borrka1 W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 09:27 Nie widzę problemu,weźcie przykład z Estonii,tam też mieli podobny problem i komunikacja miejska zamówiła usługę u Municypalnej Policji(nasza straż miejska)a ta z kolei wzięła na etat byłych kontrolerów,ubrała w mundurki,wyposażyła dokumentami stworzyli brygady po kilka osób, dali oznakowane busy.Teraz staje taki bus między przystankami,zatrzymują tramwaj/autobus w parę minut sprawdzają wszystkich,zająców wyprowadzają,wsadzają do busa i zaczyna się procedura,szybko i sprawnie bez krzyku i lamentu.Często też wsiadają w jednym miejscu i nie zatrzymując pojazdu kontrolują nie przeszkadzając w ruchu, ich pojazd jedzie z tyłu lub czeka w innym miejscu.Efekty porażające,wpływy komunikacji miejskiej z tytułu mandatów wzrosły maksymalnie i z przepisami są ok.Uczcie się od mądrzejszych,to nie wstyd:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borubar Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: 212.160.172.* 25.02.10, 09:30 Ponieważ w posr... polsce częstotliwośc kursowania autobusów jest taka, ze czesto sa nabite jak puszki sardynek. Kiedy autobusy kursuja czesto, mozna spokojnie wejsć przednimi drzwami, kupic bilet i przejsc na koniec pojazdu.... Odpowiedz Link Zgłoś
koxiarz W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 09:49 "Dyrektor Maksymiak nie kryje złości: - To zwykłe przyzwolenie na kradzież - mówi. - Miło, że rzecznik dba o społeczeństwo. Ale w tym przypadku pomaga zwykłym złodziejaszkom. Jak można chronić kogoś, kto łamie prawo? - pyta." Świetne pytanie. Panie dyrektorze, jak więc mamy chronić MZK skoro wasi kontrolerzy łamią prawo ztrzymując bezprawnie pasażerów? To jest w zasadzie przestępstwo a nie jak jazda na gapę, która jest wykroczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marriu Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.10, 09:52 W Hiszpanii wchodzisz przednimi drzwiami, wychodzisz tylnymi. Jeśli zależy Ci na czasie to szybciej wchodzisz i szybciej wychodzisz... W metro przybramkach, na każdej stacji stoją strażnicy metro z pałami (w Polsce to niewielki problem, bo mało stacji metro) i pilnują, żeby nikt nie przełaził bez biletu. Cudzoziemcom tłumaczą na migi i w kilku językach jak należy kupić bilet (kasa przed każdą bramką). W autobusach i tramwajach o wszystko dba kierowca. I tyle. Pensje kanarów przekierować na kierowców i szafa gra. Na początki bedzie szok, bo dłużej się będzie wsiadać, ale kazdy z biletem wchodzi i pokazuje albo kupuje i nie ma, że "nie mam drobnych" albo "bilety się skończyły" (to przestań jeździć!!) Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 10:42 > Jeśli zależy Ci na czasie to szybciej wchodzisz A oprocz ciebie wchodzi jeszcze 30 osob, ktorym sie nie spieszy... na dodatek skrajnie kulturalnych, zadna sie nie bedzie przepychac ;) na pewno bylo szybciej, jakby sie to rozlozylo na 40 drzwi > Cudzoziemcom tłumaczą na migi W Polsce... poczekaliby grzecznie az przejdzie gora/dolem, a potem pala by wytlumaczyli, ze zapomnial kupic biletu... Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Rzecznik wcale nie broni gapowiczów 25.02.10, 09:57 Rzecznik broni obywateli i ich praw. O tym rzeczniku można powiedzieć dużo złego ;-) ale w tym wypadku po prostu zwraca on uwagę na niezgodność zapisu w regulaminie z prawem. Bo faktycznie żaden kanar nie ma podstaw prawnych, by kogokolwiek zatrzymywać, a już na pewno tego prawa nie daje mu radosny zapis w regulaminie. To nie oznacza przyzwolenia, ani pochwały dla jazdy na gapę. Podobnie np. mamy zakaz palenia na dworcach PKP, ale to nie daje prawa SOKistom by strzelać do palących - nawet jeśli ktoś gdzieś to sobie zapisze w regulaminie. Pozostaje pytanie co zrobić. To już inna sprawa ;-) Tak przy okazji: większość "recydywistów" bez biletu to osoby od których nie udaje się wyegzekwować kasy, więc ich spisanie niewiele zmienia. W niektórych miastach kanary wobec meneli i bezrobotnych ograniczają się do wyproszenia z pojazdu. Spisywać i tak nie ma po co. