Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów

07.05.10, 12:04
Kumpel Jędrzejczaka od kielicha chwali się wszem i wobec że ma 135
sponsorów, i że ich potrafił załatwić.

A oto cała tajemnica sukcesu tego Dyzmy.

Władysław Komarnicki (’45)*

Firma: Stal Gorzów Wielkopolski S.A. (Gorzów Wielkopolski, KRS
0000307090) od 2008-05-29 do teraz
Stanowisko: Prezes Zarządu od 2008-05-29 do teraz

Osoby występujące w KRS w związku z tą organizacją w tym samym
czasie:
Zygmunt Baś, Przemysław Buszkiewicz, Jan Kordacz, Jan Kos, Marek
Kosecki, Jan Łukaszczuk, Maciej Mularski i Grzegorz Ruciński.

Firma: Zachodnia Izba Przemysłowo-Handlowa w Gorzowie Wlkp. (Gorzów
Wielkopolski, KRS 0000202865) od 2006-08-22 do teraz
Stanowisko: Członek Rady od 2006-08-22 do teraz

Osoby występujące w KRS w związku z tą organizacją w tym samym
czasie:
Ryszard Barański, Mariusz Batura, Marian Bednarz, Dariusz
Brzozowski, Marek Chromik, Krzysztof Czapski, Maria Ćwiklik
Konofalska, Krzysztof Dołganow, Grzegorz Golczak, Jerzy Kaszyca,
Rafał Kiecko, Władysław Klepka, Krzysztof Kononowicz, Jerzy
Korolewicz, Adam Korotczuk, Jan Kos, Jan Kowalewski, Józef
Kuczyński, Izabela Kumor Pilarczyk, Jadwiga Kwilosz, Mirosław
Laszko, Romuald Łukasik, Roman Mizerny, Stanisław Nowak, Zbigniew
Paruszewski, Stefan Piosik, Ewa Piotrowicz, Magdalena Plarre,
Krzysztof Romankiewicz, Tadeusz Sienkiewicz, Alfred Siwek, Paweł
Stankiewicz, Przemysław Stasiak, Zbigniew Staszak, Roman Stożek,
Bogdan Ślusarz, Szymon Tamborski, Zbigniew Wielgosz, Irena Wolna,
Henryk Woronko, Ryszard Wtorkowski, Tadeusz Zaborowski, Grzegorz
Załoga i Anna Zyguła.

Firma: Lubuskie Towarzystwo Na Rzecz Rozwoju Energetyki (Dychów, KRS
0000026649) od 2003-10-03 do teraz
Stanowisko: Członek Zarządu od 2003-10-03 do teraz

Osoby występujące w KRS w związku z tą organizacją w tym samym
czasie:
Marian Babiuch, Edward Dobek, Ryszard Druszcz, Mariusz Erdmann,
Stanisław Iwan, Jan Kos, Tadeusz Kulczyk, Jan Popczyk, Irena
Sturmer, Henryk Subocz, Henryk Szałek i Mariola Szopa.

Firma: Zachodnia Izba Gospodarcza (Gorzów Wielkopolski, KRS
0000077011) od 2002-01-08 do teraz
Stanowisko: Wiceprezydent od 2002-01-08 do teraz

Osoby występujące w KRS w związku z tą organizacją w tym samym
czasie:
Ryszard Barański, Bogusław Begej, Jan Forster, Jan Horoszkiewicz,
Andrzej Kaczkowski, Jerzy Kaszyca, Jerzy Korolewicz, Jerzy Łuc,
Wiesław Machaj, Jerzy Ostrouch, Paweł Owczarczak, Stefan Piosik,
Emilian Popławski i Zbigniew Staszak.

Byli i obecni współpracownicy** działają obecnie w:
Zachodnia Izba Przemysłowo-Handlowa w Gorzowie Wlkp. (Gorzów
Wielkopolski), KRS 0000202865
Zachodnia Izba Gospodarcza (Gorzów Wielkopolski), KRS 0000077011
Przedsiębiorstwo Budowlano-Usługowe Interbud-West Sp. z o.o. (Gorzów
Wielkopolski), KRS 0000152748
Lubuskie Towarzystwo Na Rzecz Rozwoju Energetyki (Dychów), KRS
0000026649
Stal Gorzów Wielkopolski S.A. (Gorzów Wielkopolski), KRS 0000307090
Fundacja Na Rzecz Gorzowskiej Szkoły Wyższej w Gorzowie Wlkp.
(Gorzów Wlkp.), KRS 0000143041
Zachodnie Centrum Konsultingowe Euro Invest Sp. z o.o. (Gorzów
Wielkopolski), KRS 0000131421
Przedsiębiorstwo Produkcji Betonów Pubr Sp. z o.o. (Międzyrzecz),
KRS 0000060159
Kostrzyńsko - Słubicka Specjalna Strefa Ekonomiczna S.A. (Kostrzyn),
KRS 0000066104
Przedsiębiorstwo Wielobranżowe Acord Sp. z o.o. (Bydgoszcz), KRS
0000049995
Pge Elektrociepłownia Gorzów S.A. (Gorzów Wielkopolski), KRS
0000069920
Zakłady Odzieżowe Stema Sp. z o.o. w Likwidacji (Strzelce
Krajeńskie), KRS 0000225577
Przedsiębiorstwo Usługowo Produkcyjne Gotech Sp. z o.o. (Gorzów
Wielkopolski), KRS 0000171772
Wielkopolskie Centrum Wspierania Inwestycji Sp. z o.o. (Poznań), KRS
0000134012
Przedsiębiorstwo Remontowe Energetyki Prem Sp. z o.o. (Łódź), KRS
0000195833
Zakład Mechaniczny Mestil Sp. z o.o. (Gorzów Wielkopolski), KRS
0000169791
Przedsiębiorstwo Robót Remontowych El-Gor Sp. z o.o. (Gorzów
Wielkopolski), KRS 0000153436
Wojewódzki Zakład Doskonalenia Zawodowego w Gorzowie Wlkp. (Gorzów
Wielkopolski), KRS 0000139635
Zakład Doskonalenia Zawodowego w Gorzowie Wlkp. (Gorzów Wlkp.), KRS
0000062263
Przedsiębiorstwo Rolno - Przemysłowe Rolwit Sp. z o.o. w Likwidacji
(Witnica), KRS 0000154368
Poli-Eco Tworzywa Sztuczne Sp. z o.o. (Szprotawa), KRS 0000070978
Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowo-Usługowe Koncept Sp. z o.o.
(Bogdaniec), KRS 0000175395
Gorzowskie Towarzystwo Handlu Zagranicznego Gorex Sp. z o.o. (Gorzów
Wlkp.), KRS 0000116536
Bank Spółdzielczy w Santoku (Santok), KRS 0000123069
Przedsiębiorstwo Rolno-Przemysłowe Skioldpasz Sp. z o.o. (Radoszyn),
KRS 0000190184
Wojewódzki Zakład Doskonalenia Zawodowego Sp. z o.o. (Gorzów
Wielkopolski), KRS 0000343214
Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe Bellbud Sp. z o.o.
(Bydgoszcz), KRS 0000043398
Zielonogórska Energetyka Cieplna Sp. z o.o. (Zielona Góra), KRS
0000033592
Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej Gorzów Sp. z o.o. (Gorzów
Wielkopolski), KRS 0000029977
Lubuskie Zakłady Aparatów Elektrycznych Lumel S.A. (Zielona Góra),
KRS 0000016472
Przedsiębiorstwo Usługowo-Handlowe Telek Sp. z o.o. (Bydgoszcz), KRS
0000034216
Samorządowy Fundusz Pożyczkowy Powiatu Zielonogórskiego Karbona
Spółdzielnia w Zielonej Górze - Polska Grupa Spółdzielni
Pożyczkowych (Zielona Góra), KRS 0000213192
Stowarzyszenie Na Rzecz Odnowy i Rewaloryzacji Dzieła Henrego Van De
Velde w Polsce (Trzebiechów), KRS 0000216834
Holding-Zremb Gorzów S.A. (Gorzów Wielkopolski), KRS 0000198829
itd itp

