozona bezposrednio, a
          przez sad, po doliczeniu kosztow sadowych ;)

          > nazywajmy jak chcemy są w 95% > chamscy,
          > gburowaci i bardzo nieuprzejmi!
          Nie, ci w Gorzowie sa jeszcze w miare kulturalni - jak ich nazwiesz
          chamskimi, to zabraknie ci skali slow na tych w Szczecinie ;)

          > nie niszczą dowodu na zawarcie umowy!
          To ja bym sie bawil w "zatrzymanie obywatelskie" i goscia o wandalizm
          ;)
          ps. a mi nie przedarli, jak raz na nich trafilem. Moze to dlatego, ze
          wczesniej trafili na ciebie ;)

          > przewozu... Odpowiedź: yyyyyy eeeeeeeeeeeee hhhhhmmmmmmmmmmmm
          To jeszcze jedno pytanie do kanara: to ja poprosze nowy, a ten prosze
          sobie zatrzymac ;)
      • Gość: Źrebak Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: *.zeto-kielce.com.pl 25.02.10, 08:49
        > proponuję powoływać się na zatrzymanie obywatelskie - art. 243 par. 1 kpk w
        zw. z art. 45 par. 2 kpsw.

        A jakież to przestępstwo popełnia gapowicz, że można zastosować zatrzymanie
        obywatelskie? Rozumiem, że jak widzę kierowcę łamiącego przepisy (np.
        zmieniającego pas bez kierunkowskazu), to też go mogę zatrzymać? Cudnie.
        • pamejudd Kradziez nie jest przestepstwem? 25.02.10, 09:48
          Rozumiem, ze lawki z parku tez zabierasz do ogrodka, bo "niczyje"?
          • Gość: moksyk Przeczytaj sobie co to jest kradzież IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 10:45
            zanim kompletnie się ośmieszysz.

            Mało tego, nawet jeżeli kilkukrotnie w ciągu roku bez zamiaru płacenia wyłudzisz
            przejazdy, to to nie jest przestępstwo, tylko wykroczenie. Jednorazowe
            wyłudzenie to sprawa czysto cywilna.

            Ludzie chodźcie do prawników, możecie dowiedzieć się, że oprócz obowiązków macie
            również jakieś prawa.

            Niesamowite, co?
            • janci0 Re: Przeczytaj sobie co to jest kradzież 25.02.10, 11:47
              Tu jakaś banda z ORMO. "Zatrzymania obywatelskie"??? Więcej kosztuje utrzymanie
              tej bandy matołów (kontrolerów) niż jak parę osób nie skasuje biletu.
            • pamejudd Moze naucz sie uzywac mozgu... 25.02.10, 15:15
              ...zanim ponownie zmarnujesz jego zasoby?

              Kradziez to zabor mienia - obojetne, czy materialnego, czy nie (stad np. kary zapiractwo komputerowe). Mienie wspolne (czyli np. paliwo do dotowanego z publicznych/wspolnych pieniedzy srodka transportu) to mienie danej grupy obywateli. Jesli ja dokladam sie do tego mienia, place za bilet, to nie zycze sobie, zeby jakis frajer pasozytowal na moim wkladzie. Proste.

              A gdybys probowal sie przy mnie rzucac do kanara, zamiast przyjac kare (bo wsiadajac do autobusu zaakceptowales regulamin przewozow) zarobilbys po prostu w zeby.
              • Gość: Robercik Re: Moze naucz sie uzywac mozgu... IP: *.globalconnect.pl 25.02.10, 15:25
                W zęby to Cię chyba stary za długo lał, stąd urazy psychiczne.
                Poczytaj na początku czym jest kradzież według KK, czym jest wykroczenie według
                KK a czym jest niewywiązanie się z umowy według KC, bo jazda bez biletu podpada
                pod tą trzecią kategorię.
              • Gość: moksyk Ja używam mózgu, ty zaś masz kłopoty z czytaniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 15:29
                kk wyraźnie mówi, że kradzież to tylko zabór rzeczy ruchomej, tudzież
                (niekoniecznie) uzyskanie bez zgody uprawnionej osoby programu komputerowego
                (art. 278 kk).