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek Oni i tak tego "nie zrozumią" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 10:14 Taka mentalność rodem z Gogola - ma legitymacje i pieczątkę, to na pewno wszystko mu wolno. Taki sam casus jest w przypadku ocen wystawianych uczniom pełnoletnim - szkoła NIE MOŻE podawać tych ocen rodzicom bez zgody ucznia. Ale i tak dla niektórych zrozumienie istoty wolności i demokracji jest za trudne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka prawda Re: Rzecznik wcale nie broni gapowiczów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 11:54 I to się synku mylisz bo każdy obywatel ma prawo zatrzymać inną osobę do czasu przyjazdu policji bądź straży miejskiej jeżeli doszło do popełnienia przestępstwa lub wykroczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ToKu Jazda bez biletu nie jest wykroczeniem ojcze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 12:33 Przynajmniej w znacznej większości wypadków. Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Wnusiu 25.02.10, 16:36 Jeżeli nawet jazda bez biletu jest wykroczeniem (A NIE JEST), to mówisz o obywatelskim zatrzymaniu - do tego ma prawo każdy, a kanar absolutnie nie ma ani większego, ani mniejszego prawa. I w żaden sposób nie wynika to z zapisów w regulaminach MPK. Ergo (trudne słowo): rzecznik miał rację. Odpowiedz Link Zgłoś
elapieczus1 W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 09:57 jadąc kiedyś autobusem natrafiłam na kontrolerów okazało sie że nie z mojej winy przekroczyłam czas na bilecie o 1 minutę(miałam wysiąść na najbliższym przystanku) ponieważ jechałam z małym dzieckiem poprosiłam aby kontrolerzy wysiedli ze mną na właściwym przystanku ,popchnięto mnie na krzesełko i kazano jechać 5 przystanków dalej na końcowy mimo tego że podałam dane z adresem po prostu ,,kanar ,,nie wierzył mi że mam inne nazwisko niż dziecko (wyptywano dość ostro syna(6 lat) o nazwisko moje i jego, dziecko było i tak mocno zestresowane płakało żeby panowie puścili mamę ) niestety panowie byli nieugieci dopiero po dojechaniu na koncowy wzięli sie za wypisanie mandatu Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 10:44 > popchnięto mnie na krzesełko no i jak bys chciala, podac kontrolera do sadu o pobicie. A na powaznie - postraszyc, nie wzywac policji, poczekac az on wezwie, wtedy sie zgodzic i przypomniec mu, ze zglosisz pobicie - wystraszy sie, i wypusci wolno ;) > przystanków dalej na końcow mimo tego że podałam dane z adresem To jeszcze nielegalne przetrzymanie ;) > (wyptywano dość ostro syna(6 lat) o nazwisko moje i jego, dziecko > było i tak mocno zestresowane płakało żeby panowie puścili mamę ) odszkodowanie za znecanie sie nad dzieckiem? W Szczecinie sprawa znecania sie nad dzieckiem skonczyla sie... interwencja prokuratury. Odpowiedz Link Zgłoś
wybierz_albo_wpisz_nowy W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 10:00 Ale macie problemy. U nas w Zagłębiu wsiada się przednim drzwiami autobusu, kierowca nie wpuszcza bez biletu. I to mit, że taka procedura długo trwa - wcale nie. Odpowiedz Link Zgłoś
ari.vatanen Yes Yes Yes! Za takie podatki komunikacja miejska 25.02.10, 10:16 powinna być darmowa! Wszystko co zabiera pieniądze temu bezproduktywnemu tworowi (zwanemu administracją państwową) marnotrawiącemu z samozadowoleniem nasze podatki i uszczupla budżet jest zbawienne dla mojego samopoczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pozdrawiam Re: Yes Yes Yes! Za takie podatki komunikacja mie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 11:58 A kto Ci każe jeździć komunikacją zbiorową. Jeździj samochodem. A jak cię nie stać to przestań pisać o płaceniu podatków bo ty to zapewne za dużo nie płacisz. Odpowiedz Link Zgłoś