Po prostu były funkcjonariusz PZPR wyciągnął notes z telefonami do
innych byłych funkcjonariuszy, którzy uwłaszczyli się na majątku
narodowym (jest wśród nich i "lewica" i "prawica") i teraz bawią się
w Biznes Spidłej Klup. W dużej części ich zabawę finansuje "klasa
pracująca miasta Gorzowa", finansując stadiony za 45 mln zł.

Miejsce pomników Stalina i Dzierżyńskego zajmują więc wszelkiej
maści "Komarówki" i "Jędrzejówki". Na tą ostatnią miasto wzięło
kolejne 30 mln kredytu.

    • Gość: jo Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów IP: *.gorzow.mm.pl 07.05.10, 12:17
      I co z tego wynika?
      Pozabijać wszystkich?
      Zlikwidować te firmy?
      Zlikwidować Stal?
      Zlikwidować miasto?
      Zaorać stadion?
      Odpowiedz mądralo.
      A w ogóle to kim ty jesteś? Każdy jest odważny jak chowa swoją gębę jak kibole
      na stadionie.
      • Gość: zawiedziony Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów IP: *.gorzow.mm.pl 16.05.10, 21:46
        falubaz górą a kasa to nie wszystko
    • Gość: jo Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów IP: *.gorzow.mm.pl 07.05.10, 12:20
      Jeszcze jedno: 90% działaczy wszystkich klubów sportowych (nie tylko żużlowych)
      chciałoby mieć taka grupę działaczy, którzy potrafią ściągnąć do klubu duże
      pieniądze. Jak ci nie w smak to, że tymi działaczami kieruje Komarnicki to zgłoś
      się na prezesa Stali i sam pokaż co potrafisz poza krytykowaniem i szukaniem
      dziury w całym
      • Gość: j.c.maxwell Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów IP: 83.17.63.* 07.05.10, 12:42
        Mylisz się kolego.

        Nie nawołuję do zaorania Stali.

        Skoro jest to PRYWATNA spółka, NIE MA PRAWA dostawać nawet złotówki
        z Urzędu Miasta.

        Finansowanie prywatnej działalności przez miasto, w którym na 1
        mieszkańca przypada 5 dziur w drodze, jest zwykłym marnotrawieniem
        środków pieniężnych.

        Chcecie bawić się w żużel? Proszę bardzo, płaćcie za użytkowanie
        stadionu, utrzymujcie się z pozyskanych przez siebie pieniędzy.

        Zobaczymy czy wtedy starczy wam na Nickiego, i na Tomusia.

        Na prezesa to zgłoś się sam. Będziesz w jednym szeregu z
        kilkunastoma sekretarzami KZ PZPR z Ursusa, ubabranym po uszy w
        machloje Mariuszem Guzendą (sprawa uwłaszczenia się GKP na terenie
        pod MiniMal), oraz niejakim Władziem Dyzmą.

        Co ciekawe ze wszystkich prezesów Stali tylko dwaj: Gondor oraz
        Synowiec, nie było członkami PZPR.

        Chcesz kredyt na stadion, kibolu "sraleczki"? Niech wszyscy wy,
        wielcy "kibice" w liczbie 8000 podżyrujcie 30 mln, i będzie
        normalnie.

        Igrzyska dla lubu będą sobie finansować ci, których to obchodzi. 80%
        gorzowian ma żużel gdzieś. Mam nadzieję, że ci z Jasnej załatwią
        coś "wyżej".

        Jako podatnik nie mam zamiaru spłacać 45 kredytów zaciągniętych
        przez fanaberie prezia złodzieja i jego kumpla od wódki.

        Medal sraleczka zdobędzie, ale ... gumowy :-)
        • Gość: kibic stali Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów IP: *.gorzow.mm.pl 07.05.10, 13:38
          Gość portalu: j.c.maxwell napisał(a):

          > Co ciekawe ze wszystkich prezesów Stali tylko dwaj: Gondor oraz
          > Synowiec, nie było członkami PZPR.

          I co ciekawe Les G. najlepiej wyszedł na prezesowaniu: kupił stadion za złotówkę
          a sprzedał miastu za kilka milionów. A jeszcze ciekawsze jest to, że dwa lata po
          tym jak obaj ci panowie odeszli ze Stali to okazało się, że pieniądze wyłożone
          na kupno Bajerskiego i Okoniewskiego (razem 1.200.000) były tylko pożyczką dla
          klubu. No i ten niedobry Komarnicki musiał dla tych dobrych szukać szmalu.
        • zetkaf Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 07.05.10, 13:41
          > Skoro jest to PRYWATNA spółka, NIE MA PRAWA dostawać nawet złotówki
          > z Urzędu Miasta.
          A wszystkie roboty miejskie musza robic spolki komunalne, bo przeciez
          zadna firma nie prawa dostawac ani zlotowki z Urzedu Miasta?


          > Chcecie bawić się w żużel? Proszę bardzo, płaćcie za użytkowanie
          > stadionu, utrzymujcie się z pozyskanych przez siebie pieniędzy.
          > Co ciekawe ze wszystkich prezesów Stali tylko dwaj: Gondor oraz
          > Synowiec, nie było członkami PZPR.
          Widac agenci, i dlatego ksiazeczek nie dostali, zeby sie nie wydalo?