                Czy przejazd jest rzeczą ruchomą, czy też programem komputerowym.

                Niecierpliwie czekam na odpowiedź!
                • pamejudd Rybko, po raz kolejny dajesz dowod bezrozumnosci.. 25.02.10, 15:57
                  Zapoznaj sie z definicja legalizmu prawnego, a pozniej zastanow sie, dlaczego twoje bezrefleksyjne i wybiorcze powolywanie sie na przepisy nalezy rozpatrywac raczej w kategoriach psychologicznych.

                  W kazdym razie - zerowanie na dobru wspolnym to w sensie moralnym kradziez, bez wzgledu na to, ile jeszcze literek wystukasz.

                  ************************************

                  Zastanawiajace, ze polactwo zaczelo budowac swoja swiadomosc obywatelska od pasozytnictwa z wykorzystaniem przywilejow okreslonych prawem (zamiast dbania o wspolne dobro poprzez przestrzeganie obowiazkow). Ciekawe ilu pokolen trzeba, zeby te postsocjalistyczna mentalnosc wykorzenic?


              • zetkaf Re: Moze naucz sie uzywac mozgu... 25.02.10, 15:46
                > ...zanim ponownie zmarnujesz jego zasoby?
                Hehe, mozgi dresiarzy nigdy nie wykazywaly wielkich mozliwosci ;)

                > Kradziez to
                kardziez, to przestepstwo zdefiniowane w KK.

                > dajac do autobusu zaakceptowales regulamin przewozow) zarobilbys po
                > prostu w zeby.
                Fajnie, ze teraz autobusy sa monitorowane - policja z pewnoscia
                zazyczylaby sobie nagrania, a ty zaplacilbys wiecej, niz wstawienie
                nowych zebow w miejsce wybitych.
                A jakby, w ramach solidarnosci, MZK "zgubiloby" tasme, to podchodzi
                to pod paragraf o pomocy sprawcy, do tego niezapewnienie
                bezpieczenstwa pasazerowi... wiec raczej nie staneliby po twojej
                stronie ;)
                • pamejudd Re: Moze naucz sie uzywac mozgu... 25.02.10, 16:01
                  > kardziez, to przestepstwo zdefiniowane w KK.

                  Nasz zmysl moralny ewoluowal na dlugo przed spisaniem jakichkolwiek kodeksow. Stad, egoistyczne korzystanie z dobra wspolnego bez ponoszenia wkladu mozesz nazywac jak chcesz, a i tak pozostanie czynem moralnie nagannym (w przypadku biletu, lamiacym co najmniej przepisy przewozowe).

                  > Fajnie, ze teraz autobusy sa monitorowane - policja z pewnoscia
                  > zazyczylaby sobie nagrania, a ty zaplacilbys wiecej, niz >wstawienie nowych zebow w miejsce wybitych.


                  Cholerna dysproporcja kosztow i zyskow. No, ale przynajmniej mialbym moralna satysfakcje i +20 do doswiadczenia.
                  • zetkaf Re: Moze naucz sie uzywac mozgu... 25.02.10, 16:57
                    > Nasz zmysl moralny ewoluowal na dlugo przed spisaniem jakichkolwiek
                    Odwolywanie sie do jakiegokolwiek zmyslu moralnego jest ryzykowne, bo
                    wedlug niektorych, jazda bez biletu jest ok. Poza tym, co do czego
                    sady uzywaja definicji podanych w kodeksach, a nie w czyichs zmyslach
                    ;)

                    > ywac jak chcesz, a i tak pozostanie czynem moralnie nagannym
                    Ooo, i tu masz bardziej adekwatne sformulowanie: czyn moralnie
                    naganny, ale nie kradziez ;)
                    Za ta twoja kradziez, to kazdy gapowicz mogl cie do sadu podac ;)