ari.vatanen Re: Yes Yes Yes! Za takie podatki komunikacja mie 25.02.10, 13:22 jeżdżę samochodem, sporadycznie wsiądę do autobusu. A podatki płacę tak jak większość - 1/3 pensji. To jest zdecydowanie za dużo. Spłacam kradyt mieszkaniowy, ledwo starcza na bieżące wydatki, powiększenie rodziny to karkołomne zadanie, a tu jeszcze wszędzie same przeszkody. W bankach, urzędach itd. Jak widzę darmozjadów (rząd) to nmie krew zalewa. Szkoda wymieniać nawet błazeństwa tych osób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasażer Re: Yes Yes Yes! Za takie podatki komunikacja mie IP: *.gorzow.mm.pl 28.02.10, 14:14 ari.vatanen napisał: > powinna być darmowa! Wszystko co zabiera pieniądze temu bezproduktywnemu > tworowi (zwanemu administracją państwową) marnotrawiącemu z samozadowoleniem > nasze podatki i uszczupla budżet jest zbawienne dla mojego samopoczucia. Głupoty piszesz. Państwowe podatki nie idą na komunikacje miejską. Na to idą podatki lokalne i dlatego bilet kosztuje nieco ponad 2 zł, a nie 5 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 10:17 Wystarczy wpuszczać do autobusu za okazaniem biletu - przez przednie drzwi. Odpowiedz Link Zgłoś
jkredman a pozostałe drzwi zaspawać 25.02.10, 10:27 a co ma kierowca zrobić z tymi którzy weszli tylnymi, przeciskając się pomiędzy wysiadającymi, na ile podzielną ma mieć uwagę kierowca; kontrolując bilety wsiadających przednimi drzwiami i ogarniając wzrokiem pozostałe drzwi, no i oczywiście wymuszenie żeby osoby bez biletu /które wtargnęły przez tylne drzwi/ opuściły autobus - jak daleko kierowca może się posunąć /jazda na komisariat z pasażerami, zamknięcie drzwi i czekanie na Policję - przecież oba te działania powodują ograniczenie wolności pasażerów/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moksyk W cywilizowanym kraju jest tak, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 10:33 że kierowca wyłącza silnik i mówi, że nie ruszy dopóki tych dwóch co weszli środkowymi drzwiami nie opuści pojazdu. Zapewniam Cię , że presja współpasażerów jest na tyle duża, że ci przykładowi dwaj za chwilkę wychodzą. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: W cywilizowanym kraju jest tak, 25.02.10, 10:47 > że kierowca wyłącza silnik i mówi, że nie ruszy dopóki tych dwóch > co weszli środkowymi drzwiami nie opuści pojazdu. > Zapewniam Cię , że presja współpasażeró > jest na tyle duża, że ci przykładowi dwaj za chwilkę wychodzą. Ktos ich pobije? Wiec zostaja dwie opcje: panowie prosza na pismie, ze kazal im opuscic autobus, oni dolaczaja to oswiadczenie do biletow, skladaja w sadzie, i MZK musi zaplacic kare za niewywiazanie sie z umowy. 2) Kierowca wzywa policje, autobus stoi, panowie okazuja bilety policjantom - a autobus ma niezle opoznienie. W cywilizowanym kraju, oznacza to odszkodowanie dla WSZYSTKICH pasazerow... i znowu MZK jest mocno do tylu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moksyk Re: W cywilizowanym kraju jest tak, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 10:59 w cywilizowanym kraju w regulaminie przewozu jest, że trzeba wsiadać przednimi drzwiami, nienależycie zobowiązanie wykonuje więc tych dwóch i to na nich spoczywa odpowiedzialność za wszelką wynikłą stąd szkodę. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moksyk Re: W cywilizowanym kraju jest tak, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 11:04 dodam jeszcze, że w owym cywilizowanym kraju (UK, Londyn) nie ma sztywnego rozkładu jazdy autobusów komunikacji miejskiej, więc trudno mówić o jakimkolwiek opóźnieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
fackir i bardzo dobrze 25.02.10, 10:27 komunikacja miejska powinna być darmowa. to by się naprawdę opłaciło. inny sposób to nie wpuszczać do autobusu bez biletu - kolejka wsiadasz przez drzwi kierowcy który cie wpuści lub nie, awantura autobus nie jedzie. to funkcjonuje np w pksach i w innych krajach. aby kierowcy nie marnowali czasu na sprzedaż biletów automaty do sprzedaży. do tego okazyjne kontrole pasażerów i kierowców. Odpowiedz Link Zgłoś
januszz4 W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 10:35 Policjant niech jeździ, ale po cywilnemu i ze spluwą, a najlepiej dwoma. Bez niej nawet niech nie próbuje interweniować, bo będziemy mieć następne tragedie. To już jest pół dzikie społeczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