          A na powaznie:
          zuzel to jednak miejski klub sportowy. Tego typu dzialalnosc czesto
          jest dotowana przez miasta, i nie widze w tym nic dziwnego. Z kolei,
          jesli dobrze zrozumialem twoja liste, pewna jednak czesc funduszy
          jest pozyskiwana od prywatnych sponsorow, co prawda po znajomosci,
          ale to juz wybor prywatnych firm. Lepiej zeby inwestorow "po
          znajomosci" znalezc, niz nie znalezc zadnego, byle kase dawali.

          Co do wysokosci nakladow na zuzel, jego elitarnosci - sam nie jestem
          jego zwolennikiem, a wolalbym, zeby te pieniadze szly na latanie
          dziur, jednak zaraz uslysze glosy tych, ktorzy samochodow nie maja, i
          woleliby np. na przedszkola wydawac, bo przeciez samochody maja tylko
          niektorzy. Z kolei ja dzieciakow nie mam, wiec po co wydawac na
          przeszkola? Potrzeby mieszkancow sa rozne, i to, ze jeden z drugim
          nie zalicza sie do tej czy tamtej grupy, to nie mozna go olewac,
          uwzglednic trzeba potrzeby wszystkich mieszkancow, a nie tylko
          wybranych. Pozostaje kwestia wyczucia proporcji... co do tych sie nie
          wypowiadam, bo nawet nie wiem, ile idzie na sama stal...
          • blic Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 07.05.10, 17:21
            zetkaf napisał:

            > Potrzeby mieszkancow sa rozne, i to, ze jeden z drugim
            > nie zalicza sie do tej czy tamtej grupy, to nie mozna go olewac,
            > uwzglednic trzeba potrzeby wszystkich mieszkancow

            Utrzymanie dróg i finansowanie edukacji nie wykluczają się i nie stanowią
            barykady pomiędzy dwoma obozami.
            Nie dlatego, że oba obozy mają ogromny zbiór wspólny, ale dlatego, że obie
            działalności są inwestycjami.
            Sport w ogóle też można traktować jako inwestycję - jako promocja zdrowego trybu
            życia. Żużel (i lotnictwo) jednak się do nich nijak nie mogą zaliczyć.
            Ergo, są konsumpcją, kiełbasą wyborczą. Jędrzejczak dobrze wie co robi.
            • zetkaf Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 07.05.10, 18:46
              > Utrzymanie dróg i finansowanie edukacji nie wykluczają się
              Wykluczaja sie z jednego powodu - wszystko kosztuje, a ilosc
              pieniedzy jest ograniczona. Wiec zeby dac jednym wiecej, drugim
              trzeba dac mniej. Pieniadze ktore obecnie ida na przedszkola mozna by
              wydac na drogi - i JA bylbym szczesliwy. Ale ci co maja dzieci,
              nie...

              > że obie działalności są inwestycjami.
              No juz glupszego tekstu nie slyszalem. UTRZYMANIE czegos jest
              INWESTYCJA? Inwestycja jest postawienie CEA, zbudowanie nowego
              przedszkola, zbudowanie nowej drogi. Ich utrzymanie to koszty
              EKSPLOATACJI, a NIE INWESTYCJI.

              > Żużel (i lotnictwo) jednak się do nich nijak nie mogą zaliczyć.
              No oczywiscie, podobnie WSZELKIE kluby sportowe to raczej ROZRYWKA,
              niz sport w znaczeniu zdrowego stylu zycia. Bo co ze zdrowego stylu
              zycia jest w ogladaniu jak ktos sie poci? ;)


              > Ergo, są konsumpcją, kiełbasą wyborczą.
              Przedszkola, utrzymanie drog - to wszystko jest KONSUMPCJA.
              A wlasnie taki jest cel miasta, zeby WYPELNIAC CZESCIOWO POTRZEBY
              MIESZKANCOW - w kwestii przedszkoli, rozrywki, drog, itp.

              > Jędrzejczak dobrze wie co robi.
              Co by Jedrzejczak nie zrobil, to zawsze mozna to nazwac kielbasa
              wyborcza ;)
              • blic Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 07.05.10, 22:33
                zetkaf napisał:

                > Przedszkola, utrzymanie drog - to wszystko jest KONSUMPCJA.

                Jestem w dobrym nastroju, więc wytłumaczę Ci bardziej rozwlekle.
                "Inwestycja" jest słowem, które może mieć różne znaczenia. Zależą one od punktu
                widzenia, bądź skali.
                Z punktu widzenia inżyniera, czy spawacza, być może wyłącznie stawianie gmachu
                jest "inwestycją".
                Z punktu widzenia społeczeństwa tworzenie, utrzymywanie i rozwijanie takich sfer
                jak infrastruktura (w różnych jej odmianach) i edukacja ludności to inwestycje.
                Liczę na Twoją domyślność żeby określić w jaki sposób ostatecznie zwracają się
                one społeczeństwu w ogóle i kasie miejskiej w szczególe.

                Ponadto, poszczególne cele nie wykluczają się ponieważ:
                - (powtórzę to, co byłeś łaskawy zignorować) osoby posiadające samochody są też
                często osobami będącymi rodzicami,
                - wszystkie są inwestycjami, które przekładają się na jakość życia wszystkich
                mieszkańców miasta - np. osoba nie zainteresowana stanem dróg musiałaby nie
                tylko nie posiadać pojazdu, ale również np. nie korzystać z komunikacji
                miejskiej, pogotowia, taksówek itd. i w dodatku nie mieć krewnych lub znajomych
                z pojazdem. Podobne przełożenie, aczkolwiek w niektórych przypadkach być może
                mniej bezpośrednie, ma edukacja.
                Ergo, konieczność sfinansowania jednej, nawet kosztem przesunięcia drugiej na
                późniejszy termin, jest zrozumiała dla wszystkich. W przeciwieństwie do
                wydawania na cele wyraźnie konsumpcyjne.

                > A wlasnie taki jest cel miasta, zeby WYPELNIAC CZESCIOWO POTRZEBY
                > MIESZKANCOW - w kwestii przedszkoli, rozrywki, drog, itp.