                    > tysfakcje i +20 do doswiadczenia.
                    +20 do doswiadczenia do rozdysponowania na sztuki walki, +50 na
                    umiejetnosci prawnicze i +500 do survivalu w ciezkich warunkach (np.
                    wieziennych ;)
        • Gość: rrr Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: *.120-204.net.s4.pl 25.02.10, 12:54
          zatrzymanie obywatelskie dotyczy przestępstw, a nie wykroczeń. Złamanie
          przepisów drogowych to wykroczenie, podobnie jak jazda bez biletu.
          • pamejudd Widze ekspertyzm na wysokim poziomie... 25.02.10, 15:19
            Tu masz zadanie domowe:


            Przeczytaj artykul z popularnego serwisu prawnego i rozwaz, jak opisane w nim procedury maja sie do sytuacji przejazdu bez biletu oraz do innych sytuacji w ktorych wymagane/mozliwe jest udaremnienie dzialania sprawcy czynu zabronionego:


            www.serwisprawa.pl/artykuly,33,50,zatrzymanie-obywatelskie
    • Gość: ToKu A ja przez bezprawną "kontrolę", IP: *.olsztyn.vectranet.pl 25.02.10, 08:02
      musiałem jechać 300 km do Wawy.

      Jechałem z indeksami (nie tylko swoim) po wpis. Wysiadam przy uczelnianym
      przystanku, tam kontrola. Biletu zapomniałem wziąć - mam sieciówkę. Powiedziałem
      kanarowi, ze ja tu wysiadam, i może spisać mnie na zewnątrz. Wepchnął mnie do
      środka. Pojechaliśmy na pętlę, ja byłem zdenerwowany, więc trochę to zajęło.
      Później jak dojechałem z powrotem pod uczelnię było już po wpisach, prof.
      pojechał do Warszawy, a ja musiałem go szukać, bo indeksy trzeba było złożyć do
      za tydzień, a on następny raz na uczelni był za 14 dni.

      Także i tak bywa.
      • cocilla Re: A ja przez bezprawną "kontrolę", 25.02.10, 09:20
        Żałosne...Kto zapomniał biletu, ty czy kanar? Dobrze, że w ogóle te
        indeksy zabrałeś! Naucz się, że kto nie ma w głowie ten ma w nogach
        i nie wyżalaj się w internecie na swój własny błąd!
        • Gość: ToKu Re: A ja przez bezprawną "kontrolę", IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 10:06
          Chciałem dać się spisać, wręczałem kanarowi dowód.

          Nie miał prawa pozbawiać mnie wolności.

          Przyznał to zresztą sam MPK, gdyż po reklamacji i korespondencji zrezygnowali z
          windykacji mandatu i opłaty za przyjazd policji na pętle.

          Także daruj sobie swoje mądrości i dalej daj się terroryzować instytucjom,
          którym wydaje się, że mogą wszystko.

          PRL w głowach wiecznie żywy.
        • koxiarz Re: A ja przez bezprawną "kontrolę", 25.02.10, 10:22
          cocilla napisała:

          > Żałosne...Kto zapomniał biletu, ty czy kanar? Dobrze, że w ogóle
          te
          > indeksy zabrałeś! Naucz się, że kto nie ma w głowie ten ma w
          nogach
          > i nie wyżalaj się w internecie na swój własny błąd!

          Nawet jeżeli zapomniał biletu to w tej sytuacji mógł temu kanarowi
          obic mordę i zaraz zadzwonić na policję.
          Kanar naruszył o wiele wazniejsze dobro jakim jest jego wolnośc
          osobista a może nawet nietykalnośc osobista (wepchnął go i siłą
          przetrzymaywał przez jakiś czas)!!!!

          Ja właśnie tak bym zrobił. Mandatu za wykroczenie bym nie
          uniknął ale takiego parszywego gnoja - kanara - chociaż bym obił. Z
          policją i sądami pewnie bym się poużerał ale w przypadku
          natychmiastowego zgłoszenia całego zdarzenia na policję przeze mnie
          raczej bym się wybronił. A może jeszcze kanara bym spróbował po
          sądach przeciągnąć za napaść?