untouch Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 11:31 a jak wprowadzą pomysły takich jak Ty szeryfów będzie już zupełnie dzikie Odpowiedz Link Zgłoś
kocurxtr W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 10:47 o od czego jest straz miejska. sztuczny wytwór darmozjadowy... lepiej przeznaczyć tę kasę na policję... Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 10:50 Ale po co kontrole? WYstarczy... wyedukowane spoleczenstwo. Poczyta taki regulamin, ustawe "Prawo przewozowe", porowna z rzeczywistoscia, i sie okaze... ze ma prawo jezdzic za darmo, bo jak zwykle MZK zapomnialo o kilku szczegolach. A skoro autobus nie spelnia wymagan ustawy "Prawo przewozowe", jesli autobus lub pracownicy MZK nie spelniaja wymagan regulaminu (a wystarczyloby zmienic regulamin), to albo nie ma podstaw do platnego przewozu osob (ustawa z kolei nie stawia ZADNYCH wymagan BEZPLATNEMU przewozowi osob ;), albo nie ma podstaw do kontroli. Odpowiedz Link Zgłoś
shroeder1970 W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 11:09 Wystarczy wprowadzić kontrolę PRZED wejściem do pojazdu. Wtedy gapowicze i oszuści nie wejdą. Można albo chodzić wyłącznie pierwszymi drzwiami, albo zamiast biletów wprowadzić karty zbliżeniowe, które nieopłacone nie będą działać lub będą powodować uruchamianie sygnału dźwiękowego. Trzeba tylko chcieć pomyśleć, zamiast biadolić. W całym cywilizowanym świecie wsiada się wyłącznie przednimi drzwiami po okazaniu biletu kierowcy lub zapłacie za przejazdu kierowcy (jak dawniej bywało w PKS). Odpowiedz Link Zgłoś
untouch Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 11:29 to pomyśl jeszcze raz i dopiero tutaj mędrkuj Odpowiedz Link Zgłoś
shroeder1970 Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 11:51 Kolego, to już jest PRZEMYŚLANY problem wraz z rozwiązaniem, które na zachodzie funkcjonuje (chodzi o wsiadanie przednimi drzwiami i okazywanie biletu). Funkcjonuje też w niektórych miastach w Polsce i całkiem nieźle się sprawdza. Radykalnie spadła liczba gapowiczów i oszustów wyłudzających przejazd. Rozumiem, że realizacja takiego pomysłu uderza w Twoje "darmowe" przejazdy, dlatego się rzucasz. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 12:03 Karty zblizeniowe sa ok, beda dzialac... jesli schodki beda odpowiednio waskie, zeby przez bramke jedna osoba na raz przeszla. Inaczej jakos nie wyobrazam sobie liczenia osob, ani rozrozniania sygnalow poszczegolnych kart. I takie rozwiazanie popieram... Co do jednodrzwiowcow - NIE, NIE, KATEGORYCZNIE NIE. I trzy powody przeciw: -wymieniany juz czas wsiadania jednymi drzwiami, zwlaszcza na przystankach koncowych, - wymieniany juz problem kontroli, czy ktos nie wsiada innymi drzwiami (przeciez nie zamkna drzwi, bo wysiasc tez trzeba), - i wreszcie problem uciekajacego autobusu - jak biegniesz na ostatnia chwile, a biegniesz od tylu, to najblizsze tobie drzwi to wcale nie te z przodu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le ming Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny IP: *.aster.pl 25.02.10, 13:08 > - i wreszcie problem uciekajacego autobusu - jak biegniesz na > ostatnia chwile, a biegniesz od tylu, to najblizsze tobie drzwi to > wcale nie te z przodu ;) no to trzeba sie nauczyc dobiegac od przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 13:30 > no to trzeba sie nauczyc dobiegac od przodu. Tak, a najlepiej zmienic miejsce zamieszkania i pracy, zeby zawsze bylo blizej do przedniego konca? Odpowiedz Link Zgłoś