                Nie narodził się jeszcze taki, który mógłby zdefiniować "cel" istnienia miasta.
                Można jednak bardzo precyzyjnie określić różnicę między inwestycją a konsumpcją
                w skali miasta.
                Zdarzają się oczywiście przypadki graniczne, pozostające w nieostrej,
                przejściowej sferze, takiej jak np. kultura, aczkolwiek również jej wartość może
                być oszacowana całkiem skutecznie jeśli weźmie się pod uwagę np. wpływ
                wystawienia na kulturę na ogólną kreatywność społeczeństwa. To jednak już
                całkiem inna dyskusja, której nie podejmuję się prowadzić.
                Sport masowy wbrew pozorom znacznie bardziej pasuje do zbioru o nazwie
                "inwestycja", bowiem promuje zdrowy tryb życia. Żużel (i lotnictwo) jednak już
                niespecjalnie. Mam nadzieję, że wiesz dlaczego i pamiętasz, że cały czas mowa o
                wielkim organiźmie jakim jest społeczeństwo miasta, a być może raczej regionu.

                > > Jędrzejczak dobrze wie co robi.
                > Co by Jedrzejczak nie zrobil, to zawsze mozna to nazwac kielbasa
                > wyborcza ;)

                W swojej pierwszej kadencji Jędrzejczak dopilnował przebudowy dróg na Górczynie.
                Mógł się tym chwalić, co mogło być nie w smak jego oponentom, niemniej jednak
                ciężko było mu zarzucać gigantomanię i zbytkowność - a to są właśnie cechy
                kiełbasy wyborczej jak ją rozumiem.
                • zetkaf Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 08.05.10, 17:15
                  > Ponadto, poszczególne cele nie wykluczają się ponieważ:
                  > - (powtórzę to, co byłeś łaskawy zignorować) osoby posiadające
                  > samochody są też często osobami będącymi rodzicami,
                  potrzeby dwie, a podatek jeden - wiec trzeba go dzielic na pol, i tu
                  jest problem. Szkoda, ze nie potrafisz, zrozumiec tak elementarnej
                  rzeczy, ze ilosc pieniedzy jest ograniczona, wiec trzeba znalezc
                  jakis kompromis, a nie dawac kazdemu wedlug checi...

                  > - wszystkie są inwestycjami, które przekładają się na jakość życia
                  Wiesz, naciagajac, to wszystko mozna sobie pod inwestycje
                  podciagnac... np. kupienie szyneczki z Francji zamiast kielbasy ;)

                  > Ergo, konieczność sfinansowania jednej, nawet kosztem przesunięcia
                  > drugiej na późniejszy termin, jest zrozumiała dla wszystkich.
                  No wlasnie w tym jest problem - jak dlugo mozna odkladac? Co z tymi,
                  ktorzy ponosza konsekwencje przelozenia? Czy sa oni gorsi od tych,
                  ktorych potrzeb sie nie przeklada?

                  > W przeciwieństwie do
                  > wydawania na cele wyraźnie konsumpcyjne.
                  Czy uwazasz sport za cel tylko konsumpcyjny? Prestiz miasta to tez
                  jakas inwestycja, zadowolenie mieszkancow tez...

                  > Nie narodził się jeszcze taki, który mógłby zdefiniować "cel"
                  > istnienia miasta.
                  Moze po prostu nie potrafisz zrozumiec, po co ludzie mieszkaja w
                  miescie, zamiast w porozrzucanych co kilometr szalasach?


                  > Można jednak bardzo precyzyjnie określić różnicę między inwestycją
                  > a konsumpcją w skali miasta.
                  W szczegolnosci, gdy uznaje sie tylko wylacznie swoje zdanie - gdy
                  probujesz uwzglednic potrzeby innych, granice sie zacieraja..

                  > Sport masowy wbrew pozorom znacznie bardziej pasuje do zbioru o
                  > nazwie "inwestycja", bowiem promuje zdrowy tryb życia.
                  Z inwestycja sie zgodze, z promocja zdrowego trybu zycia juz nie. Czy
                  za zdrowy styl zycia uwazasz np. ogladanie meczu w tv, z paczka
                  chipsow w jednej i piwem w drugiej rece?


                  > Żużel (i lotnictwo) jednak już niespecjalnie.
                  A zuzel to nie sport masowy? Co rozumiesz pod pojeciem "sport
                  masowy"? Jesli np. ogolnomiejski bieg - to faktycznie, masz racje z
                  ta promocja zdrowego stylu zycia, itp. Ale tego jest jedna, dwie
                  imprezy rocznie! Ciezko to nazwac wielkimi kosztami... Jesli to
                  jednak imprezy dla mas, pilka nozna, zuzel - to to jest inwestycja,
                  ale zupelnie inaczej ukierunkowana...

                  > W swojej pierwszej kadencji Jędrzejczak dopilnował przebudowy dróg
                  > na Górczynie
                  No ewidentna kielbasa dla Gorczynian, przeciez nie robil tego dla
                  dobra miasta, ale zeby elektorat zdobyc ;)


                  > ciężko było mu zarzucać gigantomanię i zbytkowność - a to są
                  > właśnie cechy kiełbasy wyborczej jak ją rozumiem.
                  Ciekawe, czemu mowi sie o KIELBASIE, a nie np. szyneczce wyborczej?
                  Bo tansza? Bo mniej zbytkowna, wiec mniejsze koszty?
                  Kielbasa wyborcza mozesz nazwac granie pod publiczke - ludzie chca
                  drog, to robimy drogi, chca przedszkoli - robimy przedszkola.
                  Jakkolwiek bym nie lubil Jedrzejczaka za jego bute, to musze mu
                  przyznac - ten czlowiek ma jakas wizje, i pier... co chce
                  spoleczenstwo, on konsekwentnie wdraza ta wizje, bez wzgledu na lud,
                  ktory chce kielbasy. Mozna dyskutowac o slusznosci tej wizji, ale
                  zdecydowanie ciezko nazwac kielbasa wyborcza to, ze prezydent wdraza
                  swoja wizje, zamiast sluchac spoleczenstwa. Ale jak ktos sie uprze,
                  to definicje kielbasy zmieni, nawet kielbase z warzyw wymysli, byle
                  tylko kogos oczernic...
                  • blic Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 08.05.10, 17:49
                    zetkaf napisał:

                    > Szkoda, ze nie potrafisz, zrozumiec tak elementarnej
                    > rzeczy, ze ilosc pieniedzy jest ograniczona

                    Czy na pewno przeczytałeś co napisałem wcześniej do końca?

                    > Co z tymi,
                    > ktorzy ponosza konsekwencje przelozenia? Czy sa oni gorsi od tych,
                    > ktorych potrzeb sie nie przeklada?

                    W przypadku zmotoryzowanych rodziców grozi to zapewne rozdwojeniem jaźni.

                    > Czy uwazasz sport za cel tylko konsumpcyjny?

                    Rozumiem, że przez "sport" rozumiesz tylko żużel (i lotnictwo, oczywiście).