          Ludzie, myślcie trochę i nie zrzekajcie się sami własnych praw.
          Każdemu może się zdarzyć zapomniec biletu lu go nie skasować.

          PS. A kanarzy powinni zachowywać się kulturalnie a nie szarpać
          Klientów.
      • jkredman skleroza nie boli - ale nabiegać się trzeba 25.02.10, 10:21
    • a.barbarus a może... 25.02.10, 08:27
      ...bezpłatna komunikacja miejska? Sądząc po zakorkowanych miastach, z
      transportu publicznego i tak korzystają tylko najbiedniejsi, dla
      których np. 3 złote za bilet oznacza dziurę w budżecie. Myślę, że
      większość nie naraża się na takie nieprzyjemności wyłącznie dla sportu.
      • cillian1 Re: a może... 25.02.10, 08:39
        > ...bezpłatna komunikacja miejska?
        jestem za, większość stojących w korkach to przekona, może nie wygodnie i w
        pachnących autach, ale za darmo! Jeszcze zredukować liczbę urzędników (kolesi)
        dyrektorów i po kłopocie, kasy wystarczy na obsługę taboru i na paliwo!
    • przy.smaczne W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 08:38
      a do tej pory gapowicz czuł się jak oszust, albo przestępca, a zdarza się
      przecież,
      że ktoś zwyczajnie zapomni skasować biletu, albo mzk zmieni nagle grupę,
      którą obowiązują ulgi (np. zielona góra, autobusy nocne).
      to blokowanie przez kanarów i traktowanie każdego pasażera w autobusie jak
      potencjalnego przestępcę naprawdę nie jest przyjemne i charakterem przypomina
      łapankę.
      była zielonogórzanka ;] pozdrawiam mzk
    • lukinuk W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 08:46
      Bardzo proste rozwiazanie, jak w Anglii. Jedno wejscie i tym samym
      wyjscie w autobusie. Autobus zatrzymuje sie na przystanku pierwsi
      wysiadaj z autobusu, a pozniej wchodza. Kazdy przy wejsciu musi
      pokazac kierowcy bilet. Nie ma biletu, musi kupuc. Nie kupi, nie
      jedzie. Proste rozwiazanie.
      Pozatym nie dziwie sie, ze ludzie kozystaja z autobusow za darmo.
      Cena biletu jest przeciez wygorowana na maxa, "garniturki" z MZK
      maja darmowe wejsciowki no i zwyklych pasazerow gleboko w D****.
      • knock.out.4 Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 09:51
        To ma sens jak autobus rozwozi pasażerów z metra i ma parę
        przystanków, a nie jak staje na 30 przystankach w godzinach
        szczytu...
        • kozidran Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 17:46
          Dodatkowo to ma sens tylko przy krótkich autobusach. W Londynie przegubowe autobusy są przez złośliwych nazywane "darmowymi".
    • vontomke gapowicze z Warszawy 25.02.10, 08:48
      dziękują gapowiczom z Gorzowa
      • Gość: marian Re: gapowicze z Warszawy IP: 212.160.172.* 25.02.10, 09:42
        odkąd mojej matce wlepili mandat mimo, że miała ważny bilet jeżdzę
        na gapę. mza jest już na mnie stratne ok 1000zł.
    • maaac Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 08:52
      a.rd napisał:

      > Dlaczego nie mozna wprowadzic nakazu wsiadania przednimi
      > drzwiami i obowiazku pokazywania biletu kierowcy lub kasowania go
      > na jego oczach w chwili wsiadania?!
      > Wtedy konrole w ogole nie beda potrzebne, bo nie da sie jechac bez
      > biletu.

      Proste. Dla tego, że druga strona "umowy" zawiązywanej w momencie
      kupna biletu tez ją łamie. Autobusy nagminnie się spóźniają,
      wypadają z rozkładu, jeżdżą nagminnie przepełnione.