danwrc1 Kanary musicie sie uczyc prawa!! hehe 25.02.10, 11:11 kanary sa zwykle niemiłe ja tam zamiast pokazywania biletu zawsze śmieje sie im w twarz.. Bilet zawsze mam ale kanar ładnie mnie musi poprosić .. Mój drwiący śmiech skutkuje udają głupich i idą czepiac sie innych ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pozdrawiam Re: Kanary musicie sie uczyc prawa!! hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 11:56 Jak się spotkają z tobą to muszą styl zachowania dostosować do ciebie, dlatego udają głupich. Zresztą nikt mądry nie jeździ komunikacja zbiorową. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Kanary musicie sie uczyc prawa!! hehe 25.02.10, 12:09 > Jak się spotkają z tobą to muszą styl zachowania dostosować do > ciebie, dlatego udają głupich. Zresztą nikt mądry nie jeździ > komunikacja zbiorową. Kocham wypowiedzi tych, co nie maja nic do powiedzenia, ale musza "zablysnac" ;) Dan, kolega zrobil inaczej. Kanar mial pecha, ze kolega jezdzil codziennie pol godziny na tej samej trasie, a on sie napatoczyl tuz po wsiasciu do autobusu. Stwierdzil, ze biletu nie okaze, a jak sie kanarowi cos nie podoba, to obydwaj podejda do wiszacego w autobusie regulaminu i pokaze mu w regulaminie, czemu nie musi mu okazywac biletu. I potem wybiorczo czytali regulamin, i za kazdym razem kanar przyznawal mu racje ;) Skonczylo sie na tekscie jednego ze wspolpasazerow: "No zostawi pan tego biednego kanara w spokoju" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kanar Re: Kanary musicie sie uczyc prawa!! hehe IP: *.ip.netia.com.pl 25.02.10, 18:52 To ty jesteś kretyn. Kanar mówi bilet prosze, a ty się śmiejesz. Nie rozumiesz co znaczy: bilet proszę. Widziałem takiego głupka w filmie, grał Quasimodo. Idź na kasting filmu o kretynach. A jak zgadujesz, którędy wsiada sie do autobusu??? Odpowiedz Link Zgłoś
juikowy A kanarzy nie mogą wysiadać z gapowiczami ? 25.02.10, 12:44 A kanarzy nie mogą wysiadać z gapowiczami na przystanku i tam razem poczekać na policję? Ta zdaję si robią w Wawie. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: A kanarzy nie mogą wysiadać z gapowiczami ? 25.02.10, 13:40 > A kanarzy nie mogą wysiadać z gapowiczami na przystanku i tam razem a na przystanku gapowicz udaje, ze nie wie, o co chodzi, ze go na przystanku sprawdzili, a przeciez jego prawo stac na przystanku bez biletu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aniol.milosci Van Helsing 25.02.10, 12:47 Chyba, że kontroluje Van Helsing interia360.pl/artykul/pierwsza-krew,31908 Van Helsing, powiadasz....:) Odpowiedz Link Zgłoś
panbramkarz W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 12:53 Dawno dawno temu za czasow glebokiej komuny w wa-wie bilet na tramwaj kosztowal 1zl a na autobus 1,5 zyle bochenek chleba srednio 6zl kostka masla 17 zl czyli zeby kupic bochenek chleba i kostke masla trzeba bylo na gape przejechac okolo 20 razy dzis chleb kosztuje okolo 2zl maslo okolo 3zl bilet 2,8 zl czyli za przejazd w dwie strony mozna kupic bochenek chleba i kostke masla. Stawka za 1 godzine pracy to jeszcze w wielu firmach 5-6 zl za godzine. W jakim kraju na przejazd autobusem miejskim w dwie strony trzeba pracowac godzine czasu? Dopoki ceny biletow beda niewspolmiernie drogie w stosunku do zarobkow zadne kontrole nie pomoga, jezeli ktos ma do wyboru zaplacic za bilet albo zjesc chociaz chleb z maslem to wybor chyba jest prosty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość poradźcie mi IP: *.warszawa.mm.pl 25.02.10, 13:23 Pół godziny temu zadzwonił to mnie tata ze Szczecina, że przyszedł list z sądu z nakazem zapłacenia kary za jazdę bez biletu 150 zł, plus 90 złotych kosztów postępowania (takie nasze państwo skrupulatne, cała armia urzędników wysyła ci obfitą korespondencję). Faktycznie, w grudniu 2008 roku jechałem bez biletu w Warszawie na Dworzec Centralny, na pociąg do Szczecina, bo miałem się stawiać regularnie co miesiąc w Urzędzie Pracy w Szczecinie - byłem wtedy na bezrobociu. W moim liście do komunikacji W-wskiej wyjaśniłem moją trudną sytuację finansową i to, że jechałem właśnie na pociąg, żeby się stawić w UP w Sz-nie. Wysłałem również ksero mojej karty bezrobotnego z wpisanym terminem tej następnej wizyty w UP, na jaką właśnie jechałem. W odpowiedzi dostałem długi list, że moja sytuacja nie zwalnia mnie z obowiązku zapłacenia teraz kary (bilet kosztuje 2 złote w