                    > Moze po prostu nie potrafisz zrozumiec, po co ludzie mieszkaja w
                    > miescie, zamiast w porozrzucanych co kilometr szalasach?

                    Z Twojej wypowiedzi wynika tylko tyle, że chcesz sobie podnieść samopoczucie
                    kosztem rozmówcy.
                    Nie widzę w niej jednak defnicji "celu" istnienia miasta.
                    Takowa nie istnieje. Ty jednak zdajesz się tego nie wiedzieć.
                    • zetkaf Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 08.05.10, 17:59
                      > > Czy uwazasz sport za cel tylko konsumpcyjny?
                      > Rozumiem, że przez "sport" rozumiesz tylko żużel (i lotnictwo,
                      > oczywiście).
                      Szkoda, ze nie jestem takim gieniusiem, jak ty, ze tak dobrze nie
                      rozumiem swoich mysli, jak ty moich...
                      bo to nie ja zaczalem o lotnictwie, pod pojeciem sport rozumiem sport
                      wszelaki, i to ja dorzucilem do dyskusji pilke nozna...
                      ale skoro ty rozumiesz lepiej...

                      > Z Twojej wypowiedzi wynika tylko tyle, że chcesz sobie podnieść
                      > samopoczucie kosztem rozmówcy.
                      A ty zrobic z siebie geniusza, ktory wie lepiej, co mialem na mysli?

                      > Nie widzę w niej jednak defnicji "celu" istnienia miasta.
                      definicji, czy celu? Bo to dwie rozne sprawy... "definicja celu
                      czegos" to jakis slowotok, a ja poruszylem kwestie powodow, dla
                      ktorych ludzie wymyslili cos takiego jak miasto, a co do definicji to
                      ty sie uparles...

                      > Takowa nie istnieje. Ty jednak zdajesz się tego nie wiedzieć.
                      Nie ja poruszylem temat definicji celu miasta... nie sugerujesz
                      jednak, ze nie ma powodow czy przyczyn, dla ktorych ludzie stworzyli
                      miasto, a nie porozrzucane samotnie lepianki? Chyba jakis powod
                      takiego zachowania byl? Czy bedziesz go negowal?
                      • blic Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 10.05.10, 18:22
                        zetkaf napisał:

                        > > Nie widzę w niej jednak defnicji "celu" istnienia miasta.
                        > definicji, czy celu? Bo to dwie rozne sprawy... "definicja celu
                        > czegos" to jakis slowotok

                        Ciekawe podejście do sprawy. Nie zmienia faktu, że "Nie narodził
                        się jeszcze taki, który mógłby zdefiniować "cel" istnienia miasta.
                        ".

                        > a ja poruszylem kwestie powodow, dla
                        > ktorych ludzie wymyslili cos takiego jak miasto

                        Uważasz, że miasta zostały "wymyślone" przez kogoś?

                        > nie sugerujesz
                        > jednak, ze nie ma powodow czy przyczyn, dla ktorych ludzie
                        > stworzyli miasto, a nie porozrzucane samotnie lepianki?

                        Zazwyczaj za przeciwieństwo miasta uchodzi wieś. Całkiem możliwe, że
                        mieszkańcy wsi mogliby się obrazić za te "lepianki".

                        Próbujesz tworzyć konstrukty myślowe nt. "celu" istnienia miasta i
                        chwali Ci się, że się starasz.
                        Być może, gdybyś pokombinował dłużej doszedłbyś do wniosku,
                        że "funkcje", które spełniają miasta (w przeciwieństwie do obszarów
                        pozamiejskich) są niemożliwe do jednoznacznego i precyzyjnego
                        określenia.
                        "Cel" zaś w ogóle nie istnieje, ponieważ zakłada ścisłą planowość.
                        Tymczasem takowa pojawiała się w historii społeczeństw raczej
                        incydentalnie. (Niezależnie od tego, że z punktu widzenia życia
                        jednego człowieka mogłoby się to wydawać całą wiecznością.)

                        Ba, nie ma wręcz pewności co do definicji samego miasta, ponieważ
                        jest zbyt wiele sfer/obszarów, które są niejasne i przejściowe.

                        No i wsio. Nie mam czasu na więcej. :)
                        • zetkaf Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 10.05.10, 18:38
                          > Ciekawe podejście do sprawy. Nie zmienia faktu, że "Nie narodził
                          > się jeszcze taki, który mógłby zdefiniować "cel" istnienia miasta.
                          >
                          ".
                          Nie narodzil sie jeszcze taki, co by wymyslil Konstwyanywmjankwe, i
                          jej cel ;)
                          ps. nie pytaj mnie, co to, przeciez mowie, ze nikt tego jeszcze nie
                          wymyslil ;)

                          > Uważasz, że miasta zostały "wymyślone" przez kogoś?
                          Nie, powstaly samoistnie - ale... czy bez powodu?
                          Moze skup sie na idei, a nie na slowach?

                          > Zazwyczaj za przeciwieństwo miasta uchodzi wieś.
                          Nie, to jeszcze nie przeciwienstwo, a jedynie stan posredni...

                          > Całkiem możliwe, że
                          > mieszkańcy wsi mogliby się obrazić za te "lepianki".
                          Chyba na ciebie, ze uwazasz, ze wiejskie domki to lepianki ;)

                          > "Cel" zaś w ogóle nie istnieje, ponieważ zakłada ścisłą planowość.
                          Wiec zeby sie czepic slowka, zmienisz totalnie watek dyskusji, bo
                          "funkcja", a nie "cel"? To jak masz sie czepiac, to moze jeszcze
                          rownanie "funkcji" wyznaczysz?
            • danny_boy Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 08.05.10, 00:53
              > jako promocja zdrowego trybu życia. Żużel (i lotnictwo) jednak się
              > do nich nijak nie mogą zaliczyć.
              A może szachy i boks się zaliczają?
              • blic Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 08.05.10, 13:57
                danny_boy napisał:

                > A może szachy i boks się zaliczają?

                Zakładam, że subtelnie żartujesz. Podejmę jednak rękawicę.

                Tak się zabawnie składa, że gra w szachy jest uznana za doskonałą metodę ćwiczenia umysłu i jest nawet inicjatywa wprowadzenia szachów jako stałego przedmiotu w szkole. Być może warto.

                Na boksie się nie znam. Mogę tylko założyć, że wymaga więcej ćwiczeń fizycznych od żużla, tudzież, znacznie więcej ludzi może z takich ćwiczeń skorzystać.