      By można wprowadzić taki przepis, kierowca musi mieć czas na
      wpuszczenie ludzi do autobusu pojedynczo, musi być w autobusie
      miejsce by mogli wchodząc przednimi drzwiami spokojnie przejść na
      następnym przystanku do kolejnych i tych ludzi na przystanku nie
      może być zbyt dużo bo zlinczują kierowcę za takie utrudnienia.

      W KZK GOP w woj. Śląskim coś takiego wprowadzono. Jednak tylko na
      mniej obciązonych liniach albo/i poza szczytem.
    • Gość: lebiega Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 08:59
      Dokładnie, ew. rozwiązanie z trasy Ustka - Słupsk z konduktorem i po sprawie
    • Gość: Robercik Dokładnie IP: *.globalconnect.pl 25.02.10, 09:01
      Dokładnie a jakby ktoś wpieprzył się do środka innymi drzwiami zatrzymać pojazd
      do czasu opuszczenia go przez delikwenta i obciążyć go kosztami postoju.
    • baalsaack Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 09:01
      Wyobraź sobie w takim razie, ile by to trwało. Pamiętam, że w Szwecji coś
      takiego funkcjonuje. Tylko że w Szwecji autobusy jeżdżą tak, że dla nikogo nie
      brakuje miejsc siedzących. Przy tak małym natężeniu pasażerów, sprawdzanie
      wszystkim biletów nie jest problemem. W Polsce na jednym przystanku potrafi
      wsiadać 30 osób.
      • Gość: wiktor Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: *.cable.smsnet.pl 25.02.10, 10:48
        to wyobraz sobie ze na slasku juz takie rozwiazanie dziala i dziala ... :) albo
        kupuja wszyscy ... albo nikt ... :) jesli nikt to nie ma co spodziewac sie
        nowych autobusow porzadku itd ... a jesli wszyscy beda kupowali to wplywy do
        kasy oczywiscie beda niemale a co za tym idzie poprawi sie kompfort podrozy.
        Jestem za tym rozwiazaniem jak najbardziej :)
        • baalsaack Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 12:39
          Już ktoś tu ze Śląska w komentarzu pisał, że właśnie nie działa - kierowcy i tak
          otwierają wszystkie drzwi z powodów, o których mówiłem.
    • Gość: Markus Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: 160.83.30.* 25.02.10, 09:09
      zgadzam się, tak jest np. w Wielkiej Brytanii wsiada się przednimi
      drzwiami a środkowymi wysiada i nie powoduje to zamieszania na
      przystankach, jeśli ktoś próbuje wsiąść środkowymi drzwiami jest
      umopminany przez kierowcę:)
    • cocilla Idąc tym tropem... 25.02.10, 09:15
      ...jeśli wrócę do domu i zastanę w nim złodzieja, to nie będę miała
      prawa ani go zatrzymać, ani nawet zamknąć go w moim domu i poczekać
      na policję, bo złamię jego konstytucyjne prawa, czy tak, panie
      rzeczniku?
      • Gość: prezesik Re: Idąc tym tropem... IP: *.promax.media.pl 25.02.10, 09:31
        tak jak mówisz... :-)
        a spróbuj go udeżyć, lub 'unieprzytomnić', to przekroczysz uprawnienia w
        'obronie własnej/ochronie koniecznej'. Jego czyn to niska szkodliwość społeczna,
        co z tego że wyniesie TV albo biżuterie, widocznie jest mu potrzebna do czegoś,
        a u ciebie tylko sobie leży.

        Biorę co rozda, życie Made in Polska
        • Gość: zenek Dwóch kłapaczy-malkontentów się zebrało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 10:11
          i piszą co im ślina na klawiaturę przyniosła.