Wawie). Potem długo nic i dziś ten list z sądu. Czy uważacie, pytam raczej prawników, że powinienem dochodzić przed sądem, żebym jednak uniknął płacenia tej kary, czy kornie zapłacić? Dodam, że teraz od stycznia znów nie mam pracy i znów mam ciężką sytuację finansową. Dziękuję do przemyślane odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: poradźcie mi 25.02.10, 13:44 > Pół godziny temu zadzwonił to mnie tata ze Szczecina, że przyszedł > list z sądu z nakazem zapłacenia kary za jazdę bez biletu 150 zł, > plus 90 złotych kosztów postępowania (takie nasze państwo > skrupulatne, cała armia urzędników wysyła ci obfitą > korespondencję). Postepowania... zapewne sadowego, i stad te koszty. Trzeba bylo placic, bo skoro twoj wniosek zostal odrzucony, a ty nie odzywales sie, to w sposob oczywisty kara jest nadal wazna. Ale jak chcesz, nie plac - dojdzie oplata za komornika ;) PS. jak taki biedny bezrobotny, to trzeba bylo albo mieszkac w Szczecinie, albo przemeldowac sie do Waw-ki i tam sie meldowac w PUP. Ale skoro cie stac na bilety PKP, to moze trzeba bylo tez kupic bilet MZK? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robercik Re: poradźcie mi IP: *.globalconnect.pl 25.02.10, 15:32 Ja radze zapłacić, inaczej przyjdzie komornik. Odpowiedz Link Zgłoś
jokanda102 w szwecji pasazer wchodzi przednimi drzwiami do 25.02.10, 13:32 autobusu i pokazuje bilet do kontroli lub podstemplowania. proste i skuteczne. zamiast mnozyc rozwiazania z udzialem kontrolerow, strazy lub nawet policji, moze by tak skopiowac ten wzor? filozofii do tego nie trzeba konczyc, wystarczy dobra organizacja i zmiana nawykow pasazerow. kto nie ma biletu, nie jedzie, i tyle. jesli polskie autobusy sa tak przeciazone, ze kierowca nie nadaza ze sprawdzaniem biletow - prosze posadzic obok niego dodatkowa osobe (bezrobocie zdaje sie u nas szaleje), ktora sie tym zajmie. sprzedaz biletow podskoczylaby natychmiast - to pewne - a odatkowy kontorler na etacie na pewno zarobiilby na utrzymanie - z nawiazka. tymczasem przez lata toleruje sie zlodziejstwo, lub chamskich meneli, ktorzy bilety maja gdzies. i jaki w tym sens??? Odpowiedz Link Zgłoś
errata_net W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 13:48 Wiele wpisów dowodzi, że Polacy zapomnieli, co znaczą takie pojęcia, jak: uczciwość, przyzwoitość, obowiązek, wreszcie honor... Żałosne kreatury domagają się "prawa" do oszustw, do życia na koszt innych. Wyłudzanie przejazdów - drobne wykroczenie? Kradzież jest kradzieżą niezależnie od wartości przedmiotu, oszustwo - oszustwem. Niektórym marzą się darmowe przejazdy. A może amator "darmochy" jeszcze potrafi wytłumaczyć, dlaczego moje podatki mają iść na zakup taboru, płace pracowników itp., gdy nie korzystam z miejskiej komunikacji? Dlaczego ja mam płacić za niego? Dlaczego autobusy, tramwaje, pociągi wyglądają tak, jak wyglądają? Bo jeżdżą nimi... wandale, którym nie podoba się opłata za przejazd, którym przeszkadza kontrola biletów, czyste wnętrze, całe i czyste foteliki, dla których naturalnym środowiskiem jest wysypisko śmieci, którzy chcą żyć wśród śmieci i brudu, którzy muszą milczącą większość sprowadzać do swego poziomu - prymitywnych troglodytów. A [niedo] rzecznik Kochanowski - jak zwykle - popisuje się idiotycznymi, chorymi pomysłami i bierze w obronę margines społeczny. W MZK nie "biadolą", Autorze artykułu, lecz uskarżają się (do czego mają nie tylko prawo, ale też realne podstawy) na obłędne pojmowanie praw i obowiązków(!) nie tylko przez klientów, ale też przez czynnik mający stać na straży prawa - RPO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Errata w mozgu Kolejny nuworysz na forum IP: 213.184.17.* 25.02.10, 14:01 1.jazda bez biletu nie jest kradzieza 2.jest wykroczeniem 3.polowy spoleczenstwa nie stac na bilety 4.jada bo musza 5.kanar nie ma prawa przetrzymywac czlowieka w pojezdzie 6.kanar nie ma prawa przetrzymywac czlowieka na przystanku,czyli jesli chcesz to znikaj-on nie ma prawa cie gonic/bo to zamach na twoja wolnosc/ 7.mandaty karne za jazde na gape przedawniaja sie po 2 latach 8.najlepiej jezdzic bez dokumentow 9.komunikacja powinna byc bezplatna w kraju,gdzie polowa ludzi zyje ponizej minimum socjalnego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robercik Re: Kolejny nuworysz na forum IP: *.globalconnect.pl 25.02.10, 15:20 1) Tu się zgodzę. 