                SD, bardzo lubię żużel.
                • danny_boy Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 08.05.10, 16:47
                  > Zakładam, że subtelnie żartujesz
                  Nie żartuję. Szachy czy brydż są dyscypliną tylko umysłową. W żaden sposób nie rozwijają fizycznie. Jako dzieciak towarzyszyłem czasami ojcu na turniejach i jedyne co zapamiętałem to kłęby dymu nad stolikami. Gdy na studiach chciałem trochę pograć w brydża, to zawsze byłem zniechęcany smrodem dymu, w szachy i warcaby znalazłem jeszcze parę osób niepalących. Co do „przymusu” szachów w szkołach, to słyszę od lat o takich pomysłach. Nie ma ani promocji sportów umysłowych, ani fizycznych w szkołach. Godziny w-fu są obcinane, a nauczyciele przyjmują każde usprawiedliwienie, jak bachory nie chcą łazić na w-f.

                  Co do ćwiczeń fizycznych w boksie i żużlu, to przygotowanie jest podobne (siłownia, basen, różne „dorywcze” sporty). Żużlowiec jest o wiele bardziej narażony na przeciążenia (upadki, manewrowanie) niż podskakujący bokser - zobacz sobie czasami jaką ekwilibrystykę potrafi uprawiać Gollob na torze. Zresztą większość żużlowców jeździ na motocrosie, a tam już w ogóle nie wyobrażam sobie jazdy bez kompleksowego przygotowania fizycznego.
                  • blic Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 08.05.10, 17:37
                    Ciężko mi dyskutować ze czyimiś wspomnieniami z dzieciństwa i ogólną mizerią
                    polskiej edukacji.
                    Nie zmienia to mojego zdania co do idei inwestycji i konsumpcji w skali miasta.
                    Boksu nie będę bronić.
                    Nie widzę też możliwości aby dzieciaki, natchnione przez swoich idoli, nagle
                    zaczęły "uprawiać" żużel na podwórkowych boiskach.
                    • zetkaf Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 08.05.10, 17:55
                      > Ciężko mi dyskutować ze czyimiś wspomnieniami z dzieciństwa
                      Jaka piekna retoryka... czy takim drobnym, zlosliwym komentarzem
                      probujesz wmowic, ze szachy czy brydz promuja zdrowy styl zycia?

                      > Nie widzę też możliwości aby dzieciaki, natchnione przez swoich
                      > idoli, nagle zaczęły "uprawiać" żużel na podwórkowych boiskach.
                      A widzisz, te dzieciaki bardzo czesto, zamiast chipsy i piwo przed
                      telewizorem, to potem jezdza motocyklami na zloty, tez piwo, ale bez
                      czipsow i na swiezym powietrzu. Bo w Gorzowie, miescie zuzla, jest
                      tez wyjatkowo duzo motocyklistow... ale co tam, zuzel smierdzi, a
                      szachy i brydz to promocja zdrowego stylu zycia...

                      Wiesz, wspomnien z dziecinstwa nie mam, ale mi tez brydz jakos silnie
                      kojarzy sie z dymem papierosowym...
                      • blic Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 10.05.10, 18:07
                        zetkaf napisał:

                        > > Ciężko mi dyskutować ze czyimiś wspomnieniami z dzieciństwa
                        > Jaka piekna retoryka... czy takim drobnym, zlosliwym komentarzem
                        > probujesz wmowic, ze szachy czy brydz promuja zdrowy styl zycia?

                        Wskaż konkretnie, w którym miejscu moja wypowiedź jest złośliwa.
                    • danny_boy Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 09.05.10, 20:42
                      > Nie widzę też możliwości aby dzieciaki, natchnione przez swoich
                      > idoli, nagle zaczęły "uprawiać" żużel na podwórkowych boiskach.
                      A ja właśnie „uprawiałem” żużel z wieloma innymi dzieciakami na osiedlu. Nie na motocyklach, tylko na rowerach, a dla równowagi Wyścig Pokoju uprawiało się kapslami.
                      • blic Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 10.05.10, 18:06
                        danny_boy napisał:

                        > A ja właśnie „uprawiałem” żużel z wieloma innymi dzieciakami

                        No. Czekałem na ten argument.
                        Też "uprawiałem". :)
                        Cóż, touche!
                        • Gość: gorzowianin Re: IP: *.gorzow.mm.pl 07.01.11, 16:39
                          gorzow.gazeta.pl/gorzow/1,35211,8916787,Kasa_miala_isc_na_prad_i_wode__A_poszla_na_zuzlowego.html
                          Czy ktoś wierzy że w Gorzowie było inaczej?

                          W końcu 6 mln kary za CEA wyparowało, kilka mln z parkingu pod filharmonię wyparowało, wcześniej były setki tys. dotacji rocznie na młodzież, dotacje dla OSiR na utrzymanie stadionu.

                          Stąd kasa na Gollobów i innych gwiazdorów .... Zabawa dwóch PZPRowców miejskimi pieniędzmi z idiotami zamieszkującymi Gorzów (ELITĄ Z GORZOWA) w kotka i myszkę i w strzyżenie baranów.

                          Ale najważniejsze, 2011,2012,2013 należą do KSSG :) tym razem na pewno będzie wreszcie 5 miejsce w najsilniejszej lidze świata, a w październiku staniemy się stolicą żużla w Galaktyce. :)
                          • Gość: niunia Re: IP: *.gorzow.mm.pl 07.01.11, 22:06
                            Tu na tym forum ktoś napisał,że "nie o żużel tu chodzi,o sport i kibiców,a chodzi o biznes, taki co zowie się biznes club"!Czy wiecie o co chodzi w tej wypowiedzi?Bo ja nie kumam.Przecież prezydent -jak mówi-tak pragnie dobrze dla gorzowian ,dlaczego więc wszyscy wieszają na nim psy?A co ma wspólnego z żużlem biznes,czy to chodzi o speedway-biznesclub i tych wiernych,bezinteresownych sponsorów?
                            • e_werty Re: 07.01.11, 23:53
                              wszyscy wieszają na nim psy

                              ... zima jest a psów bezdomnych w Miescie sporo. A Prezio kocha obszczymurków...
                • zetkaf Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 08.05.10, 17:22
                  > > A może szachy i boks się zaliczają?
                  > Zakładam, że subtelnie żartujesz. Podejmę jednak rękawicę.
                  > Tak się zabawnie składa, że gra w szachy
                  > st uznana za doskonałą metodę ćwiczenia umysłu
                  A jak to ma sie do zdrowego stylu zycia? Czyzbys probowal zmienic
                  temat, bo niewygodny?