          I zatrzymanie gapowicza i złodzieja reguluje Konstytucja i odpowiednie kodeksy,
          w tym karny.
          Weźcie sobie oba dokumenty do ręki, a przekonacie się, że nie trzeba "iść dalej
          tym tropem", bo tam jest explicite wszystko zapisane.
          W tym prawo do zatrzymania złodzieja oraz granice obrony koniecznej.
          • zetkaf Re: Dwóch kłapaczy-malkontentów się zebrało 25.02.10, 10:39
            > I zatrzymanie gapowicza i złodzieja reguluje Konstytucja i
            > odpowiednie kodeksy, w tym karny.
            I kto tu klapie, co mu slina na jezyk przyniesie? Ani Konstytucja,
            ani KODEKS KARNY nie reguluja sposobow zatrzymania ;)
            Jak juz, Kodeks POSTEPOWANIA KARNEGO ;)

            > Weźcie sobie oba dokumenty do ręki, a przekonacie się, że nie
            > trzeba "iść dalej tym tropem", bo tam jest explicite wszystko
            > zapisane.
            WSZYSTKO? Praktycznie nic, poza tym nie ma tam zapisow z KPK ;)
            • Gość: zenek Masz rację ale nie do końca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 10:52
              "_odpowiednie_ _kodeksy_, w tym karny"
              Co do KpK nie byłem pewny, więc go nie podałem.
              Ale masz rację, w tym kontekście podawanie KK było błędem.

              Owszem, karny reguluje, bo określa granice których przekroczenie jest
              przestępstwem (naruszenie nietykalności cielesnej, bezprawne zatrzymanie) .
              Konstytucja też to reguluje, w artykułach o wolności jednostki (umownie),
              obowiązkach obywateli oraz uprawnieniach organów wobec obywatela (umownie).
              Zbyt literalnie podszedłeś do tego co napisałem (choć masz rację, wymienianie KK
              i pominięcie KpK to mój błąd), a ja chciałem wyjaśnić obu panom, że Rzecznik
              działa w ramach konstytucyjnych uregulowań prawnych i podstawowych zasad demokracji.
      • Gość: zzz Re: Idąc tym tropem... IP: *.Red-80-58-245.staticIP.rima-tde.net 25.02.10, 12:01
        Reductio ad absurdum.

        Jazda bez biletu nie jest przestepstwem ani wykroczeniem, czego nie mozna
        powiedziec o kradziezy z wlamaniem, wiec nie mozna zastosowac instytucji
        obywatelskiego zatrzymania.
        • zetkaf O jeden most za daleko... 25.02.10, 12:06
          > Jazda bez biletu nie jest przestepstwem ani wykroczeniem,
          To CZYM jest? Moze zlamania prawa tez nie? ;)
          Do przestepstwa jej nie podciagniesz, ale cala reszta "zlaman prawa"
          to wlasnie wykroczenia ;)
          • Gość: moksyk Re: O jeden most za daleko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 12:26
            Oj oj oj. Wiedza w społeczeństwie dotycząca jego praw i obowiązków kuleje, oj
            kuleje.

            Wszelkie przestępstwa i wykroczenia MUSZĄ BYĆ dokładnie zdefiniowane w prawie.
            Jednorazowa jazda bez biletu nim nie jest.

            Jest natomiast złamaniem umowy, tudzież bezumownym korzystaniem z przewozu (nie
            chce mi się wnikać, żeby sprawdzić dokładną kwalifikację). Przewoźnikowi należy
            się ochrona, ale cywilno prawna, a nie karno prawna.


            Nie każde przekroczenie prawa to przestępstwo/wykroczenie.
            P
            • zetkaf Re: O jeden most za daleko... 25.02.10, 13:28
              > Oj oj oj. Wiedza w społeczeństwie dotycząca jego praw i obowiązków
              > kuleje, oj kuleje.
              > Wszelkie przestępstwa i wykroczenia MUSZĄ BYĆ dokładnie
              > zdefiniowane w prawie.
              Sa rozne wykroczenia... przeciw kodeksowi karnemu, przeciw prawu
              pracy, przeciw prawu transportowemu (ktore okresla zasady platnego
              przewozu pasazerow)...

              > Jednorazowa jazda bez biletu nim nie jest.
              Znaczy co, jest zgodna z prawem? Zgodna z ustawa "prawo przewozowe"?