2) Tu się nie zgodzę. Jest niewywiązaniem się z umowy i wszelkie roszczenia względem gapowicza wynikają tylko z prawa cywilnego. 3) Bzdura, średnie zarobki to około 3000 brutto czyli około 2200 na rękę a miesięczny kosztuje 80-100 zł. 4) Kolejna bzdura, nikt nikogo nie zmusza do poruszania się komunikacją, jak kogoś nie stać na bilety lub nie chce płacić to zawsze pozostaje mu poruszanie się piechotą lub rowerem. 5) To fakt. 6) To fakt. 7) Mandaty karne przedawniają się po 3 latach. Nie ma czegoś takiego jak mandat karny za jazdę bez biletu, wszelkie kary są karami umownymi wynikającymi z niewywiązania się z umowy. Wszelkie zadłużenie wynikające z prawa cywilnego mogą być egzekwowane przez firmy windykacyjne, sądownie oraz w konsekwencji poprzez postępowanie komornicze. Termin przedawnienia też wynosi 3 lata, ale nie obejmuje on okresu w momencie prowadzenia procesu cywilnego. 8) Twój wybór. 9) A na te bezpłatne przejazdy to skąd pieniądze, z nieba spadną czy jak? Ja sobie nie życzę finansowania z moich podatków przejazdów hołocie co ma dwie lewe ręce do roboty i jedyne co potrafi to walić browary od 9 rano. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Kolejny nuworysz na forum 25.02.10, 15:22 > 4.jada bo musza co znaczy "musza"? Moga sie nie przemieszczac, moga ganiac na piechote... > 8.najlepiej jezdzic bez dokumentow a co za roznica? Nawet jak masz przy sobie, kanar nie ma prawa cie obszukac... Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: W MZK biadolą: gapowicz czuje się bezkarny 25.02.10, 15:19 > kreatury domagają się "prawa" do oszustw, A co z tymi, ktorzy domagaja sie, zeby sprawdzajacy tez przestrzegali prawa? Ich tez nazwiesz oszustami? > marzą się darmowe przejazdy. A może amator "darmochy" jeszcze Ja jestem amatorem tego, zeby za cene biletu dostac usluge za ktora zaplacilem... a nie tylko jej pol, plus opryskliwego kanara, ktory i tak uwaza, ze jade na gape, "bo kasownik zle odbil"... > nie tylko prawo, ale też realne podstawy) na obłędne pojmowanie > praw i obowiązków(!) nie tylko przez klientów, ale też przez > czynnik mający stać na straży prawa - RPO. No wlasnie - na strazy PRAWA, a nie sprawiedliwosci - jesli ktos rozdzielil te dwie rzeczy, to tylko i wylacznie USTAWODAWCA. A RPO jest od pilnowania zeby to prawo bylo przestrzegane, a nie od zmieniania go. Btw, wlasnie, PRAW i obowiazkow, a nie tylko obowiazkow... albo inaczej, OBOWIAZKOW OBYDWU stron - takze przewoznika ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zmichalg1 Zatrzymanie obywatelskie 25.02.10, 14:16 Jest przecież przepis o zatrzymaniu obywatelskim, który pozwala zatrzymać sprawcę przestępstwa czy wykroczenia na gorącym uczynku lub w pościgu bezpośrednio po popełnieniu czynu, gdy istnieje obawa ukrycia się sprawcy i tożsamość sprawcy jest nieznana. Ciekawe, czy RPO będzie biadolił, gdy ochroniarz w markecie złapie na gorącym uczynku złodzieja i zatrzyma go do przyjazdu policji. W przypadku gapowicza sprawa jest równie prosta. Tu mamy do czynienia z wyłudzeniem usługi transportowej i nie zapłacenie za nią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfa Kto normalny zostaje kanarem? IP: *.globalconnect.pl 25.02.10, 15:32 A ja zadam pytanie jakim trzeba być desperatem i głąbem jednocześnie by zostać kanarem? Z dwojga złego już bym wolał kible sprzątać niż 'kanarować'. Zresztą najczęściej to i tak na kanara idą takie 'ynteligenty' co się nie złapały w pierwszym sorcie do policji a w drugim do straży miejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Dyzy, silny i niekoniecznie "doktorant"... IP: 139.142.19.* 25.02.10, 17:05 Hey Alfa, Masz racje jesli chodzi o "jakosc uslug".... Najwidoczniej kontrolerem moze zostac klazdy kto sie kwalifikuje na "bramkarza" w dyskotece - duzy, silny i kochajacy przemoc... Pozwolenie tym ludziom na "zatrzymanie podejzanego" to zbyt duze ryzyko... Istnieje koniecznosc wprowadzenia systemu istniejacago w innych krajach - takze w Kanadzie. Do autobusu wchodzi sie kolejno i tylko przednim wejsciem. Proba wejscia ktorymkolwiek innym jest nielegalna. Uiszcza sie oplaye u kierowcy lub okazuje bilet. Nie ma biletu lub oplaty - nie ma jazdy. Kierowca autobusu ma bezposrednie polaczenie radiowe z tzw "transit insprctor" . "Inspektorzy jezdza po miescie w specjalnie oznakowanych pojazdach "z miejskim logo i wlasnie napisem "transit inspektor" oraz "niebiesko-czerwonymi swiatlami" identycznymi jak na radiowozach policji. Inspektorzy to w zasadzie byli policjanci specjalnie wyszkoleni w "rozwiazywaniu problemow" zwiazanych z transportem publicznym. Maja uprawnienia funkcjonariusza policji, kajdanki i moga aresztowac rozrabiacza. Nie posiadaja broni. Autobus jest tez wypozazony w tzw "cichy alarm" - w prztypadku zagrozenia kierowca moze uruchomic go przyciskajac dyskretnie umieszczony "guzik". Sygnal "pomoc potrzebna" natychmiast pojawia sie na policji ktora dzieki GPS dokladnie okresla pozycje autobusu i wysyla najblizszy patrol... Najwazniejsze jest to, ze system dziala. Najwidoczniej uznano ze nalezy skupic sie na nie wpuszczaniu potencjalnych gapowiczow" do autobusow czy kolejek, niz na zatrudnianiu dziesiatek kanarkow ktorzy beda ich wylapywac... Czasami wydaje sie ze specjalnoscia polakow jest wynajdowanie najgorszych mozliwych rozwiazac... Podobnie dziala sprawa jazdy na swiatlach w ciagu dnia. Podjeto uchwale o swiatlach i teraz biedni policjanci musza scigac kazdego kto "zapomina. A wystarczy popatrzec jak sprawe rozwiazano w krajach gdzie "na swiatlach jezdzi sie od "zawsze". W USA i Kanadzie rzady krajow "ustalily prawo" ktore zobowiazalo producentow samochodow sprzedawanych na terenie ich krajow do zainstalowania automatycznych "dziennych" swiatel. Koniec, kropka. Nikt nawet nie mysli o jezdzie na swiatlach poniewaz jezeli jedzie - swiatla sa wlaczone... Zatrzyma sie i wylaczy silnik - zgasna. I policja moze sie na wazniejszych rzeczac skupic... Chyba ze chodzi o mandaty.. Wtedy systemy w Polsce sa dobre - duzo ich sie produkuje. :):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Podstawa do zatrzymania obywatelskiego??? 25.02.10, 15:54 No to wezmy inaczej. Jedziesz sobie prywatnym autem, zabierasz kogos na przystanku, ten ktos wsiada, nagle... podlatuje gosciu i tez wsiada. No i co? Nie masz prawa go probowac wyprosic, ew. zatrzymac i zawiezc na policje? Nie wiem, wtargniecie na teren, czy proba kradziezy, czy jeszcze co - ale chyba kwalifikuje sie to pod ktores przestepstwo? A jesliby autobus byl troche wiekszy, nie zauwazylbys tego do razu, dopiero kanar by zauwazyl? Bo przeciez autobus to zdaje sie teren prywatny, na ktory wlasciciel pozwolil wkroczyc osobom uprawnionym (czyt. posiadajacym wazny bilet, lub upowaznienie do bezplatnego przejazdu), a kazdy, kto takiego upowaznienia nie ma, jest intruzem, ktorego mozna zatrzymac, czyz nie? ;) No to teraz czekam na analize prawna ;) Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyno Kontrolerzy nie powinni miec praw 25.02.10, 17:00 Niejednokrotnie bylam swiadkiem chamskiego i agresywnego zachowania kontrolerow wobec pasazerow.Najczesciej szykanuja (doslownie) studentow, matki z dziecmi i staruszki a jak jedzie jakis pijany i agresywny czlowiek to nawet jak sie na caly autobus wydziera ze nie ma biletu to siedza cicho i go zostawiaja w spokoju. Nie dawalabym zadnych praw kontrolerom bo nie wierze by umieli z nich korzystac tak, by nikomu nie stala sie krzywda. Jedyne co mozna zrobic to zmienic system a nie wypuszczac jakichs rozjuszonych agresorow na gapowiczow - co to w ogole za polityka? Cala nasza polska mentalnosc tajniacka sie odzwierciedla w tym systemie sprawdzania biletow jaki mamy, echh Odpowiedz Link Zgłoś