                  > Na boksie się nie znam. Mogę tylko założyć, że wymaga więcej
                  > ćwiczeń fizycznych od żużla, tudzież, znacznie więcej ludzi może z
                  > takich ćwiczeń skorzystać.
                  Powoduje tez wieksze obrazenia. Poza tym, widze, ze nie doceniasz
                  wyscigow - niby nie wymagaja wysilku, ale...
                  Jednym z kryteriow oceniania zdrowia i wysportowania czlowieka, jest
                  jego puls spoczynkowy. Kazdy lekarz ci powie, ze sportowcy maja o
                  wiele mniejsze tetno i cisnienie w trakcie odpoczynku, niz ludzie
                  niewysportowani. Wynika to z tego, ze serce szybciej i mocniej bic
                  nie moze, a przeciez sportowiec musi w trakcie wysilku dostarczyc
                  organizmowi znacznie wiecej tlenu, niz zwykly czlowiek w pracy. Wiec
                  organizm sie odpowiednio doregulowuje, no, ale w trakcie odpoczynku
                  sportowiec potrzebuje nie 20%, jak zwykly czlowiek, ale np. 10%
                  maksymalnej ilosci tlenu.
                  Do czego zmierzam? A no ze najnizsze odnotowane tetno spoczynkowe,
                  bodajze 28 uderzen na minute, mial... kierowca formuly 1. Zapewne
                  wedlug ciebie kierowanie formula 1, to ledwie ciut wiekszy wysilek,
                  niz wyscigi zuzlowe, daleko mu do boksu? Jak widac, niekoniecznie...
                  • blic Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 08.05.10, 17:38
                    zetkaf napisał:

                    > A jak to ma sie do zdrowego stylu zycia? Czyzbys probowal zmienic
                    > temat, bo niewygodny?

                    To nie ja zacząłem o szachach. Podejmuję tylko rozmowę. W dodatku nie z Tobą,
                    więc wtrącasz się między kieliszek i zakąskę.

                    > Zapewne wedlug ciebie kierowanie formula 1, to ledwie ciut wiekszy
                    > wysilek, niz wyscigi zuzlowe

                    Zmierzam do tego, że nie przekłada się to jednoznacznie na aktywność wśród
                    młodych mas. W przeciwieństwie do takiej np. piłki nożnej. Każdy, kto za młodu
                    zaczął kopać piłkę wcielając się przy tym w Bońka zrozumie to natychmiast.
                    • zetkaf Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 08.05.10, 17:51
                      > > A jak to ma sie do zdrowego stylu zycia? Czyzbys probowal zmienic
                      > > temat, bo niewygodny?
                      > To nie ja zacząłem o szachach.
                      Nie, ty zaczales o sporcie jako promowaniu zdrowego stylu zycia. Wiec
                      ktos przytoczyl przyklad sportu, szachow, i pyta, gdzie tu promocja
                      zdrowego stylu zycia. Wiec ja tez pytam: GDZIE? i nie mow o wysilku
                      umyslowym, my pytamy, gdzie promocja zdrowego stylu zycia?

                      > W dodatku nie z Tobą,
                      > więc wtrącasz się między kieliszek i zakąskę.
                      Przepraszam, ale prowadzisz rozmowe na PUBLICZNYM FORUM, wiec nie
                      odrzucaj niewygodnego oponenta, gdy brak ci argumentow. Jak sie nie
                      podoba, to sie prywatnie umow na rozmowe z dannym, to ci sie nie bede
                      wtracal...

                      > Zmierzam do tego, że nie przekłada się to jednoznacznie na
                      > aktywność wśród młodych mas. W przeciwieństwie do takiej np. piłki
                      > nożnej. Każdy, kto za młodu
                      > zaczął kopać piłkę wcielając się przy tym w Bońka zrozumie to
                      > natychmiast.
                      Taaa, szczegolnie ci z piwkiem i chipsami przed telewizorem... i te
                      dzieci, ktore coraz czesciej kombinuja, jak tu sobie zwolnienie z wf-
                      u zalatwic... popytaj nauczycieli wf-u, to sie dowiesz, jaki procent
                      dzieciakow chce byc teraz kolejnym Bonkiem... chyba tym Bonkiem
                      wspolczesnym, dzialaczem z wielkim portfelem ;)
                      • blic Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 10.05.10, 18:11
                        zetkaf napisał:

                        > przyklad sportu, szachow

                        Przytaczanie przykładu szachów jako sportu w kontekście zdrowego
                        trybu życia mogę co najwyżej potraktować jako żart i w takim
                        nastroju podywagować sobie trochę na ów zmieniony temat. Dygresja
                        taka.

                        > Wiec ja tez pytam: GDZIE?

                        Poluźnij sobie kołnierzyk. :P
                        • zetkaf Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 10.05.10, 18:39
                          > Przytaczanie przykładu szachów jako sportu w kontekście zdrowego
                          > trybu życia mogę co najwyżej potraktować jako żart
                          albo... kontrargument? Ale zauwazylem, ze jak nie masz nic do
                          powiedzenia, to w osmieszanie uciekasz..

                          > > Wiec ja tez pytam: GDZIE?
                          > Poluźnij sobie kołnierzyk. :P
                          Aha, znowu zart, jak nie masz nic do powiedzenia?
                          Jak na tym poziomie ma sie toczyc dyskusja, to moze ja skonczmy...
    • Gość: kibic A ty co maxcwellu zazdrościsz IP: *.pl 08.05.10, 16:07
      że nie dostałeś sie do koryta ?
    • Gość: j.c.maxwell Zaraza rozlazła się na inne kluby IP: 83.17.63.* 11.05.10, 14:44
      forum.gazetalubuska.pl/index.php?showtopic=49555&view=getnewpost

      Przypominam że prezesem Okręgowego ZPRP jest Jan Kochanowski - SLD.

      A więc znów widać. Pieniądze przekazywane przez miasto ZAWSZE są
      rozkradane przez "działaczy" ze znanej wszystkim partii.

      Różnica tylko w wysokości kwot. Jednym z przekrętów starczy na
      waciki, innym na cygara.
      • Gość: Adas Maxcwell napisał IP: 64.20.51.* 11.05.10, 14:57
        A więc znów widać. Pieniądze przekazywane przez miasto ZAWSZE są
        > rozkradane przez "działaczy" ze znanej wszystkim partii.
        Mam nadzieje że posiadasz pieniążki na adwokata maxcwellu
        • Gość: j.c.maxwell Zagrzeję KOJO dla Jędrzejczaka :) IP: 150.254.196.* 13.05.10, 17:19
          www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100506/POWIAT04/830021242
          Koniec sporu miasta z firmą, która budowała przedszkole w Gorzowie

          Znamy finał sporu pomiędzy miastem a firmą Interbud-West o setki tysięcy
          złotych. Dopłacimy budowlanym za postawienie przedszkola, ale mniej, niż
          chcieli. Wczoraj policzyliśmy, ile zaoszczędziliśmy
          .

          Prezydent Tadeusz Jędrzejczak i jego urzędnicy przekonywali, że firma
          budowlana ma prawo żądać 285 tys. zł
          dodatkowych pieniędzy. Po proteście
          radnych eksperci doliczyli się tylko nieco ponad 217 tys. należności.

          Konflikt wybuchł pod koniec minionego roku, ale został rozwiązany dopiero teraz.
          - Potwierdzam, że otrzymaliśmy już decyzję, która kończy spór. Nie będziemy
          się od niej odwoływać
          - usłyszeliśmy wczoraj od rzeczniczki magistratu
          Jolanty Cieśli.

          Chcieli więcej

          Przypomnijmy: chodzi o dodatkowe pieniądze, jakich zażądała firma
          Interbud-West, która na Górczynie budowała nowe przedszkole. W
          październiku prezydent Tadeusz Jędrzejczak poprosił radnych o zgodę na
          zamrożenie na ten cel w sumie 347 tys. zł. 270 tys. miały kosztować dodatkowe
          roboty, 15 tys. wyposażenie kuchni i na sprzęt komputerowy, a za 61 tys. zł
          mieliśmy odkupić od budowlanych stare płyty betonowe, które robiły za tymczasową
          uliczkę. Radni zgodzili się tylko na ten ostatni wydatek. Reszty nie chcieli
          wypłacić. - Skoro firma zgodziła się na prace w trybie zaprojektuj i wybuduj, to
          wiedziała, co trzeba zrobić zanim ruszyła z pracami i nie ma mowy o płaceniu za
          roboty dodatkowe - grzmieli radni PO, którzy jako pierwsi zwrócili uwagę na tę
          sprawę.

          Prezydent tłumaczył, że to spółka ma rację, prawo jest po jej stronie, a
          pieniądze trzeba wypłacić. Rady Robert Surowiec nie mógł się nadziwić. - Miasto
          i jego najważniejsi urzędnicy, zamiast starać się jak najostrożniej wydawać
          pieniądze z budżetu, sami nalegają, by wydać więcej! - mówił nam wtedy.

          I to jest kluczowy akapit. Prezydent miasta po takim stwierdzeniu - w
          cywilizowanym kraju byłby wsadzony z torbą Lidla do pudła a potem wywieziony do
          Guantanamo. To tak jakby zawodnik klubu X w meczu przeciwko Y grał dla Y. TJ
          "strażnik mienia miejskiego" w sprawie miasto-firma kumpla trzyma stronę kumpla.
          RIO w Zielonej Górze nie reaguje...... Ciekawe że za czasów Synowca TJ nasyłał
          RIO na "Pergo" Gorzów. Ciekawe .... przygotowywał grunt pod Władka...

          Wiceprezydent Urszula Stolarska na wspólnej z Interbudem konferencji
          przestrzegła wtedy radę, że za blokowanie wypłaty firma może nas podać do sądu
          (wcześniej już urząd wypłacił jej dodatkowo 129 tys. zł). Podczas sesji
          przekonywała też, że koszty ewentualnego postępowania rozjemczego mogą być
          bardzo duże.

          Pomimo tego radni nie zgodzili się na przekazanie budowlanym dodatkowych 285
          tys. zł i sprawa faktycznie trafiła do mediatora.

          Koniec sporu

          Wiemy, że zakończył on już swoją pracę. W sumie zarządził od miasta na rzecz
          firmy dokładnie... 217 tys. zł. Dodatkowo magistrat i Interbud musieli zapłacić
          mu po 6,1 tys. zł za ekspertyzę. Szybki rachunek: zamiast 285 tys. zł (tyle było
          w uchwale) zapłaciliśmy więc 223 tys. zł (z pensją fachowca włącznie). Czyli
          budżet zaoszczędził ponad 60 tys. zł!
          :))))))))))))))))))))))))))))) - To
          najlepszy dowód, że mieliśmy sporo racji, a prezydent się mylił. A pamiętam, jak
          szydził z naszego uporu i kpił z nas w mediach - mówiła nam wczoraj, nie kryjąc
          satysfakcji, szefowa rady Krystyna Sibińska.

          Co na to sam prezydent? Był nieosiągalny, bo jest w Chinach. Rzeczniczka
          J. Cieśla powiedziała nam: - Cieszymy się, że jest porozumienie i
          zaoszczędziliśmy nieco pieniędzy.

          Stara prukwo. Oddawaj ze swoich.

          Niespecjalnie rozmowny był prezes firmy Jerzy Bruszewski. - Czy będziecie się
          państwo odwoływać? Czy decyzja rozjemcy was zadowala? - zapytaliśmy go wczoraj.
          - Proszę zadać to pytanie miastu - odpowiedział. - Zadaliśmy, oni nie zamierzają
          dalej walczyć - usłyszał od nas. - My także - skwitował.

          K. Sibińska nie ukrywała, że żałuje, iż do mediacji trafiła akurat taka kwota. -
          Wiem, że wyliczenia budowlanych przekraczały 400 tys. zł. Kto wie, ile by z tego
          wybronili przed ekspertami - myślała głośno.

          Udało nam się skontaktować z Janem Zambrzyckim z prestiżowego Stowarzyszenia
          Inżynierów Doradców i Rzeczoznawców. To on rozsądzał gorzowski spór. Nie chciał
          zdradzić żadnych szczegółów sprawy. Powiedział tylko, że w całej Polsce jest
          podobnych sporów mnóstwo więc on i jego koledzy mają dużo pracy. - Miasta
          korzystają z takiej możliwości, bo po pierwsze, mogą zaoszczędzić pieniądze, a
          po drugie, unikają spotkania w sądzie.
    • Gość: falubaz Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów IP: *.gorzow.mm.pl 16.05.10, 21:45
      pieniądze to pikus a falubaz dał w dupe
    • klodawa1952 Re: Sekret "sukcesu" finansowego Stali Gorzów 08.01.11, 08:15
      j.c.maxwell napisał:

      > Kumpel Jędrzejczaka od kielicha chwali się wszem i wobec że ma 135
      > sponsorów, i że ich potrafił załatwić.
      >
      > A oto cała tajemnica sukcesu tego Dyzmy.
      Aleś chłopie wykrył aferę! No no no ?
      Należy poprosić aby kumple od kielicha pisiorków i pokemonków czy innych politruków też po linii nomenklaturowej załatwili sponsorów dla klubu lub jak klubu nie lubią to inwestorów dla Gorzowa.
      Uważaj bo Twoje frustracje weszły w niebezpieczny już dla psychiki zakres.
Pełna wersja