              > przewozu (nie
              > chce mi się wnikać, żeby sprawdzić dokładną kwalifikację).
              To moze sie nie odzywaj, jak ci sie nie chce?

              > Nie każde przekroczenie prawa to przestępstwo/wykroczenie.
              Nie, tylko zlamanie ustaw ;)
              • Gość: moksyk Re: O jeden most za daleko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 14:45
                W prawie przewozowym dla przykładu nie masz zdefiniowanego ani jednego
                wykroczenia. Cię. Prawo przewozowe to ustawa regulująca transport pasażerów
                przez MZK. Przejazd bez ważnego biletu nie jest wykroczeniem. Jak uważasz
                inaczej to wskaż mi gdzie tak napisano. Wyzywam Cię.

                Dla ułatwienia dodam, że definicję wykroczenia zawiera art. 1 par. 1 kodeksu
                wykroczeń.

                A co do złamania ustaw. Możesz złamać ustawę i nie popełnić
                wykroczenia/przestępstwa. Przykładowo z przyczyn od siebie niezależnych nie
                jesteś w stanie zapłacić raty za AGD w supermarkecie, złamałeś art. 535 kc w zw.
                z 583 par 1 k.c.;
                K.C. to ustawa. Niezapłacenie tej raty, a nawet dwóch nie jest ani
                przestępstwem, ani wykroczeniem. Jest nienależytym wykonaniem umowy.
                Odpowiedzialność nad tobą wisi, ale cywilna, a nie karna.

                Pozdrawiam i czekam na info, gdzie napisano, że przejazd bez biletu jest
                wykroczeniem.
              • Gość: Robercik Re: O jeden most za daleko... IP: *.globalconnect.pl 25.02.10, 14:59
                Jazda bez ważnego biletu jest to niewywiązanie się z umowy zawartej między
                pasażerem a przewoźnikiem, gdzie warunki umowy są zawarte w regulaminie przewozu
                osób dla danej spółki przewozowej.
    • Gość: ccc Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: *.kielce.vectranet.pl 25.02.10, 09:17
      Właśnie - tak jest na zachodzie Europy.
    • kretu23 Wsiadanie tylko pierwszymi drzwiami 25.02.10, 09:22
      i trzeba kupic albo okazac bilet kierowcy. I w czym problem? I
      kanary tez niepotrzebne.
      • Gość: ehm Re: Wsiadanie tylko pierwszymi drzwiami IP: *.vub.ac.be 25.02.10, 12:23
        zgadzam sie, tak jest w Belgii i Hiszpanii i nie ma zadnych kanarow w autobusach
    • fireseeker W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 09:25
      W Krakowie kupowałem bilety z przyjemnością. Co miesiąc, sieciówka, Krakowska
      Karta Miejska którą można doładować w wielu punktach miasta. Autobusy w
      większości nowe, punktualne, wygodne, z AUTOMATAMI w środku, bilet można kupić
      u kierowcy. Więc za jakość mogę płacić!

      Po przeprowadzce do Wrocławia istny dramat. Stare automaty zeżarły mi już
      około 30 złotych, autobusy notorycznie nie przyjeżdżają WCALE, bilet u
      kierowcy, owszem, można kupić ale w Niedzielę i Święta, BRAK AUTOMATÓW W
      AUTOBUSACH I TRAMWAJACH, kasowniki pamiętające chyba jeszcze przedwojnie,
      jeśli chodzi o rozkład to istna loteria, albo 5 minut wcześniej albo 10 później.
      Pracuję w biurze i u mnie w pracy NIKT nie kupuje biletów (z czego samochodem
      dojerzdza 1/3. Sami złodzieje? Nie sądzę.
      Dlatego biletów nie mam zamiaru kasować!

      Druga sprawa, Komunikacja Miejska jest w niewielkim stopniu finansowana z
      wpływów biletowych, każdy z nas się do niej i tak dokłada, obojętnie czy
      korzysta czy nie. Większość ładuje i tak budżet miasta, kolejne źródło
      przychodów to reklamy. Dlaczego mam płacić podwójnie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja